desc

Arła Saadi

Nigdy nie możesz być pewien w czym będziesz dobry.

Dołączyłam do AIESEC UW w październiku 2011 roku – dokładnie dwa lata temu. Nigdy nie przypuszczałam, że dwa lata później będę pracować w biurze w Dublinie rozwijając tę organizację w Irlandii.

Zacznijmy więc od początku – aplikowałam do AIESEC z nadzieją nauczenia się jak najwięcej o działce PR i Marketing. Studiowałam w tamtym czasie socjologię i z tym wiązałam swoją przyszłość. Organizacja zaskoczyła mnie na “dzień dobry”. Zamiast do projektu marketingowego przydzielono mnie do projektu opartego na wymianie. Miałam od tej pory rekrutować studentów na praktyki zagraniczne, prowadzić szkolenia dla studentów wyjeżdżających i asystować im w całym procesie poszukiwania praktyk. Okej… o HR nie wiedziałam zupełnie NIC. Moje doświadczenie w “public speaking” zakończyło się na recytowaniu Pana Tadeusza w liceum. Po kilku miesiącach bycia w organizacji przeprowadziłam 3 całodniowe szkolenia i miałam pod opieką kilku praktykantów.

Moje plany odwróciły się o 180 stopni, zmieniłam kierunek studiów na Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, przez kolejny rok odpowiadałam za wymianę wychodzącą w oddziale lokalnym i w końcu pozazdrościłam moim praktykantom i sama postanowiłam skorzystać z międzynarodowych możliwości jakie oferuje AIESEC. Wybrałam pracę w komitecie narodowym w Irlandii, gdzie z 5 osobowym zespołem z 5 różnych krajów rozwijamy AIESEC w Irlandii tworząc nowe możliwości dla tutejszych studentów.

Nigdzie indziej nie miałabym możliwości rozwijać organizacji praktycznie od zera w nowym środowisku biznesowym i akademickim gdzie pokonuję wyzwanie za wyzwaniem i zdobywam doświadczenia, których nie miałabym możliwości zdobyć w żadnej innej firmie, korporacji, organizacji.

Arła Saadi

Więcej historii znajdziesz na blogu.

Irmina Kłys

Do AIESEC wstąpiłam ze względu na międzynarodowość, możliwość obcowania z innymi kulturami oraz naukę języka. Dzięki wszystkim funkcjom, które pełniłam, jak również konferencjom międzynarodowym, po zakończeniu swojej przygody w organizacji, wyjechałam na studia zagranicę oraz odbyłam praktykę w Niemczech. Dzięki AIESEC i swoim wyjazdom mam wielu dobrych znajomych praktycznie na wszystkich kontynentach.

Jednak AIESEC dał mi dużo więcej, niż się spodziewałam na początku. Rozwinęłam swoje umiejętności przywódcze, jeszcze jako studentka miałam okazję zarządzać całym oddziałem lokalnym w Kielcach i stanąć przed niesamowicie dużymi wyzwaniami, przez rok poczuć się jak właściciel firmy. Teraz już wiem, że w przyszłości otworzę swój własny biznes, ponieważ znam każdy obszar i każdy szczegół funkcjonowania firmy. Wiem, na co zwrócić uwagę, wiem, gdzie szukać pomocy, w końcu wiem, jak zbudować solidne fundamenty oparte o zdrowe procesy.

Dziś rozwijam się w sprzedaży. Bazując na swoim poprzednim doświadczeniu (również zdobytym w AIESEC) współpracuję z kontrahentami z całej Polski, często prowadząc negocjacje z dużymi koncernami medycznymi.

Każdemu polecam działalność w AIESEC. Ta organizacja wiele daje, bardzo poszerza perspektywę, uczy, jak planować swój rozwój zawodowy. Należy ją jedynie mądrze wykorzystać !

Irmina Kłys

Asia Kuźniacka

IMG_370525.09.2013, Lima, Peru

Jestem w AIESEC prawie rok – przez ten czas wydarzyło się mnóstwo rzeczy w moim życiu, których nawet nie jestem w stanie opisać. Dlaczego? Ponieważ organizacja studencka taka jak AIESEC, daje miliony możliwości do rozwoju osobistego, do zabawy, do spełniania marzeń. A oto tylko kilka przykładów z mojego własnego doświadczenia.

