Posts

Opo yo? – czyli jak zrozumieć Indonezję

Decyzja podjęta w ułamek sekundy. Dlaczego inni spełniają swoje marzenia, a ja tylko siedzę i czekam na odpowiedni moment, który nigdy nie nadejdzie? Jadę na wolontariat. Gdzie? Jak najdalej! Padło na Indonezję. Bardziej z przypadku niż świadomego wyboru, ale ja wciąż wierzę, że coś mnie pokierowało właśnie tam.

 

Sama podróż samolotem była już wielką przygodą, leciałam pierwszy raz w życiu. Po kilkudziesięciu godzinach w drodze w końcu dotarłam tam, Surabaya. Miasto wiecznych korków i odgłosów nawoływania z Meczetów, tak je będę pamiętać. Już pierwszego dnia poczułam się tam jak w domu, mimo, że ciężko było znaleźć jakiekolwiek podobieństwo do Polski. Dlaczego więc tak się stało? Poznałam ich – moją Rodzinę. Wiem, że moich znajomych dziwi, że nazywam Ich ojcem, mamą, siostrą i bratem, ale Oni naprawdę stali się moją rodziną. Od początku byłam traktowana jak córka i siostra. To dzięki Nim poznałam kulturę Indonezji. Miałam okazję świętować z Nimi nowy rok muzułmański, uczestniczyć w ceremonii ślubnej czy po prostu spędzać miłe wieczory przy rozmowie. Po sześciu tygodniach nie wiedziałam czy wracam do domu, czy ja go właśnie opuszczam.

Cały projekt spędziłam w jednej szkole. Mimo, że byłam wolontariuszką w gimnazjum to spędzałam również czas z dziećmi z podstawówki. Spróbuj odmówić dzieciakom zaciągającym cię do klasy, żeby chwilę się z nimi pobawić. Szkoła jest muzułmańska. Cały dzień dostosowany jest do zasad panujących w islamie. Modlitwy o określonych godzinach w musholi (mały meczet), wszystkie dzieci w mundurkach, nauczyciele również mają swoje uniformy. Dziewczynki i nauczycielki w hidżabach. Przed każdą modlitwą wszystkie dzieci i pracownicy ustawiają się w kolejce do kranów, aby obmyć twarz, ręce i stopy. Dziewczynki w okresie menstruacji nie mogą przystępować do modlitwy, jest dla nich specjalna lista, na którą muszą się wpisać. Każdy okazuje tam szacunek osobie starszej całując jego rękę, ewentualnie przykładając do czoła lub policzka. Brzmi bardzo obco, prawda? Mimo to panuje tam otwarta rodzinna atmosfera, uczniowie nie raz przychodzili do pokoju nauczycielskiego i zwyczajnie rozmawiali z nauczycielami, czasem doradzali się w sprawach prywatnych, żartowali, jedli razem. Nigdy nie doświadczyłam takich relacji w moich szkołach. Od pierwszego dnia, ja również byłam traktowana jako członek ich społeczności.

Codziennie jechałam do szkoły z moim Host ojcem, który jest tam dyrektorem. Jeździliśmy motocyklem, ponieważ to szybszy środek transportu, mimo to dojazd trwał zawsze około godziny. Stanie w korku podczas upału nie należało do moich ulubionych aktywności, jednak bez problemu dało się to znieść. Ojciec zawsze robił mi kawę, po czym szłam do dzieci, rozmawiałam z nimi, uczyłam angielskiego, grałam w gry. Często spędzałam czas na rozmowie również z pracownikami w szkole. Wszyscy zawsze byli niesamowicie mili i pomocni. Mimo, że nie każdy mówi tam po angielsku, nauczyliśmy się wzajemnie rozumieć. Jest tylko jedno zdanie, którym mogę podsumować czas tam spędzony – „chcę tam wrócić”.

Ale wolontariat z AIESEC nie ogranicza się do projektu. To również wspaniały czas spędzony na podróżach. Kto nie skorzystałby z takiej możliwości? Każde miejsce, które zwiedziłam, zapamiętam na zawsze. Każdą świątynię, wodospady, wulkan, góry, pola ryżowe. Jednak jedna wycieczka jest dla mnie najbardziej niezwykła. Bali. Dwa dni z jedynym kompanem, który zabrał mnie w najciekawsze miejsca – skuterem. Nie spodziewałam się nawet, że będę mogła zwiedzić dzięki niemu aż tak dużą część tej niezwykłej wyspy. Warto zauważyć, że osoby, która wypożycza Ci skuter nie obchodzi nawet czy masz prawo jazdy.

