Historia Veroniki

18556636_431376413897922_243346254806846801_o

Miałam 10 minut do wyjścia z domu i jeszcze jedną niedokończona sprawę. Wypełnienie ankiety. „Spoko, zrobię to”-pomyślałam -”nie mam nic do stracenia”. Szczerze mówiąc, nawet zapomniałam o jej  wypełnieniu, bo nie za bardzo liczyłam na odpowiedź. Ale za kilka dni zadzwonił do mnie Nazar, członek zespołu zajmującego się rekrutacją i zaprosił na rozmowę…

Zapukać czy nie? Moje rozmyślania przerwał dźwięk otwierania drzwi. Jakiś chłopak zaprosił nas do środka. Pokój był mały, dokładnie na środku stał stolik. Usiedliśmy i rozdali nam zadania. To był etap pracy grupowej. Pierwsze 5 minut patrzyliśmy w te kartki i nikt nie powiedział ani słowa. „Pewnie nie jedna wstydzę się”- błysnęło w mojej głowie. Zadania były ciekawe, staraliśmy się odzywać, ale niepewność wzięła górę.

To było 27 lutego, a dziś  słabo znajduję u siebie w głowie wyjaśnienie pojęcia “niepewność”. Teraz jestem członkiem zespołu, który zajmuje się promocja rekrutacji ludzi. Takich, którzy tak samo będą wchodzili do pokoju i będą troszeczkę zagubieni. Takich, którzy nie wiedza, co ich czeka, ale gotowi są ciężko pracować, aby zmienić siebie i świat wokół. Takich, którzy nie są obojętni na losy ludzi.

Teraz chodzę na warsztaty językowe i podwyższam poziom swojego angielskiego. Korzystam z każdej okazji, którą daje mi AIESEC. Mam przyjemność z tego co robię, jak to robię, i z kim to robię. Bo AIESEC, to miejsce gdzie spotykają się ludzie z podobnymi poglądami na życie i jednym wspólnym celem – zmienić świat na lepsze. Łączą swoje wysiłki, a tym samym tworzą siłę, zdolną przezwyciężyć wszystkie problemy. AIESEC to morze pozytywnych emocji i ciekawych ludzi. Decyzja o dołączeniu do AIESEC – jedna z największych decyzji w moim życiu, i jeszcze nigdy nie pożałowałam, że to zrobiłam!


Veronika Koshtur, Rzeszów

A Ty, kiedy do nas dołączysz? 

Sprawdź więcej informacji na aiesec.pl/rekrutacja.

Historia Marty

Rozwój osobisty? Wpływ na środowisko lokalne? Międzynarodowość? Jak właściwie wygląda działalność w AIESEC?

