Organizacja konferencji – było warto.

Przygotowanie konferencji było niesamowitym doświadczeniem, ale i ogromnym wyzwaniem. Ale po kolei. Uczestniczyłem w wielu AIESECowych konferencjach. Nigdy nie było mi jednak dane być po drugiej stronie – jako organizator. Do czasu, aż nadszedł sierpień i stanęło przede mną wyzwanie zorganizowania małej, dwudniowej konferencji. Lato było pogodne i słoneczne, a nastroje jak najbardziej pozytywne. I bardzo dobrze, bo przynajmniej nie zostałem zamordowany przez 40 minutowe opóźnienie. Tak, nie wszystko było bajką. Ale nie było tak źle. Całe doświadczenie wspominam bardzo miło. Wiele się nauczyłem. Nie ukrywam też, że głównie na swoich błędach. Dzięki temu udało mi się ich uniknąć przy organizacji konferencji marcowej – większej, dłuższej i liczniejszej. Oba doświadczenia nauczyły mnie wiele. Zorganizowanie kilkudniowego wydarzenia dla kilkunastu osób to tak naprawdę ciąg przeszkód. I uczucie ogromnej satysfakcji z ich pokonania. Ale to nie jedyna zapłata, jaką otrzymałem. I, choć muszę teraz użyć truizmu, to uśmiechy i podziękowania uczestników za dobrze spędzony czas, to coś bezcennego. Świadczy to przede wszystkim o poczuciu wykonania dobrej roboty – a to jedno z najlepszych uczuć, jakie można odczuć. Ale czego tak właściwie się nauczyłem? Jako osoba chaotyczna – porządku i zorganizowania. Jako osoba rozrzutna – nauczyłem się zarządzać budżetem. Jako ktoś, kto ceni sobie pracę samodzielną – doceniłem możliwości, jakie daje świetny zespół. Jako beznadziejny kucharz – ugotowałem coś bardziej skomplikowanego niż jajecznica. No, z tym ostatnim to przesadziłem, ale miałem swój wkład we wspólny obiad (pokroiłem cebulę!). I nie było łatwo. Tylko te kilka tygodni, spędzonych na organizowaniu konferencji, dostarczyły mi tyle emocji, doświadczeń i anegdotek do opowiadania, że mógłbym wypełnić nimi kilkadziesiąt stron. Tak, nie było łatwo,. Ale nie mam żadnych wątpliwości, że było warto.

Historia wolontariatu Karoliny

photo5

Poznaj historię Karoliny, która swój wolontariat zagraniczny odbyła na Sri Lance i sprawdź co sprawiło, że to było wyjątkowe doświadczenie.

“Jak doszło do tego, że moje życie zmieniło się o 180 stopni? Nie miałam planów na wakacje, a chciałam wypocząć i jednocześnie zrobić coś pożytecznego dla siebie i innych. Znalazłam ofertę wolontariatu Global Citizen na Sri Lance. Pomyślałam, że wolontariat to niezwykła okazja na zyskanie doświadczenia, które z pewnością przyda mi się zarówno na studiach, jak i po ich zakończeniu.

Oddział AIESEC w Kolombo oferował udział w projekcie turystycznym, który miał polegać na podróżowaniu wokół wyspy i prowadzeniu dokumentacji na temat obiektów atrakcyjnych turystycznie. Po przyjeździe, nasza grupa została podzielona na cztery oddziały: fotografię, marketing, video i website. Najbardziej spodobała mi się funkcja koordynatora grupy odpowiedzialnej za tworzenie materiału video z naszych wycieczek. Praca była bardzo przyjemna, a zbieranie nowych doświadczeń połączone z zabawą.

