Future Leaders – Sprzedaż w organizacji studenckiej | Historia Diany

Myśląc AIESEC widzę mnóstwo rzeczy, które udało mi się tutaj zrobić. Widzę ludzi z całego świata, których poznałam. Przede wszystkim jednak widzę lepszą wersję siebie, osobę nie bojącą się wyzwań, przygotowaną na pracę w różnych, zmiennych warunkach i doceniającą wartość pracowania w międzynarodowym środowisku. Zawsze stawiałam na rozwój, a AIESEC ten rozwój mi umożliwił.

W AIESEC działam już od ponad dwóch lat. Z pewnością nie zmarnowałam żadnej sekundy z tego czasu. Do tej pory miałam okazję pracować w trzech projektach, organizować jeden własny, wyjechać do Portugalii na wolontariat, brać udział w 6 konferencjach, tylko w moim projekcie zaangażować 70 placówek oświatowych do współpracy z nami. Liczby jednak są niczym, kiedy uzmysłowimy sobie, że za każdą liczbą oprócz mojego zmienionego życia stoją osoby, instytucje, społeczności, na których życie udało się wpłynąć.

W moim pierwszym projekcie odpowiedzialna byłam za promocję warsztatów językowych prowadzonych przez native speakerów. Super, wywiady, notki prasowe, dla studentki dziennikarstwa była to pestka. Jednak czułam, że od AIESEC mogę wymagać większego wyzwania, pracy, której nigdy nie wykonywałam. Tak też w kolejnym projekcie zajęłam się pozyskiwaniem placówek do projektu, w którym wolontariusz z zagranicy prowadzą zajęcia opowiadając o swojej kulturze po angielsku. Myślę, coś wspaniałego, urozmaicenie zajęć dla dzieci i młodzieży, szkoła zyskuje prestiż, można poznać kogoś z naprawdę z odległego zakątku świata. Jednak zbijanie obiekcji, tłumaczenie warunków projektu nie było łatwym zadaniem. Mimo, że to był trudny dla mnie czas, to jednak wiele się nauczyłam, np. umiejętności sprzedaży czy działania w sytuacjach stresowych.

Praca w AIESEC w Lublinie była rozwijająca, jednak postanowiłam spróbować czegoś dla mnie osobiście szalonego. Wyjechałam na wolontariat w ramach jednego z naszych programów. Sama, pierwszy raz w samolocie, mająca problemy z językiem postanowiłam rozwijać inną społeczność, społeczność portugalską. Nie da się wprost opisać tego, co przeżyłam podczas spędzonych tam 2 miesięcy. Dla osób chcących otworzyć się na świat i inną kulturę, pokonać opory przed mówieniem po angielsku oraz uwielbiających podróże jest to zdecydowanie szansa do wykorzystania.

Jednak największym wyzwaniem jest dla mnie koordynowanie organizacją warsztatów kulturowych tutaj w Lublinie. Słysząc, że zostaję liderem projektu sprzedażowego byłam pełna obaw. Okej, raz byłam w zespole pozyskującym placówki do projektu, jednak tym razem ja miałam być odpowiedzialna za liczbę praktykantów, którzy finalnie mieli do Lublina przyjechać. Działka Sales jest podstawą istnienia projektów w AIESEC, bez dobrej sprzedaży nie można sprowadzić do Polski wolontariuszy, muszą mieć w końcu gdzie pracować. Działanie w takim teamie to nie lada wyzwanie, lecz nagroda jest wymierna do naszego wkładu. Finalnie w naszym projekcie współpracuje z nami 70 szkół z całego województwa, do Polski przyjechało 25 wolontariuszy z około 15 krajów świata. Widząc ich zaangażowanie widzę, że praca moja i mojego zespołu miała sens. Jestem z nas naprawdę dumna.

Dla mnie możliwość działania w sektorze Sales to niezwykła lekcja operacyjności, współpracy, budowania relacji z klientem, pokory i cierpliwości. Trzeba nie lada samozaparcia żeby dążyć do wyznaczonego przez nas celu. Ale uwierzcie mi, gra jest warta świeczki. Mamy okazję zobaczyć realne efekty naszej pracy. Ja półroczną pracę mojego zespołu widzę na zadowolonych twarzach praktykantów oraz rozmawiając z dyrektorami szkół, którzy już wyrażają chęć wzięcia udziału w kolejnej edycji projektu.