Osobie pochodzącej z Europy może się wydawać na pierwszy rzut oka, że w Indonezji panuje chaos. Jeśli jednak dokładniej się przyjrzysz i zatopisz głębiej w kulturę, zauważysz szybko harmonię jaka tworzy każdy ich dzień.

Monika

 

Wolontariat w Chinach | Rozmowa z Gosią

gosia

Co było dla Ciebie motywacją do wyjazdu?

Zawsze lubiłam działać, próbować nowych możliwości, poznawać nowych ludzi, podróżować. Decyzja o samotnym wyjeździe małej blondynki na koniec świata brzmiała może dość ekstremalnie, ale chyba o to właśnie chodzi – jest ryzyko, jest zabawa!

Jak AIESEC pomógł Ci w przygotowaniach?

Od AIESEC otrzymałam dużo wsparcia – doskonale pamiętam moje pierwsze spotkanie z Różą i Piotrkiem, którzy z pasją opowiedzieli mi o tej ogromnej szansie. Prawdę mówiąc decyzja o wyjeździe zapadła właśnie wtedy.

Jak przywitała Cię miejscowa społeczność?

Zaraz po lądowaniu przekonałam się, że wylądowałam we właściwym miejscu – telefon automatycznie zablokował mi dostęp do wszelkich aplikacji, co upewniło mnie, że jestem już w Chinach. Nieco przerażona stanęłam z walizką i właśnie wtedy poznałam pierwszego obywatela Chin, który okazał się być taki, jak oni wszyscy – pomocny, ciepły, niezwykle przyjazny. Tacy też byli local volunteers, czy host family – rodzina, u której mieszkałam, bez której ten wyjazd nie byłby taki sam.

Czym zajmowałaś się w ramach projektu?

Projekt, w którym brałam udział polegał na pracy w szkole z dzieciakami. Opowiadaliśmy im o naszych krajach, kulturze, prowadziliśmy dla nich różne zajęcia, zabawy. Wiele z nich po raz pierwszy w życiu widziało obcokrajowców, przez co może na początku był między nami jakiś dystans, ale z czasem nie chcieliśmy nawet myśleć o tym, że to wszystko kiedyś się skończy. Do dziś mam przed oczami moment, kiedy jedna z uczennic przynosi mi prezent i mówi żebym otworzyła go jak już wyjadę, a w środku list z podziękowaniami dla najlepszej nauczycielki, co więcej – list ten był po polsku.

W jaki sposób wolontariat wpłynął na Ciebie i otoczenie, w którym działałaś?

Wyjazd był dla mnie niezapomnianym przeżyciem. Miałam okazję sprawdzić sama siebie, przejść jakąś próbę – chyba dałam radę! Ludzie, których miałam okazję tam spotkać na zawsze pozostaną gdzieś głęboko w moim sercu, bo to właśnie oni sprawili, że ten wyjazd był tak niesamowity. Ja mogłam poznać ich kulturę, oni zaś moją. Byliśmy dla siebie wzajemnie takimi nauczycielami życia- niesamowite doświadczenie! Myślę, że gdybym jeszcze raz stanęła przed decyzją o takim wyjeździe nie zastanawiałabym się ani chwili!

Ty też możesz wyjechać do Chin, już w te wakacje – sprawdź Global Volunteer

Historia Kasi | Jaka będzie Twoja?

Nazywam się Katarzyna Śniadkowska, działam w AIESEC od dwóch lat. Aktualnie jestem koordynatorem jednego z projektów, które realizujemy. Jesteście ciekawi, jak wygląda moja historia w naszej organizacji?

Zaczynając od początku – jeden z projektów, którego byłam członkiem zajmował się kontaktowaniem szkół i sprzedażą warsztatów kulturowo-edukacyjnych prowadzonych w języku angielskim przez wolontariuszy z różnych stron świata. Wszystkie osoby, które zawitały tej zimy do Lublina były niesamowite, pełne tolerancji, otwarte na ludzi, nowe doświadczenia i wyzwania. Jeden z nich szczególnie utkwił mi w pamięci. Był to Adam z Australi, który tak zainspirował się pomaganiem innym, że sam postanowił zrobić coś więcej w swoim życiu, być aktywnym i mieć wpływ na swoje lokalne środowisko. I tak zaczęła się jego historia. Po powrocie do swojego kraju szybko dołączył do organizacji AIESEC w swoim mieście. Dzięki temu odkrył, co chce robić w życiu. Zaczął motywować, wspierać i inspirować innych do aktywnego działania, aby jego lokalne otoczenie z każdym dniem stawała się coraz lepsza. Z członka zespołu aplikował na koordynatora projektu, po czym zdecydował się na następny odważny krok w swoim życiu zgłaszając się na przewodniczącego swojego oddziału lokalnego.

