Subiektywny przewodnik po rzeczach, który każdy student powinien zrobić!

Studiowanie… to dostarczający największej ilości ekscytujących wspomnień okres w życiu. Czy tego chcesz, czy nie, tworzysz właśnie historię czasów swojej świetności. Z jednej strony działając jeszcze beztrosko, stąpając jedną stopą po świecie odpowiedzialności, a z drugiej eksperymentując, smakując, doświadczając wszystkiego, co staje przed Tobą. Czy to Twój pierwszy, czy piąty rok na uczelni – sprawdź czy miałeś okazję spróbować już wszystkiego, co obowiązkowe na studenckiej liście „must-have”!

Czy studia to już wszystko?

Wykład, ćwiczenia, seminarium. I tak w kółko! Czas mija w zawrotnym tempie i zanim mrugniesz, kilka semestrów będzie za Tobą. A w CV pustka! Zdobycie doświadczenia podczas studiowania jest w zasięgu Twojej ręki, wystarczy sprawdzić listę organizacji studenckich działających na uczelni. Nowi ludzie, integracja, wspólne projekty i zdobycie doświadczenia nieosiągalnego dla studenta w trybie dziennym! I nagle z przeciętnego życia studenta, przestajesz się nudzić na zawsze. Takie proste. 🙂

A jak to wygląda… za granicą?

Spędzenie pięciu lat w jednym mieście, z tymi samymi osobami i wykładowcami – nuda! Każdy student musi spróbować życia w innym kraju, wmieszany w inną kulturą, otoczonymi ludźmi z całego świata i nowymi doświadczeniami. Takie możliwości daje studentowi na przykład organizacja AIESEC, organizując wolontariaty i praktyki za granicą, czy wyjazdy studenckie w ramach programu Erasmus. Oprócz poszerzenia horyzontów myślowych, ogromnej lekcji samodzielności, nauki języków, wyjazd za granicę to po prostu dobra zabawa i znajomości na całe życie. Czy odkładanie spełniania marzeń podróżniczych na później to dobry pomysł? Studia są takie krótkie, a możliwości jest na pęczki!

Student też człowiek

Nauka – postawa! Rozwój – jeszcze ważniejszy! Nie zapominajmy jednak, że student potrzebuje po prostu dobrze się bawić, eksplorować wszystkie ciekawe miejsca w mieście, poznając setki ludzi tygodniowo, nie śpiąc do rana i po tym wszystkim jeszcze pójść na zajęcia. Młode ciało studenta jest zdolne do wszystkiego, a kto nie zaliczył kilku dobrych imprez, niech szybko to nadrobi. W dorosłym życiu może zabraknąć czasu na odrobinę spontaniczności i beztroski!

Nie zapomnij o rozwoju!

Na każdej większej uczelni w Polsce codziennie odbywa się co najmniej jedno szkolenie otwarte dla studentów. Jeszcze nie uczestniczyłeś w żadnym? A powinieneś, bo możesz w interesujący sposób nabyć wartościowe umiejętności, poznać kilka tak samo ciekawych świata osób i zapełnić czas między „nic” a „nic”. Programy graficzne, autoprezentacja, zarządzanie zespołem, motywacja i techniki trenerskie? Wystarczy poszukać!

Przygody z dziekanatem

Mówią o tych paniach, że są nocną koszmarem dla pokornego i obowiązkowego studenta, że nie chcą pomagać, że krzyczą, że są niepomocne! Nie ma większej bzdury – techniki interpersonalne studentów to klucz do rozwiązania zagadki Pani z dziekanatu. Trochę uśmiechu, „dzień dobry”, „miłego dnia” i wizja okrutnej Pani zamieni się w najmilszą kobietę pod słońcem! Kto nie spróbował – nie wie!

Chwila szaleństwa

Jedynie jako student możesz pozwolić sobie na odrobinę beztroski, spontaniczny wyjazd, planowanie i realizowanie pomysłu po kilku minutach, na zrobienie czegoś szalonego. Realizuj wszystkie swoje pomysły w czasie studiowania – flash mob na uczelni, wyjazd na weekend za granicę, podróż pociągiem po największych miastach Polski? Za kilka lat nie pozbędziesz się już wymówek – będzie za późno, za drogo, za mało czasu, itd…

Studiowanie… Czy to tylko życie w stylu YOLO, beztroska, wieczny brak snu, ciągła zabawa, z dwiema krótkimi przerwami na naukę w ciągu roku? Niekoniecznie! Możesz zrobić znacznie więcej, korzystając ze wszelkich danych Ci możliwości. Nie spóźnij się.