Diana Skwarzyńska

Aplikacja TUTAJ .

Kamil Wojna

Kamil_22_copy

Cześć. Mam na imię Kamil i jestem w AIESEC od marca ubiegłego roku. Dołączyłem do tej organizacji z ciekawości i zostałem na dłużej.

Na samym początku mojej pracy w AIESEC zostałem przydzielony do zespołu odpowiedzialnego za nawiązywanie współpracy ze szkołami ponadgimnazjalnymi. Był to projekt stricte sprzedażowy – zapewnialiśmy współpracującym z nami placówkom rozszerzenie ich oferty edukacyjnej w zamian za wniesienie darowizny na rzecz AIESEC. Dzięki ścisłej współpracy z ówczesną koordynatorką projektu i resztą zespołu udało mi się osiągnąć dobry wynik sprzedażowy. Wówczas za namową koordynatorki zaaplikowałem na pozycję koordynatora ds. relacji zewnętrznych w organizacji. Pełniłem tą funkcje od maja do grudnia 2014 roku. Do moich głównych zadań wówczas należała pomoc przy sprowadzaniu praktykantów z zagranicy do polskich firm oraz uzyskiwanie patronatów pod projekty edukacyjne, organizowane przez AIESEC. W ramach tej pozycji przeprowadzałem także szkolenia sprzedażowe dla członków organizacji.

Pod koniec ubiegłego roku zostałem koordynatorem lokalnym badania Pracodawca Roku 2014 – największych badań ankietowych przeprowadzanych wśród studentów kieleckich uczelni. Do moich obowiązków należało przeszkolenie i koordynowanie pracy zespołu przeprowadzającego badania ankietowe. W marcu 2015 roku kierowałem zespołem sprzedażowym – poszukiwaliśmy placówek NGO do naszych projektów edukacyjnych.

Obecnie jestem koordynatorem zespołu matchingowego – zajmujemy się poszukiwaniem i selekcją wolontariuszy z zagranicy, którzy chcą uczestniczyć w projektach edukacyjnych realizowanych przez AIESEC.

Na każdej pozycji z dotychczasowych pozycji, które pełniłem zdobyłem cenne doświadczenie (i to już w czasie studiów ), które mogę sobie wpisać w CV. Ponadto poznałem fajnych ludzi i podszlifowałem język angielski. Uwieńczeniem mojej dotychczasowej pracy było uzyskanie tytułu najlepszego koordynatora. Moja przygoda z AIESEC jeszcze się nie zakończyła – przede mną jeszcze wiele wyzwań. Teraz kolej na CIEBIE.

Dołącz do nas już teraz: kie.aiesec.pl/formularz

Więcej info tutaj: kie.aiesec.pl/organizacja

Magdalena Zdunek o swojej przygodzie w AIESEC

Wszystko zaczęło się w pewne marcowe popołudnie 2014 roku. Kiedy wysłałam swoją aplikację, nie wiedziałam za bardzo czym AIESEC się zajmuje. Wiedziałam natomiast, że ta organizacja może dać mi niesamowitą satysfakcję oraz umożliwić podszlifowania języka angielskiego.

Magda_Zdunek

Miałam bowiem znajomego w organizacji, od którego dowiedziałam się, że AIESEC nie do końca jest obowiązkiem, ale również i zabawą. W końcu powiedziałam sobie „Stop! Jeśli nie zaaplikuję, to do końca życia będę się zastanawiać, co to dokładnie jest.” Tego samego wieczoru napisałam aplikację, później zostałam przyjęta, pojechałam na pierwszą konferencję lokalną i wiecie co? Wkrótce minie 1,5 roku odkąd jestem członkiem AIESEC. I nie żałuję ani chwili spędzonej w organizacji!

