“Każdy wyjazd to nowe wyzwania, ale także nowe szanse!”

Czy ktoś z Was jeszcze waha się, czy pojechać na wolontariat?
Przeczytajcie opowieść Ani, która była na aż dwóch wolontariatach, we Francji i w Maroko! 

 

Skąd wziął się u Ciebie pomysł na wyjazd?
Postanowiłam wyjechać, ponieważ zrezygnowałam ze studiów i chciałam wykorzystać pół roku, które miałam przed pójściem na inne studia. Uważałam, że to duża ilość czasu, którą należy spożytkować.  A wolontariaty dają szanse na ciekawe prace bez specjalnego doświadczenia.

Jakie trudności napotkałaś przed wyjazdem?
Tak naprawdę nie miałam dużych trudności przed wyjazdem. Oczywiście trzeba było przejść przez całą procedurę, która jest dosyć mozolna, czasem trzeba było czekać na odpowiedź lub nie mogłam dostać szczegółów od organizatorów, ale to nie były duże problemy.

Jak zareagowali Twoi znajomi i rodzina na wieść o tym, że wyjeżdżasz?
Moi rodzice cieszyli się, że wyszłam z własną inicjatywą i organizuję sobie aktywnie czas.

Dlaczego Twoim zdaniem młodzi ludzie powinni uczestniczyć w wymianach?
Każdy wyjazd to nowe wyzwania, ale także nowe szanse. Można „poistnieć” w innej rzeczywistości, zadać sobie ważne pytania, dojść do innych wniosków. Można popatrzeć przez chwilę z innej perspektywy i pooddychać innym powietrzem. Nie wspominając o takich oczywistościach jak ćwiczenie obcych języków, poznanie innych kultur, nowe znajomości itd. To są „profity” dla nas, jednak wyjazdy to przede wszystkim wolontariat. Należy najpierw myśleć o celu, dla którego jedziemy, a później o nas samych.

Dlaczego młodzi ludzie boją się wyjeżdżać na wymianę?
Szczerze mówiąc nie wiem. Ja nie mam bariery przed wyjazdem. Możliwe, że ludzie boją się bariery językowej lub kulturowej, tego, że będą sami lub nie podołają wyzwaniom.

Jak ludzie wyobrażają sobie pracę wolontariusza zagranicą?
Oczekiwania są różne, zależy gdzie się jedzie i po co. Na pewno nie da się niczego przewidzieć. Przed wyjazdem można tylko gdybać. To tak jak myślenie o tym, jak będzie w nowej szkole -dopóki do niej nie pójdziesz, to nigdy się nie przekonasz.

Jak ta praca wygląda naprawdę?
Wolontariat jest różny. Będąc we Francji, wszystko było w miarę dobrze zorganizowane, a w Maroku trzeba było dużo improwizować na bieżąco- taki koloryt kulturowy.

Jaką radę dałabyś osobie tuż przed wyjazdem?
Warto dużo poczytać przed wyjazdem- nie tylko przewodniki, ale także wiele stron stworzonych przez lokalne osoby, żeby przybliżyć sobie prawdziwy obraz tego miejsca. Jeśli jest się dobrze merytorycznie przygotowanym, to większość improwizacji dobrze wychodzi, nie przeoczymy ważnych rzeczy i skorzystamy w pełni z wyjazdu.


Chcesz wyjechać? Wejdź na Kr.aiesec.pl/GlobalVolunteer i dowiedz się więcej.