Zagraniczne praktyki i staże – korzyści płynące z uczestnictwa

Wiosenne czwartkowe popołudnie, godzina 15.30. Siedzisz za biurkiem w swojej wymarzonej pracy, kończąc właśnie realizację jednego ze swoich projektów. Rozpiera cię energia, bo wiesz, że dzięki swoim uprzednio zdobytym na zagranicznym stażu doświadczeniom, udało ci się wprowadzić nowatorskie rozwiązania, nierozpowszechnione jeszcze w naszym kraju. W dodatku wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Cieszysz się, że dzięki udziałowi w sześciomiesięcznej praktyce stworzyłeś własną sieć międzynarodowych kontaktów i w każdej chwili możesz liczyć na pomoc swoich przyjaciół z Meksyku, Indii, Australii i innych krajów z całego świata. W ciągu ostatniego miesiąca skype’owałeś z nimi codziennie, rozmawiając nie tylko o sprawach zawodowych. Niezapomniane przeżycia, w które połączyły was na stażu, ciągle wywołują u ciebie radość, ekscytację i spełnienie.

Czując w dłoniach gładki papier broszur, które składasz do teczki, uśmiechasz się sam do siebie, przed oczyma mając wyraźną drogę swojej kariery. Zamykając swoje biuro, słyszysz pochwały przełożonych, co nagle wprawia cię w jeszcze lepszy nastrój.  ,,Jak dobrze, że pojechałem tę praktykę” – szepczesz kolejny raz radośnie do samego siebie…

Udział w zagranicznej praktyce zawodowej niesie ze sobą mnóstwo wymiernych korzyści. Czy zastanawiałeś się kiedyś, co można zyskać wyjeżdżając na kilkumiesięczny stażu odbywany za granicą?

Powszechnie wiadomo, że większość pracodawców w przypadku rekrutacji zwraca szczególną uwagę na doświadczenie kandydata. Uczestnictwo w praktyce, w firmie zlokalizowanej w innym kraju jest bardzo mocnym punktem w CV, a uzyskane umiejętności z pewnością stają się silnym atutem kandydata. Stosując rozwiązania, których nauczysz się podczas praktyki, bez wątpienia otworzysz sobie ścieżkę do awansu, a uznanie pracodawcy w tym przypadku będzie kolejną korzyścią, którą niesie zagraniczny staż.

Praca w środowisku międzynarodowym nieustannie zwiększa świadomość i umiejętność użycia języka obcego. Codzienny kontakt z ludźmi, którzy nie znają twojego języka ojczystego sprawi, że naturalnie i bez wysiłku będziesz w stanie płynnie prowadzić konwersację, a także używać języka obcego ( o ile już tego nie robisz ). Nie należy zapomnieć, że rozmawiając i pracując z innymi ludźmi za granicą, zdobywasz międzynarodową siatkę kontaktów. Nawiązanie nowych znajomości może stanowić mocny punkt oparcia dla przypadku współpracy z zagranicznym przedsiębiorstwem, ponadto jest to niesamowite doświadczenie samo w sobie a zwykła znajomość może przerodzić się w długotrwałą przyjaźń.

A co z organizacją i zarządzaniem czasem? Zagraniczny staż całkowicie umożliwi ci naukę i stosowanie wyspecjalizowanych narzędzi planowania. Poprzez umiejętność organizacji, zwiększysz swoją wydajność i posiądziesz mnóstwo nawyków, niezbędnych do efektywnej pracy i działania.

Praktyka zagraniczna to nie tylko sama praca! Pamiętaj, że będąc w innym kraju, będziesz miał niesamowitą okazję na kontakt z jego kulturą, ludźmi i fantastycznymi miejscami. Kilkumiesięczny pobyt za granicą umożliwi ci odbycie dynamicznych i aktywnych podróży, a to gdzie się wybierzesz, zależeć będzie tylko i wyłącznie od ciebie. Nie zapomnij skosztować przysmaków zagranicznej kuchni.

Sam widzisz, że wybierając się na staż do innego kraju, zyskujesz jedno z najbardziej wartościowych doświadczeń w całym swoim życiu. Zdobyte umiejętności, nawyki, znajomość języka i jego wykorzystanie w praktyce z całą pewnością będą twoim atutem dla wymarzonego pracodawcy. Siatka kontaktów z całego świata umożliwi ci otrzymanie pomocy w każdej sytuacji, a niejednokrotnie także zapewni wyśmienitą zabawę, bo staż za granicą, to nie tylko praca.