W ciągu tych miesięcy wiele się nauczyłam, poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi wiem, że nawet jeśli moja przygoda z organizacją kiedyś się zakończy, te znajomości pozostaną na zawsze. I widzicie? Dla mnie to już pierwszy argument decydujący o tym „Czemu by nie spróbować?”.

Ale to oczywiście nie wszystko. To dopiero początek. Uczestniczyłam w wielu projektach, brałam udział w konferencjach, poznałam ludzi z zakątków świata, których mogę nigdy nie zobaczyć na własne oczy. A dzięki tym odważnym ludziom, którzy zdecydowali się przyjechać do Polski, do nas, mogę odkrywać nową kulturę tutaj, w Toruniu.

Należy jednak pamiętać, że prócz faktycznych przyjemności wynikających z bycia członkiem takiej organizacji, na moc satysfakcji spływającej na koniec projektu ma także wkład w jego organizowanie, czyli praca jaką jesteście w stanie zrobić. Dzięki wysiłkowi jaki wkładacie w organizowanie jakiegoś przedsięwzięcia możecie zdobyć ogromne doświadczenie. Czy to przy sprzedaży, przy kontaktach z partnerami biznesowymi czy po prostu możecie nauczyć się organizować swój czas. I jeśli boicie się, że nie dacie rady pogodzić tego ze studiami, to jesteście w błędzie. Bycie AIESECerem to nie obowiązek, ale przyjemność, z której możemy wynieść masę korzyści.

Magdalena Zdunek

.

Alicja Pobłocka o swojej przygodzie w AIESEC

Wszystko zaczęło się od tego, że koleżanka na swojej tablicy Facebook’owej znalazła informację o rekrutacji do AIESEC. Stwierdziłyśmy, że mamy mało zajęć na uczelni, więc czemu by nie zaaplikować. Nie miałam zielonego pojęcia, o co chodzi w całej tej organizacji, ale pomyślałam: poznam ludzi, na studiach i tak się nudzę, to czemu nie – zawsze to jakieś dodatkowe zajęcie.

Alicja_Poblocka

Pierwszy projekt, w którym działałam polegał na zorganizowaniu zajęć w szkołach podstawowych, które prowadzili zagraniczni wolontariusze. Było to niesamowite doświadczenie poznać mnóstwo ludzi z różnych części świata.

Po zakończeniu projektu postanowiłam zorganizować konferencję dla nowych członków AIESEC. To było kolejne rozwijające mnie doświadczenie. Pomimo tego, że podczas konferencji było bardzo dużo do zrobienia, to i tak bawiłam się świetnie i mogłam zobaczyć jak wygląda organizacja takiego eventu.

Po kilku doświadczeniach postanowiłam w marcu 2015 roku zostać koordynatorem jednego z projektów – Global Citizen, w których wysyłałam polskich wolontariuszy za granicę. Podczas realizacji tego projektu, nauczyłam się organizacji swojego czasu, ale także zarządzania swoim zespołem.

Dwa miesiące temu stwierdziłam, że jest to mój ostatni rok w Toruniu (a co za tym idzie, w AIESEC), więc muszę zrobić coś wielkiego – coś czego się obawiam, ale też co chciałabym zrobić. Pomyślałam, że muszę wyjść ze swojej strefy komfortu. I tak też się stało. Zostałam koordynatorką projektu Dni Kariery, największych w Polsce targów pracy, praktyk i staży dla studentów. Boję się? Oczywiście, że tak. Ale właśnie dzięki tej organizacji jestem pewna siebie i wiem, że dam radę. Wierzą we mnie inni, to czemu ja nie mam wierzyć w siebie? A najbardziej motywuje mnie myśl o moim przyszłym zespole, o tym co możemy zrobić razem i o tym jaki będzie tego efekt.

Reasumując, dołączyłam do AIESEC w marcu 2014 roku. Byłam na trzech konferencjach lokalnych i trzech narodowych oraz brałam udział w 5 projektach. Niczego nie żałuję, nie tylko zdobyłam niesamowite doświadczenie, ale i również poznałam wielu niesamowitych ludzi.

Alicja Pobłocka

.

