Warto poświęcić czas czemuś, co Cię rozwija | Historia Moniki

13840461_1127663020628893_1577812651_o

Dołączyłam do AIESEC w lutym. Na samym początku miałam okazję uczestniczyć w konferencji lokalnej. Nigdy nie byłam lepiej przygotowana wchodząc w nowe środowisko. Taki wyjazd i poznanie członków organizacji jest niezwykle ważne, bo wdrażamy się dwa razy szybciej. Uzyskaliśmy tak duży zapał, ze rozpoczęcie projektu było przyjemnością. Minęło kilka miesięcy, a mnie udało się zdobyć niesamowite doświadczenie. Zyskałam sporą dawkę wiedzy w różnych dziedzinach i poznałam wspaniałe osoby. Ważne, żeby próbować nowych rzeczy i starać się. Możemy mieć realny wpływ na środowisko, którym się otaczamy.

Wzajemna motywacja jaką dają ludzie w AIESEC jest sporym wsparciem. Warto poświęcić czas czemuś, co Cię rozwija. Warto spędzać czas nad pracą w projektach. To, co z tego wyniesiesz zapoczątkuje Twoją karierę.

Historia Pawła

Paweł Walkowiak

Cześć jestem Paweł, w AIESEC jestem od niedawna, ale mam już kilka znakomitych historii, które składają się w jedną epicką. Ale po kolei. Jestem na drugim roku studiów na Zarządzaniu i i Inżynierii produkcji na Politechnice Poznańskiej. Od marca jestem członkiem zespołu zajmującego się projektem praktyk przychodzących, co oznacza, że jestem odpowiedzialny za pozyskiwanie potencjalnych pracodawców dla przyjeżdżających tu na praktyki obcokrajowców. Pamiętam jak pierwszy raz dzwoniłem do firmy i próbowałem ich przekonać do naszej wizji, było to dla mnie bardzo budujące kiedy okazało się że ów firma jest zainteresowana przyjęciem takiego praktykanta. Dzięki takim działaniom nasz team pozyskał w przeciągu dwóch miesięcy aż jedenaście miejsc gdzie potrzeba praktykanta i to w dodatku z zagranicy. Najbardziej motywujący jest fakt, że dzięki naszej aktywności ktoś może wyjechać, dowiedzieć się czegoś nowego, zdobyć praktyczne umiejętności, przyczynić się do zmian na lepsze i to wszystko w Polsce. Jestem ogromnie usatysfakcjonowany, że obcokrajowiec może poznać nasz piękny kraj i wspaniały Poznań.

Praktyki przychodzące to nie jedyny obszar, w który się zaangażowałem, pomagałem w organizowaniu Dni Kariery edycji wiosennej 2017. Mówiąc konkretniej byłem opiekunem firmy „Mahle” . Osobiście sądzę że jest to jedno z fajniejszych wydarzeń jakie mnie spotkało w tej organizacji. Dowiedziałem się jak taka masowa impreza działa od środka. Nie miałem pojęcia, że takie wydarzenie potrzebuje aż tyle zachodu i aż tyle pracy wolontariuszy. Organizacja i dogranie planów pozwoliło na zrobienie czegoś dobrego dla lokalnego społeczeństwa wielu moich znajomych jak i obcych mi ludzi dzięki temu zdobyło pracę, staż lub praktyki, nie wspominając już o jakże fajnych gadżetach. Dodatkowo mogłem sobie podrasować  moje CV, korzystając z rad specjalistów. Jestem bardzo z tego zadowolony.

Niedawno, w kwietniu, byłem na konferencji narodowej na której przez cztery dni zafundowałem sobie tak duży progres osobisty i rewitalizacje moich poglądów, że aż ciężko to opisać.  Ustaliłem tam co robić w AIESEC dalej i jak ważne jest to, aby dalej się rozwijać, pozyskiwać nowe umiejętności, doświadczenia i znajomości. A jeżeli chodzi o znajomości poznałem mnóstwo ludzi z innych miast. Mam znajomych w całej Polsce właśnie przez to wydarzenie. Ważnym elementem tej konferencji było poznanie Alesio, Włocha który był przewodniczącym tego wydarzenia. AIESEC pozwolił mi poznać osoby, które potrafią wyznaczyć sobie konkretny cel i do niego dążyć. Muszę się przyznać, że jest to jak na razie najlepsze wspomnienie jakie mam z naszej organizacji.
A jaka będzie Twoja historia? Stwórz ją aplikując tutaj!

