Maja i Milena

Maja i Milena – członkinie zarządów narodowych w Belgii oraz Francji

maja&milena2

Jak wyobrażałeś sobie siebie za 2 lub 3 lata jak zaczynałeś studia?

My spędzamy właśnie weekend w Brukseli i zastanawiamy się jakie były nasze oczekiwania. Pewnie takie jak każdego inneg o- praca w korporacji, może wymiana międzynarodowa, normalne studenckie życie, a może po roku rzucimy studia?

Na początku każdej przygody na SGH można spotkać członków wielu organizacji studenckich, nam rzucili się w oczy członkowie AIESEC, więc same postanowiłyśmy dołączyć do organizacji. Żadna z nas nie spodziewała się, że skończymy tu, gdzie jesteśmy teraz. 😉 Zaczęłyśmy jak prawie każdy – pierwszy rok, pierwszy projekt, później kolejne, w których byłyśmy już liderami. Podczas działalności w AIESEC zdobywałyśmy zarówno wiedzę, jak i wiele nowych znajomych, nie tylko z Warszawy, całej Polski, ale też z całego świata. Później zdecydowałyśmy się zaaplikować do zarządu naszego oddziału lokalnego na SGH. Dzięki tej decyzji i pomyślnym wynikom wyborów, cały rok spędziłyśmy jako część wspaniałego zespołu, prowadząc oddział lokalny na SGH ku naszej wspólnej wizji. W międzyczasie cały nasz zespół przeżywał wzloty i upadki, sukcesy i porażki, ale przeszliśmy przez to razem, zaprzyjaźniliśmy się (pewnie na całe życie!) i to pokazało nam, że praca w tej organizacji naprawdę ma wpływ na ludzi.

W pewnym momencie pojawiło się pytanie – co dalej? Może dać już sobie spokój z tym AIESEC, pójść do pracy, wyjechać na Erasmusa? Bieg wydarzeń sprawił, że postanowiłyśmy obrać zupełnie inną ścieżkę i po wielu staraniach, procesach rekrutacyjnych, wylądowałyśmy w narodowych zarządach AIESEC, Maja w Belgii, Milena we Francji. I teraz, jak to już wspomniałyśmy, spędzamy miły weekend w Brukseli, dyskutując o naszej współpracy w Międzynarodowym Programie Wymiany Biznesowej. Za 3 tygodnie spotykamy się znowu, razem z 1000 innych członków AIESEC, w Indiach, gdzie stworzymy nową, pięcioletnia wizję dla naszej organizacji! I kto by pomyślał, przekraczając po raz pierwszy próg SGH, że właśnie tak będzie wyglądało nasze życie za dwa, trzy lata? 🙂