Studia to najlepszy czas w życiu – wykorzystaj go! | Historia Anity

Cześć, anita zdjęcie z fbjestem Anita! Jestem studentką pierwszego roku pedagogiki z specjalnością doradztwa zawodowego i personalnego w Poznaniu. Swoją historię w AIESEC rozpoczęłam w grudniu 2016 roku.
Czemu dołączyłam do AIESEC? Ponieważ słyszałam, że studia to najlepszy czas w życiu człowieka i wtedy można realizować swoje pasje oraz zainteresowania. Od zawsze nie przepadałam by siedzieć w miejscu i po prostu musiałam coś zrobić z swoim życiem, ponieważ męczyło mnie siedzenie ciągle w domu po zajęciach, oglądając YouTube’a. Koszmar. Na swojej drodze spotkałam znajomą na kierunku, która była w organizacji, której nazwy wtedy nie zapamiętałam. Zaintrygowała mnie swoim działaniem, pozytywizmem i tym, że zbiera doświadczenie, które ja tak bardzo chciałam zdobywać. Pewnie zastanawiasz mnie czemu tak uparcie chciałam je zbierać. Doświadczenie to najcenniejsza waluta w dzisiejszych czasach. Edukacja jest również istotna, ale dzięki samym studiom i papierkowi nie uda Ci się zdobyć wymarzonej pracy. Jeżeli ktoś szukając pracy miał styczność z regułką „co najmniej X letnie doświadczenie” w większości ogłoszeń to zrozumie moje nastawienie.
Głowiłam się i głowiłam jak zdobyć doświadczenie i działać, godząc to ze swoimi studiami. Zdecydowałam się w końcu porozmawiać z ową znajomą na temat tego jak działa, gdzie i czy jest szczęśliwa działając w ten, a nie inny sposób. Okazało się, że była w AIESEC i zachęciła mnie bym złożyła swoje podanie i zaczęła działać.
Bez zastanowienia wysłałam jej CV. Tego samego dnia odezwała się do mnie osoba odpowiedzialna za rekrutację i myślę, że w tym momencie zaczęła się właśnie moja przygoda
Czy żałuję? W żadnym wypadku!
W AIESEC jestem już pół roku i ten czas pozwolił mi się rozwinąć na tyle, że teraz siedząc i pisząc swoją historię zastanawiam się jak to możliwe!
Mój pierwszy projekt był projektem ściśle związanym z rozmawianiem z wolontariuszami z całego świata. Był to dla mnie projekt idealny, ponieważ uwielbiam poznawać kultury innych krajów oraz mieć styczność z prawdziwymi ludźmi z każdego zakątka świata. W trakcie projektu spotkałam wiele cudownych osób i usłyszałam wiele cudownych jak i wzruszających historii. Do dzisiaj pamiętam to zdenerwowanie i stres przed pierwszą rozmową z wolontariuszem oraz to szczęście, gdy mój pierwszy wolontariusz został zaakceptowany do projektu! Cudowna sprawa, naprawdę. To są emocje, których nie doświadczysz nigdzie indziej.
Potem pojawiła się niepewność czy zostać. Nie wiedziałam za bardzo co mogłabym dalej robić, jak działać. Jednak wiele rozmów utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie mogę jeszcze odejść, że mam jeszcze wiele do zrobienia. Zdecydowałam się na kolejny projekt wymianowy, ponieważ czułam się w tym pewnie i wiedziałam jak działać.
Teraz pojawiła się okazja bym została koordynatorem projektu! Po tak krótkim czasie ktoś zaufał mi i pozwolił mi poszerzać swoje horyzonty oraz rozwijać się jako lider grupy!
Odrywając się od tego całego doświadczenia – AIESEC to cudowni ludzie, mnóstwo niesamowitych imprez i niezapomnianych chwil w naszym malutkim biurze. Czasami pojawiają się chwile zwątpienia, ale po chwili przypominam sobie jaki jest mój cel i ile osób na mnie polega. Wtedy bez żadnego „ale” zabieram się do pracy!
W AIESEC możesz wszystko. Wystarczy tylko chcieć!
Jakie mam plany na przyszłość?
Działać, rozwijać się, bawić się – to wszystko może mi zapewnić AIESEC i cudowni ludzie z którymi ma się tam styczność. Nasza organizacja ma zbyt wiele możliwości by uciec stąd po skończonym pierwszym projekcie. Chciałabym również podróżować, poznawać nowe kultury i zwiedzić jak najwięcej miejsc – co w sumie też może mi zapewnić AIESEC.
Może to brzmi dla ciebie jak słaby chwyt marketingowy, ale to jest po prostu moja historia.
A jaka będzie twoja? Stwórz ją aplikując tutaj!

Warto poświęcić czas czemuś, co Cię rozwija | Historia Moniki

13840461_1127663020628893_1577812651_o

Dołączyłam do AIESEC w lutym. Na samym początku miałam okazję uczestniczyć w konferencji lokalnej. Nigdy nie byłam lepiej przygotowana wchodząc w nowe środowisko. Taki wyjazd i poznanie członków organizacji jest niezwykle ważne, bo wdrażamy się dwa razy szybciej. Uzyskaliśmy tak duży zapał, ze rozpoczęcie projektu było przyjemnością. Minęło kilka miesięcy, a mnie udało się zdobyć niesamowite doświadczenie. Zyskałam sporą dawkę wiedzy w różnych dziedzinach i poznałam wspaniałe osoby. Ważne, żeby próbować nowych rzeczy i starać się. Możemy mieć realny wpływ na środowisko, którym się otaczamy.

