Dlaczego nigdy nie powinniśmy przestawać podróżować?

photo10

Kilka tygodni temu obudziłam się na wieść, że Bruksela ucierpiała z powodu masowego ataku terrorystycznego, w skutego którego zmarło 30 ludzi, a 200 osób zostało ciężko rannych. Poczułam przeszywający ból, smutek, byłam przerażona, ale jednak nie byłam w szoku. 

Nie zadziwiły mnie te straszne wiadomości, ponieważ przed kilkoma miesiącami światem zatrzęsły okropne ataki terrorystyczne w Paryżu, Bejrucie oraz w listopadzie w Bagdadzie. Po nich nastąpiły kolejne ataki na San Bernardino oraz Kalifornię w grudniu. Następnie styczniowy zamach samobójczy w Dżakarcie i kolejne, również śmiertelne, ataki w Nigerii, Jemenie, Turcji i na Wybrzeżu Kości Słoniowej w tym miesiącu.Świat stoi w ciągłym obliczu zamieszek i tragedii, a wspólnoty żyją w nieustannym uczuciu strachu. * Jeśli cokolwiek jest jasne, to to, że terroryści mogą zaatakować gdziekolwiek – na koncercie w Paryżu, firmowej uroczystości w Kalifornii, maratonie w Bostonie, dworcu w Madrycie, pogrzebie w Bagdadzie, przedmieściach Bejrutu, w Mombajskim hotelu, czy metrze w Londynie. Z każdym kolejnym atakiem terrorystycznym, o którym słyszymy, czujemy miażdżące poczucie straty oraz troskę o rodziny ofiar i ich ukochanych.

Czy powinniśmy zmienić wakacyjne plany?

Po smutku nadchodzą rozważania nad nami samymi i nad naszym bezpieczeństwem i zaczynamy wpadać w panikę. Na facebooku, na grupach podróżniczych, których również jestem częścią, wiadomości na temat planów oraz bezpieczeństwa podróży zalewają pasmo komunikacji. Ludzie gorączkowo wrzucają posty z zapytaniem o radę, co zrobić ze zbliżającymi się planami podróży w stronę Europy.   * Czy powinni zmienić cel podróży z Grecji i Francji na Włochy bądź Szwajcarię? Może powinni zrezygnować z Europy i zabukować lot do Ameryki Środkowej czy Australii? Może całkowicie powinni zrezygnować z podróży i przeczekać ten okres w domu. Ale czy nasz dom znajduje się w bezpiecznym miejscu? Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania. Nie posiadam kwalifikacji, by móc radzić komukolwiek, które kraje są bezpieczne obecnie i na jak długo takimi pozostaną. Ale wiem jedno… Nie możemy pozwolić, aby strach dyktował nam cel naszych podróży! *** Jeśli weźmiemy pod uwagę każdą przemoc jaka kiedykolwiek miała miejsce na świecie, nigdy byśmy nie opuścili naszych sypialni. Świat jest niebezpieczny, to wiemy. Szerzona przemoc policji oraz masowe strzelaniny zdarzają się regularnie w USA, a jednak ludzie wciąż latają do San Francisco, czy wybierają się w drogę do Nowego Orleanu. Są turyści i mieszkańcy, którzy zostają okradzeni bądź obrabowani na całym świecie, ale ludzie wciąż spacerują wśród murów miasta Dubrovnik czy zwiedzają Koloseum w Rzymie.

Podróż mimo strachu

Odpowiedź jest prosta! Dla każdego niebezpieczeństwa i bezsensownej przemocy, które mają miejsce na całym globie, jest 10 razy tyle gościnności i uprzejmości ludzkiej. * Nieznajomi w każdym zakątku świata są gotowi, by podzielić się z nami swoimi domami oraz pokazać swoje miasta. Chętnie udzielą porad typu, gdzie serwowane jest najlepsze śniadanie w danym mieście albo gdzie są najlepsze widoki. Okazują gotowość do zaoferowania wskazówki zagubionemu turyście, do wyciągnięcia pomocnej dłoni w czasie kryzysu. Ci ludzie udowadniają swoimi uprzejmymi gestami i zachęcającymi słowami oraz dobrocią serca, że człowieczeństwo z natury jest dobre. Właśnie dlatego nie możemy przestać podróżować czy eksplorować świata Strach powodowany jest przez niewiedzę. Jesteśmy zobowiązani teraz, bardziej niż kiedykolwiek, by dogłębnie poznać świat, który nas otacza oraz by obalić rasistowskie, kulturalne i stereotypowe bariery, które nas dzielą. Dokonać tego możemy tylko i wyłącznie poprzez podróżowanie. Ale tak naprawdę zrozumieć inną kulturę możemy tylko posiadając ochotę do zagłębienia się w tym, zadawania pytań i cierpliwej obserwacji bez osądzania. Musimy pamiętać, aby zachować otwarty umysł, wolny od stereotypów. ** Podróż jest esencją w eliminacji nienawiści i strachu, które przesiąknęły naszą planetę.* Im więcej uczymy się o swoich wzajemnych położeniach i triumfach, tym lepiej możemy nauczyć się jak pomóc i umocnić jeden drugiego. Im bardziej poszukujemy zrozumienia zamiast obwiniać, tym większą rolę pełnimy w rozproszeniu strachu i zburzeniu murów oraz tworzeniu zamiast rozdzierania na części społeczeństw.

Czas na Ciebie  

Zacząć musimy od samych siebie. Wsiadaj więc w samolot, autobus bądź pociąg i wiedz, że żyjesz nie bez – ale pomimo – swego strachu i w miejscu gdzie zmierzasz, pojaw się z otwartym umysłem i także z ziarnem nadziei schowanym w tylnej kieszeni spodni. Aktywnie wyszukuj przykładów dobroci, empatii i miłości gdziekolwiek zmierzasz. Ty również posiadaj te cechy.  * Podejmuj praktyczne i świadome decyzje o kierunkach swych podróży. Ale ruszaj, pomimo wszystko. To może być to najważniejszy krok, jaki podejmiesz. Jeżeli chcesz przy okazji wyjazdu zmienić coś na lepsze – pomyśl o udziale w wolontariacie zagranicznym Global Citizen, na którym będziesz mógł połączyć wakacyjną podróż z rozwojem osobistym poprzez rozwiązywanie aktualnych problemów świata. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej. *** Autor: Joanna Białkowska