Co w mojej praktyce oceniam jako niezapomniane i niesamowite? Poznałam niezwykle inspirujących ludzi z całego świata, miałam okazję odpoczywać na przepięknych plażach, jeździłam na słoniu, uczyłam się surfować, wzięłam udział  w międzynarodowej reklamie tworzonej przez ekipę filmową z Nowego Jorku, pomagałam zbierać liście herbaty na plantacji Lipton, pływałam pod wodospadem, nauczyłam się jak nosić sari, spełniłam swoje dziecięce marzenie – spałam w domku na drzewie, dowiedziałam się też, jak żyją ludzie na wsi i w mieście oraz ludzie biedni, średnio zamożni i bardzo bogaci……

Lista nowych doświadczeń jest niesamowicie długa, nie sposób ich wszystkich zliczyć czy dokładnie opisać. Wolontariat dał mi wiele możliwości rozwoju. Nabrałam pewności siebie, nauczyłam się podejmowania odważnych decyzji i samodzielności. Wolontariat wzmocnił moją motywację do pracy nad sobą i wiarę w to, że marzenia mogą się spełniać. Dzięki uczestnictwu mam teraz wiele niesamowitych wspomnień i nowych wspaniałych przyjaciół.”  Karolina, studentka czwartego roku turystyki na Uniwersytecie Szczecińskim

Ty też możesz nadać cel swojej podróży! Dowiedz się więcej o wolontariatach Global Citizenkliknij tutaj.

AIESEC University – warsztaty językowe

13323439_1071446389560964_3427230792812686909_o

Niesamowita okazja do nauki języków obcych! Dołącz do warsztatów AIESEC Uni!

O co chodzi? AIESEC Uni to dwumiesięczne warsztaty językowe w formie konwersatorium. Zajęcia prowadzone będą przez native speakerów, którzy przyjeżdżają do nas z zagranicy. Przez dwa miesiące, dwa razy w tygodniu po półtorej godziny. Czy to nie świetne? Oprócz tego na koniec zajęć otrzymasz certyfikat potwierdzający udział w warsztatach. Dołącz już dziś do grupy z angielski, francuskim, włoskim lub hiszpańskim. Nie ma na co czekać! Jak nie dziś to kiedy? Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/1637659973223249/ lub aiesecuni2016@gmail.com Rejestracja: http://bit.ly/AIESECUni

Poznaj naszych partnerów!

B.J. Language Centre to szkoła założona w 2008 roku. Obecnie skupia się na nauce języków azjatyckich – japońskim, chińskim czy koreańskim. To właśnie ta szkoła przygotuje do pracy naszych native speakerów, a także udostępni nam sale do przeprowadzenia warsztatów.

Dowiedz się więcej: http://bjcentre.pl/

Modern Languages Centre to szkoła istniejąca od 1972 roku. Już od lat naucza języków osoby w każdym wieku elastycznie dopasowując się do potrzeb kursantów. Placówka udostępnia sale na potrzeby naszych warsztatów.

Więcej informacji: http://www.studium.com.pl/

Dlaczego nie warto wstępować do AIESEC?

1 Wiedzę w AIESEC zdobywasz poprzez doświadczenie.

Tylko po co? Przecież „doświadczeniem” nie zaliczę sesji.

2 Twoje CV będzie się wyróżniać na tle CV innych absolwentów.

Tylko po co? Przecież po takich studiach bez problemu znajdę pracę.

3 Będziesz miał znajomych (a może nawet przyjaciół) w każdym zakątku świata.

Tylko po co? Przecież i tak nie stać mnie na te wszystkie podróże, więc nie będę ich odwiedzać.

4 W AIESEC nie tylko zaczniesz myśleć o swoich marzeniach, ale nareszcie zaczniesz je realizować.

Tylko po co? Przecież rzeczywistość i tak mnie w końcu dopadnie.

5 Możesz zmienić świat na lepsze.

Tylko po co? Przecież jedna osoba nie jest w stanie nic zrobić.

Hmm.. serio?

1 To prawda, że „doświadczeniem” nie zaliczysz sesji ale to „doświadczenie” sprawi, że łatwiej znajdziesz pracę.

2 Co roku studia kończy coraz większa liczba młodych, ambitnych ludzi, którzy tak samo jak Ty będą szukać pracy. Skorzystaj z szansy na wyróżnienie się! Niech pracodawcy mogą dostrzec Cię już teraz.

