Mphoto2am na imię Aleksandra i ukończyłam studia inżynierskie na kierunku Budownictwo w Szczecinie. Otrzymanie dyplomu uznałam za odpowiedni moment, by chwilowo skupić się na czymś nowym, zrobić coś dla siebie, a może przy okazji i dla innych. Wtedy dowiedziałam się o AIESEC.

Wyjazd na wolontariat wydał mi się idealnym pomysłem!
Udałam się na 6 tygodni do Brazylii, a konkretnie do ogromnego miasta Belém,   pięknie położonego na skraju lasu deszczowego. W międzyczasie udało mi się zobaczyć urokliwe zakątki stanu Pará (rozległe plaże, dalekie wyspy), zadziwiające São Luís w Maranhão oraz wielobarwne Rio de Janeiro! Wszystko w akompaniamencie pysznej lokalnej kuchni (zwłaszcza świeżutkich soków z marakui i gujawy) oraz muzyki i tańca (między innymi bardzo skocznego Carimbó).

Sam wolontariat dotyczył projektu w jednej z dzielnic Belém i polegał na wprowadzeniu idei segregacji śmieci oraz ogólnej promocji czystego środowiska. Pracę nad projektem dzieliłam z koleżanką. Żadna z nas nie mówiła po portugalsku, w związku z czym bywało ciężko. Zależało nam na solidnym rozpoznaniu problemu, by móc wprowadzić odpowiednią strategię działania. Rozmowy z mieszkańcami oraz podsumowująca ankieta dostarczyły wielu ciekawych wniosków i zarysowały istotę (bardzo złożonego w Brazylii) problemu masowego zaśmiecenia.

Po kilku tygodniach udało nam się zorganizować targi promujące postawę bardziej „green” oraz nawiązać współpracę z lokalnym stowarzyszeniem pozarządowym zajmującym się utylizacją. W trakcie targów ustalone zostały warunki współpracy między mieszkańcami, (którzy zadeklarowali gotowość do przeprowadzania wstępnej segregacji w gospodarstwach domowych) a stowarzyszeniem, mającym zabierać śmieci z osiedla i sprzedawać pewne grupy odpadków (butelki PET, metal, papier) do ponownego wykorzystania.

photo3
Dzielnica zyska tym samym na czystości ulic i parków, przy jednoczesnym pogłębieniu się świadomości mieszkańców w kwestiach ekologicznych. Natomiast stowarzyszenie zyskuje na większej ilości materiałów do odsprzedania i być może ma nawet szansę stworzenia nowych miejsc pracy.

photo4Osobiście jestem bardzo zadowolona z całości wyjazdu. Projekt być może okazał się nie zawsze najlepiej koordynowany i ostatecznie wprowadzający zmiany na niewielką skalę, aczkolwiek sporo mnie nauczył. Dodatkowo to, co udało mi się przeżyć i zobaczyć, tę wielowarstwowość i często nieprzewidywalność kraju, jakim jest Brazylia, uważam za niesamowite. Ogromnym plusem jest też postęp komunikacyjny; język angielski nie jest bardzo popularny w Ameryce Łacińskiej, w związku z czym należało się momentalnie przyłożyć do portugalskiego.

AIESEC poleciłabym młodym osobom, które dysponują czasem i pokładami ciekawości świata, ludzi, nowych doświadczeń. Połączenie wolontariatu i możliwości zwiedzania nowych miejsc przez kilka tygodni bywa niełatwe, ale z pewnością jest fascynujące i bardzo wzbogaca, niezależnie od dalszych życiowych działań.