Na wolontariat do Maroka

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać w …, no właśnie – gdzie? Niedostatek planów na nadchodzący czas? Brak pomysłu na wakacje?

morocco-1713028_960_720Domyślam się, że większość z Was zawsze chciała być częścią czegoś wielkiego. Pewnie z ożywieniem myślisz o współtworzeniu genialnej, międzynarodowej historii.

Nie wątpię, że jesteś świadomy jak ważne jest zdobywanie doświadczenia, które będzie miało realny wpływ na Twoją karierę. Mam pewien pomysł. Co Ty na to aby odpowiedzieć na lokalne problemy społeczno-kulturowe współczesnego świata albo zwyczajnie pozbyć się bariery językowej poprzez poznawanie podobnych do Ciebie młodych ludzi?

Proponuję wstawienie w miejsce wielokropka z pierwszego zdania słowo-klucz „Maroko” (tak, to nie jest pomyłka, Bieszczady i ochronę tamtejszych endemitów pozostawiamy pracownikom parku).

Maroko uważane jest, nie bez racji, za jeden z najbardziej stabilnych i nowoczesnych krajów w Afryce. Przyjazna gospodarka i stosunkowo przejrzyste zasady sprawowania władzy, przyciągają coraz więcej inwestorów, jak i turystów.

marrakesh-999373_960_720Wobec tego, w czym tkwi problem?
Czy wiedziałeś, że wskaźnik zaniechania edukacji i powtarzanie klas to podstawowe problemy mające wpływ na poziom szkolnictwa w tym kraju? Może słyszałeś o innych wewnętrznych problemach tego państwa, jakimi są obszary biedy wokół rozwijających się miast, czy też dysproporcje majątkowe?

Jak mogę pomóc?
Proponujemy wolontariat w czterech obszarach: „Education”, „Health”, „Brand Experience”, „Cultural Understanding”. Możliwości jest wiele; poczynając od szerzenia dostępu do lepszej edukacji, kończąc na pogłębianiu zrozumienia kulturowego. Wybór ścieżki rozwoju należy do Ciebie!

Podobny obrazDlaczego właśnie Maroko?

Decydując się na uczestnictwo w projekcie, nie tylko odpowiadasz na problemy współczesnego świata, ale także zyskujesz nieocenione doświadczenie kulturowe. Czas wolontariatu sprzyja poznawaniu architektury, zwyczajów, a nawet lokalnej kuchni. Kto wie, być może staniesz się bywalcem zabytkowych marokańskich medres, bądź zakosztujesz w piciu touarega, czyli zielonej herbaty z miętą?

Przekonaj się sam! Może to już czas aby zacząć działać i budować swoją własną historię?

Jako AIESEC wspieramy Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Wybierając wyjazd na wolontariat do Maroka, wspierasz je razem z nami.

Dominika Krusz

“Każdy wyjazd to nowe wyzwania, ale także nowe szanse!”

Czy ktoś z Was jeszcze waha się, czy pojechać na wolontariat?
Przeczytajcie opowieść Ani, która była na aż dwóch wolontariatach, we Francji i w Maroko! 

 

Skąd wziął się u Ciebie pomysł na wyjazd?
Postanowiłam wyjechać, ponieważ zrezygnowałam ze studiów i chciałam wykorzystać pół roku, które miałam przed pójściem na inne studia. Uważałam, że to duża ilość czasu, którą należy spożytkować.  A wolontariaty dają szanse na ciekawe prace bez specjalnego doświadczenia.

Jakie trudności napotkałaś przed wyjazdem?
Tak naprawdę nie miałam dużych trudności przed wyjazdem. Oczywiście trzeba było przejść przez całą procedurę, która jest dosyć mozolna, czasem trzeba było czekać na odpowiedź lub nie mogłam dostać szczegółów od organizatorów, ale to nie były duże problemy.

Jak zareagowali Twoi znajomi i rodzina na wieść o tym, że wyjeżdżasz?
Moi rodzice cieszyli się, że wyszłam z własną inicjatywą i organizuję sobie aktywnie czas.

Dlaczego Twoim zdaniem młodzi ludzie powinni uczestniczyć w wymianach?
Każdy wyjazd to nowe wyzwania, ale także nowe szanse. Można „poistnieć” w innej rzeczywistości, zadać sobie ważne pytania, dojść do innych wniosków. Można popatrzeć przez chwilę z innej perspektywy i pooddychać innym powietrzem. Nie wspominając o takich oczywistościach jak ćwiczenie obcych języków, poznanie innych kultur, nowe znajomości itd. To są „profity” dla nas, jednak wyjazdy to przede wszystkim wolontariat. Należy najpierw myśleć o celu, dla którego jedziemy, a później o nas samych.