3 Prawdopodobnie nie odwiedzisz ich wszystkich, ale w dobie Internetu kontakt z ludźmi na drugim końcu świata nie jest trudny. Pomyśl jak łatwo możesz dzięki temu podszkolić swój angielski czy nauczyć się jakiegoś egzotycznego języka. Jak bardzo cenne może być także ich różne spojrzenie na otaczający nas świat?

4 Jeśli nie spróbujesz to na pewno rzeczywistość Cię dopadnie. AIESEC daje Ci narzędzia by spełniać swoje marzenia, ale to od Ciebie zależy czy z tego skorzystasz.

5 Jedna osoba nie zmieni całego świata, ale największa na świecie międzynarodowa organizacja jaką jest AIESEC ma już taką możliwość. Więc nie szukaj wymówek i stań się jej częścią!

Mimo to chcesz spróbować?

PRZYCISK

Rekrutacja ruszyła!

soc-ent

Rekrutacja ruszyła!

Teraz możecie dołączyć do największej studenckiej organizacji na świecie! 🙂 Aplikować możecie pod tym linkiem: kie.aiesec.pl/aplikuj A jeżeli potrzebujecie więcej informacji, zapraszamy tutaj: kie.aiesec.pl/rekrutacja lub piszcie do: Wiceprzewodnicząca ds. Zarzązania Zasobami Ludzkimi i Finansów Agnieszka Miszczak agnieszka.miszczak@aiesec.net + 48 883 146 000

W jeden dzień dookoła świata – Global Village znów w tę niedzielę w Poznaniu!

GV_wieksze ****

Międzynarodowość wraca do Poznania po raz kolejny!

* Global Village to wydarzenie mające na celu prezentację zagranicznych kultur z najdalszych zakątków świata. Chcemy, żeby mieszkańcy Poznania mogli zapoznać się z tradycjami i kulturą naszych 16 wolontariuszy, pochodzących z 12 krajów, w tym między innymi z Malezji, Hong Hongu, Iranu, Brazylii i Indii! Obcokrajowcy nie tylko z chęcią podzielą się niesamowitymi opowieściami o swojej kulturze, ale również opowiedzą o przeżyciach związanych z pobytem w Polsce. Reprezentanci państwa zajmują jedno stanowisko przedstawiające daną narodowość i prezentują zainteresowanym swój kraj, opowiadając w języku angielskim o ciekawostkach na temat swojej ojczyzny, pokazując tradycyjne stroje czy pozwalając posmakować tradycyjne potrawy. Nasi wolontariusze sprawią, że w ciągu paru godzin przeżyjesz niesamowitą podróż dookoła całego świata!
* pics
Organizacja AIESEC działa w celu zwiększania świadomości kulturowej i zrozumienia świata. Wydarzeniem Global Village chcemy inspirować ludzi do zrozumienia i docenienia różnic między narodowościami i przyczyniać się do szerzenia światowego pokoju. ** Przyjdź i przeżyj podróż dookoła świata w jeden dzień!**

Gdzie:

przed budynkiem Palmiarni Poznańskiej

ul. Matejki 18, Poznań

Kiedy:

12 czerwca 2016 10:00-15:00

Dołącz do wydarzenia na facebooku

Ewa

AIESEC miałam okazję poznać dość wcześnie, bo jeszcze przed studiami. Brałam udział w warsztatach o wielokulturowości i prowadząca poleciła nam program “Global Host”, polegający na goszczeniu wolontariusza zza granicy, zapewnianiu mu dachu nad głową i zaznajamianiu z polską kulturą. Dzięki tej inicjatywie zaprzyjaźniłam się z dziewczyną z drugiego końca świata, prosto z Auckland w Nowej Zelandii. Początkowo miałam zapewnić jej nocleg na tydzień, później się okazało, że zapraszałam ją jeszcze do siebie kilkakrotnie, gdyż udało nam się zaprzyjaźnić i znaleźć wspólny język.