Wzajemna motywacja jaką dają ludzie w AIESEC jest sporym wsparciem. Warto poświęcić czas czemuś, co Cię rozwija. Warto spędzać czas nad pracą w projektach. To, co z tego wyniesiesz zapoczątkuje Twoją karierę.

Historia Pawła

Paweł Walkowiak

Cześć jestem Paweł, w AIESEC jestem od niedawna, ale mam już kilka znakomitych historii, które składają się w jedną epicką. Ale po kolei. Jestem na drugim roku studiów na Zarządzaniu i i Inżynierii produkcji na Politechnice Poznańskiej. Od marca jestem członkiem zespołu zajmującego się projektem praktyk przychodzących, co oznacza, że jestem odpowiedzialny za pozyskiwanie potencjalnych pracodawców dla przyjeżdżających tu na praktyki obcokrajowców. Pamiętam jak pierwszy raz dzwoniłem do firmy i próbowałem ich przekonać do naszej wizji, było to dla mnie bardzo budujące kiedy okazało się że ów firma jest zainteresowana przyjęciem takiego praktykanta. Dzięki takim działaniom nasz team pozyskał w przeciągu dwóch miesięcy aż jedenaście miejsc gdzie potrzeba praktykanta i to w dodatku z zagranicy. Najbardziej motywujący jest fakt, że dzięki naszej aktywności ktoś może wyjechać, dowiedzieć się czegoś nowego, zdobyć praktyczne umiejętności, przyczynić się do zmian na lepsze i to wszystko w Polsce. Jestem ogromnie usatysfakcjonowany, że obcokrajowiec może poznać nasz piękny kraj i wspaniały Poznań.

Praktyki przychodzące to nie jedyny obszar, w który się zaangażowałem, pomagałem w organizowaniu Dni Kariery edycji wiosennej 2017. Mówiąc konkretniej byłem opiekunem firmy „Mahle” . Osobiście sądzę że jest to jedno z fajniejszych wydarzeń jakie mnie spotkało w tej organizacji. Dowiedziałem się jak taka masowa impreza działa od środka. Nie miałem pojęcia, że takie wydarzenie potrzebuje aż tyle zachodu i aż tyle pracy wolontariuszy. Organizacja i dogranie planów pozwoliło na zrobienie czegoś dobrego dla lokalnego społeczeństwa wielu moich znajomych jak i obcych mi ludzi dzięki temu zdobyło pracę, staż lub praktyki, nie wspominając już o jakże fajnych gadżetach. Dodatkowo mogłem sobie podrasować  moje CV, korzystając z rad specjalistów. Jestem bardzo z tego zadowolony.

Niedawno, w kwietniu, byłem na konferencji narodowej na której przez cztery dni zafundowałem sobie tak duży progres osobisty i rewitalizacje moich poglądów, że aż ciężko to opisać.  Ustaliłem tam co robić w AIESEC dalej i jak ważne jest to, aby dalej się rozwijać, pozyskiwać nowe umiejętności, doświadczenia i znajomości. A jeżeli chodzi o znajomości poznałem mnóstwo ludzi z innych miast. Mam znajomych w całej Polsce właśnie przez to wydarzenie. Ważnym elementem tej konferencji było poznanie Alesio, Włocha który był przewodniczącym tego wydarzenia. AIESEC pozwolił mi poznać osoby, które potrafią wyznaczyć sobie konkretny cel i do niego dążyć. Muszę się przyznać, że jest to jak na razie najlepsze wspomnienie jakie mam z naszej organizacji.
A jaka będzie Twoja historia? Stwórz ją aplikując tutaj!