Dlaczego młodzi ludzie boją się wyjeżdżać na wymianę?
Szczerze mówiąc nie wiem. Ja nie mam bariery przed wyjazdem. Możliwe, że ludzie boją się bariery językowej lub kulturowej, tego, że będą sami lub nie podołają wyzwaniom.

Jak ludzie wyobrażają sobie pracę wolontariusza zagranicą?
Oczekiwania są różne, zależy gdzie się jedzie i po co. Na pewno nie da się niczego przewidzieć. Przed wyjazdem można tylko gdybać. To tak jak myślenie o tym, jak będzie w nowej szkole -dopóki do niej nie pójdziesz, to nigdy się nie przekonasz.

Jak ta praca wygląda naprawdę?
Wolontariat jest różny. Będąc we Francji, wszystko było w miarę dobrze zorganizowane, a w Maroku trzeba było dużo improwizować na bieżąco- taki koloryt kulturowy.

Jaką radę dałabyś osobie tuż przed wyjazdem?
Warto dużo poczytać przed wyjazdem- nie tylko przewodniki, ale także wiele stron stworzonych przez lokalne osoby, żeby przybliżyć sobie prawdziwy obraz tego miejsca. Jeśli jest się dobrze merytorycznie przygotowanym, to większość improwizacji dobrze wychodzi, nie przeoczymy ważnych rzeczy i skorzystamy w pełni z wyjazdu.


Chcesz wyjechać? Wejdź na Kr.aiesec.pl/GlobalVolunteer i dowiedz się więcej.

Jak wygląda gospodarka w Turcji?

turkyenewblxe

Turecka sytuacja gospodarcza od wielu lat przypomina istny rollercoaster.  Turcja plasuje się w pierwszej dwudziestce największych światowych gospodarek jednocześnie borykając się jednak z wieloma problemami ekonomicznymi m.in. z brakiem odpowiednich zabudowań mieszkalnych, dysproporcją infrastrukturalną, edukacją, handlem i bezrobociem. Jeśli chodzi o ostatni punkt, warto pochylić się nad nim dłużej.

Stopa bezrobocia w Turcji wynosi obecnie 12,1%, dla porównania w Polsce ten współczynnik jest równy 8,6%. Przyczyny braku zatrudnienia szuka się w wielu aspektach, m.in. spowolnienie wzrostu gospodarczego i wzrost udziału w rynku pracy, brak przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i wysoki współczynnik wypadków. Duża część pracowników jest  zmuszona do pracy za płacę minimalną, bez związków zawodowych i bezpieczeństwa na swoim stanowisku.

Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w południowo-wschodniej Anatolii, gdzie wyniosła 15,5%.  Wskaźnik zatrudnienia mężczyzn wyniósł 64,8 %, a kobiet 26,7 %. Co wskazuje również na stosunek społeczeństwa do zachowania typowego patriarchatu.

Rząd aktualizował dwuletni program rozwoju gospodarki tzw. Średniookresowy Program Rozwoju, mający na celu poprawę warunków ekonomicznych państwa, zakłada, że główne wskaźniki makroekonomiczne w Turcji będą się stopniowo poprawiać. Ruszył również program wsparcia rozwoju Wschodniej Anatolii,  z myślą o małych inwestorach. Zachęty rządowe są przeznaczone dla inwestycji przemysłowych, ośrodków call center oraz centrów przechowywania danych. Wsparcie może być udzielone w formie usług doradczych, przydziału gruntu pod inwestycję w strefie przemysłowej, dotacji na zakup lub wynajem gruntu lub budowę fabryki.

Turcja jest miejscem przyszłościowym, stojącym otworem dla młodych i kreatywnych ludzi. Warto dowiedzieć się więcej na temat możliwości sprawdzenia się na nowym polu.

sdg8

 

Sprawdź jak Ty możesz wpłynąć na gospodarkę Turcji, zarejestruj się na praktyki w firmach Global Talent  lub startupach – Global Entrepreneur i wspieraj Cel Zrównoważonego Rozwoju nr 8.

Maria Chmurska

Jak wygląda edukacja w Turcji?

turkyenewble

Zanim tureckie dzieci pójdą do szkoły podstawowej, w wieku od 3-5 mogą uczęszczać do nieobowiązkowych przeszkól. Dla dzieci, które z powodów ekonomicznych, czy infrastrukturalnych nie mogą brać udziału w edukacji przedszkolnej, państwo organizuje dwie inicjatywy:

Letnie przedszkole- program przygotowany dla dzieci w wieku pięciu lat, który ma na celu wyrównać poziom wiedzy młodych Turków z równieśnikami, którzy przeszli przez trzyletnie przedszkole.