Kacper Pierzchalski o swojej przygodzie w AIESEC

Do organizacji dołączyłem w październiku 2014 roku. Bodźcem, który zdeterminował mnie do podjęcia decyzji o aplikowaniu, była chęć zrobienia czegoś więcej niż studiowanie i znalezienie ciekawej opcji na dalszy rozwój.

kacper

Moje pierwsze doświadczenie w organizacji dotyczyło projektu Dni Kariery. Zostałem członkiem zespołu, który liczył 10 osób i miał jasno określony cel do zrealizowania – organizacja największych targów pracy, praktyk i staży w Toruniu. Dwa miesiące później koordynatorka projektu zaproponowała mi funkcję vice koordynatora tego wydarzenia. Byłem finalnie odpowiedzialny za logistykę w projekcie. Zorganizowanie eventu dla 35 firm oraz 3000 gości było sporym wyzwaniem, ale oczywiście daliśmy radę!

Kolejnym moim krokiem w AIESEC było zdobycie doświadczenia liderskiego. Zostałem wybrany na Koordynatora Międzynarodowego Programu Praktyk Profesjonalnych Global Talents. Nigdy wcześniej nie prowadziłem swojego zespołu i było to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Zawsze uważałem się za indywidualistę i te kilka miesięcy dało mi bardzo dużo. Sam fakt, że wysyłasz osobę np. do Kolumbii działa na wyobraźnię i uświadamia wielkość całego procesu.

Następne wyzwanie dotyczyło zorganizowanie Konferencji Narodowej dla wszystkich oddziałów AIESEC w Polsce – czterodniowy event dla 300 osób z 16 oddziałów lokalnych oraz gości zagranicznych. Odpowiedzialność była duża, gdyż był to istotny moment dla AIESEC Toruń UMK. Kolejny raz udało mi się stworzyć silny zespół, który osiągnął sukces. Wykonaliśmy wspaniałą pracę i byłem bardzo zadowolony z mojego zespołu.

Aktualnie sprawuję funkcję Koordynatora ds. Międzynarodowego Programu Praktyk i Wolontariatów, działając tuż przy Zarządzie Oddziału Lokalnego. Jest to kolejne ciekawe doświadczenie, gdyż jestem osobą finalnie odpowiedzialną za programy Global Citizen i Global Talents. Roczne doświadczenie w organizacji nauczyło mnie brać na siebie odpowiedzialność i podejmować nowe wyzwania.

AIESEC to jednak nie tylko praca. Organizacja dale możliwość uczestnictwa w konferencjach lokalnych, narodowych oraz międzynarodowych. Wiedza, którą można zdobyć jest bardzo cenna i uważam, że jest to ciekawa opcja dopełnienia studiów. Największą korzyścią tej organizacji jest jednak możliwość podejmowania dużych przedsięwzięć w młodym wieku. Pracodawcy w dzisiejszych czasach wymagają od absolwentów sporego doświadczenia i AIESEC jest jedną z dróg, gdzie można je zdobyć.

Kacper Pierzchalski

.

Chcę zrobić coś dla siebie!

Martyna Biernacka do story tellingu

Już na początku szkoły średniej byłam zaangażowana w wymianę międzynarodową. Wyjazd do Niemiec był niesamowitą przygodą, połączona z praktycznymi umiejętnościami językowymi. Jednak pewnego dnia, moja nauczycielka niemieckiego, spytała, czy ktoś z nas nie chciałby gościć u siebie wolontariusza na cały tydzień. Zgodziłam się bez wahania i nie pożałowałam tego. Kilkanaście dni później, stawiłam się na dworcu, by odebrać dziewczynę z Japonii, Misaki Sekiguchi.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam, ile pracy i zaangażowania jest potrzebne, abym to ja mogła cieszyć się obecnością tej wspaniałej osoby. Już w tamtym momencie wywarła ona wpływ na mój sposób postrzegania świata. Kiedy zaczęłam studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, chciałam się odnaleźć w nowym otoczeniu i przez pierwszy semestr studiów nie robiłam nic szczególnego poza chodzeniem na Uczelnię. Jednak samo studiowanie nie satysfakcjonowało mnie. Po pierwszym semestrze postanowiłam zrobić coś dla siebie i dołączyć do organizacji studenckiej. Nie miałam wtedy jeszcze pojęcia, czym jest AIESEC.

