Szef 2.0 – jak okiełznać igreki i zetki w miejscu pracy?

Kiedy przełożeni zaczęli przyzwyczajać się do igreków, na horyzoncie pojawiły się zetki. Przed kadrą kierowniczą stanęło kolejne wyzwanie. Jak można z niego wybrnąć? Jak nie pogubić się w starciu pokoleń? Oto kilka wskazówek.

Pozytywny feedback to dobry feedback

Igreki dorastały w poczuciu wyjątkowości. Poprzednie pokolenie wychowało ich jako pewnych siebie i wartościowych ludzi. Byli chwaleni za wysiłek, nie za wyniki. Otrzymywali dyplomy za udział, nie za zwycięstwo. I to przekłada się na ich zachowanie w miejscu pracy. Szefowie często o tym zapominają, mimo, że swoje dzieci traktowali podobnie.

I tu popełniają błąd. Chwalenie za wykonywanie nawet regularnych obowiązków może wydawać się dziwne, ale to klucz do serca każdego igreka! Pokazuje to, że kierownik dba o pracownika i go docenia. Działa to motywująco. Sprawia, że podwładny pracuje na najwyższym poziomie i łatwiej osiąga sukcesy. A jaki jest najprostszy sposób by dotrzeć do milenialsa? Poprosić go o pomoc, bądź radę. Poczucie znaczenia własnych umiejętności i wiedzy u pracownika działa obustronnie. Ty szanujesz jego i jego kompetentność. W zamian on uszanuje twoją.

Brak powyższych elementów może doprowadzić do znacznego spadku wydajności pracy

Work hard, play hard

Igreki cenią sobie czas wolny. Chcą pracować 8 godzin dziennie i ani minuty dłużej. Ponadto dobrze by było, żeby grafik był w miarę możliwości elastyczny. To nie znaczy wcale, że są leniwi. Po prostu potrzebują spotkać się ze znajomymi, przebywać z rodziną, realizować swoje hobby. Dlatego warto zastanowić się dwa razy, zanim każemy pracownikowi zostać po godzinach.

Status: online!

Mówiąc o generacji Y, nie można nie wspomnieć o ogromnym wpływie technologii na ich życie. Właśnie ona sprawia, że igreki potrzebują z nią kontaktu. By skutecznie komunikować się i przekazywać wiedzę należy zapewnić jak najwyższy stopień interakcji. Pracodawcy przyzwyczajeni są do tradycyjnych metod szkoleniowych, takich jak np. wykład. Często nie zdają sobie sprawy z nieskuteczności tych metod w przypadku młodszych pracowników.

Masz 30 nowych zaproszeń do znajomych

Jak wspomnieliśmy wcześniej – igreki potrzebują życia towarzyskiego. Dotyczy to też miejsca pracy. Dobry szef kumpluje się ze swoimi pracownikami! Przynajmniej tak powinno być według młodego pokolenia. To oznacza wielu nowych znajomych na Facebooku. I więcej integracyjnych spotkań po pracy. Kuszenie samymi możliwościami awansu i zarobkami już nie wystarczy. Atmosfera i przyjazne relacje w zespole okazują się być znacznie cenniejsze.

Jak zabierzesz mi telefon, to dam ci wypowiedzenie

Pokolenie Z jest jeszcze niewidoczne na rynku pracy. Ale niebawem nadciągną! Jak sprawić, żeby zderzenie z tym nowym tworem nie było zbyt bolesne? Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że zetki są online praktycznie cały czas. Kiedy z jakichś powodów zostaną odłączeni od sieci, wtedy pojawia się frustracja. I nie chodzi wcale o to, żeby pozwolić im siedzieć na Facebooku, Instagramie i Youtubie, zamiast pracować. Chodzi przede wszystkim o odpowiednie wykorzystanie nowych technologii przy komunikowaniu i przydzielaniu obowiązków. Zetki to osoby, które chętnie wykonują zadania zdalnie np. z domu. Dodatkowo są pozytywnie nastawieni na to, aby szef komunikował się z nimi za pomocą portali społecznościowych.

Korzystanie z nowoczesnych rozwiązań to nie jedyne potrzeby zetek, jakie szef musi spełnić. Młodzi ludzie obawiają się, że praca nie będzie pasować do ich predyspozycji i osobowości. Ciężko podchodzić do każdego pracownika indywidualnie, ale są narzędzia ułatwiające ten proces. Najpopularniejszym są testy, sprawdzające zarówno charakter i usposobienie, jak i kwalifikacje i predyspozycje. Wiele z nich zostało opracowanych przez profesjonalistów, więc raczej można im zaufać.

Tradycyjne wykształcenie dla zetek ma znacznie mniejsze znaczenie. Oczekują, że prawdziwe umiejętności zdobędą dopiero w pracy. Zatrudniając taką osobę należy zadbać o jej rozwój.

Już teraz przedsiębiorcy mają problem z krnąbrnymi igrekami. Ale nie ma co panikować – na wszystko znajdzie się sposób! Nawet na zetki, które mogą okazać się nie takie straszne, jak je malują.

Autorem wpisu jest: Kamil Strząbała z Oddziału Lokalnego Kielce