Marcin Porycki

Do AIESEC dołączyłem dla nauki języka angielskiego i poznania obcych kultur, z którymi mogłem mieć styczność dzięki organizowanym przez organizację projektom wolontariackim . Działalność w takim projekcie wydawała mi się ciekawym pomysłem na zapełnienie wolnego czasu, którego na studiach jest sporo – nie zawiodłem się! Podczas działania w projekcie nauczyłem się pracy w zespole na poziomie, którego nie oferowała mi żadna wspólna prezentacja, którą musiałem przygotować w liceum. Mogłem spróbować sił w czymś, co mnie wtedy interesowało, procesach HRowych, organizowaniu wywiadów ze studentami z całego świata. Później, jako koordynator podobnego projektu sprawdziłem się w zarządzaniu zespołem – było to ciężkie i bardzo uczące dla mnie doświadczenie. Tak naprawdę kulturze panującej w AIESEC zawdzięczam to, że udało mi się doprowadzić ten projekt do końca. Dzięki wsparciu ze strony osób, z którymi działałem i bardzo otwartej i pomocnej atmosferze uczyłem się na swoich błędach i mogłem wyciągać z nich wnioski – bardzo pomogło mi to w najtrudniejszych momentach. Udało mi się dostać do Rady Wykonawczej naszej jednostki na SGHu, co pozwoliło mi rozwinąć jeszcze bardziej moje umiejętności liderskie, w tym strategiczne myślenie i coaching personalny. Dzięki temu doświadczeniu poczułem się dużo pewniej w roli lidera, co skłoniło mnie do wystartowania w wyborach na Prezydenta naszego komitetu. Dostałem wotum zaufania od osób, z którymi działałem przez ostatnie 2 lata i muszę powiedzieć, że był to jeden z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Obecnie działam jako przewodniczący 160 – osobowej organizacji i muszę powiedzieć, że w czasie studiów to najlepsze doświadczenie jakie mi się przydarzyło, dające łatwiejszy start w przyszłości – niezależnie, czy będzie nią własna firma czy praca w korpoacji.

Przez ostatnie 3 lata dzięki działalności w AIESEC miałem możliwość spotkania studentów z całego świata zarówno w Warszawie jak i podczas jednej z wielu konferencji międzynarodowych, na które miałem okazję wyjechać – dzięki temu otworzyłem się na innych ludzi, różne postawy i opinie – stałem się bardziej otwartą osobą. Rozwinąłem wiele przydatnych w życiu zawodowym i prywatnym umiejętności takich jak zarządzanie czasem, public speaking czy umiejętność efektywnego prowadzenia spotkań. Nauczyłem się myśleć przedsiębiorczo i odpowiedzialnie, zarządzając budżetem i działaniami całego Komitetu Lokalnego. Polecam to doświadczenie każdemu, kto z okresu studiów chce wyciągnąć więcej, niż tylko dyplom!