Mobilna klasa- instytucja działająca głównie na terenach wiejskich, gdzie występują trudności z posyłaniem dzieci do przedszkól. Nauczyciele i wychowawcy cyklicznie podróżują pomiędzy wsiami regionu, aby prowadzić bezpłatne zajęcia dla dzieci w wieku 3-5 lat.

W wieku 6 lat dzieci zaczynają chodzić do 8 letniej szkoły podstawowej, którą dzieli się na 2 bloki po 4 lata. W klasach 1-3 obowiązkowy program nauczania obejmuje 4 przedmioty: Język turecki, matematyka, język obcy ( głównie angielski, czasem niemiecki lub francuski)) oraz ‘Hayat Bilgisi’ co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „nauki o życiu”, a jest czymś co można przyrównać do edukacji wczesnoszkolnej znanej z polskich podstawówek. W klasie czwartej ‘Hayat Bilgisi’ zostaje wymieniony na Nauki przyrodnicze i społeczne.

W klasach 5-7 obowiązkowe przedmioty to: Język turecki, matematyka, przyroda, wiedza o społeczeństwie i język obcy. W ostatniej klasie szkoły podstawowej wprowadza się Historię rewolucji Tureckiej i Kemalizm.

Kemalizm- ideologia utworzona przez Ataturka, oparta na tzw. „sześciu strzałach”.

  • Republikanizm
  • Równość, rządy ludu
  • Sekularyzm – wyłączenie religii z organów politycznych państwa
  • Reformizm – otwartość na rozwój i nowe ideologie
  • Nacjonalizm (rozumiany jako powszechny dostęp do dóbr kultury, jak i równość obywateli wobec prawa, niezależnie od religii)
  • Etatyzm – interwencja państwa w gospodarkę

Szkoła średnia w Turcji trwa 3 lub 4 lata. Uczniowie mogą pójść do liceum, technikum lub szkoły zawodowej. W liceach publicznych dzień składa się z sześciu czterdziestominutowych lekcji. Po pierwszym roku liceum, uczniowie wybierają profil edukacji, w zależności od zainteresowań oraz kierunku studiów, który chcieliby podjąć. Liceum zwieńczone jest egzaminem OSS, którego polskim odpowiednikiem jest matura.

quality education

Sprawdź jak Ty możesz wpłynąć na edukację w Turcji, zarejestruj się na wolontariat Global Volunteer i wspieraj Cel Zrównoważonego Rozwoju nr 4.

Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem

Turcja – kraj, który łączy dwa różne światy. Jest państwem międzykontynentalnym, położonym zarówno w Europie jak i w Azji. Powstał z byłego Imperium Osmańskiego, kraju istniejącego do początku XX wieku. Ta historyczna potęga obejmowała powierzchnię niemalże 2 milionów kilometrów kwadratowych – to więcej niż Indie.

Ta różnorodność jest najbardziej widoczna w Stambule, chyba najbardziej znanym mieście Turcji. Jest położone nad cieśniną Bosfor, która oddziela Europę od Azji, rozciągając się po jej obu stronach. Wyróżnia się część azjatycką, mieszkalną, oraz europejską, w której znajdziemy instytucje handlowe. Stambuł jest tętniącym życiem miastem, jednym z najludniejszych w Europie. Co roku zakochuje się w nim wielu turystów. Warto przejść się ulicami tego tłocznego miasta, nie tylko po to, żeby odwiedzić Hagie Sofię, czy Błękitny Meczet. W Stambule znajduje się także Muzeum Adama Mickiewicza, utworzone w domu, w którym zmarł pisarz. Gratką dla zwiedzających są również cenne zabytki z okresu bizantyjskiego i osmańskiego, które zachowały się mimo zniszczeń.

Turcja nie ogranicza się tylko do zgiełku dużych miast, czy ciepłych plaż znanych z katalogów biur podróży. Warto wybrać się nieco dalej i odkryć unikalne tereny Kapadocji, której księżycowy krajobraz i miasta wykute w skale zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Dziedzictwo kulturowe Turcji jest namacalne na każdym kroku – nie tylko w eksponatach w licznych muzeach, ale także w architekturze. Cały czas można zwiedzać unikatowe miejsca, takie jak na przykład zaginione miasto nad rzeką Tygrys, Hasankeyf, czy Ani, opuszczoną przed laty średniowieczną stolicę armeńskiego królestwa.

