Roboty czy współpracownicy, czyli o komunikacji w zespole

Czy wiesz, że przyjmując się do pracy, masz już z góry określoną w niej rolę lub możesz tę rolę kreować? Czy zauważyłeś kiedyś, na jakiej zasadzie opiera się komunikacja w Twoim otoczeniu, po co ona istnieje? Warto znać systemy, które rządzą wzajemnymi relacjami w organizacjach. Przyjrzyj się uważnie, z jakimi typami traktowania możesz się spotkać i dlaczego 2 + 2 = 5. Dowiedz się, jak może, a jak powinna wyglądać współpraca w zespole. 

Robotnik czy już robot, czyli teoria mechanistyczna

Nie przypadkowo nazwa bierze się od mechanizmu. Tak jak w maszynie, każda śrubka musi działać, nie może się zepsuć, a jeśli nawet – wymieniana jest na inną. Osoba pracująca w takiej organizacji traktowana jest jako „robot”, liczy się fachowość i szybkość, raczej nie zwraca się uwagi na potrzeby pracownika. Co ciekawe, w wielu przypadkach nie zna się nawet własnego szefa! Polecenia wydawane są przez niezliczone rzesze kierowników, a bezosobowe traktowanie odbija się na wykonywanej pracy. Co trzyma pracownika w danej placówce? Oczywiście pieniądze. Tylko wynagrodzenie jest w stanie wyrównać świadomość, że tak naprawdę, nie jesteś nikim wyjątkowym w pracy. Wiele osób nie wytrzymuje takiego biernego sposobu traktowania. Każdy z nas zna kogoś, kto pracuje, (pracował) w popularnych fastfoodach. Zabójcze tempo pracy sprawia, że rotacja pracowników jest tam zazwyczaj największa.

Świetna robota! Zrobię to za ciebie, czyli teoria zorientowana na relacje międzyludzkie

W takim zarządzaniu w organizacji, główna uwaga zwrócona jest na pracowników, są oni doceniani, buduje się dobre relacje i przede wszystkim, dba się o ich komfort pracy. Tacy pracownicy idą do pracy z przyjemnością, wiedzą, że mogą liczyć na pomoc a głównym hasłem jest _współpraca. _Model ten często oferuje również dodatkowe profity związane z pracą. Wtedy pracownik może sobie swobodnie korzystać z darmowych karnetów na siłownię, w międzyczasie rozmyślając o balu pracowniczym, na który został zaproszony z osobą towarzyszącą. Piękne? Pewnie. Ale trzeba również pamiętać, aby cel, do którego się dąży, nie był przygnieciony wzajemnym utrzymywaniem dobrych relacji i ciągłymi pochwałami pracowników, bo wtedy efektywność pracy spada, a zadania zostają niezrealizowane. Podstawowym błędem jest branie na siebie wszystkich zadań, ponieważ chęć bycia przyjacielem całego świata, jest na dłuższą metę męczące, a współpracownicy – analogicznie – nie przykładają się do pracy, skoro ktoś może za nich wykonać wyznaczone zadania.

Wielka gra, czyli teoria polityczna

W tej organizacji występuje jawna lub ukryta walka o władzę. Wyręczanie z obowiązków niby z czystej dobroci serca, pomaganie w problemie (ale tak, żeby szef widział!), to tylko przykładowe formy zachowań w takiej organizacji. Jeśli oglądałeś House of Cards, z pewnością wiesz, o czym mówię. Polityczne gierki o władzę istnieją nie tylko na najwyższych szczeblach kariery. Mogą się pojawić również w małych zespołach, gdzie, najważniejsza będzie pozycja, a dopiero później cel przyświecający organizacji. Pracownik w takim miejscu pracy czuje się wplątany w manipulację jednej i drugiej strony. Jeśli się nie przyłączy do gry – szybko z niej odpada. Przede wszystkim interesowność i konflikt, nic za darmo.

Różne działki, jeden cel, czyli teoria systemowa

Jest to system skoordynowanych działań z hierarchiczną organizacją. No dobrze, ale co to znaczy? Koncepcja ta opiera się na założeniu, że wszystkie działania w organizacji powinny być traktowane jako całość, a nie jako indywidualne części. Czyli każdy program w danej organizacji jest skoncentrowany na współdziałanie, a nie traktowanie swojej działki jako całkowicie niezależny trzon, ponieważ dochodzi wtedy do rozłamu wspólnej idei. Mówiąc wprost: dobry szef wie, że jego firma jest jednością i rozumie, że tylko prawidłowa i dwukierunkowa komunikacja w grupie może doprowadzić do osiągnięcia zamierzonych celów. To, że szef zwróci Ci uwagę, oznacza, że chce zrozumieć Twoje motywy i oczekuje odpowiedzi. Akcja – reakcja – cel.

Kulturowa praca, pracowita kultura, czyli teoria kulturowa

Niezwykle ciekawym podejściem w organizacji jest traktowanie jej jako osobnej kultury. Przekazywanie tych samych wartości, celów, idei, które są wspólne dla całości organizacji, ale i dla każdego człowieka. Pomagają przede wszystkim zrozumieć pracownikowi, jaki cel przyświeca organizacji i co jest dla niej ważne. Organizacja reprezentuje swój styl i zachęca do uczestniczenia w niej. Nawet poprzez różnego typu symbole – jak znak firmowy, marka, gest na przywitanie, śmieszne hasło sprawia, że relacja między organizacją a członkiem pogłębia się. Taka kultura jest doskonale widoczna np. w Japonii, gdzie pracownicy mają swój specjalny dress code, wychodzą na wspólne wydarzenia, spotykają się w klubach karaoke i przede wszystkim mają świadomość wyznawanych wspólnych interesów. Ale nie tylko w Japonii! Nauka poprzez wzajemne zrozumienie, przekazywanie wartości jest niezwykle ważna, by nie tylko dobrze spełniać się w pracy, ale również, aby rozumieć, po co się to robi i odkrywać swój potencjał.

Synergia, czyli współdziałanie daje lepsze efekty, niż osobne dążenie do celu. Działania są wzmocnione przez koordynację i współpracę, co prowadzi do efektu 2 + 2 = 5. To, do czego nie dojdzie jedna osoba, może być zrealizowane przez współpracę wielu osób. Co to w praktyce oznacza? Przede wszystkim – wyznaczony cel zostanie zrealizowany szybciej, a koszty będą niższe, np. zamawiając te same materiały lub korzystając z wiedzy działkowej osób, które nam pomagają.

Zatem jeśli sam chcesz zobaczyć, na czym polega prawdziwa współpraca w organizacji, pomoc, niesamowita energia i chęć rozwijania w sobie nowych możliwości, nie ma lepszej okazji, niż sprawdzenie siebie w AIESEC. Miejsce, gdzie synergia przeplata się z fantastyczną atmosferą i przekonaniem się na własnej skórze, że wszystko da się osiągnąć, jeśli tylko się tego chce.

Polecam serdecznie.

Karolina Chwolek