Historia Marceliny

Dołączenie do AIESEC było jedną z bardziej spontanicznych decyzji w moim życiu, ale bardzo często takie właśnie decyzje się właśnie tymi najbardziej trafionymi.

13754498_852219074883450_6196749193527786904_n

Nigdy nie przypuszczałam że działanie w organizacji uczyni moje życie bogatsze o wiedzę, której nie zdobyłabym nigdzie indziej. Dało mi odwagę do spełniania nie tylko wyznaczonych obowiązków, ale też celów i marzeń które na swojej życiowej drodze stawia każdy z nas.

Częścią AIESEC-owego doświadczenia są konferencje międzynarodowe, na których widać jak wielką moc mamy nie tylko jako organizacja, ale także jako każda pojedyncza osoba, ambitny przyszły lider, który w przyszłości będzie miał pozytywny wpływ na otaczający go świat.

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Historia Adriana

Moja przygoda z AIESEC w zasadzie zaczęła się jakoś nieco ponad rok temu, chociaż z AIESEC styczność mam już od gimnazjum i liceum, gdzie bywałem na lekcjach prowadzonych przez wolontariuszy, którzy przyjeżdżali do mojego rodzinnego miasta na wolontariat w ramach projektów prowadzonych przez AIESEC. Do dołączenia do samej organizacji zachęcił mnie przyjaciel.

14937314_1222619881110060_524280655304888298_n

Nie oczekiwałem dużo, AIESEC miał być sposobem na zagospodarowanie czasu, tak żeby robić coś poza studiowaniem. Dziś widzę że ta organizacja jest dla mnie czymś więcej.

W zasadzie cała moja przygoda z AIESEC kręci się wokół wolontariatów wychodzących. Przez cały czas bycia członkiem zespołu pracującego przy wolontariatach nauczyłem, a w zasadzie cały czas bardzo duże się uczę. Takie rzeczy jak przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej nie stanowi dla mnie problemu, nauczyłem się również wiele rzeczy z zakresu marketingu, gdyż do moich obowiązków należy również promocja projektu. Szczególnie ważnym momentem w mojej przygodzie z AIESEC była chwila, kiedy zostałem liderem zespołu. Wówczas to ja stałem się odpowiedzialny za członków zespołu, to do mnie zaczęło należeć motywowanie innych. Przyznam szczerze, niesamowite doświadczenie.

Oprócz tego w ramach działalności w AIESEC mam okazję jeździć na różne konferencje, które były niesamowitym przeżyciem, spotkałem tam wielu wspaniałych ludzi. Był to również dla mnie znakomity czas w ktorym nabierałem jeszcze większej motywacji do działania.

Uważam osobiście że AIESEC jest czymś więcej niż randomową organizacją studencką, ta organizacja jest znakomitą przestrzenią do rozwoju w naprawdę wielu dziedzinach robiąc przy tym coś dobrego dla otoczenia. Oprócz tego w AIESEC są wspaniali ludzie, którzy zawsze mogą udzielić potrzebnego wsparcia. Naprawdę polecam dołączyć do organizacji bo warto.

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Historia Wiktorii

Do AIESEC dołączyłam już na początku moich studiów. Stwierdziłam, że fajnie jest robić coś poza studiami. Nie żałuje tego wyboru!

13912409_1243504335712842_2739200054411279356_n

Aktualnie działam przy drugim projekcie, w tej chwili czekam z niecierpliwością na wolontariuszy, którzy już się przygotowują na przyjazd do Polski.

Organizacja nauczyła mnie mnóstwo rzeczy, przydatnych nawet w codziennym życiu. Oprócz tego stałam się osobą bardziej pewna siebie i bardziej zorganizowaną.

Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że mogę pomóc ludziom spełniać marzenia o przyjeździe do Polski, sama doskonaląc swój język angielski!

Poznałam tu wielu przyjaciół, przyjaciół z całego świata, na których zawsze mogę liczyć!

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?