Przeglądając stare zdjęcia, znalazłam informacje o stowarzyszeniu. Jak się okazało, nadarzyła się wtedy możliwość dołączenia do grona działających młodych ludzi. Zajmowałam się tym, czym chciałam. Prowadziłam rozmowy z wolontariuszami, którzy byli zainteresowani warsztatami edukacyjnymi w śląskich szkołach podstawowych. Dodatkowo, poprzez rozmowy z dyrekcją placówek, miałam możliwość zdobycia praktycznych umiejętności sprzedażowych.

To doświadczenie zmobilizowało mnie do aplikacji na pozycję liderską, na którą się dostałam. Projekt Global Host miał polegać na znajdowaniu osób, które zaopiekowałyby się wolontariuszami na okres wakacji.

Dzięki temu doświadczeniu mogłam przede wszystkim uwierzyć w siebie i swoje możliwości, nauczyć się, jak prowadzić zespół, który motywował mnie do dalszego działania. Poznałam przeróżne kanały i sposoby promocji. Nigdy nie przypuszczałabym, że zwykły student może mieć okazję występu w radio, czy nawet w TVP Katowice, a przy okazji poznania tych mediów “od kuchni”. Zafascynowana tak ogromnymi możliwościami rozwoju, postanowiłam zmienić obszar mojego działania. Jako koordynator projektu Global Talents, staram się dostarczyć profesjonalnego doświadczenia zawodowego studentom z śląskich uczelni, poprzez zagwarantowanie im praktyk międzynarodowych.

Wszystko, co opisałam powyżej nie miałoby nigdy miejsca, bez ludzi, którzy przekazali mi ten ogrom wiedzy i którzy przyjęli mnie z otwartymi rękoma. Działalność rozwinęła moje umiejętności miękkie i moje poglądy na świat. Robię coś, co może mi się przydać w przyszłości, na coraz bardziej wymagającym rynku pracy.

Martyna, studentka Finansów i Rachunkowości

Dziś masz ostatnią szansę aby do nas dołączyć, nie zmarnuj jej ! klik: APLIKUJĘ! 

Martyna Biernacka z EPską

Więcej niż studia

Ola Kraus do story tellingu

Cześć, mam na imię Ola. Studiuję na Uniwersytecie Ekonomicznym i do marca tego roku byłam niczym nie wyróżniającą się studentką – uczęszczałam na wykłady, pisałam kolokwia, zdałam swoją pierwszą sesję. Będąc na uczelni zawsze miałam w pamięci, że obiecałam sobie wykorzystać czas studiów najlepiej jak potrafię. Status studenta oprócz wyższego wykształcenia oferuje przecież mnóstwo innych możliwości, które szkoda byłoby zmarnować. Zawsze uważałam, że na wiele mnie stać, ambicji nigdy mi nie brakowało, a chcieć to móc. A chciałam mieć wpływ na swoją przyszłość, wziąć udział w dużym przedsięwzięciu, móc się wykazać… I tak właśnie się zaczęło.

 

Po zdanej sesji szukałam dodatkowego zajęcia, które byłoby dla mnie wyzwaniem. Zdecydowałam, że zacznę od organizacji studenckiej. Podpierając się na lewej ręce scrollowałam nazwy organizacji działających przy mojej uczelni. Wybrałam trzy, które pasowały pod moje kryteria, a spośród nich tą która wydawała mi się najbardziej odpowiednia – AIESEC.

Napisałam aplikację, odbyłam rozmowę kwalifikacyjną i niedługo potem dostałam telefon z gratulacjami. 6 marca wyjechałam na lokalną konferencję, która miała za zadanie przybliżyć nowym członkom działalność organizacji. Poznałam jej kulturę i wartości, bogatą historię i ambitne plany na przyszłość. Ucieszył mnie fakt, że szczególny nacisk kładą na rozwój (poprzez realne działanie!) i liderstwo. Podoba mi się podejście, że Twój wkład jest zauważany, doceniany i zwracany z nawiązką.

