Cel: Rumunia!

Moja decyzja o wyjeździe na wolontariat była bardzo spontaniczna! W tym samym dniu, w którym dostałam zielone światło od projektu, na który aplikowałam, kupiłam bilet na samolot. Dopiero później powiedziałam o wszystkim rodzicom, a oni zrobili wielkie oczy, słysząc o celu mojej wyprawy – Rumunia… Nic dziwnego, uwzględniając morze stereotypów, które mamy o tym kraju. Mało jednak wspomina się o jego pięknie, zwłaszcza o niesamowitej przyrodzie.

Morze stereotypów…

Od początku celowałam w Rumunię! Po pierwsze dlatego, że niewiele wiedziałam o tym kraju. Po drugie dlatego, że realizowany tam jest dość unikatowy, narodowy projekt w dziedzinie marketingu pod hasłem ReBranders. Projekt trwał 7 tygodni.

marta2

Pozytywny wpływ i marketing ł*cznie?

Przez pierwszy tydzień szkoliliśmy się pod okiem specjalistów w międzynarodowej agencji marketingowej. Trening był świetnie przygotowany i nie było mowy o nudzie: projektowaliśmy plakaty i loga, tworzyliśmy małe plany kampanii i dowiedzieliśmy się więcej o rumuńskim rynku. Trening bardzo pomógł mi w mojej późniejszej pracy. W zespole pracowaliśmy bowiem dla małej drukarni. Stworzyliśmy wizerunek firmy od podstaw: zaczynając od loga, przez witrynę internetową, po stworzenie kampanii w social mediach i usprawnienie bazy mailingowej klientów. Było to bardzo ciekawe doświadczenie – praca z realnym klientem! Natomiast późniejsza satysfakcja z oglądania efektów i obopólna radość – nie do opisania!

To co*ś na *wolontariacie

Wolontariat to jednak nie tylko praca. To przede wszystkim ludzie i wyzwanie! Czasu starczyło na małe wycieczki i te całkiem duże (m.in. nad Morze Czarne i do Transylwanii), nie zabrakło szalonych przygód, imprezowych nocy i nieustających salw śmiechu… Stworzyliśmy tak dużo „inside jokes”, że powstałaby książka. Niesamowicie było dzielić się własną kulturą i móc słuchać historii innych. Niezwykle było żyć pod jednym dachem z 20 osobami najróżniejszych narodowości… Po powrocie ciężko było mi opowiadać o tym, co przeżyłam. Może jestem kiepska w dzieleniu się tego typu sprawami albo po prostu to Global Volunteer, daje szansę przeżycia tylu niepowtarzalnych rzeczy, których nie da się opisać słowami – trzeba ich po prostu doświadczyć! marta marta6

Teraz czas na Ciebie! http://globalvolunteer.pl/