Słyszałeś o praktykach Global Talents? Zajrzyj na naszą nową stronę i zainspiruj się!

www.aiesec.com.pl/globaltalents

Wgraj staż w Kompanii Piwowarskiej

Nie trać czasu i graj o staż. Wystarczy przedstawić pracę na określony temat, który znajdziesz na danej stronie http://www.kp.pl/career/wygraj_staz/ !

Masz czas do 31 maja 2014 roku. Nie zastanawiaj się i bierz udział w konkursie! Naprawdę warto 🙂

plakat_kp_final

Rosja

O możliwości wyjazdu na wymianę dowiedziałam się na parę dni przed terminem składania zgłoszeń i zdecydowałam się niemal natychmiast. Jako obszar docelowy wybrałam Europę i długo przebierałam w ofertach Global Citizen. W końcu trafiłam na idealną: 6 tygodni w Sankt Petersburgu. Jedno z najpiękniejszych miast świata na wyciągnięcie ręki- takiej okazji nie można przegapić.

Mój projekt polegał na omawianiu światowych trendów w różnych dziedzinach, m.in. design, turystyka, ekonomia i marketing. Przygotowywaliśmy prezentacje i przedstawialiśmy je na uniwersytetach. Oprócz tego braliśmy udział w konferencjach i zajęciach językowych w szkole.

Udział w projekcie to oczywiście nie tylko praca. Nawet sześć tygodni to niezbyt wiele czasu by zwiedzić tak wspaniałe miasto jak Petersburg. Całe szczęście, że pogoda nam sprzyjała i całe dnie spędzaliśmy spacerując i odkrywając uroki Miasta Carów. Obowiązkowa była też wycieczka do Moskwy i nawet 12 godzin w pociągu nie popsuło nam nastroju.

Najważniejszy element wolontariatu Global Citizen to oczywiście ludzie. Mieszkałam w hostelu, w którym zatrzymywali się studenci z różnych  projektów oraz ci, którzy przyjeżdżali zwiedzać miasto po skończonym wolontariacie w innej części Rosji. Jednak najlepsze towarzystwo na jakie mogłam trafić to ludzie, który razem ze mną współtworzyli projekt „Vision”. Każdy dzień spędzony z nimi oznaczał masę śmiechu i dobrej zabawy, a najlepsze chwile to dzielenie się opowieściami, nauka słówek w różnych językach i próbowanie tradycyjnych potraw.

Wolontariat wakacyjny to idealna okazja by poznać siebie z trochę innej strony. Zderzenie z inną kulturą i różnymi ludźmi sprawia, że zaczynamy postrzegać niektóre rzeczy w zupełnie odmienny sposób. To chyba największa korzyść jaką można osiągnąć biorąc udział w GLOBAL CITIZEN.

photo1

RED BULL RYZYK FIZYK

TEORIA ZMIERZY SIĘ Z LOTNĄ PRAKTYKĄ!

Red Bull Ryzyk Fizyk, Politechnika Poznańska, Centrum Wykładowe, ul. Piotrowo 2 21 maja na Politechnice Poznańskiej o godzinie 17:15 odbędzie się kolejny wykład z serii Red Bull Ryzyk Fizyk. W Auli Magna będzie można wziąć udział w zajęciach poświęconych wytłumaczeniu zaskakujących zachowań samolotów sportowych podczas startów w zawodach powietrznych. W rolę prowadzących wcielą się zawodowy pilot, uczestnik wyścigów Red Bull Air Race – Łukasz Czepiela, który omówi kwestie praktyczne oraz przedstawiciel świata nauki – dr inż. Adam Sieradzki z Instytutu Fizyki Politechniki Wrocławskiej.

W takcie wykładu Red Bull Ryzyk Fizyk podejmowane są próby wytłumaczenia zjawisk występujących w sporcie, które wzbudzają podziw a zarazem pytanie – jak to możliwe? Dzięki połączeniu teorii naukowej z doświadczeniem profesjonalnego pilota, niecodzienne zjawiska jakim ulega samolot w powietrzu, zostaną wyjaśnione. Uczestnicy wykładu będą mieli okazję dowiedzieć się w jaki sposób funkcjonuje aerodynamika samolotu ale również jakim przeciążeniom ulega pilot podczas startów w powietrznych zawodach.

plakat2000 klzzwxh:00011klzzwxh:0002

MIEJSCE: Politechnika Poznańska, Centrum Wykładowe Aula Magna (sala nr 4), ul. Piotrowo 2

DATA: 21 maja, godzina 17:15

Wstęp wolny.