Po powrocie wolontariuszki do kraju zapragnęłam w przyszłości pracować w takiej organizacji, gdzie mogę rozwijać swoje zainteresowania i ćwiczyć języki obce. Uniwersytet Ekonomiczny, który wybrałam, oferował całe multum różnorakich kół i organizacji, ale w związku z wcześniejszym doświadczeniem, zdecydowałam się na aplikację do AIESEC Wrocław UE. Udało mi się pomyślnie przejść etap rekrutacji i jednocześnie rozpocząć nowy etap w moim życiu.

Początek nie należał do łatwych, musiałam stawiać czoło zupełnie nowym sytuacjom, przystosować się do panujących warunków. Najmilej wspominam przeprowadzanie rozmów rekrutacyjnych z potencjalnymi wolontariuszami. Do dziś utrzymuję kontakty z kilkoma osobami, które dzięki mnie znalazły się w Polsce. Za każdym razem podkreślają, że są mi bardzo wdzięczni i jak wiele im pomogłam. Dla takich chwil warto działać w AIESEC 🙂

Z nami możesz więcej!

PRZYCISK

Ewa Fedyczkowska

Oliwia

Jestem w AIESEC Wrocław UE od kilku miesięcy, a zdobyłam więcej doświadczenia, niż przez dwa lata studiów.

Chciałam należeć do organizacji już na pierwszym roku, ale bałam się. Obawiałam się odrzucenia, braku akceptacji wśród innych członków, wyjścia ze strefy komfortu. Byłam nieśmiała i sądziłam, że nie mam nic ciekawego do zaoferowania. Postanowiłam nie aplikować  ,,bo i tak mnie nie przyjmą”.  Dopiero na czwartym semestrze studiów spytałam siebie – jak nie teraz to kiedy? Najwyższy czas zacząć spełniać swoje marzenia. Napisałam aplikację szczerze, prosto z mostu.

Udało się! Zostałam zaproszona na drugi etap rekrutacji – case grupowy. Po tym etapie, spotykając wiele pewnych siebie i błyskotliwych ludzi , całkowicie zwątpiłam w swój sukces. Myślałam już – trudno, spróbowałam, ale się nie udało. Aż do momentu, w którym zadzwonił telefon. ☺

Na początku, pełna obaw i sceptycyzmu, wzięłam udział w weekendowym wyjeździe szkoleniowo-integracyjnym dla  całego AIESEC Wrocław UE. Wtedy poczułam ducha organizacji! Już niczego się nie bałam i wiedziałam, że trafiłam we właściwe miejsce!

Dostałam się do projektu Summer International Kindergarten – zajmuję się m. in. rekrutacją wolontariuszy z całego świata, kontaktem z placówkami w których będą oni pracować oraz organizowaniem szkoleń. Zostałam też Buddy’m – opiekuję się niesamowitym wolontariuszem z Indii! Ostatnio dołączyłam do Task Force Future Leaders, gdzie promuję wakacyjną rekrutację do organizacji. Jeśli to czytasz, to znaczy, że idzie mi dobrze. ☺

Wahasz się – dołączyć, może poczekać lub poszukać czegoś innego? Nie popełniaj mojego błędu! Ja strasznie żałuję, że dołączyłam tutaj tak późno. Teraz jestem otwarta na nowych ludzi, mam znajomych z całego świata, zdobyłam konkretny wpis w CV i mam o czym rozmawiać na rozmowach o pracę. ☺

Z nami możesz więcej!

PRZYCISK

Oliwia Sawicka

Summer IK

Jak to jest być w International Operations?

Summer IK- co to właściwie? Na czym polega ten projekt?

Bycie w działce International Operations (czyli w tak zwanych ,,wymianówkach”) jest wymagające, ale jednocześnie bardzo ciekawe i rozwijające! Możesz nauczyć się tu wszystkiego: sprzedaży, marketingu, zarządzania czasem, a przede wszystkim pokonywania własnych barier. No i nigdy nie wiesz czym zaskoczą Cię wolontariusze, którzy przyjechali do Wrocławia z różnych stron świata, aby wziąć udział w Twoim projekcie!

