Marta – Egipt

“Polskę i Egipt dzieli jedynie 4 godziny lotu samolotem lecz po tej krótkiej podróży znalazłam się w zupełnie innym świecie. Kair to prawdopodobnie największe i najbardziej zaludnione miasto w Afryce. Na ulicach panuje chaos, jest brudno, każdy jeździ jak chce i na dodatek z prędkością światła, z każdej strony atakuje Cię dźwięk klaksonu, jest gwarno i tłoczno tak, że nie można się przemieścić. W lokalnych kafejkach ludzie przesiadując godzinami paląc shishę i popijając herbatę z miętą lub kawę po arabsku prowadząc przy tym zaciekłe dyskusje polityczne lub po prostu plotkują o błahych sprawach. 5 razy dziennie z minaretów rozlega się azan – wezwanie na modlitwę, który wyznacza rytm dnia, kobiety przemierzają ulice ukrywają swoje wdzięki za zasłonami, sprzedawcy wykrzykują na cały głos produkty, które mają w ofercie wychwalając ich świeżość i jakość. I jak tu się odnaleźć? Nie spodziewałam się, że ludzie są tak życzliwi i pomocni, że w ciągu 2 miesięcy można tak bardzo polubić chociażby sprzedawcę ze sklepu, w którym codziennie kupowało się podstawowe produkty. Dzieci, z którymi pracowałam były szczęśliwe gdy tylko przychodziłam spędzić z nimi czas, dla nich był to wystarczający powód do radości, Mogłam nie tylko podglądać codzienne życie egipcjan ale także być jego częścią. W tak innym świecie udało mi się znaleźć swoje miejsce i czułam się tam jak w domu. Już planuję kolejną wizytę w Kairze.

Marta Sypka, Wydział Studiów Międzynarodowych, Uniwersytet Łódzki, wolontariat w Egipcie, Kairze.”

[nggallery id=12]