Turcja to nie tylko zapierające dech w piersiach krajobrazy czy tętniące życiem miasta. Ten stosunkowo młody kraj w zeszłym roku zdecydował się poprzeć inicjatywę Organizacji Narodów Zjednoczonych i stworzyć program implementacji Celów Zrównoważonego Rozwoju.  Jest to szczególnie ważne aby zbudować silne podwaliny rozwiązania aktualnie istniejących problemów, aby kraj mógł wypełnić swoje założenia do 2030 roku.

Poznaj Turcję lepiej oraz wspieraj Cele Zrównoważonego Rozwoju podczas wolontariatu Global Volunteer lub praktyk Global Talent. 

turkyenewble

Chiny jakich nie znacie – historia Karoliny

17431698_1459399094101625_617346676_o (2)Azja Wschodnia to moje życie od ponad 6 lat. Dzięki wolontariatowi z AIESEC w końcu miałam szansę spełnić marzenie pojechania do miejsca, o którym tyle czytałam, a mój wybór padł na 25-milionowe miasto w Chinach – Szanghaj. Miałam szansę zanurzyć się w kulturze i mentalności Chin mieszkając z host family. Mój wolontariat polegał na pracy z ludźmi starszymi, którzy chcieli się uczyć języka angielskiego. Miałam zajęć akurat tyle, by móc jeszcze pozwiedzać i poznać wspaniałych ludzi z całego świata!

 

 

Pomimo wyzwania jakie przede mną stanęło – poradzić sobie w mieście, gdzie szansa na to, że ktoś umie angielski to 50% – dałam się porwać przygodzie. Spotkania ze starszymi osobami nauczyły mnie optymizmu i podbudowały moją pewność siebie: oni przychodzili chętnie na moje zajęcia, a ja mogłam dać coś z siebie. Wiem i wierzę, że pomimo barier przy odrobinie wolnej woli da się załatwić wszystko.  Spotkałam się z niesamowitą życzliwością ludzi i wyrozumiałością na to, że „nie jestem stąd”.

Obecnie staram się pracować nad czymś jeszcze i to w Polsce – nad tym, by obalić fałszywe wyobrażenie o Chinach, „komunie” i paru innych rzeczach 🙂

17408524_1459399934101541_1144590950_o (1)

 17430829_1459399954101539_1298643663_o (1)Karolina Zep

Włoska przygoda, czyli historia Ady

13658968_298743277137913_4447270260708056682_nMoja przygoda z AIESEC rozpoczęła się lękiem przed nieznanym. Jednak ten lęk powoli rozwiał się i ustąpił uczuciu ekscytacji w chwili, której pojawiłam się na miejscu. Zostałam ciepło przywitana i dbano o mnie niemalże na każdym kroku. Spędziłam tam parę tygodni, które na zawsze zapiszą mi się w pamięci.

 

Myślę, że najbardziej emocjonującym aspektem wyjazdu była możliwość zwiedzenia Włoszech i poznania jego kultury oraz zwyczajów. Zobaczyłam wiele znanych miejsc, do których zawsze chciałam się udać, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa. Byłam w Wenecji, Weronie, Trieście, Udine, (od którego mieszkałam 20 minut drogi samochodem), nad jeziorem Garda, Cividale, Palmanovie, Padwie i Ligano. Dodatkową zaletą było to, że często sami Włosi pokazywali nam swój kraj i opowiadali o jego historii. Największym zaskoczeniem była dla mnie relacja, jaką nawiązałam zarówno z wolontariuszami, jaki i z pracownikami ośrodka, w którym pracowałam.

Hisilicon Balong

Już po krótkim czasie poczułam się tam jak w domu, a osoby, z którymi przebywałam były dla mnie niemalże jak rodzina i najbliżsi przyjaciele. Dobroć i otwartość ludzi, którzy się nami zajmowali jest nie do opisania.

 

Z przyjemnością wspominam mój wyjazd do Włoszech i wszystkie przygody, które mogłam tam przeżyć. Mimo, że od wolontariatu minęło trochę czasu, nadal utrzymuje kontakt z wolontariuszami. Ten wyjazd dał mi coś więcej niż możliwość zwiedzania Włoch i miłe wspomnienia. Dał mi przyjaźń, która przetrwała pomimo dzielących nas granic. Międzynarodową przyjaźń, którą bez wahania mogę nazwać wyjątkową i długotrwałą.

 

Ada Milaniak