W te wakacje w ramach IO realizowanych będzie kilka projektów. Jednym z nich jest Summer International Kindergarten, którego zespół tworzy 5 uroczych dziewczyn. Poprosiliśmy ich liderkę – Natalię, aby opowiedziała nam kilka słów o początkach ich pracy.

Każda z nas musiała się kiedyś przełamać i wykonać ten pierwszy, przerażający  telefon albo przeprowadzić rozmowę rekrutacyjną po angielsku. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że się nie stresowałyśmy – wszystkie miałyśmy obawy, każdą coś blokowało. Ale czy naprawdę było się czego bać? Po wykonaniu pierwszych zadań poczułyśmy ulgę, ale też ogromną radość bo okazało się, że nie tylko “odwaliłyśmy” robotę, ale też osiągnęłyśmy to co zamierzałyśmy!

Najlepsze jest to uczucie kiedy widzimy efekty naszej pracy, dzięki naszemu zaangażowaniu, ktoś z kim rozmawiałyśmy naprawdę tu przyjedzie i  będzie mógł podzielić się swoją kulturą oraz przeżyć niezapomnianą przygodę. Z niecierpliwością czekamy na naszych wolontariuszy, którzy zawitają do Polski właśnie dziś!”

Ty też możesz się przełamać!

PRZYCISK

Daria

O AIESEC usłyszałam po raz pierwszy gdy byłam na obozie adaptacyjnym i  już wtedy organizacja ta wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Przede wszystkim spodobał mi się jej międzynarodowy charakter. Nie byłam na początku przekonana czy zostanę przyjęta ze względu na mój podstawowy język angielski…Ale stało się ;-). Pewnego wieczoru odebrałam telefon i usłyszałam, że zostałam oficjalnym członkiem AIESEC Wrocław UE. Mój poziom szczęścia osiągnął apogeum!

W weekend wzięłam udział w wyjeździe szkoleniowo-integracyjnym, na którym poznałam wielu wartościowych ludzi i co najważniejsze, projekt nad którym będę pracować przez następne kilka miesięcy, a mianowicie IGIP Sales. Moim zadaniem było dzwonienie do firm, umawianie się na spotkania i zachęcanie ich do wzięcia udziału w programie Global Talents. Na początku sprawiało mi to troszeczkę trudności… Dużo się jąkałam przez telefon oraz miałam kompleks swojego dziecinnego głosu. Jednak w tej chwili wykonywanie telefonów nie stanowi już dla mnie dużego wyzwania. Jestem pewna siebie i zdecydowana.

Po zakończeniu projektu nie byłam pewna czy chcę zostać liderem, dlatego zdecydowałam się zostać członkiem zespołu Kid Speak, w którym odpowiadam za rekrutację wolontariuszy do szkół podstawowych, promuję nasz projekt na różnych grupach międzynarodowych oraz dzwonię do szkół. Zostałam również buddym Nazare z Hiszpanii,  która przyjechała do Polski na 3 miesięczną praktykę.  W międzyczasie dołączyłam do projektu Future Leaders, w którym promuję letnią rekrutację do naszej organizacji.

Co zawdzięczam AIESEC? Przede wszystkim stałam się świadoma siebie i swoich umiejętności. W życiu kieruję się zasadą „jeżeli jesteś sobą, nie masz konkurencji”. Nabrałam większej pewności siebie oraz zdobyłam doświadczenie. Gdybym nie zdecydowała się na aktywność studencką, mogłabym o tym wszystkim tylko pomarzyć…

Jednak to jeszcze nie wszystko! Wiesz co jest najlepsze? Dzisiaj odebrałam telefon i usłyszałam, że zostanę liderem projektu na wakacje.

A Ty? Na co czekasz?

PRZYCISK

Z nami możesz więcej!

Daria Maksymowicz