Historia Adriana

Moja przygoda z AIESEC w zasadzie zaczęła się jakoś nieco ponad rok temu, chociaż z AIESEC styczność mam już od gimnazjum i liceum, gdzie bywałem na lekcjach prowadzonych przez wolontariuszy, którzy przyjeżdżali do mojego rodzinnego miasta na wolontariat w ramach projektów prowadzonych przez AIESEC. Do dołączenia do samej organizacji zachęcił mnie przyjaciel.

14937314_1222619881110060_524280655304888298_n

Nie oczekiwałem dużo, AIESEC miał być sposobem na zagospodarowanie czasu, tak żeby robić coś poza studiowaniem. Dziś widzę że ta organizacja jest dla mnie czymś więcej.

W zasadzie cała moja przygoda z AIESEC kręci się wokół wolontariatów wychodzących. Przez cały czas bycia członkiem zespołu pracującego przy wolontariatach nauczyłem, a w zasadzie cały czas bardzo duże się uczę. Takie rzeczy jak przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej nie stanowi dla mnie problemu, nauczyłem się również wiele rzeczy z zakresu marketingu, gdyż do moich obowiązków należy również promocja projektu. Szczególnie ważnym momentem w mojej przygodzie z AIESEC była chwila, kiedy zostałem liderem zespołu. Wówczas to ja stałem się odpowiedzialny za członków zespołu, to do mnie zaczęło należeć motywowanie innych. Przyznam szczerze, niesamowite doświadczenie.

Oprócz tego w ramach działalności w AIESEC mam okazję jeździć na różne konferencje, które były niesamowitym przeżyciem, spotkałem tam wielu wspaniałych ludzi. Był to również dla mnie znakomity czas w ktorym nabierałem jeszcze większej motywacji do działania.

Uważam osobiście że AIESEC jest czymś więcej niż randomową organizacją studencką, ta organizacja jest znakomitą przestrzenią do rozwoju w naprawdę wielu dziedzinach robiąc przy tym coś dobrego dla otoczenia. Oprócz tego w AIESEC są wspaniali ludzie, którzy zawsze mogą udzielić potrzebnego wsparcia. Naprawdę polecam dołączyć do organizacji bo warto.

________________________________________________________________________________

A Ty? Jaką historię stworzysz?