Nie “do widzenia”, a “do zobaczenia”!

Cześć!

Wczoraj wyjechałam z Macedonii zostawiając tam kawałek siebie. Nie było łatwo pożegnać się ze wszystkimi osobami, które tam poznałam i z widokami, które towarzyszyły mi codziennie. Jednak wiem, że pożegnania nie były na zawsze. Było to raczej “Do zobaczenia wkrótce”.

Ostatni tydzień spędziłam podobnie jak poprzedni – podróżując, spędzając dużo czasu ze znajomymi i pomału oswajając się z myślą o wyjeździe.

Wraz z członkami AIESEC Skopje odwiedziłam jedno z największych miast Macedonii – Bitolę. Niestety ten dzień nie należał do słonecznych. Większość czasu spędziliśmy w kawiarni, delektując się kawą. Myślę, że wspominałam już, że Macedończycy piją kawę codziennie, w dużych ilościach. Tutaj nie usłyszysz “Chodźmy na piwo”. Codziennie jednak można usłyszeć “Wypijmy razem kawę”. Mogę stwierdzić, że Bitola przypominała mi nieco Prilep, wraz z bardzo podobną wieżą zegarową i dużym meczetem w sercu miasta. W Macedonii obok siebie można zobaczyć meczet, kościół katolicki (w zdecydowanej mniejszości) oraz kościół należący do ortodoksyjnych chrześcijan. Ta mieszanka bardzo mi się podoba!

W piątek po raz ostatni pojechaliśmy do sierocińca. Z tym miejscem bardzo trudno było mi się rozstać, ponieważ przywiązałam się do tych dzieci. Na pożegnanie dzieciaki otrzymały polskie słodycze oraz drobne pamiątki. Nie obyło się również bez konkursu na jak najszybsze ułożenie puzzli o Polsce.

Meczet_Bitola

W weekend po raz kolejny gościłam w Prilep. Jak już pewnie zauważyliście bardzo lubię to miasto. To prawda! Tam miałam okazję spróbować nieco więcej tradycyjnej macedońskiej kuchni. Sarma – bardzo podobna potrawa do polskich gołąbków, musaka oraz tureckie słodkości. W Macedonii spotkać można wiele tureckich wpływów ze względu na historię kraju.

klasztor- Prilep

Ostatnim razem obiecałam Wam podsumowanie mojego pobytu tutaj. Oto kilka krótkich myśli na ten temat:

korzystaj w pełni z każdej chwili, ponieważ kolejna taka, z tymi ludźmi, w tym miejscu i w tym punkcie Twojego życia, już się nie powtórzy,

bądź elastyczny, nie skarż się. Czasami lepiej jest przyjąć rzeczywistość taką jaka jest, niż użalać się nad sobą i z tego powodu nie cieszyć się innymi rzeczami,

akceptuj różnorodność i odmienność. Każdy z nas jest inny, każdy kraj jest inny. I to od nas zależy w jakim stopniu będziemy korzystać z tej różnorodności w pozytywny sposób, aby nauczyć się jak najwięcej,

– uwierz w to, że możesz coś zmienić. Nawet jeżeli będzie to tylko niewielka rzecz,

– staraj się wyciągać lekcję z każdego doświadczenia i implementuj pozytywne zmiany.

Na chwilę obecną to tyle. Na pewno więcej myśli zakiełkuje w mojej głowie za jakiś czas. Na chwilę obecną myślę, że nie był to mój ostatni wyjazd na Global Citizen. Tak samo jak Macedonii, tak i teraz mogę powiedzieć “Do zobaczenia”.

11951739_959442480763981_1269138805340277242_o