W AIESEC miałam możliwość bycia liderem projektu związanego z wymianą międzynarodową. Razem z moim teamem zapewniliśmy niezapomniane doświadczenie dla 6 osób z różnych zakątków świata w poznańskich szkołach. Dzięki temu poznałam wspaniałe osoby m.in. z Kenii, Singapuru, Indii, Chin i Azerbejdźanu, nauczyłam się zarządzać pracą zespołu, a także swoim czasem (no dobra – nie do końca, ale wciąż nad tym pracuję ;P) Pracowałam na prawdziwym budżecie i wielu innych narzędziach, które są niezbędne do realizacji tego typu projektów. To tak jakbym miała swoją małą firmę na której mogę sobie eksperymentować – polecam! Fun, ale też odpowiedzialność i wyzwania, które stają się swoistymi przygodami. Poza tym odkryłam w sobie duszę małego organizatora, tworząc event dla ponad stu osób od początku do końca wszystko zależało od nas, a najlepsze było uczucie zadowolenia i dumy kiedy wszystko poszło zgodnie z planem. Moja przygoda z AIESEC wciąż trwa, również dzięki nowym ludziom których poznałam. Najlepsze imprezy, konferencje, pasja i entuzjazm – to wszystko sprzyja integracji, która nie ukrywam jest bardzo ważną częścią naszej kultury. A najlepsze jest to, że piszę to wszystko z mojej wymarzonej Ameryki Południowej, z Peru, gdzie jestem na wolontariacie w ramach programu Global Citizen. Dwa najintensywniejsze miesiące mojego życia w zupełnie obcej kulturze, która jednak stała się mi tak bliska, że już planuję powrót.

Nie jestem w stanie opisać ile się tu nauczyłam i o ile nowych wspomnień jestem bogatsza. Wracając do początku – rozwój osobisty, fun i marzenia – jak widzicie to wszystko jest na wyciągniecie ręki! Dlaczego by nie spróbować z AIESEC?

Joanna Kuźniacka, 22 lata

Koordynatorka projektu AIESEC University 2014

W październiku otrzyma swój drugi zespół!

Ida Wrona

Pierwszy raz zetknęłam się z AIESEC podczas obozu zerowego Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. Prezentacja, którą przygotowali dla nas ówcześni członkowie organizacji zachęciła mnie do dołączenia, jednak stwierdziłam, że najpierw wdrożę się w studia, poznam nowe miasto, a dopiero potem zacznę myśleć o dodatkowej aktywności. Obserwowałam, semestr za semestrem, jak AIESEC kradł serca kolejnych znajomych ode mnie z roku. W końcu i ja zdecydowałam się poznać tę organizację bliżej. Zaczęłam od udziału w warsztatach językowych AIESEC University, gdzie spróbowałam szczęścia z językiem francuskim. Co prawda, język mnie do siebie nie przekonał, ale za to ludzie – owszem. Zawsze fascynowały mnie inne kultury, a na spotkaniach AIESEC miałam okazję poznać ludzi z całego świata.

W marcu drugiego roku studiów zdecydowałam się aplikować do organizacji. Zostałam przydzielona do projektu Enter Your Future, w którym zajmowaliśmy się realizacją warsztatów kulturowo językowych w liceach. Pracowałam w świetnym teamie ze wspaniałymi liderami, których mogę z powodzeniem nazwać teraz przyjaciółmi. Wspólna praca, cel, zmierzanie się z wyzwaniami bardzo dużo mnie nauczyły nie tylko z działki External Relations, w której pracowałam, ale również wielu innych dziedzin. Ponadto miałam okazję poznać świetnych praktykantów, którzy przyjechali do nas z 4 kontynentów świata.