Historia Marceliny

Dołączenie do AIESEC było jedną z bardziej spontanicznych decyzji w moim życiu, ale bardzo często takie właśnie decyzje się właśnie tymi najbardziej trafionymi.

13754498_852219074883450_6196749193527786904_n

Nigdy nie przypuszczałam że działanie w organizacji uczyni moje życie bogatsze o wiedzę, której nie zdobyłabym nigdzie indziej. Dało mi odwagę do spełniania nie tylko wyznaczonych obowiązków, ale też celów i marzeń które na swojej życiowej drodze stawia każdy z nas.

Częścią AIESEC-owego doświadczenia są konferencje międzynarodowe, na których widać jak wielką moc mamy nie tylko jako organizacja, ale także jako każda pojedyncza osoba, ambitny przyszły lider, który w przyszłości będzie miał pozytywny wpływ na otaczający go świat.

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Historia Adriana

Moja przygoda z AIESEC w zasadzie zaczęła się jakoś nieco ponad rok temu, chociaż z AIESEC styczność mam już od gimnazjum i liceum, gdzie bywałem na lekcjach prowadzonych przez wolontariuszy, którzy przyjeżdżali do mojego rodzinnego miasta na wolontariat w ramach projektów prowadzonych przez AIESEC. Do dołączenia do samej organizacji zachęcił mnie przyjaciel.

14937314_1222619881110060_524280655304888298_n

Nie oczekiwałem dużo, AIESEC miał być sposobem na zagospodarowanie czasu, tak żeby robić coś poza studiowaniem. Dziś widzę że ta organizacja jest dla mnie czymś więcej.

W zasadzie cała moja przygoda z AIESEC kręci się wokół wolontariatów wychodzących. Przez cały czas bycia członkiem zespołu pracującego przy wolontariatach nauczyłem, a w zasadzie cały czas bardzo duże się uczę. Takie rzeczy jak przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej nie stanowi dla mnie problemu, nauczyłem się również wiele rzeczy z zakresu marketingu, gdyż do moich obowiązków należy również promocja projektu. Szczególnie ważnym momentem w mojej przygodzie z AIESEC była chwila, kiedy zostałem liderem zespołu. Wówczas to ja stałem się odpowiedzialny za członków zespołu, to do mnie zaczęło należeć motywowanie innych. Przyznam szczerze, niesamowite doświadczenie.

Oprócz tego w ramach działalności w AIESEC mam okazję jeździć na różne konferencje, które były niesamowitym przeżyciem, spotkałem tam wielu wspaniałych ludzi. Był to również dla mnie znakomity czas w ktorym nabierałem jeszcze większej motywacji do działania.

Uważam osobiście że AIESEC jest czymś więcej niż randomową organizacją studencką, ta organizacja jest znakomitą przestrzenią do rozwoju w naprawdę wielu dziedzinach robiąc przy tym coś dobrego dla otoczenia. Oprócz tego w AIESEC są wspaniali ludzie, którzy zawsze mogą udzielić potrzebnego wsparcia. Naprawdę polecam dołączyć do organizacji bo warto.

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Historia Wiktorii

Do AIESEC dołączyłam już na początku moich studiów. Stwierdziłam, że fajnie jest robić coś poza studiami. Nie żałuje tego wyboru!

13912409_1243504335712842_2739200054411279356_n

Aktualnie działam przy drugim projekcie, w tej chwili czekam z niecierpliwością na wolontariuszy, którzy już się przygotowują na przyjazd do Polski.

Organizacja nauczyła mnie mnóstwo rzeczy, przydatnych nawet w codziennym życiu. Oprócz tego stałam się osobą bardziej pewna siebie i bardziej zorganizowaną.

Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że mogę pomóc ludziom spełniać marzenia o przyjeździe do Polski, sama doskonaląc swój język angielski!

Poznałam tu wielu przyjaciół, przyjaciół z całego świata, na których zawsze mogę liczyć!

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Historia Michała

W AIESEC jestem od października 2016 roku, kiedy to zacząłem studiować w Toruniu. O rekrutacji do organizacji dowiedziałem się z informatora studenckiego, który przychodzi na pocztę studencką. Postanowiłem aplikować ponieważ zawsze lubiłem działać społecznie. Czy żałuję? Odpowiedź oczywiście brzmi NIE!

551530_658397377605552_1077857038416967873_n

W organizacji poznałem wielu ciekawych i pełnych energii ludzi.

