Bartek może więcej!

Jak większość z tysięcy maturzystów, po skończeniu liceum nie miałem konkretnego planu na przyszłość. Całe liceum będąc w klasie biologiczno-chemicznej przygotowywałem się do zawodu lekarza, jednak tuż przed maturami zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie chcę poświęcać 6 następnych lat na ciężką edukację medyczną. Nie wiedząc co robić trafiłem na Analitykę Gospodarczą na UE, głównie dlatego, że słyszałem o jej prestiżu i że była reklamowana jako „unikatowy kierunek dający olbrzymie możliwości”.

By zaaklimatyzować się na Ekonomicznym pojechałem na studencki obóz Adapciak, gdzie pierwszy raz miałem kontakt z ludźmi z AIESEC – swoją otwartością zdecydowanie zwrócili moją uwagę. By dodać trochę pikanterii studiom postanowiłem zaaplikować do AIESEC i do jeszcze innej organizacji studenckiej. W międzyczasie okazało się, że studia nie do końca spełniają moje oczekiwania – zamiast zajęć z praktykami miałem cały czas przerabianą nudną teorię – miałem już tego dość po ukończeniu LO. Podstawówka, gimnazjum, liceum, studia… Ile można zdobywać wiedzę, by móc zacząć ją wykorzystywać w praktyce?!

Na szczęście znalazłem się w miejscu, którego jednym z haseł przewodnich jest „Learing by doing”. Wraz z grupą osób nieznacznie starszych ode mnie realizowaliśmy międzynarodowy projekt, w którym organizowaliśmy warsztaty językowe we Wrocławiu prowadzone przez native speakerów z całego świata. Uwierzycie? Zwykły student, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej zakuwał do matury z języka polskiego organizuje wraz z piątką rówieśników warsztaty językowe dla ponad setki osób, działając na prawdziwym budżecie i marce! Zacząłem wtedy rozumieć, że największą satysfakcję sprawia mi praca z ludźmi i nie widzę siebie pracującego za biurkiem 10 godzin dziennie. Później na pozycji liderskiej odkryłem, że jeszcze większą satysfakcję sprawia mi wcielanie w życie innowacyjnych i efektywnych rozwiązań oraz rozwijanie siebie przez rozwijanie innych.

W wakacje uczestniczyłem w narodowej konferencji dla członków AIESEC gdzie dopiero poczułem prawdziwą moc tej organizacji. To było coś więcej niż setka nowych znajomych na facebooku. To było poznanie fantastycznych ludzi, którzy dzielili moje zainteresowania, poglądy i stosunek do życia. Ludzi z całego świata, którzy wręcz zarażali swoją energią i optymizmem!

AIESEC to głównie ludzie, ale też rozwój personalny i zawodowy. Jako członek organizacji brałem udział w szkoleniach, za które normalny student musiałby płacić kilka tysięcy złotych – gdzie indziej będziesz miał możliwość pojechania za darmo na konferencję światowych autorytetów jak Brian Tracy?

Aktualnie jestem w Zarządzie organizacji i jeszcze bardziej rozwijam siebie tworząc od podstaw plany strategiczne, strategie marketingowe oraz mentorując całemu obszarowi marketingowemu. Wraz z fantastycznymi liderami rewolucjonizujemy marketing w naszej organizacji wprowadzając najnowsze i najskuteczniejsze trendy oraz zdobywamy doświadczenie w ekspansji naszych produktów na nowy rynek! Czy zwykły student mógłby się takim czymś pochwalić?

Bartek Pielaszek _ Wiceprzewodniczący ds. Marketingu_

Ty też możesz więcej! Aplikuj do nas do 31.05 na ue.aiesec.pl/Aplikuj