AIESEC to lekarstwo na nieśmiałość, w każdej możliwej formie | Historia Bartka

Bartek Krawczyk Katowice UE Dlaczego postanowiłem dołączyć do AIESEC?
Chciałem wykorzystać swój czas na studiach w najlepszy możliwy sposób, a AIESEC w pewnym sensie pomaga w upieczeniu nie dwóch, a trzech pieczeni na jednym ogniu. Działanie w organizacji sprawia, że mogę się rozwijać i uczyć nowych rzeczy, dodatkowo daje szansę na pomoc innym ludziom i co równie ważne – to świetna zabawa! Ciężko znaleźć alternatywę, która daje tyle na raz.

Podczas pierwszych tygodni mojej działalności zdecydowanie urzekła mnie atmosfera – już na pierwszy rzut oka wiadomo, że ludzie w AIESEC są sobie bliscy. Widać to szczególnie na wspólnych spotkaniach – mimo, że jest na nich często ponad 20 osób, każdy siebie zna i traktuje jak starego znajomego. Tych ludzi nie da się nie kochać!

Co dostarczyło mi AIESEC i co w sobie rozwinąłem?
Przede wszystkim nauczyłem się pracować w zespole. Teraz ludzie mogą pomyśleć, że co w tym niezwykłego. W końcu co druga osoba w swoich mocnych stronach wymienia umiejętność pracy w grupie. Jednak jedną rzeczą jest pracować w grupie, żeby zrobić prezentację na zajęcia, a zupełnie czym innym jest złożony, kilkumiesięczny projekt – to wcale nie jest tak łatwe jak się wydaje! Ponadto AIESEC to lekarstwo na nieśmiałość, w każdej możliwej formie. Jeśli czasem trzeba wykonać kilka telefonów dziennie, przebijać się przez “mhm”, nie do końca miły ”mhm” sekretariat i jako student rozmawiać z dyrektorem 200-osobowej firmy, to z czasem każdy się przyzwyczai i zacznie czuć swobodnie w tego typu sytuacjach. Można też świetnie rozwinąć swoje umiejętności językowe. Zawsze czułem się swobodnie z językiem angielskim i nie oczekiwałem że działalność w AIESEC jakoś znacząco poprawi moje umiejętności, ale jak przyjdzie człowiekowi porozmawiać z zestresowanym Pakistańczykiem, który wymawia 200 słów na minutę przez nie najlepszej jakości połączenie via Skype, wtedy to prawdziwa szkoła języka! I to bardzo życiowa, ponieważ nie zawsze będziemy rozmawiać z native speakerem twarzą w twarz, nie raz w życiu wydarzą nam się podobne sytuacje, jak np. przerywająca rozmowa telefoniczna z Azjatą który mówi zdecydowanie za szybko – myślę że AIESEC nawet do tego potrafi przygotować!

Organizacja daje nieskończenie wiele możliwości do rozwoju. Np, networking: w naszej organizacji współpracujemy z setkami firm, mowa tutaj zarówno o małych placówkach pozarządowych, jak i międzynarodowych korporacjach. Zarówno tak naprawdę angażując się, możemy się pokazać z dobrej strony, co może wpłynąć na zawiązanie świetnych znajomości w przyszłości. No i po trzecie, kto by nie chciał mieć w swoim doświadczeniu współpracę z tą i tamtą firmą… kierowanie 10-osobowym zespołem… kierowanie kampanią marketingową… koordynowanie wymianą zagraniczną… i tak dalej.

AIESEC to doskonała okazja do tego, żeby rozwinąć zarówno siebie, ale i patrzeć na zmiany, jakie sami możemy wywoływać w środowisku. Praca w międzynarodowym towarzystwie i przełożenie tego na nasz Śląski rejon – najlepsza okazja, żeby naprawdę przekonać się, jak wielki zasięg ma ta organizacja!

 

Trwa rekrutacja do AIESEC – jeżeli też chcesz rozwijać siebie i środowisko, które Cię otacza, wejdź na www.aiesec.pl/rekrutacja i dowiedz się więcej.