Historia Agaty

cytat-agata

      Minął już rok od kiedy siedząc kolejny dzień z rzędu przed telewizorem i nie robiąc nic, doszłam do wniosku, że powinnam w końcu zacząć coś ze sobą zrobić. Najwyższy czas na zmiany. O AIESEC dowiedziałam się z facebook’a, w czasie promocji warsztatów językowych. Postanowiłam zwrócić się do koleżanki z roku, która już od jakiegoś czasu była członkiem organizacji. Tak naprawdę nie wiedziałam na co się piszę, ale spróbować nie zaszkodzi. Nie zdawałam sobie sprawy, że jest to międzynarodowa organizacja, a gdy dowiedziałam się, że mam przeprowadzać rozmowy rekrutacyjne z wolontariuszami z zagranicy, byłam lekko w szoku. Od razu zostałam rzucona na głęboką wodę… Wraz z upływem czasu, mogę powiedzieć, że opłaciło się. Stawiając pierwsze kroki w AIESEC, byłam pewna siebie, gdyż otaczali mnie ludzie (do tej pory mnie otaczają), którzy zawsze dawali mi wsparcie i we mnie wierzyli. Motywowało mnie to do podejmowania coraz to odważniejszych decyzji.

      Co mi to dało? Dziś widzę, jak moje życie się zmieniło. Teraz nie mam czasu na nudę i angażuję się w coraz więcej przedsięwzięć, mających na celu mój rozwój osobisty. Poznałam wspaniałych ludzi, którzy tak jak ja, chcą działać i są otwarci na nowe pomysły. Co ważne, zaczęłam mówić po angielsku i teraz mam znajomych na całym świecie. Nawet jeśli czasem coś nie układa się po mojej myśli, jedno jest pewne – nie żałuję wstąpienia do AIESEC i wiem, że czeka przede mną wiele nowych możliwości i wyzwań, którym chętnie stawię czoła. Nie potrafię zmierzyć jak wielkie doświadczenie tu zdobyłam, tego po prostu nie da się opisać, to trzeba przeżyć.

Teraz Twoja kolej na wielką zmianę. Jaką historię stworzysz? Aplikuj na: kie.aiesec.pl/rekrutacja