Pierwszym razem trafiłem do zespołu Dni Kariery. Super zespół, który nauczył mnie wiele rzeczy, ale pokazał że warto robić coś dla innych, bo ma to duży sens. Przysłowiowe ,,DEKI” uważam za wspólny sukces zespołu.

Aktualnie jestem w zespole International Education, który zajmuje się pozyskiwaniem wolontariuszy i szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, w których wolontariusze przez 6 tygodni będą prowadzić zajęcia.

Nie zastanawiaj się, aplikuj już teraz!

___________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?

Jakże szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem

Turcja – kraj, który łączy dwa różne światy. Jest państwem międzykontynentalnym, położonym zarówno w Europie jak i w Azji. Powstał z byłego Imperium Osmańskiego, kraju istniejącego do początku XX wieku. Ta historyczna potęga obejmowała powierzchnię niemalże 2 milionów kilometrów kwadratowych – to więcej niż Indie.

Ta różnorodność jest najbardziej widoczna w Stambule, chyba najbardziej znanym mieście Turcji. Jest położone nad cieśniną Bosfor, która oddziela Europę od Azji, rozciągając się po jej obu stronach. Wyróżnia się część azjatycką, mieszkalną, oraz europejską, w której znajdziemy instytucje handlowe. Stambuł jest tętniącym życiem miastem, jednym z najludniejszych w Europie. Co roku zakochuje się w nim wielu turystów. Warto przejść się ulicami tego tłocznego miasta, nie tylko po to, żeby odwiedzić Hagie Sofię, czy Błękitny Meczet. W Stambule znajduje się także Muzeum Adama Mickiewicza, utworzone w domu, w którym zmarł pisarz. Gratką dla zwiedzających są również cenne zabytki z okresu bizantyjskiego i osmańskiego, które zachowały się mimo zniszczeń.

Turcja nie ogranicza się tylko do zgiełku dużych miast, czy ciepłych plaż znanych z katalogów biur podróży. Warto wybrać się nieco dalej i odkryć unikalne tereny Kapadocji, której księżycowy krajobraz i miasta wykute w skale zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Dziedzictwo kulturowe Turcji jest namacalne na każdym kroku – nie tylko w eksponatach w licznych muzeach, ale także w architekturze. Cały czas można zwiedzać unikatowe miejsca, takie jak na przykład zaginione miasto nad rzeką Tygrys, Hasankeyf, czy Ani, opuszczoną przed laty średniowieczną stolicę armeńskiego królestwa.

Turcja to nie tylko zapierające dech w piersiach krajobrazy czy tętniące życiem miasta. Ten stosunkowo młody kraj w zeszłym roku zdecydował się poprzeć inicjatywę Organizacji Narodów Zjednoczonych i stworzyć program implementacji Celów Zrównoważonego Rozwoju.  Jest to szczególnie ważne aby zbudować silne podwaliny rozwiązania aktualnie istniejących problemów, aby kraj mógł wypełnić swoje założenia do 2030 roku.

Poznaj Turcję lepiej oraz wspieraj Cele Zrównoważonego Rozwoju podczas wolontariatu Global Volunteer lub praktyk Global Talent. 

turkyenewble

Musisz mieć plan | Historia Judyty

judyta pngPo podstawówce człowiek idzie do gimnazjum. Później, naturalnie zmierza do liceum/technikum, bo przecież trzeba mieć maturę. Po szkole średniej kieruje się na studia – to też jest oczywiste. Ale średnio na czwartym/piątym roku okazuje się, że w życiu już nic pewnego Cię nie czeka. Dlatego MUSISZ MIEĆ PLAN. Ja go stworzyłam dzięki AIESEC.
Działanie w AIESEC zdecydowanie wpłynęło na mój charakter oraz podejście do drugiego człowieka. Z reguły jestem nerwową postacią, która lubi mieć wszystko na już i w perfekcyjnym wykonaniu. Praca z ludźmi w AIESEC udowadnia mi codziennie, że nie istnieje stan pod tytułem „perfekcja”, a każdy człowiek jest inny – i to ja, jako lider muszę dopasować się do jego toku pracy, a nie na odwrót. A do perfekcji możemy dążyć – ale wspólnie.