Więcej informacji na www.redbullstudent.pl

Kontakt dla mediów: Wojciech Więcławski

tel. +48 664 481 474, e-mail: wojtekwieclawski@gmail.com

Jak wyjść ponad przeciętność i nie zostać w tłumie?

Poznajcie historię Damiana Terebun. Damian pracuje obecnie w korporacji w Budapeszcie. Będzie więc o tym, że można pracować za granicą w korporacji bez ukończenia studiów, jaki wpływ na życie mają rozwinięte umiejętności miękkie oraz ciągła chęć rozwoju i zdobywania doświadczenia.

A: Czym obecnie się zajmujesz?

D: Aktualnie mieszkam w Budapeszcie (od prawie roku) i pracuję jako Technical Support Analyst w korpo*r*acji.

Nigdy nie ukończyłem studiów. Zacząłem Elektronikę i Telekomunikację na PB, ale przerwałem studia tuż przed końcem i nie widzę w tym problemu, bo AIESEC dało mi znacznie więcej niż standardowa edukacja. Tak w ogóle to już w połowie studiów chciałem z nich zrezygnować, bo mi się średnio podobały. Wiadomo, mnóstwo teorii i zero przydatnej praktyki. Lubię podróżować i poznawać obce miejsca “od środka”, a nie tylko powierzchownie. Z tego powodu widzę dla siebie jeszcze setkę krajów w których chciałbym zamieszkać i z pewnością część z tego zostanie zrealizowana.

diti4

_ Jak znalazłeś się w AIESEC?_

Do AIESEC trafiłem na początku drugiego roku studiów czyli dokładnie rok po tym jak pierwszy raz natrafiłem na standy [stoisko informacyjne]. Nie pamiętam czemu za pierwszym razem nie aplikowałem, bo nawet nie pamiętam tego zdarzenia. Jak sprzątałem powiadomienia w kalendarzu to znalazłem wpis, żeby sprawdzić co to AIESEC, więc zakładam, że musiałem trafić na stand ;). W każdym razie gdy już ostatecznie postanowiłem aplikować to byłem przekonany, że na praktykę. Nie chciało mi się już siedzieć na tyłku i marnować czas. Ale na pierwszym LCC [Konferencja Komitetu Lokalnego] tak mi nawinęli makaron na uszy, że zacząłem działać lokalnie zapominając jaki był cel złożenia aplikacji.

Jak wyglądała Twoja historia w organizacji? Na jakich pozycjach pracowałeś?

Zacząłem pracować razem z dziewczyną, która brała bezpośredni udział w rekrutowaniu mnie do organizacji, w teamie ER/PR, bo wtedy akurat było za mało “starych” członków żeby otwierać projekty. 90% komitetu oprócz Rady to były świeżyny, więc rada postanowiła zrobić pod sobą teamy pracujące w różnych działkach, żeby później na tej podstawie budować już normalne projekty. W grudniu, gdy już pojawiły się propozycje projektów, trafiłem do pierwszej edycji AIESEC Young (aktualnie AIESEC University) i zajmowałem się promocją. I jeszcze w trakcie trwania projektu aplikowałem do Rady.

Pamiętam dokładnie jak w grudniu Damian Michniewicz miał pomysł na projekt i zaproponował mi czy chciałbym w nim pracować. Z racji, że się zaprzyjaźniliśmy w organizacji, zgodziłem się. Niestety projekt nie dostał akceptacji. I gdy w okolicach lutego, tuż przed wyborami na Prezydenta Komitetu Lokalnego, Damian zaproponował mi pracę w swojej Radzie (jeszcze nie aplikował, bo robił rozeznanie czy będzie miał poparcie) również się zgodziłem, choć nie wiem co mnie podkusiło ;).

I tak na Walnym Zgromadzeniu wypadłem bardzo przeciętnie, szczególnie w porównaniu z inną aplikującą, Alą Płysą, która zrobiła na Komitecie świetne wrażenie, a warto dodać, że przyjechała z Katowic, więc nikt jej nie znał i ona nie znała nikogo. Pamiętam, że gdy ludzie się wypowiadali na temat mojej kandydatury to większość mówiła, że sprawiam dobre wrażenie, ale jestem zagadką. Że jak mi się chce to potrafię bardzo wiele, ale może być też odwrotnie. I niestety (lub stety, zależy jak patrzeć) taka jest prawda, choć wtedy jeszcze nie byłem tego świadomy.

