Chęć doświadczenia i rozwoju

Oktawia- lokalne środowisko biznesu

Nieustająca chęć doświadczania nowych rzeczy.. dlaczego jednak zdecydowałam się zostać na DŁUŻEJ, znacznie dłużej.. 🙂

Cześć, Mam na imię Oktawia. Chciałabym Wam opowiedzieć jak wygląda moja przygoda z AIESEC i ile to dla mnie znaczy. Tak więc od początku…

Dwie szalone, szukające wrażeń i delikatnie znudzone szarą, uczelnianą rzeczywistością studentki pewnego razu postanowiły poszukać nowych możliwości. Chciałabym móc powiedzieć, że wczytywałyśmy się w stosy ulotek, długo o nich dyskutując, tak by wybrać coś najbardziej adekwatnego dla siebie, jednak musiałabym skłamać. Swoimi spontanicznymi planami podzieliłyśmy się jeszcze tego samego dnia z kolegą, który w wielkim skrócie (teraz wiem jak bardzo wielkim) opowiedział nam o AIESEC. Nie od razu wiedziałyśmy, że to będzie TO. Pomyślałyśmy jednak, że nic nie stoi nam na przeszkodzie i szybko wypełniłyśmy formularz aplikacyjny. Potem przyszedł czas na rozmowę z przedstawicielami organizacji oraz na pierwszy SUKCES. Wynik rekrutacji- pozytywny :). Nasz entuzjazm wzrósł diametralnie kiedy zostałyśmy zaproszone na wyjazdową konferencję umożliwiającą poznanie zarówno organizacji, jak i osób będących jej członkami.

Pierwszy zespół do którego zostałyśmy przydzielone jak najbardziej spełnił nasze oczekiwania ale mimo tego wiedziałam, że chcę WIĘCEJ! Długo rozważałam aplikację na pozycję liderską, obawiając się natłoku zadań i obowiązku kupna kalendarza ( co więcej – korzystania z niego). Przecież tak ceniłam beztroskę i uwielbianą przez siebie spontaniczność. Decyzję pomógł mi podjąć wyjazd na konferencję narodową, gdzie poznałam pełnych entuzjazmu ludzi z całej Polski, często dzielących moje dylematy. Wyzwania sprawiały mi zawsze dużo frajdy, więc zdecydowałam spróbować swoich sił i kończąc projekt obiecałam sobie, że nigdy więcej nie zawaham się stojąc w obliczu możliwości rozwoju samej siebie. Dowiedziałam się jak zarządzać zespołem będąc dla jego członków niekoniecznie managerem, a LIDEREM. Szczerze pokochałam temat zarządzania sobą w czasie, a z kalendarzem o dziwo niemalże się nie rozstaję. Zespół był bardzo zintegrowany, a ja z dumą patrzyłam jak wielu nowych rzeczy uczymy się każdego dnia. Poznałam wówczas także moc doceniania. Otrzymałam od tych wspaniałych ludzi zrozumienie, wsparcie, a także pamiątkę, której z pewnością nie zapomnę do końca życia. Swoją drogą raz jeszcze dziękuję za ten wierszyk/rymowankę, która rozbawiła mnie do łez.

pamiątka

W miarę upływu czasu projekt, który miałam niewątpliwą przyjemność prowadzić, zakończył się, jednak ja wiedziałam, że dla mnie to dopiero początek przygody. Aplikowałam na pozycję koordynatorską i ku mojej ogromnej radości – udało się! Od tamtej chwili mogłam odpowiadać za kontakty z wieloma firmami znajdującymi się na terenie śląska, a także stale rozwijać swoje umiejętności sprzedażowe. Wówczas przekonałam się, jak bardzo lubię to co robię. Doszłam do wniosku, że mogłabym zajmować się sprzedażą również w późniejszym życiu zawodowym. Pomimo tego, że wiele rzeczy nie działało tak jakbym tego chciała, a porażki czasem powodowały frustrację, wiedziałam, że warto to robić. Z każdego doświadczenia chciałam wyciągać lekcje, co czyniło mnie bardziej samoświadomą i dumną 🙂

Obecnie jestem członkiem Zarządu, a zatem zrobiłam kolejny krok naprzód. Odpowiadam za kontakty z Partnerami i dbam o poziom edukacji sprzedażowej wewnątrz Oddziału Lokalnego. Tworzę również strategie sprzedażowe. Brzmi super? Na pewno wymaga dużego zaangażowania i stałego pogłębiania wiedzy. To niebywałe, by tak młoda osoba miała możliwość wpływania na środowisko lokalne poprzez udział w spotkaniach z największymi firmami na terenie śląska. Śmiało mogę przyznać, że towarzyszy mi poczucie spełnienia, a w trudniejszych momentach zawsze mogę liczyć na grupę przyjaciół, z którą wspólnie zarządzamy Oddziałem Lokalnym w Katowicach. Poznajcie także ich! 🙂

EB

Oktawia, studentka Finansów i Rachunkowości

A jaka będzie Twoja historia z AIESEC?

Dołącz do nas: kato.aiesec.pl/rekrutacja