Podczas jednej ze szczerych rozmów z przyjaciółką padło pytanie “Nie chciałabyś spróbować w AIESEC?” Pierwszą odpowiedzią, jaka padła z moich ust, było “to nie dla mnie”, ale podczas dalszej rozmowy doszłam do wniosku, że zrobię to i następnego dnia zaaplikowałam.

O organizacji wiedziałam będąc już na pierwszym roku studiów, głównie dzięki znajomym. Kilkoro z nich próbowało się dostać z różnym skutkiem. Już wtedy sam fakt, że to organizacja międzynarodowa, która prowadzi złożony proces rekrutacyjny sprawił, iż miałam obawy, czy sobie poradzę i czy się nadaję. Skupiałam się wtedy głównie na studiach i kompletnie nie myślałam o zdobywaniu jakiegokolwiek doświadczenia podczas nich. W momencie, gdy zmieniłam kierunek studiów na drugim stopniu wybierając marketing, moje podejście zmieniło się o 180 stopni. Oprócz studiów chciałam jak najwięcej uczyć się w praktyce i rozwijać.

Co mnie przekonało? Głównie to, że mogę zdobyć bardzo duże doświadczenie właśnie w marketingu, w którym się odnajduję. Studiując dziennie wiedziałam, że nie mogę sobie pozwolić na pracę w pełnym, a nawet w niepełnym trybie zmian. AIESEC było dla mnie szansą nauczenia się tego, czego nie mogły zapewnić mi studia. Tak naprawdę przekonała mnie opinia osób, które dużo zyskały dzięki działalności w organizacji.

Studia to tylko mała część tego, co możesz robić w życiu. Później je skończysz i okaże się, że wszystko co umiesz to projekt, raport i nauka na egzamin. Choćby nie wiem jak praktyczny był wymiar studiów, nie nauczy Cię tego, czego możesz się nauczyć biorąc udział w dodatkowych aktywnościach. To, co możesz zyskać, to nie tylko doświadczenie, umiejętności nawiązywania kontaktów czy zarządzania swoim czasem wolnym, ale także wyjątkowe wspomnienia związane z niesamowitymi ludźmi.

Na początku rzucono mnie na głęboką wodę, ponieważ od razu zostałam liderem projektu AIESEC University. Byłam odpowiedzialna za brand management, czyli wszystkie działania związane z promocją, zarówno wśród przyszłych lektorów jak i potencjalnych kursantów. Obecnie jestem liderem zespołu zajmującego się marketingiem B2B oraz członkiem zespołu sprzedażowego Dni Kariery.

Czuje, że dzięki moim działaniom wpłynęłam przede wszystkim na ludzi z którymi współpracowałam. Wpłynęło to również na mnie, ponieważ podczas prawie rocznej działalności zmieniłam swoje poglądy i myślenie.

Nauczyłam się przede wszystkim jak efektywnie pracować. Każdy projekt, w którym brałam udział uczył mnie odpowiedzialności i sumienności oraz zarządzania swoim czasem. Nauczyłam się wielu rzeczy związanych z marketingiem oraz takich o których myślałam, że są tak odległe, że nigdy ich nie opanuje (jak np. grafika komputerowa).

To, że nasze działania w AIESEC mają sens, widzę na każdej konferencji lokalnej. Obserwując jak ludzie dopiero zaczynają swoją przygodę z organizacją i jak zmieniają się w czasie realizacji projektów jest motywujące. Sama widzę, jak zmieniłam się od czasu przystąpienia do organizacji. Patrząc na to, co dzieje się w działkach sprzedażowych widzę, jak AIESEC wpływa nie tylko na nas, ale także na ludzi  z odległych zakątków świata.

AIESEC nie skupia się tylko na “tu i teraz”, ale zmienia nasze patrzenie na przyszłość. To bardzo ważne ponieważ za kilka lat to my będziemy mieli wpływ na to jak wygląda świat i jak się w nim żyje.

W życiu żałujemy zawsze tego, czego nie zrobiliśmy, a nie tego, że się nie udało. Zakładanie, że z góry się coś nie uda jest bezpodstawne. Nawet, gdy coś wydaje się nierealne warto próbować, bo nie mamy nic do stracenia. Warto wychodzić ze swojej strefy komfortu, bo właśnie wtedy uczymy się najwięcej i najwięcej możemy zyskać.

Dzięki mojej działalności w AIESEC wiem, że marketing jest tym, co chce robić w życiu i mam wiedzę, która pomoże mi nie tylko znaleźć wymarzoną pracę, ale także spełniać się w niej. Przedsmak tego poznałam w zeszłe wakacje, podczas których odbywałam praktyki w jednej z największych firm z branży FMCG w Polsce.

-Patrycja