Projekt, w którym obecnie sprawuję funkcję koordynatora, ma realnie (moim zdaniem) największy wpływ na młodych ludzi Lublina. Dni Kariery to wyjątkowy projekt, dzięki któremu jesteśmy naocznymi świadkami spotkania świata biznesu ze światem akademickim. Mój team kreuje studentom i absolwentom platformę do spotkania potencjalnej kadry z pracodawcami, przestrzeń do wymiany przyszłościowych (!) informacji oraz rzecz jasna, w najlepszym wypadku, znalezienia pracy na bardzo wymagającym wschodnim rynku. nabloga
Jak wspomniałam na początku, wchodząc w dorosłe życie MUSISZ MIEĆ PLAN. Mój zaczął się kształtować od kiedy zajmowałam się sprzedażą w projekcie warsztatów dla studentów – Train Yourself oraz gdy zostałam wybrana na koordynatora projektu Dni Kariery 2017 Lublin. Teraz wiem, że praca z ludźmi i koordynowanie ich działań to funkcja, w której nie tylko się sprawdzam, ale również – w której czuję się pewnie. Co więcej, zależy mi na realnym oddziaływaniu na otoczenie, a przede wszystkim – na dostrzeganiu wyników mojej pracy. Ogromną satysfakcje sprawia mi, gdy moje działania mają odbicie w rzeczywistości. Dlatego zrealizuję mój plan. Wkrótce.

 


Trwa rekrutacja do AIESEC – jeżeli też chcesz rozwijać siebie i środowisko,
które Cię otacza, wejdź na www.aiesec.pl/rekrutacja i dowiedz się więcej.

Jaki jest Twój cel na jutro? | Historia Tomka

3 lata. Do15590415_1240505012654877_3102093439268324876_nkładnie tyle zwlekałem z decyzją o zaaplikowaniu do AIESEC. ”Chyba nie mam tyle czasu”, „Czy ja się tam w ogóle odnajdę?”, „Nie wiem czy się do tego nadaję”, „Dobra, może w następnym półroczu”. Muszę sobie to przyznać – byłem dość dobry w wymyślaniu wymówek i odwlekaniu. W pewnym momencie zacząłem nawet lubić swoje lenistwo. Bardzo mi pomagało wpasować się w środowisko w jakim się otaczałem. Do czasu…
Zacząłem trochę bardziej otwierać się na nowe znajomości. Z czasem poznawałem coraz więcej osób, które robiły coś ciekawszego niż oglądanie seriali, granie w gry i wychodzenie na piwo. Nie zrozumcie mnie źle. To też jest spoko, ale nie jako główny wypełniacz czasu. Nie jako cel na jutro.
Pewnego razu wyszliśmy z nowymi znajomymi. W pewnym momencie zaczęliśmy wspominać i dzielić się historiami osób z innych krajów i kultur, które poznaliśmy przy okazji naszych podróży. Opowiadać o tym w jaki sposób na nas wpłynęły, jak nas rozwinęły, co nowego zrozumieliśmy. Zaraz zaraz…. powiedziałem „my”? No właśnie. W pewnym momencie padło magiczne pytanie.
„-Tomek, a Ty?
-Yyyy, no tego…” – Coś mnie wtedy tknęło. To było jak budzik ze słodkiego letniego letargu, któremu się oddałem, zapomniawszy o tym, że lato nie trwa wiecznie. Poczułem, że coś tracę. Poczułem, że jestem do tyłu i że muszę nadgonić. Że chcę nadgonić. Przestałem tworzyć wymówki. Zacząłem żyć szybciej. Wyciągać z życia coraz więcej i ciągle było mi mało. Zaaplikowałem do AIESEC.
W tym momencie zdążyło się już urodzić we mnie zainteresowanie obszarem zasobów ludzkich, a w szczególności rekrutacją, co postanowiłem podkreślić podczas nadchodzącej rozmowy z moimi rekruterami.
Ok. Rozmowa rekrutacyjna. Wyniki. Dostałem się! Wciąż nie do końca przekonany, ale z optymizmem zacząłem szykować się na konferencję lokalną organizacji. Kilka dni później zbiórka rano pod Chatką Żaka. Wyjechaliśmy.
To co się tam działo przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Z godziny na godzinę coraz bardziej traciły ostrość moje wątpliwości związane z tym, czy się tutaj odnajdę i czy to słuszna decyzja. W życiu nie widziałem tylu otwartych, ambitnych i pełnych chęci do działania osób w jednym miejscu.
Rozpoczęła się Gala, na której mieliśmy się dowiedzieć do jakich projektów dołączymy. Moja kolej. Global Talent HR+. Mieliśmy zajmować się rekrutacją utalentowanych młodych ludzi, którzy chcą wyjechać za granicę na profesjonalne praktyki. Zasoby ludzkie i procesy rekrutacyjne w praktyce. No bajka – pomyślałem. Chwilę później poznałem moją liderkę i osoby z zespołu. Bardzo szybko zaczęliśmy się dogadywać. Cieszyłem się na myśl o współpracy i rwałem się do działania. No bajka – pomyślałem znowu. Po 3 intensywnych dniach pełnych nauki, inspirujących rozmów i integracji wróciliśmy z konferencji i zaczęliśmy działać.