Kolejnym krokiem w organizacji był dla mnie wyjazd na konferencję międzynarodową, która miała miejsce w Polsce. To wydarzenie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Prawie 200 studentów z każdego zakamarku świata wymieniających się doświadczeniami, planami, pomysłami i wiedzą, pracujących intensywnie od wczesnych godzin porannych i imprezujących do późnych godzin nocnych. Ta konferencja dała mi inspirację i odwagę, aby aplikować na pozycję liderską – koordynatora Public Relations. Mając zaledwie dwumiesięczne doświadczenie w organizacji nie sądziłam, że dostanę taką szansę. Ówczesna Rada Wykonawcza zdecydowała się mi zaufać i powierzyli mi tę działkę. Kilka miesięcy później dostałam trzyosobowy team, z którym tworzyliśmy promocję zewnętrzną naszego Oddziału Lokalnego oraz dbaliśmy o wewnętrzny przepływ informacji. Dzięki temu doświadczeniu poznałam głębiej działkę PR-ową i przekonałam się, że w przyszłości pragnę zająć się organizacją eventów.

Po zakończonej pracy koordynatora pojechałam na kolejną konferencję międzynarodową – do Holandii. To wydarzenie dla ponad 300 osób było tak wspaniale przygotowane, że postawiłam sobie za cel bycie organizatorem takiego eventu w przyszłości. Naturalnie, moim kolejnym krokiem było wysłanie aplikacji na wicekoordynatora jednej z największych konferencji AIESEC – EuroXpro 2014. Udało się! Moim obowiązkiem na tej konferencji będzie obsługa delegatów, czyli między innymi zajmowanie się przepływem informacji pomiędzy organizatorami a uczestnikami, pomoc w problemach związanych z uzyskaniem wizy, czy też z transportem, zarządzanie bazą delegatów oraz dbanie o komfort i bezpieczeństwo gości. Przy takiej skali wydarzenia będzie to z pewnością duże wyzwanie, ale mam wspaniały team składający się z osób z całej Polski, więc z pewnością wspólnie zapewnimy delegatom niezapomniane przeżycia.

Dzięki AIESEC poznałam ludzi z całego świata i dowiedziałam się wiele o ich kulturach, zwyczajach, poglądach. AIESEC nauczył mnie też traktowania problemów jako wyzwań, niepowodzeń jako szans oraz tego, że zawsze warto próbować. Obserwowałam też innych ludzi i to, jak wspaniale rozwijali się dzięki działalności w organizacji. Zamierzam kontynuować moją przygodę z AIESEC, gdyż wciąż pojawiają się nowe możliwości i pomysły, które tylko czekają na grupę ludzi wystarczająco odważnych, aby wprowadzić je w życie.

Ida Wrona

Więcej historii znajdziesz na blogu.

Jak dołączyłem do AIESEC – Krzysztof Jackowski

Before I went to university I was a very active person and for years dedicated member of scouting movement in Poland. I didn’t know the feeling of being bored. When I started my studies I told myself that I do not have time for any additional activities because studying requires so much effort. At the third year I realized that something wrong is happening to me. There was nothing more in my life but university and campus parties. There was too much of routine and I get nothing from my life but some academic knowledge.

One Friday evening I went out with one of my friends and we had a really long “life talk”. When I came home – a “little bit” dizzy – I switched on my laptop and checked mail and I read a message: BECOME MEMBER OF INTERNATIONAL ORGANISATION. APPLICATION OPEN TILL TOMORROW! Without any minute of thinking I started to fill my application. It took me more than one hour and I went to sleep. Next day I hardly remembered that I’ve send a application. I was really surprised when I got call with invitation for interview but the biggest astonishment was when I was selected to become new member of AIESEC in Kraków! I still remember those emotions!

Right now after more than 2 years in this amazing organisation I can see how much I have changed. How many things I’ve learned and experienced. How I influenced other people only by being part of the Local Committee. I’m sure that enjoying participation in AIESEC is the best experience in my life tin now. But I know that there is so many different things waiting for me! Last summer, I spent 4 months in Greece, having an internhip in the international enterprise. The one year experience as a Team Leader that will start soon and so many other things that I can’t even imagine right now!

In this moment I know that decision to apply was the best one I’ve ever made! Good luck during your AIESEC Way!