Ostatecznie otrzymałem wszystkie głosy “za” i przeszedłem. Z czasem zostałem Wiceprezydentem ds. Komunikacji.

Teraz już będzie krócej. Jeszcze w trakcie pracy w Radzie postanowiłem na wakacje pojechać na wolontariat. I tak się złożyło, że tuż przed powrotem pomyślałem: “co ja będę teraz robił w Komitecie?”. Rozważałem nieobsadzoną w Radzie pozycję Wiceprezydenta ds. Wymiany Wychodzącej (zajmował się tym Piotrek Holcman, ale była to jego druga działka). I w tym samym czasie odezwała się do mnie Agata Sobolewska, wtedy Prezydent Komitetu, czy może nie chciałbym być Koordynatorem Wymiany Wychodzącej i pracować w Radzie. Oczywiście się zgodziłem i tak od listopada byłem Koordynatorem Wymiany.

A potem? Jak tylko skończyłem pracę w Radzie, to już za wiele możliwości w AIESEC nie miałem, a i czas było znaleźć pracę, więc wyjechałem do Warszawy i od tamtej pory jestem biernym członkiem.

diti2

_ W jaki sposób doświadczenie, które zdobyłeś w AIESEC, pomogło Ci w odnalezieniu się na rynku pracy?_

Po pierwsze i chyba najważniejsze – z racji, że jestem osobą raczej techniczną to samo działanie w AIESEC nie było szczególnie pomocne. Ok, jako Wiceprezydent ds. Komunikacji pracowałem z Corelem i naszą stroną internetową, ale i coś już na ten temat wiedziałem wcześniej. Za to przy samej rekrutacji do pracy czułem się jak ryba w wodzie. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna, po części technicznej prowadzący powiedzieli, że teraz czeka mnie ta trudniejsza – rozmowa z HRem. Okazało się jednak, że wręcz przeciwnie – rozmowa z rekruterką była bardzo prosta, przede wszystkim dlatego, że większości pytań się spodziewałem. No i oczywiście mogłem pochwalić się działaniem w organizacji, co również było atutem. Oczywiście dostałem się.

Podobna sytuacja była przy mojej drugiej rozmowie kwalifikacyjnej (tak, w życiu odbyłem zaledwie 2 rozmowy kwalifikacyjne do pracy) i tam również nie miałem obaw o rozmowę z HRem. A warto podkreślić, że tym razem już rozmawiałem po angielsku. Tutaj również się dostałem.

Jakie według Ciebie są 3 najważniejsze aspekty, w związku z którymi warto włączyć się w działalność AIESEC?

Jako pierwszy argument wybieram chyba fakt, że niezależnie co cię w życiu interesuje i czym się zajmujesz, to organizacja pozwoli ci się rozwijać. Nawet jeśli nie bezpośrednio twoje zainteresowania, to z pewnością umiejętności, które przydadzą się w życiu każdemu. No chyba, że masz bogatych i wpływowych rodziców, to wtedy i tak lejesz na umiejętności, bo wszystko możesz kupić za pieniądze 😉

Drugi – nigdy nie zaszkodzi mieć znajomych z różnych zakątków świata. Zwłaszcza teraz, gdy granice między krajami się zacierają, a podrózowanie jako styl życia wybiera coraz więcej osób. A nawet jeśli nie interesuje cię podróżowanie tylko praca, dom i dzieci to pomyśl o przyszłości – może właśnie dzieciom przydadzą się twoje kontakty.

Trzeci – studia to najfajniejszy okres w życiu. To jest najlepszy czas żeby uczyć się życia. Popełniać błędy. Zdobywać wiedzę, umiejętności, doświadczenie i kontakty. Budować swoją przyszłość. I choć osobiście polecam właśnie AIESEC, to oczywiście każdy może sobie dobrać taką organizacje, która mu będzie bardziej pasować. Najważniejsze aby wyjść ponad przeciętność i nie zostać w tłumie.

diti3

Spotkanie biznesowe dla lubelskich firm

22 maja w Hotelu Victoria odbędzie się Gala Partnerów.

Jest to spotkanie networkingowe koordynowane przez Komitet Lokalny AIESEC w Lublinie. Gala Partnerów to przedsięwzięcie organizacji AIESEC obecne na lubelskim rynku biznesowym od 4 lat.