 

jhbkl

 
Jedną z nauczycielek języka angielskiego w szkole, w której odbywały się warsztaty z udziałem Luisa z Meksyku i Trace z Chin była Pani Barbara. Zachwyciła się pracą naszych wolontariuszy, jak i całej organizacji – teraz sama chce mieć wpływ na rozwój wrażliwości kulturowej wśród uczniów, aby kształtować ich postawę tolerancji i wzbudzać w młodych ludziach chęć poznawania świata i języków obcych. Zaprosiła mnie na wydarzenie, które organizowała w szkole w Opolu abyśmy mogli powiedzieć kim jesteśmy, co robimy i jak ważne są inicjatywy, które podejmujemy.
Aktualnie jestem koordynatorem i jednym z wolontariuszy biorących udział w moim projekcie jest Mark z Filipin. Przed przyjazdem do Polski postanowił nie tylko zapoznać się z nasza historią i tradycjami, ale także – nauczyć się języka polskiego! Zaczął zaledwie dwa miesiące temu, a już potrafi odmieniać rzeczowniki przez przypadki i samodzielnie konstruować zdania złożone 🙂 Nikt mi teraz nie powie, że nauka języka obcego w kilka tygodni jest niemożliwa!
 
Dzięki działalności w AIESEC i ludziom, których tutaj poznałam, odkryłam swój potencjał i teraz wiem, co chcę robić w życiu. Wszystkie napotkane historie umocniły mnie w przekonaniu, że są ludzie, którzy chcą mieć wpływ na lokalne środowisko i dzięki którym świat staje się lepszy.

———————————————————————————

REKRUTACJA DO AIESEC LUBLIN TRWA DO 14 PAŹDZIERNIKA

Aplikuj na: www.lb.aiesec.pl/dolaczdonas

Rekin Biznesu

Przypowiastka o Rekinie, czyli o tym jak nie zostać Płotką zjedzoną przez biznes.

Rekinem Biznesu można się urodzić. Ale można również się tego nauczyć. Nie stanie się to oczywiście podczas jednej nocy, jednakowoż używając tradycyjnej metody, czyli nabywania umiejętności przez praktykę, da się wyłowić takie cechy i skille, dzięki którym świat biznesu będzie leżał u Twoich stóp.

Samodyscyplina
Brian Tracy, jeden z czołowych coachów w skali świata, powiedział, że osiąganie sukcesu wcale nie jest podyktowane w pierwszej kolejności motywacją, a właśnie dyscypliną. Umiejętność ta zapewni Ci wykonywanie wszelkich zadań w ustalonym czasie, dzięki czemu po pierwsze, będziesz potrafił ocenić ich hierarchie, a po drugie, wszystko zostanie skompletowane przed deadlinem. Jeśli chcesz być skuteczny
i efektywny, nie powinieneś czekać na ponaglanie ze strony swojego koordynatora lub wspólnika, a samodzielnie wykonywać, sprawdzać, wyszukiwać i uzupełniać.

Publiczne występowanie
Biznes to ciągłe poszukiwanie nowych inwestorów, spotykanie się z kontrahentami, bezpośrednia sprzedaż produktów etc. Jeśli bierzesz udział w którejkolwiek
z przedstawionych sytuacji musisz potrafić wywierać skuteczny wpływ na swojego odbiorcę. Dlatego potrzebne są ćwiczenia, dzięki którym Twoja dykcja, zasób słownictwa, gesty i cała mowa ciała będzie pod Twoją kontrolą. Pąsy na twarzy, niekontrolowane ruchy dłońmi, czy drżący głos nigdy nie idą w parze z sukcesem Rekina Biznesu. Jeśli umiesz wywrzeć wrażenie samym sobą, produkt czy usługa „same będą wychodzić z Twoich rąk”.

Networking
Poruszając się w świecie biznesu należy pamiętać o ciągłym kształtowaniu relacji.
Być może osoba, z którą właśnie rozmawiasz, w przyszłości okaże się świetnym partnerem dla nowych transakcji Twojej firmy. Dlatego trzeba nauczyć się empatii
i aktywnego słuchania. Jeśli będziesz potrafił nawiązać kontakt z drugą osobą, później skuteczniej i łatwiej zawiążesz z nią/ z nim partnerstwo biznesowe. Mówi się, że umiejętność rozmawiania z obojętnie kim, na obojętnie jaki temat jest cennym atutem każdego Rekina Biznesu.