_Maja Wiśniewska _

Future Leaders – Jedna decyzja może zmienić tak wiele!

„Potencjał każdego człowieka jest jak niezbadany ocean, dziewiczy kontynent, cały wszechświat możliwości – które czekają na uwolnienie… „ ten cytat B. Tracy przyświeca mi przez cały okres studiów. Nie chciałam być tylko studentką ekonomii, chciałam robić coś więcej!  Dlatego w marcu 2014 roku postanowiłam dołączyć do organizacji.

O rekrutacji dowiedziałam się z facebook-a – nie wiedziałam zbyt wiele  o organizacji lecz  postanowiłam zaaplikować i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć J. Przygoda rozpoczęta! Pierwsze kroki w organizacji stawiałam jako osoba zajmująca się kontaktami z mediami i szeroko pojętą promocją programu profesjonalnych praktyk zagranicznych dla studentów studiujących informatykę i kierunki pokrewne. Projekt ten pozwolił mi przełamać strach przed wystąpieniami publicznymi jak i pokazał mi jak niesamowita może być praca w zespole.

Po dwóch miesiącach działania w organizacji podjęłam się wyzwania koordynowania zespołem. Zarządzałam trzema niesamowitymi dziewczynami: Karoliną, Izą i Klaudią. Razem kontaktowałyśmy lubelskie firmy by umożliwić zdobycie profesjonalnego doświadczenia w Polskich firmach zagranicznym praktykantom. Była to całkiem inna działka niż ta którą się do tej pory zajmowałam w organizacji, która pozwoliła mi zdobyć pewność.

Organizacja to nie tylko projekty, zadania, cele, to również ludzie. Niesamowici ludzie, pełni pasji, energii dzięki który każde nieosiągalne wyzwanie może stać się realne. Wszystko to czego nauczyłam się w organizacji nie da się tak po prostu opisać  w kilku słowach. To trzeba przeżyć i doświadczyć.

Nie pozostawiajcie swojego wszechświata możliwość tylko uwolnijcie go zacznijcie działać. Jeden krok, jedna decyzja, jedno działanie może zmienić wasze życie.

Przełam bariery językowe z AIESEC University!

AIESEC University to ośmiotygodniowe profesjonalne warsztaty językowe dla studentów prowadzone przez zagranicznych lektorów, na których nauczymy Cię posługiwać się żywym językiem obcym.

Nauczymy Cię mówić dzięki: – młodym, kreatywnym native speakerom z całego świata – interaktywnym warsztatom wykorzystującym różne metody nauki (gry, techniki pamięciowe, konwersacje) – Language Tourom – czyli wycieczkom uczącym praktycznego użycia języka, na których będziesz mieć szansę poznania swojego lektora i grupy zajęciowej

6 języków do wyboru:

– angielski – włoski – francuski – arabski – hiszpański – rosyjski

Informacje szczegółowe: – zapisy od: 24.02.2015 – start kursu: 16.03.2015 – cena: 199 zł zajęcia grupowe – 2 x 1,5h tygodniowo,

359 zł zajęcia indywidualne – 2 x 1h tygodniowo.

Dowiedz się więcej na naszym wydarzeniu na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/691446714301558

Ilość miejsc ograniczona!

Nie zwlekaj, zapisz się już dziś na: www.aiesec.com.pl/uni

Klaudia Końska

O AIESEC usłyszałam po raz pierwszy w dniu, kiedy przyjechałam na SGH złożyć papiery. Mówiąc kolokwialnie, “zajarałam” się tą organizacją. Pierwsze, co chciałam zrobić, to pojechać na Adapciak – obóz AIESEC. Chętnych było tylu, że miejsca rozeszły się w minutę i niestety nie udało mi się dostać. Nic straconego – i tak aplikowałam na członka organizacji. Wysłałam swoją aplikację dosłownie 15 minut przed deadlinem i obawiałam się, że nie wypełniłam jej tak dobrze, jak bym mogła – tym bardziej się cieszyłam, kiedy dostałam telefon z zaproszeniem na rozmowę i Assessment Center. Stresowałam się przed tym, ale nie taki diabeł straszny, jak go malują 🙂 Zostałam przyjęta i pojechałam na konferencję komitetu lokalnego, która jest podstawą poznania, czym jest AIESEC – tam zostaje się wtajemniczonym we wszystko, co robi ta organizacja i tam zaczyna się poznawać świetnych ludzi, z którymi potem spędza się naprawdę dużo czasu. Od tego wszystko się zaczęło, a potem było już tylko lepiej 🙂