Wydarzenie ma na celu podziękowanie stałym partnerom, którzy współpracują z organizacją oraz umożliwienie uczestniczącym w nim firmom nawiązania sieci kontaktów biznesowych w różnych branżach.

Partnerem Gali Partnerów 2014 została firma Roto Frank z Lubartowa, która już od 75 lat zajmuje się produkcją okien i drzwi.

W ubiegłorocznej edycji wzięło udział niemal 30 firm z całego województwa lubelskiego.

Przedłużamy rekrutację!

Termin na wysłanie aplikacji: 22 maja (czwartek), godz. 23:59.

Link do aplikacji.

CZEKAMY NA CIEBIE!

AIESEC to najlepsza inwestycja!

Ciężko w krótkiej wypowiedzi opisać, czym jest dla mnie AIESEC. Z jednej strony jest to niesamowita przygoda pełna pasjonujących ludzi, życiowych doświadczeń i ekscytujących wydarzeń z drugiej zaś, praca dla wyższego celu, który przyczynia się do promowania pokoju i wykorzystania potencjału młodych ludzi na całym świecie.

Swoją przygodę rozpocząłem ponad dwa lata temu, kiedy to jadąc autobusem z mojej rodzinnej miejscowości do Lublina, kolega opowiedział mi o ciekawej organizacji, gdzie uczy się wielu ciekawych praktycznych rzeczy, poznaje nieprzeciętnych ludzi z całego świata a przede wszystkim odkrywa swoje możliwości. Postanowiłem dołączyć i przekonać się sam. Pierwsza konferencja była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, nie wiedziałem, ze istnieją ludzie, którzy potrafią pracować dla społeczeństwa, a przy okazji tak świetnie się bawić.

To właśnie tu spotkałem się z terminem kreowania liderów. Lider od kojarzył mi się z czymś nieosiągalnym, z postacią z kart historii, która potrafiła pociągnąć za sobą tłumy, myślałem, ze tacy ludzie się po prostu rodzą. I już. Poprzez przynależność w AIESEC odkryłem, że każdy z nas może być liderem i każdy z nas ma do tego potencjał, którego najzwyczajniej w świecie nie jesteśmy świadomi. Bycie wice koordynatorem projektu AIESEC University nauczyło mnie, że będąc studentem, mogę pomagać innym rozwijać swoje umiejętności, organizować wydarzenie, które pozwala lubelskiej społeczności na zwiększenie swoich kompetencji językowych a także zaznajomienie się z kulturą mieszkańców innych krajów.Pomijam fakt, ze sam poznałem wiele niesamowitych osób z całego świata, z którymi utrzymuje kontakt po dziś dzień.

Następnie miałem okazję być członkiem Rady Wykonawczej Komitetu Lokalnego odpowiedzialnym za zasoby ludzkie oddziału lokalnego, co dało mi możliwość doświadczenia profesjonalnego w dziale HR, gdzie pracowałem na narzędziach i procesach, które wykorzystywane są w największych korporacjach na świecie. Miałem okazję również przyczynić się do rozwoju lubelskich studentów poprzez prowadzenie szkoleń z HR oraz zarządzania projektami.

Kolejnym rozdziałem mojej przygody w AIESEC jest objęcie stanowiska Prezydenta Komitetu Lokalnego. Teraz stoję na czele oddziału liczącego niespełna 140 osób. Co dalej? Nie wiem, AIESEC oferuje tyle możliwości dalszego rozwoju, ze na ten moment nie jestem w stanie jasno określić swoich przyszłych planów.

Dwa lata temu nigdy nie podejrzewałbym siebie o to, że będę w stanie tyle osiągnąć, ale właśnie ta organizacja i ludzie, którzy w niej działają pozwalają budować wiarę w siebie, w swoje możliwości oraz umiejętności. Zadziwiające jest to, że dając tyle od siebie na rzecz AIESEC otrzymałem zdecydowaną wielokrotność mojego wkładu. AIESEC to najlepsza inwestycja, na jaką student może sobie pozwolić, ponieważ nie dysponujemy potężnymi środkami na inwestycje, za to posiadamy czas – czas, który jeśli dobrze wykorzystany zaprocentuje w przyszłości.

Konferencja Youth 2 Business Forum – inspiracja, zaangażowanie, działanie

Konferencja Youth to Business Forumy2BZAPISY2

Youth to Business Forum odbędzie się 27 maja 2014 roku w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu.