Zostałam przydzielona do projektu wymianowego, w którym pomagam młodym Polakom odbyć praktyki zagraniczne. Pierwszy raz miałam możliwość działania na międzynarodowej platformie, przeprowadzania licznych rozmów rekrutacyjnych, dopasowywania ofert dla zainteresowanych osób i przygotowywania ich do wyjazdu. To jest niesamowite, kiedy pośredniczysz w spełnianiu cudzych marzeń! Niedługo mam spotkanie z dziewczyną, która z moją pomocą niebawem wyjedzie do Wietnamu uczyć języka angielskiego.

Dzięki projektowi dowiedziałam się, że dział human resources jest tym, w czym chcę się dalej kształcić. Po raptem trzech miesiącach działalności zaaplikowałam na pozycję lidera projektu w obszarze, z którym wcześniej nie miałam styczności. Teraz naszym zadaniem jest przyjęcie zagranicznych wolontariuszy i zorganizowanie im wolontariatu w polskich szkołach. Od zawsze podobała mi się międzynarodowa współpraca i chciałam już od razu spróbować czegoś nowego. To było odważny krok, biorąc pod uwagę, że byłam całkiem nowym członkiem i działałam już w jednym projekcie. Jednakże udało mi się i dziś mija około 3,5 miesiąca odkąd jestem liderem projektu.

Mogę szczerze powiedzieć, że jest to doświadczenie pełne wyzwań. Dochodzi odpowiedzialność za projekt i jego członków. Uczysz się planowania, logistyki i wdrażasz nowe taktyki. Prowadzisz spotkania, integrujesz zespół i nadzorujesz jego pracę. Stajesz się dla kogoś przewodnikiem i uczysz się być wzorem dla innych. Przeżywasz cudowne chwile, gdy wszystko układa się po Twojej myśli i uczysz się działania pod presją oraz szybkiego reagowania, gdy coś wymyka Ci się spod kontroli. Zbliżasz się do swojego zespołu, poznajesz go bliżej i pomagasz mu się rozwijać – dokładnie tak, jak Tobie pomagał kiedyś Twój lider.

W AIESEC niesamowite jest to, że każdy kiedyś zaczynał tak samo. Przewodniczący Twojego oddziału też kiedyś był członkiem jakiegoś zespołu. Działalność projektowa i wspinanie się po szczeblach odpowiedzialności podkręca apetyt na więcej.

Serdecznie polecam AIESEC tym, którzy tak jak ja chcieli wykorzystać czas studiów i wyjść ze strefy “zwykłego studenta”. Być może mój staż w organizacji jest dosyć krótki, ale na pewno jest on intensywny. Mój projekt dopiero się rozkręca, a przede mną i moim zespołem jeszcze dużo wyzwań. Serdecznie zapraszam i Ciebie do aplikacji – chętnie poznam nowe osoby, które lubią podwyższać sobie poprzeczkę.

Ola, studentka Finansów i Rachunkowości

Jeśli chcesz przeżyć swoją przygodę z AIESEC aplikuj: kato.aiesec.pl/rekrutacja

Ola Kraus

Zdobądź doświadczenie na studiach – masz czas do 14 października!

Zdobądź doświadczenie na studiach! Już teraz dołącz do AIESEC – największej organizacji studenckiej na świecie! Nie przegap tej szansy – rekrutacja trwa tylko do 14 października!

Jeżeli czujesz, że studia to za mało by zdobyć wartościowe doświadczenie zawodowe i w pełni wykorzystać swój potencjał, to już teraz dołącz do programu członkowskiego Future Leaders i skorzystaj z możliwości, jakie otrzymasz w AIESEC.

Future Leaders to program członkowski skierowany do studentów chcących rozwijać swój potencjał, jednocześnie kształtując lokalne środowisko. Pracując zespołowo w międzynarodowym środowisku, możesz działać w projekcie w ramach jednego z trzech obszarów.