AIESEC daje możliwość działania w międzynarodowym środowisku niesamowicie pozytywnych i aktywnych ludzi. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak można się rozwinąć w takim otoczeniu! AIESEC uczy jak pracować w zespole, jak radzić sobie w nieoczekiwanych sytuacjach pod presją czasu, jak skupiać się na rozwiązaniach zamiast problemach i jak być liderem z prawdziwego zdarzenia. A to wszystko przy maksymalnej dawce zabawy! Trzeba też pamiętać, że nasze działania mają pozytywny wpływ na lokalne społeczności i dają wiele możliwości innym studentom.

Wszystko to sprawiło, że postanowiłam zostać koordynatorem projektu. Chcę dalej być częścią AIESEC i czynnie tworzyć tą organizację. Mocno zaangażowałam się w mój projekt – KidSpeak, jako członek działu logistyki/relacji zewnętrznych i postanowiłam, że chcę poprowadzić następną edycję, żeby móc przekazać innym swoją energię i doświadczenie i przede wszystkim kontynuować świetną robotę, jaką zrobił mój teraźniejszy zespół. Czym zajmuje się KidSpeak? Podstawa: nawiązujemy współpracę ze szkołami podstawowymi w Warszawie i okolicach (główne zadanie działu logistyki/relacji zewnętrznych) oraz rekrutujemy wspaniałych wolontariuszy z całego świata (główne zadanie działu wymiany). Po co to robimy? Chcemy, żeby wolontariusze wprowadzili odrobinę egzotyki do szarej codzienności szkół i dali możliwość dzieciom poznać inne kultury tu na miejscu, w Polsce. Jest to szczególnie ważne dla dzieci, których rodziny nie są w stanie zapewnić im wyjazdów zagranicznych. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak z możliwości warsztatów cieszą się szkoły, które decydują się na udział! Chwile, kiedy szkoły opowiadały mi o swoim zaangażowaniu, to jedne z najbardziej satysfakcjonujących w mojej działalności. Kiedy dochodzi do realizacji projektu, upewniamy się, że wolontariusze są zadowoleni ze swojego pobytu w Polsce, a szkoły z warsztatów. Każdy ma możliwość hostowania wolontariusza. Zapewniam Was, że nie będziecie mogli doczekać się Opening Weeka – tygodnia, w którym poznajemy wolontariuszy i spędzamy całe dnie na świetnych szkoleniach, zwiedzaniu Warszawy i przede wszystkim – INTEGRACJI.

Ciężko byłoby mi wybrać jeden moment mojej przygody z AIESEC, który zapamiętałam najlepiej. Było ich zbyt wiele! Mogę Wam ogólnie zdradzić, że zawsze z niecierpliwością czekam na nasze cotygodniowe spotkania projektowe, które zazwyczaj organizujemy sobie w Zielonej Gęsi i oprócz tego, że ogarniamy projekt, to wyjątkowo miło spędzamy razem czas w swoim zespole. Ci ludzie zostają naszymi przyjaciółmi na zawsze!

Projekt EEC – Liderzy przyszłości

EEC-logo klzzwxh:00001klzzwxh:0001

Projekt EEC Liderzy przyszłości

Współpraca studentów podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2015

Zapraszamy studentów uczelni wyższych do współpracy w ramach nowego projektu skierowanego do młodych ludzi, który będzie realizowany podczas VII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego (20-22 kwietnia 2015r.).

Projekt EEC – Liderzy przyszłości (EEC – Leaders of Tomorrow) to przedsięwzięcie mające na celu zwiększenie udziału młodych w życiu publicznym oraz promowanie aktywnej postawy obywatelskiej.