Balans
Rekin Biznesu wykonuje jednocześnie kilka zadań, ma podzielną uwagę na wszystkie sektory firmy, a w efekcie jest najczęściej przepracowany. Znajdowanie balansu pomiędzy pracą a odpoczynkiem to również element składający się na Twój sukces. Zbyt wiele pracy w długim okresie objawia się spadkiem energii i motywacji. Dlatego prawidłowa ocena swoich sił i możliwości oraz umiejętne spędzanie czasu wolnego, to także ważny aspekt efektywnego funkcjonowania w świecie biznesu.

Niektórzy rodzą się Rekinami Biznesu, co oczywiście nie oznacza, że nie powinni pracować nad samodoskonaleniem. Inni z kolei początkowo są jak Płotki, które szybko lecz chaotycznie pływają w morzu biznesu. Jednak to od indywidualnego przypadku zależy, czy dacie się zjeść przez inne Rekiny, czy wzrastając w siłę wytrenujecie swój sukces, dołączając do innych drapieżników.

JG

Wyjdź światu na spotkanie!

 

gvEgzotyczna kuchnia, narodowe tańce, praktyczne rozmowy w obcym języku. Już 8 października zapraszamy na wydarzenie Global Village, które odbędzie się o godz. 16:00 w The Coffee Factory w Tarasach Zamkowych!

Marzysz o dalekich podróżach? A czy wiesz, że nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku? Dlatego już w tę sobotę wpadnij do Tarasów Zamkowych! Global Village to wydarzenie organizowane przez organizację studencką AIESEC, które pozwoli lepiej poznać takie kraje jak Jordania, Algieria, Gruzja czy Filipiny.

Wolontariusze z różnych zakątków świata zaprezentują tradycyjne stroje, muzykę, gry czy tańce. Doradzą Wam jak przygotować się w podróż do ich krajów. Lubisz próbować nowych smaków? Spróbuj kuchni hinduskiej lub armeńskiej już w sobotę!

Wydarzenie daje szansę, by dowiedzieć się, jak wygląda Polska oczami zagranicznych wolontariuszy, którzy od 6 tygodni realizują w Lublinie program wymiany. Odkryjesz, jakie jest ulubione polskie danie osoby z Australii czy Egiptu oraz jakie są stereotypy Polaków w Rosji czy Maroko.

„Global Village” to doskonała okazja, by wyjść światu na spotkanie i spędzić sobotnie popołudnie w międzynarodowym towarzystwie.

Spotkanie jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych (wstęp wolny!). Zapraszamy!

KIEDY? 08/10/2016 godz. 16:00-19:00

GDZIE? The Coffee Factory, Tarasy Zamkowe (I piętro)

poster Global Village loga

Sztuka pisania CV

cv

Czy wiesz, że na 50 wysłanych CV kandydat otrzymuje około 3 zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne? Wynik może być lepszy. Niektórzy chodzą na rozmowy nawet 5 razy częściej. Można? Owszem! Czasem jedno zdanie może sprawić, że nasza aplikacja nie znajdzie się w koszu. Dzięki temu poradnikowi dowiesz się, jak napisać CV, które przybliży Cię do zdobycia wymarzonej pracy.

1. Masz chwilę. Sekretem nie jest osiem zapisanych drobnym druczkiem stron. To nic nie da. Niezbyt długie CV to odpowiednio opisane doświadczenie i umiejętności oraz dopasowanie swojej kandydatury do wzorca osoby, której poszukuje potencjalny pracodawca. Masz około 7 sekund, żeby zainteresować rekrutera swoją osobą. Jeśli w tym czasie nie przyciągniesz do siebie uwagi, twoje CV i świetlana przyszłość trafią do kosza. Tutaj jednak należy obalić mit: twój życiorys nie musi zmieścić się na jednej stronie A4. Naturalne jest, że długość CV wzrasta wraz z każdym kolejnym doświadczeniem.