Działając w obszarze “Sales” nauczysz się technik sprzedażowych i umiejętności negocjacyjnych oraz zbudujesz wartościową sieć kontaktów.

W ramach “International Operations” nauczysz się przeprowadzać rozmowy rekrutacyjne oraz, poprzez kontakt z zagranicznymi praktykantami, wykorzystasz znajomość języka angielskiego w praktyce.

Działając w Marketingu będziesz planować i prowadzić kampanie promocyjne, nauczysz się zarządzania mediami społecznościowymi oraz obsługi programów graficznych.

AIESEC daje ci szansę. Szansę na rozwój, zdobycie nowych kwalifikacji i doświadczenia, którego nie otrzymasz w szkole czy na studiach, a które wymagane jest przez pracodawców oraz przydatne w codziennym życiu. Na zdobycie niezbędnej praktyki, która jest tak ceniona przez pracodawców. Na poznanie ludzi z całego świata, których łączy wspólna wizja. Na przełamanie bariery językowej i praktyczną naukę języków obcych, tak niezbędną w dzisiejszym świecie. Na zbudowanie własnej sieci kontaktów w środowisku biznesowym. Na dostęp do szkoleń i konferencji prowadzonych przez najlepszych specjalistów w swoich dziedzinach. Na wprowadzanie pozytywnych zmian w twoim lokalnym środowisku. Na zrealizowanie swoich planów i pomysłów, na które być może nie starczyło ci motywacji, umiejętności czy wsparcia. Na odkrycie zalet wolontariatu. A to wszystko przy okazji świetnej zabawy!

I tak można byłoby wyliczać bez końca, ale najlepiej jak przekonasz się sam!

Nie zwlekaj tylko dołącz już teraz!: bit.ly/rekrutacja_aplikacja

Sprawdź nas również na Facebooku: facebook.com/aiesec.bialystok

Future Entrepreneurs podczas V EKMŚP w Katowicach

Future_Entrepreneurs_logo

MŁODZI LUDZIE NA KONGRESIE MŚP – NOWA ŚCIEŻKA TEMATYCZNA „FUTURE ENTREPRENEURS”

Z międzynarodowego badania firmy PWC oraz organizacji AIESEC wynika, że aż 61% ludzi młodych na świecie, urodzonych po 1990 roku – tzw. Pokolenie Y – planuje zarabiać prowadząc własny biznes, zaś niemal co trzecia młoda osoba zamierza go otworzyć w ciągu najbliższych pięciu lat. To właśnie dla nich – ambitnych, młodych i przedsiębiorczych osób została przygotowana specjalna ścieżka tematyczna pn.„Future Entrepreneurs” w ramach VEuropejskiego Kongresu MŚP, który odbędzie się w Katowicach w dniach 12-14 października br.

„Future Entrepreneurs” to specjalny cykl dedykowany studentom, absolwentom oraz przyszłym młodym przedsiębiorcom. „W ciągu dwóch dni V edycji Europejskiego Kongresu MŚP w Katowicach dajemy wszystkim młodym ludziom okazję do spotkania wybitnych postaci ze świata biznesu, polityki i mediów. Jest to niepowtarzalna szansa, by wymienić poglądy w ramach interaktywnej dyskusji” – mówi Paweł Gierczak, przewodniczący Forum Młodych Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach.

Jednym z najważniejszych aspektów tegorocznej edycji Kongresu jest podkreślenie roli, jaką mają do odegrania młodzi ludzie w rozwoju sektora małych i średnich firm w przyszłości. To właśnie od nich gospodarka oczekuje coraz bardziej innowacyjnego i globalnego spojrzenia na rozwój mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. W ramach ścieżki tematycznej „Future Entrepreneurs” zostanie zorganizowanych kilkanaście spotkań, których formuła to 25/25 (25 minut prelekcji i 25 minut na dyskusję z publicznością).