Poszukujemy osób ambitnych, które nie boją się wyzwań, chcą poznać pracę przy organizacji międzynarodowych spotkań, posługują się językami obcymi, interesują się tematyką międzynarodową oraz pragną rozwijać się zawodowo. Współpraca przy organizacji Kongresu umożliwi:

  • zdobycie cennego doświadczenia przy organizacji jednej z najważniejszych imprez gospodarczych w Europie Środkowej
  • otrzymanie certyfikatu potwierdzającego zaangażowanie w prace przy Kongresie
  • przebywanie w międzynarodowym środowisku wśród najważniejszych gości z całej Europy i Świata
  • nawiązanie ciekawych kontaktów.
    Organizator zapewnia opiekę doświadczonych pracowników.

Zakres obowiązków:

  • pomoc przy organizacji Kongresu
  • czuwanie nad przebiegiem spotkań w obiektach konferencyjnych
  • opieka nad gośćmi Kongresu oraz zagranicznymi delegacjami
  • praca w grupach zadaniowych
  • realizacja zadań powierzonych przez organizatorów.
    Wymagania:
  • odpowiedzialność
  • komunikatywność
  • zaangażowanie
  • zdolności organizacyjne
  • wysoka kultura osobista
  • umiejętność pracy w grupie
  • komunikatywna znajomość j. angielskiego
  • znajomość innych języków będzie dodatkowym atutem.
    Warunkiem zgłoszenia jest wypełnienie formularza. Na aplikacje czekamy do 3 marca 2015r.

Formularz rejestracyjny jest dostępny na stronie:

http://www.eecpoland.eu/eec-liderzy-przyszlosci/wspolpraca/ w zakładce projektu EEC – Liderzy przyszłości (inicjatywa „współpraca“).

Future Leaders – Zrób pierwszy krok!

Studiuję gospodarkę przestrzenną na trzecim roku. Tak, też nie wiem co mogę po tym robić… W maju zeszłego roku uznałam, że nie mogę dalej studiować tylko po to żeby studiować, nie odczuwając z tego większej przyjemności. Bo co z tego że dostanę ten upragniony papierek, skoro tak naprawdę to nie będzie czymś, co sprawia mi jakąkolwiek przyjemność. Nie ma sensu robić czegoś, bo tak trzeba. Warto iść swoją drogą i robić to co się kocha!

Zapisałam się na warsztaty języka angielskiego AIESEC University gdzie zobaczyłam po raz pierwszy czym jest Future Leaders. Zaaplikowałam i zostałam przyjęta do projektu, który skierowany był do przedszkoli – wolontariusze zza granicy mieli prowadzić w nich warsztaty językowe. W projekcie byłam odpowiedzialna za konkretne zadanie – rekrutacja wolontariuszy poprzez rozmowy na Skypie. Rozmowy z nimi po angielsku były dla mnie ogromnym wyzwaniem, a jednocześnie możliwością przełamania barier językowych i nauką otwartości na inne kultury.

Od tego roku studiuję na kierunku, z którym łączę nie tylko swoje pasje, ale także przyszłą ścieżkę zawodową. Jest to psychologia. W tej dziedzinie od AIESEC dostałam kolejną możliwość rozwoju i był to program couchingowy. Razem z zespołem będziemy prowadzić spotkania indywidualne w ramach coachingu z nowymi członkami organizacji. Ta tematyka jest szczególnie bliska mojemu sercu, a działka HR to miejsce z którym planuję związać swoją przyszłość. A doświadczenie zdobywam już teraz. Czego chcieć więcej?

Dzisiaj wiem, że gdyby nie ten pierwszy krok (może trochę przypadkowy i bez większego zastanowienia) to żałowałabym tego, że nie spróbowałam. Bo tak naprawdę nigdy nie będzie tego dobrego momentu. Zawsze znajdzie się jakieś ale…

Musimy zacząć brać życie w swoje ręce. Mimo że mamy dopiero 20 lat! Powinniśmy czerpać z życia jak najwięcej, szczególnie w momencie kiedy najwięcej nam oferuje. Żeby później nie zastanawiać się czy może jednak byłoby warto. A to może powiedzieć w tej chwili chyba każdy członek AIESEC, właśnie że WARTO!

Ewa Łukaszczyk

Aplikacja otwarta jest jeszcze przez 3 dni. Zainteresowany? Nie zwlekaj i aplikuj >>TUTAJ<<

Rekrutacja przedłużona do 25.02.15!

Mamy świetną wiadomość dla wszystkich tych, którzy nie zdążyli wysłać aplikacji!