konfa

 

W momencie, w którym to piszę jest styczeń 2017. Minęły jakieś 3 miesiące odkąd dołączyłem do AIESEC. Kilka dni temu zostałem wybrany na lidera kolejnej edycji mojego projektu. Moje ponadprzeciętne zdolności do wymyślania wymówek i odwlekania zostały zastąpione bardzo dobrą umiejętnością organizowania czasu, doświadczeniem w przeprowadzaniu rozmów rekrutacyjnych, ogromną motywacją do działania i większą otwartością umysłu. Dzięki organizacji, do mojej puli sportów, które regularnie uprawiam, dołączył squash (zaczęło się na jednym ze wspólnych wyjść integracyjnych naszego Oddziału) oraz poznałem tajniki Photoshopa, w którym hobbystycznie zacząłem pracować. Utwierdziłem się w przekonaniu, że rekrutacja to obszar z jakim chcę wiązać przyszłość. Poznałem ogrom wartościowych ludzi, także z innych krajów, którzy każdego dnia mnie inspirują i napawają optymizmem. A co jest w tym wszystkim najlepsze? Świadomość, że to dopiero początek.

Nazywam się Tomasz Banach i razem z AIESEC zmieniam siebie i lokalne środowisko.


Trwa rekrutacja do AIESEC – jeżeli też chcesz rozwijać siebie i środowisko,
które Cię otacza, wejdź na www.aiesec.pl/rekrutacja i dowiedz się więcej.

Tutaj mam szansę spełniać swoje ambicje | Historia Piotrka

piotrekJestem Piotrek. W AIESEC jestem działam od niedawna, ale tyle było wrażeń i wspomnień, że wydaje mi się to długim okresem w moim życiu.

Nim dołączyłem do tej organizacji, za wiele o niej nie wiedziałem: “jakieś wyjazdy w formie wolontariatu?” – myślałem. Byłem na paru prezentacjach osób, które wyjechały za granicę oraz Brazylijczyka, który przyjechał do Polski. Opowiadali o swoich doświadczeniach i szokach kulturowych.

Postanowiłem dołączyć do AIESEC, chociaż wiedziałem, że będzie to dla mnie mało komfortowe, bo angielski nie jest moją mocną stroną, a z tego, co mi się wydawało, to podstawowa umiejętność w tej organizacji. Wysłałem formularz parę godzin przed końcem rekrutacji.

Dlaczego to zrobiłem? Bo dążę do doskonalenia siebie, staram się nie unikać trudnych sytuacji i tego, czego się boję. Wręcz przeciwnie – walczę ze swoimi słabościami i choć coraz lepiej mi to wychodzi, to wiem, że tak naprawdę zawsze się znajdzie mnóstwo nowych wyzwań. Gdy poznałem innych ludzi: takich, którzy działają w AIESEC od dłuższego czasu, jak i tych, którzy dołączyli równolegle ze mną, to zafascynowałem się ich zapałem, podejściem do życia, chęcią działania i miłą atmosferą, którą tworzą. Szybko uznałem, że trafiłem we właściwe miejsce, gdzie będę miał szansę spełnienia swoich ambicji. Na konferencji, która była ciekawym połączeniem zabawy i wprowadzenia w życie oraz działalność organizacji, zostałem przydzielony do jednego z projektów.

21033568434_7bec8cc6a8_k

Nie powiem Ci, jak to jest być AIESECerem, bo dla każdego to inne doświadczenie. Jednego jestem pewien – jeśli nie spróbujesz, to się nie dowiesz.

————————————————————————-

Trwa rekrutacja do AIESEC – jeżeli też chcesz rozwijać siebie i środowisko,
które Cię otacza, wejdź na www.aiesec.pl/rekrutacja i dowiedz się więcej.