„Wydarzenie to dedykowane jest wszystkim ambitnym i zaangażowanym młodym ludziom, którzy dbają o swój rozwój oraz są zainteresowani tematyką przedsiębiorczości. Dzięki elastycznej formule spotkań, studenci będą mieli możliwość swobodnej wymiany poglądów i dyskusji z zaproszonymi gośćmi.” – dodaje Sylwia Gmórska z Forum Młodych RIG w Katowicach, koordynatorka projektu „Future Entrepreneurs”. Szczegółowe informacje dotyczące programu ścieżki zostaną udostępnione już wkrótce.

Organizatorem ścieżki jest Forum Młodych Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach.

Szczegóły oraz bezpłatna rejestracja na wydarzenia dostępne są na stronie www.ekmsp.eu.

Więcej informacji znajduje się także na forummlodych.pl oraz oficjalnym wydarzeniu na Facebooku: http://bit.ly/Future_Entrepreneurs_2015.

My tam będziemy, a Wy? 🙂 

Student, który organizuje wydarzenie dla 5000 osób!

12046667_1012257242147352_7479640724186243709_n

Mam na imię Maciek i od ponad pół roku jestem w organizacji AIESEC. Od samego początku mojej przygody w organizacji byłem związany z promocją, a wraz z kolejnymi miesiącami przeniosłem się do projektu Dni Kariery.

Ale na początek chciałbym Wam opowiedzieć jak to się stało, że w ogóle zainteresowałem się właśnie tą organizacją. Przez wiele lat związany byłem z zupełnie innymi rzeczami i nigdy nie myślałem, że podczas studiów będę miał czas i przede wszystkim chęć, by działać w ramach jakiejkolwiek organizacji. No bo przecież, po co?

Od najmłodszych lat grałem w piłkę nożną i unihokeja i to było TO na co poświęcałem najwięcej czasu i czemu było podporządkowane większość moich decyzji. Przez te wszystkie lata udało się w pewnym stopniu osiągnąć coś z czego mogę być zadowolony, ale niestety jestem też jedną z tych osób, które przegrały w niektórych sytuacjach z własnym zdrowiem, przez co nie do końca udało mi się zrealizować wszystkie swoje plany, które miałem. Wówczas zacząłem także poważniej myśleć o czymś więcej i wtedy do gry weszła grafika komputerowa, a w niedługim czasie później statystyka i systemy gry. Sport, grafika i giełda to właśnie moje największe pasje, z których jedna zaprowadziła mnie do AIESEC.

Dzięki temu, iż grafika komputerowa jest obecna w moim życiu od dłuższego czasu zdecydowałem się, że chcę zrobić coś naprawdę wartościowego i dzięki kilku osobom, zdecydowałem się, że wypełnię aplikację do organizacji. Po pewnym czasie i pozytywnej weryfikacji zostałem przyjęty. Jak już wspominałem wcześniej, zaczynałem od promocji wyjazdów zagranicznych, następnie zostałem koordynatorem lokalnym ds. promocji w Dniach Kariery (dzięki czemu mogłem m. in. stworzyć ogólnopolską szatę graficzną tego projektu) a obecnie zostałem koordynatorem głównym projektu Dni Kariery Katowice. Projekt, który zapewne większość z Was już kojarzy, a mogło nie wiedzieć, że tak duże wydarzenie organizują STUDENCI tacy jak Wy. Kilkunastoosobowy zespół, który pracuje przez kilka miesięcy, by w ten jeden dzień, przez kilka godzin, umożliwić studentom, firmom i gościom, wzajemny kontakt i szansę rozpoczęcia swojej własnej kariery.  Dzięki organizacji takiego wydarzenia mogę sprawdzić się w roli lidera zespołu, mam kontakt z największymi firmami w regionie i nie tylko, a także mogę wziąć na swoją odpowiedzialność wydarzenie w którym udział bierze 5000 osób! Dlatego, jeśli jeszcze nie jesteś pewny tego co chcesz robić podczas studiów, a myślisz o swojej przyszłości, przyjdź na rozmowę i przekonaj się czy to właśnie to co pozwoli Ci spędzić wspaniałe chwile z niesamowitymi osobami! 😉

Chcę organizować z Maćkiem Dni Kariery!  🙂

10983212_457908034388987_405026460324419282_n

Zdjęcie z fanpage Grupa PZU Kariera