To właśnie z myślą o Was przedłużyliśmy rekrutację do 25.02.2015 r.

To już ostatnia szansa na wysłanie do nas formularza zgłoszeniowego, który znajdziecie pod tym linkiem: http://bit.ly/16dh4tk .

Masz wątpliwości lub ciągle coś jest niejasne? Napisz do nas: aiesec.szczecin@gmail.com lub odwiedź zakładkę z najczęściej zadawanymi pytaniami.

Wywiad z Bogdanem Tarantą

Bogdan Taranta to specjalista w dziedzinie analizy danych, na swoim koncie posiada prace w jednych z największych polskich banków. W wywiadzie opowiada o działalności w AIESEC, swojej ścieżce kariery oraz o tym, że studia to nie tylko siedzenie z nosem w książkach.

Dlaczego dołączyłeś do AIESEC? Zaczynałem właśnie studia i trafiłem na spotkanie rekrutacyjne. Spodobała mi się pozytywna atmosfera, otwartość i zaangażowanie, jakie widziałem u osób, które to wszystko tworzyły. AIESEC wydał mi się wtedy bardzo dynamiczną organizacją, z jasną strukturą i wizją swojego działania. Międzynarodowość i długa historia organizacji dawały mi poczucie, że przyłączam się do idei, która jest uniwersalna – sprawdzona w wielu miejscach na świecie, od wielu lat.****

W jakich latach działałeś w AIESEC i co u nas robiłeś? Najwięcej w latach 2002-2004, czyli już ponad 10 lat temu. Zajmowałem się organizacją programu praktyk przychodzących, głównie kontaktem z lokalnymi firmami. Byłem też członkiem Zarządu. Sporo uwagi zajmowały konferencje, a zwłaszcza organizowanie na nich szkoleń i dzielenie się doświadczeniami.****

Jak działalność w organizacji wpłynęła na Twoją karierę i obecną pracę? AIESEC kształtuje umiejętności, które bezpośrednio przydają się w pracy zawodowej. Gdy dzwoniłem do firm i umawiałem spotkania, aby zaproponować zatrudnienie praktykanta  z zagranicy, zdobywałem kompetencje, które wykorzystałem, gdy samemu szukałem pracy. Podobnie z organizacją szkoleń, pracą w zespole, udziałem w spotkaniach. Z perspektywy czasu dużo ważniejsze od takich miękkich umiejętności było jednak to, w jaki sposób AIESEC wpłynął na mnie, jako na człowieka.

Jak AIESEC wpłynął na Twój rozwój osobisty? AIESEC posiada uniwersalne wartości, które stanowią solidny fundament do pracy nad sobą. To coś jak bezpieczne laboratorium, w którym można sprawdzać i rozwijać swój charakter, odnajdywać się w nowych rolach, eksperymentować z nowymi sytuacjami i wyciągać wnioski na kolejne lata swojego życia. Minęło już 10 lat, a ja nadal wracam myślami do niektórych z tych doświadczeń, przypominam sobie co czułem i jak reagowałem, co nadal pomaga mi to podejmować niektóre decyzje.

Jak AIESEC wpływało na Twoją edukację? Pierwsze lata studiów to był głównie AIESEC, aby jednak sprawiedliwości stała się zadość, drugą połowę poświęciłem już tylko nauce. Zainteresowałem się wtedy metodami statystycznymi i analizą danych, wybrałem specjalność ekonometria i teraz, gdy świat trochę zwariował na punkcie Big Data, okazało się to bardzo dobrym wyborem. Studiowanie ma głęboki sens, nie chodzi tylko o konkretne umiejętności i suchą wiedzę, ale szansę dogłębnego poznania idei, teorii i kontekstów, poszukiwania odpowiedzi.

Jakimi rzeczami zajmował się AIESEC podczas Twojej działalności? Najważniejszy był oczywiście międzynarodowy program wolontariatu i praktyk – kontakty z firmami i sponsorami, ale też opieka nad przyjeżdżającymi studentami. Poza tym organizowaliśmy konferencje, było naprawdę sporo wyjazdów. Dużym projektem były Dni Kariery. Czasem trzeba było też przemeblować biuro, zrobić porządek w szafie lub przywieźć kartony pełne papieru, które podarowała nam jakaś firma. Wieczory mijały na spotkaniach i długich rozmowach o tym, jak to wszystko zorganizować jeszcze lepiej.

