Kasia Krucan

Kiedy myślę o tym, co daje młodemu człowiekowi AIESEC, przychodzi mi do głowy mnóstwo haseł: rozwój osobisty, międzynarodowość, umiejętności przywódcze, przedsiębiorczość, umiejętność pracy w zespole, zarządzanie projektami,….  Ale kiedy myślę o czasie, który tu spędziłam (to już ponad 3 lata!), najważniejsi są dla mnie ludzie, których tu spotkałam.

Od samego początku pracujemy w zespołach – jako ich członkowi i liderzy. Poznajemy ich z różnych stron – tych lepszych i gorszych. Dzięki działalności w projekcie stajemy przed wieloma wyzwaniami, pokonujemy je wspólnie i dzięki temu nasza więź jest jeszcze silniejsza. Na co dzień nie zapominamy też o wspólnej zabawie – imprezach i zwykłych spotkaniach przy piwie, graniu w planszówki i spędzaniu razem czasu na głupich żartach na przerwach.  To co łączy nas wszystkich, to fakt, że działamy tu, bo tego chcemy. Nikt nas do tego nie zmusza, ani nie płaci nam za to, a jednak w naszym oddziale prawie 150 osób czynnie uczestniczy w życiu projektowym.

I to jest dla mnie magia tej organizacji – jestem tutaj, bo wiem, że moje drobne działania przyczyniają się do rozwoju innych osób i mojego własnego. Że z miesiąca na miesiąc widzę jak sama się zmieniam i jak zmieniają się ludzie dookoła mnie.

Teraz, kiedy kończę już swoją przygodę z AIESEC jestem bogatsza o „parę” spostrzeżeń na mój temat i mojej przyszłości:

1.       Chcę pracować z ludźmi  z pasją

Bo takich właśnie ludzi mamy w AIESEC, którzy robią rzeczy, bo się nimi fascynują –  i nie ma dla nich znaczenia, że upłynęło już mnóstwo czasu, bo to co robią ma dla nich sens.

2.       Chcę założyć fundację

Dlaczego? Bo mam pewność, że w takich właśnie miejscach będą ludzie motywowani chęcią wprowadzenia jakiejś pozytywnej zmiany, a nie pieniędzmi. A właśnie z tej chęci rodzi się pasja.

3.        Mam świadomość samej siebie

Dzięki temu, co robię w organizacji (zarządzanie projektami , kierowanie zespołami, kontakt z firmami, konferencje międzynarodowe,…) niejednokrotnie byłam postawiona w trudnej sytuacji – kiedy członkowie zespołu chcą zrezygnować, kiedy sponsorzy odwołują swój udział w dniu wydarzenia. I właśnie wtedy uczę się samej siebie i działania w kryzysie. Dzięki temu mogę świadomie budować swoją przyszłość.

Prawdopodobnie mogłabym wymieniać jeszcze wiele innych pozytywnych rzeczy. Jednak nie będę tego robić. Dlaczego? Bo w AIESEC stałam się liderem, osobą która potrafi świadomie dążyć do celu, który sama sobie postawiłam i, który jest dla mnie istotny.

Tutaj dostaniesz to czego będziesz chciał się nauczyć, bo doświadczenie każdej osoby jest zupełnie inne.

No więc, jaka będzie Twoja historia?