Youth to Business Forum to inicjatywa, która ma na celu umożliwić spotkanie utalentowanych studentów z przedstawicielami biznesu. Wydarzenie powstało, aby znaleźć rozwiązania problemów z jakimi obecnie zmagają się młodzi ludzie. Konferencja jest organizowana przez organizację studencką AIESEC, które od lat odnosi sukcesy w wielu krajach na świecie.

Youth to Business Forum jest wartościowym doświadczeniem, które ma na celu zainspirować młodych ludzi do działania. Poprzez praktyczne warsztaty, rozmowy oraz debatę studenci mają możliwość poznania praktyków biznesu oraz poznania ich poglądów. Motywem przewodnim tegorocznej poznańskiej edycji jest „Absolwent bez przyszłości”.

Wydarzenie zostało objęte patronatami honorowymi przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego i Prezydenta Miasta Poznania oraz przez poznańskie uczelnie wyższe.

Zapisy już ruszyły pod adresem: http://bit.ly/1kPLcvg. Konieczna jest wcześniejsza darmowa rejestracja. Więcej informacji na  www.y2bpoland.pl/poznan/oraz na https://www.facebook.com/events/395110210628539/

AIESEC to niesamowita podróż!

AIESEC jest dla mnie jak jedna z moich podroży, podczas której się wiele nauczyłam , doświadczyłam i poznałam prawdziwych przyjaciół, których mi nikt nie odbierze. Podroż ta jest pełna wyzwań, marzeń, fantazji, odwagi a także doświadczeń ale nigdy powrotem do przeszłości.

Moja historia z AIESEC zaczęła się w marcu 2013 roku. O organizacji dowiedziałam się od Mamy, może to wydawać się dziwne ale tak właśnie od niej i to dzięki niej poznałam dziewczynę z Indonezji, od której wszystko się zaczęło. Napisałam aplikację, przeszłam rozmowę rekrutacyjną, pojechałam na konferencję i tak naprawdę tam wszystko się zaczęło.

Pierwszym moim projektem był Across The Skyline, gdzie byłam odpowiedzialna za Public relations. Projekt był skierowany do placówek kulturalno – oświatowch, gdzie młodzież aż z dziewięciu krajów prowadziła warsztaty opowiadając o swojej kulturze. Mimo tego ze realizacja projektu przypadła w wakacje z całą pewności mogę stwierdzić ze nie żałuje ani minuty spędzonej na pracy. Zdobyłam cenne doświadczenie poznałam wspaniałych ludzi, a tak ze ich kulturę i obyczaje. I powiem więcej przyjaźń z tymi ludźmi została do dzisiaj I to właśni daje mi AIESEC przyjaźnie na całym świecie.

Kolejnym krokiem w organizacji był projekt Global Citizen. Długo zastanawiałam i wahałam się, czy powinnam starać się o pozycję lidera, czy nie. Ale pomyślałam sobie, kiedy jak nie teraz, kto jeśli nie ja! W lipcu zostałam koordynatorem projektu Global Citizen, jest to projekt umożliwiający studentom wyjazdy na wolontariat zagraniczny. W październiku dostałam mój wspaniały, długo oczekiwany zespół, z którym nie tyko pracowałam nad projektem ale także nad rozwojem członków zespołu, pokonywaniem barier i szukaniem nowych zainteresowań jednocześnie się przy tym dobrze bawiąc. Sukcesem po zakończeniu projektu był dla mnie rozwój osobisty członków mojego zespołu, a potwierdzeniem tego jest fakt, że cztery osoby zostały koordynatorami kolejnych projektów.

Obecnie pracuję jako Global Citizen Education and Servising Manager, gdzie rozwijam swoje kolejne umiejętności, przełamuje kolejne bariery oraz poznaję nowych wspaniałych ludzi.

Podczas tej podróży zawarłam wiele znajomości z różnymi pasażerami (członkami AIESEC), szukając w nich najlepszych cech. Są to ludzie którzy chcą coś osiągnąć w życiu i z którymi można przenosić góry. Dzięki AIESEC nauczyłam się pracy w zespole, odpowiedzialności nie tylko za siebie ale także za innych współpracowników i efekty pracy. Odkryłam także swoje prawdziwe Ja i stałam się z całą pewnością osobą bardziej pewną . Teraz wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych, a w każdej napotkanej trudności trzeba szukać możliwości i wyciągać wnioski na przyszłość.

( 12. maja Karolina została Wiceprezydentem ds Międzynarodowego Programu Praktyk Wymiany Wychodzącej!)