Najlepsze wspomnienie z AIESEC? Najlepsze wspomnienia dotyczą relacji z ludźmi, których wtedy poznałem. To naprawdę unikalne doświadczenie, bo łączyła nas młodość, pewien rodzaj pasji i przyjaźń. Poza tym, do tej pory pamiętam, gdy przyjechał pierwszy student na zorganizowaną przeze mnie praktykę – właściwie nie poznaliśmy się dobrze, ale miałem wspaniałe poczucie tego, że dzięki temu jego życie będzie bogatsze.

Kilka słów dla osób, które dopiero stoją przed decyzją dołączenia do AIESEC? Czeka Was bardzo uprzywilejowany czas w życiu, pełen prawie nieograniczonych możliwości i niezbyt wielu poważnych konsekwencji. Warto na chwilę oderwać się od myślenia o średniej ocen, zdobyciu pracy, czy studenckich czwartkach, a otworzyć się na szersze perspektywy. To właśnie teraz jest okazja, aby sprawdzić się w zupełnie nowych rolach, poznać i przesuwać granice swoich umiejętności, obaw i oczekiwań. Wyjechać za granicę, otworzyć się na nowe możliwości, poznawać siebie i innych. AIESEC to najlepsze miejsce, żeby zrobić krok w tą stronę.

Z Bogdanem Tarantą rozmawiał Michał Kaczmarek

Nic na siłę

Podobno wszyscy pragniemy tego samego, być szczęśliwymi. To szczęście można znaleźć w drugiej osobie, spełnieniu ambicji zawodowych czy też w podróżach. Zdaje się jednak, że to wszystko ma wspólny mianownik – miłość. Wiosna, czyli okres kiedy wszystko budzi się do życia, a miłość czuć w powietrzu zbliża się do nas dużymi krokami. Już za miesiąc drzewa będą się zielenić, nasze koty oszaleją, a i na ulicach będzie jakby więcej trzymających się za dłonie par. Ogólna presja i szaleństwo miłości coraz bardziej można wyczuć. Więc po co zwlekać, trzeba się zakochać!

Nic na siłę

Babcie są skarbnicą wiedzy i doświadczenia. Słuchając ich historii z młodości, o wielkiej miłości do dziadka i chwilach, które bezpowrotnie minęły można też, to zależy od babci, zostać obdarzonym dobrymi radami. Jedną z rad mojej babci było, że „w życiu nic nie można robić na siłę, należy dać się ponieść prądowi, a co ma być to będzie”. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Kiedy wszystkie koleżanki już się szykują na wiosenne szalone noce, a kumple marudzą, że nie mają dokąd zabrać swojej ukochanej. W dodatku zimno, sesja i ogólne nieszczęście i samotność.

Czekać, czy działać

Wiosna, miłość, nic na siłę… Życie to nie jest film, miłość nie objawia się jak grom z jasnego nieba, jak już to nielicznym szczęściarzom, a w samotności trzeba się zmierzyć z przeszkodami dnia codziennego. Babcia mówi: daj się ponieść prądowi! Współcześni naukowcy doradzają: weź życie w swoje ręce, rób co kochasz, a miłość sama Cię znajdzie! Pytanie, co tak naprawdę kocham, i ile mam na tę miłość czekać?

Magiczny sposób

Jest jeden sposób, sprawdziłam sama, mogę polecić z doświadczenia, bo naprawdę działa. Nic tak nie pomaga na samotne lutowe i wczesnowiosenne wieczory jak myśl o przyszłości, o tym, co dopiero ma się wydarzyć. A co może się wydarzyć? W przyszłym tygodniu spadnie jeszcze więcej śniegu, albo trzech ostatnich egzaminów nie udało się zdać? Otóż nie. Łącząc mądrości amerykańskich naukowców – działaj, z mądrością babci – daj się ponieść, można zrobić tylko jedno…

Zakochaj się!

