W momencie dołączania do AIESEC szukałam swojego miejsca. Poza studiowaniem nie robiłam nic bardziej ambitnego. Chciałam zacząć robić wyjątkowe rzeczy i wykorzystywać swój czas w produktywny sposób, a przy tym też dobrze się bawić. Zależało mi także na poprawie języka angielskiego. AIESEC był strzałem w dziesiątkę.

Na początku miałam mieszane uczucia. Od razu wiedziałam, że będzie mi się tutaj podobało, jednak nie widziałam do końca sensu w tym co robię i słyszałam hasła, które do mnie nie przemawiały. Nie miałam też pojęcia w jaki sposób mogłabym podszkolić ten mój angielski. Potem okazało się, że poprzez AIESEC rzeczywiście zaczynam spełniać swoje marzenia, a słyszane hasła nie są pozbawione sensu. Organizacja daje mi wiele możliwości kontaktu i spotkań z ludźmi z różnych kultur, a rozmowa z nimi pomaga mi w rozwoju umiejętności językowych.

Nauczyłam się tutaj, że młodzi i niedoświadczeni ludzie mogą również robić coś dobrego dla świata i zmieniać rzeczywistość na lepsze. Usłyszałam, że aby dotrzeć do szeroko pojętej społeczności powinniśmy zacząć od siebie, a potem zauważyłam, że kiedy pracuję nad sobą staję się lepszym człowiekiem oraz czerpię radość z  działań, zaczynam wpływać na innych i optymistyczne nastawienie udziela się tym, którzy mnie otaczają. Oni z kolei przekazują pozytywne emocje swoim znajomym i w ten sposób docieramy w swoich działaniach do coraz większej liczby osób. Poznałam w organizacji wspaniałych ludzi, którzy są ze mną także poza pracą w projektach. Nie sądziłam na początku swojego doświadczenia w AIESEC, że mogę tu znaleźć prawdziwych przyjaciół, ale właśnie tak jest. Otaczają mnie ludzie z organizacji, którzy wspierają mnie we wszystkich moich działaniach, wiem do kogo się zwrócić i mam przy sobie osoby, które życzą mi jak najlepiej.

Później postanowiłam mierzyć wyżej i zostać liderem. Stwierdziłam, że chcę dostać swój zespół, dla którego to ja będę wsparciem i któremu przekażę już posiadaną wiedzę oraz doświadczenie, a zarazem będę mogła dalej rozwijać się razem z nim. Jednocześnie będę miała okazję do przekazania ludziom z teamu mojego pozytywnego nastawienia i pokazać im, jak dużą radość przynosi uczestnictwo w organizacji i praca nad projektami, które mają wyjątkowy wpływ nie tylko na środowisko lokalne, ale i globalne. W ten sposób właśnie znalazłam swoje miejsce.

Marta, 20 lat, studentka psychologii