Wyjechać za granicę i przeżyć nie tyle przygodę życia, ale poznać smak miłości, tej prawdziwej i niczym nie ograniczonej. Miłość niejedno ma imię. Może to być ukochany pies, kot, przyjaciel, druga połowa, praca… ale może to też być świat. Świat jest tak wielki i nieograniczony, że jak już się w nim zakochasz to nigdy nie będziesz sam, a termin ‘samotne, lutowe wieczory’ przestanie istnieć w Twoim słowniku. Wyjeżdżając poznasz niezliczone rzesze ludzi, którzy na zawsze Cię odmienią. Będą wśród nich tacy, których pokochasz i odkryjesz, że Twój najlepszy przyjaciel nie mieszka dwa bloki dalej, ale jest z Chin czy z USA. Może się okazać, że poznasz tam miłość swojego życia. Człowieka, który był Ci przeznaczony i za kilka lat reżyserzy z Hollywood będą się zabijać o Waszą historię. Może się też okazać, że nic takiego się nie zdarzy, ale pokochasz siebie, swoje życie i zrozumiesz, że żeby móc płynąc z prądem rzeki, najpierw trzeba zrobić krok i do niej wejść.

Odważysz się zaryzykować i zakochać się w te wakacje? Jeśli tak już dziś zarejestruj się na stronie auth.aiesec.org/use… i znajdź wyjazd dla siebie!

Zofia Sidorowicz

Olga może więcej!

Pójście na studia miało być punktem kulminacyjnym w moim życiu. Momentem, ktory  wszystko zmieni, kiedy nareszcie zaczną spełniać się moje marzenia i życie w dużym mieście. Spotkało mnie niestety duże rozczarowanie. Pierwsze tygodnie na uczelni nie do końca były tym czego oczekiwałam od życia – wykład, ćwiczenia, potem powrót do domu i co? Brakowało mi czegoś, co zajmie wolny czas i sprawi, że będę mogła rozwinąć swoje kompetencje. Nie chciałam później żałować tego, w jaki sposób spędziłam swoje studenckie lata – mieć poczucie, że zmarnowałam swój najlepszy czas.

Zaaplikowałam do AIESEC, dostałam się do zespołu, który sprowadzał wolontariuszy z m.in. Brazylii, Meksyku, Australii, czy Chin do placówek edukacyjnych w obrębie Wrocławia. Bardzo mocno zaangażowałam się w realizację projektu, było to niesamowite doświadczenie. Zauważyłam jak, każda najmniejsza rzecz może wpłynąć na ludzkie życie, może sprawić, że zmienia się ich postrzeganie świata czy zachowanie. Co zdziwiło mnie najbardziej, to jak duże wsparcie otrzymałam od ludzi z innych projektów. Kolejnym krokiem było objęcie samodzielnie projektu, którego wcześniej byłam członkiem. Wyzwanie, jakim jest prowadzenie własnego zespołu to jedno z najbardziej wartościowych przeżyć  – po raz kolejny dostrzegasz, jak bardzo jesteś w stanie wpłynąć na życie innych. Co więcej – zbudowanie swojego projektu od podstaw takich jak termin, przebieg, budżet – wcześniej nie miałam możliwości, aby stworzyć tyle rzeczy. .Dzięki temu poznałam lepiej swoje słabe i mocne strony, dostrzegłam inną perspektywę na przyszłość, a przede wszystkim – zyskałam odwagę do działania i sięgania po więcej.

Teraz koordynuję pracę ponad 100 osób. Każdy dzień uczy mnie nowych umiejętności, pozwala mi planować strategicznie, tworzyć narzędzia do pracy, czy daje możliwość udziału w ogólnopolskich konferencjach. Doświadczenie jakie otrzymuję jest nieporównywalne.

Nigdy do końca nie wierzyłam w swoje możliwośći. Wydawało mi się, że coś potrafię, ale właściwie pozostawało to wielką niewiadomą. Chciałam coś osiągnąć, ale się cofałam, bo najzwyczajniej w świecie bałam się wyjść z mojej strefy komfortu. Aż nagle jak impuls do mojego życia dostał się AIESEC. I wiecie co? Nie mogło być lepiej! Nowi ludzie, znajmości na cały świat, zespół, z którym masz ochotę rozmawiać cały czas, wyjazdy na konferencję i imprezy do rana. Nagle poczułam, że mogę więcej, ale co najważniejsze CHCĘ WIĘCEJ! Od życia, od ludzi, od świata – bo przecież my go tworzymy!

Dzięki AIESEC otworzyłam drzwi do swojej przyszłości  – mogę więcej! A Ty?

Olga Leszczyńska Przewodnicząca Oddziału Lokalnego

Ty też możesz więcej! Aplikuj do nas do 22.02 na bit.ly/Moge-Wiecej