2. Od czego zacząć? I co potem? Istnieje wiele różnych modeli krótkiego życiorysu. Najpopularniejszy i najbardziej przejrzysty jest następujący: dane osobowe i kontaktowe** – warto zrezygnować z wpisywania nagłówka dane osobowe i po prostu zacząć od swojego imienia i nazwiska. Dzięki temu będzie to lepiej widoczne, a co za tym idzie – zapamiętane. Imię zawsze wpisuj przed nazwiskiem, nigdy na odwrót. Takie są zasady przedstawiania się w języku polskim. Adres e-mail powinien mieć oficjalne brzmienie. “Buziaczek93” albo “truskaweczka15” nie sprawią, że pracodawca potraktuje nas poważnie. doświadczenie – dla rekrutera najbardziej istotne jest Twoje ostatnie stanowisko pracy, dlatego w CV stosuj zasadę achronologii (na początku umieszczaj najbardziej aktualne doświadczenia). Doświadczenie to nie tylko zatrudnienie w firmach. To także praktyki studenckie, wolontariat, staże, działalność w organizacjach pozarządowych, partiach, kołach naukowych, czy klubach sportowych. Wszystko to, co sprawia, że jesteśmy najlepszymi kandydatami na miejsce, o które się ubiegamy. wykształcenie** – tutaj także stosujemy zasadę achronologii. Nie wpisujemy do dokumentów aplikacyjnych, jaką szkołę podstawową czy gimnazjum skończyliśmy – to nie ma większego znaczenia. Skupiamy się na wykształceniu wyższym. Daty rozpoczęcia i zakończenia studiów powinny składać się z miesiąca i roku. Uwaga – nie mieszamy cyfr arabskich z rzymskimi. Podajemy też nazwę uczelni oraz kierunek i specjalność studiów. Można też umieścić informacje o ukończonej szkole średniej, zwłaszcza jeśli zdobyliśmy w niej kwalifikacje zawodowe. szkolenia i kursy – warto pochwalić się dodatkowymi aktywnościami. Wybieramy jednak te, które mają związek z pracą, o którą się staramy. Tu także piszemy, kto prowadził kurs lub szkolenie, jaki był temat i czas jego trwania. umiejętności** – to przede wszystkim miejsce na języki obce, którymi się posługujemy, prawo jazdy, obsługiwane programy komputerowe. Można pochwalić się np. negocjacjami sprzedażowymi lub organizacją czasu. Ważne, by nie pisać obsługiwanie pakietu Microsoft Office, gdy nie potrafimy korzystać ze wszystkich programów tego pakietu. Wystrzegamy się także wypisywania cech charakteru. Informacje typu jestem solidny i punktualny mogą znaleźć się w liście motywacyjnym. zainteresowanianie odpuszczaj tej części. Zaskocz rekrutera!** Wiadomo, że gdy jesteś dziennikarzem podróżniczym, to interesujesz się podróżami. Wyjdź poza szablon. Niestandardowa pasja sprawi, że osoba czytająca CV bardziej zapamięta to, że szydełkujesz, lubisz loty balonem, lub jesteś kobietą pasjonującą się motocrossem, niż to, że potrafisz wymienić 15 branżowych czasopism. Zainteresowania mają pokazać jak ciekawym jesteś człowiekiem. Trzeba jednak uważać, by nie były to informacje zbyt ogólne. Jeśli lubimy czytać, sprecyzujmy to np. literatura faktu, reportaż wojenny. Nie piszmy “sport”, lecz podajmy konkretną dyscyplinę. Muzyka? To za proste – lepiej brzmi “rock lat 80. w Polsce”.

3. Nie kłam. Prawda i precyzja ma znaczenie. Będąc fotografem w pewnej firmie od października 2015 do marca 2016, nie pisz, że pracowałeś tam w latach 2015 – 2016. Z tego wynika, że masz rok doświadczenia. Prawdą jest jednak, że to pięć miesięcy. Pracodawca i tak się o tym dowie, a dzięki precyzji, doceni Twoją szczerość.

4. Nie ufaj czcionce Times New Roman. Czcionka Times New Roman, rozmiar 12 to standard w pisaniu prac dyplomowych. Do CV lepiej nadadzą się Tahoma, Arial lub Verdana. Dlaczego? Po pierwsze -wszyscy piszą Timesem, a my chcemy się wyróżnić. Po drugie – w tej czcionce przerwy między literami są nieregularne, co obniża atrakcyjność naszego dokumentu. Używaj czarnego koloru czcionki. Jeśli chcesz się bardziej wyróżnić, pomyśl nad delikatną ramką wokół zdjęcia, które musi znaleźć się w CV. Możesz także zmienić tło. Oprócz białej, dopuszczalna jest kartka o kolorze kremowym lub w jasnym odcieniu szarości.

5. Zgódź się. Ostatnia lub tak naprawdę pierwsza decydująca rzecz o tym, czy nasze CV odpadnie na pierwszym etapie. Na samym dole musimy zawrzeć klauzulę: Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji. Bez niej z pewnością nie dostaniemy zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną.

_ Izabela Gałach_

Future Leaders | Już wiem, co chcę robić w przyszłości

Do AIESEC dołączyłam w październiku 2015 roku, jednak o organizacji usłyszałam dużo wcześniej.

W wakacje na stronie internetowej AIESEC Lublin zauważyłam aplikację do Programu Buddy, wysłałam zgłoszenie i zostałam opiekunem Marco z Włoch. Przez sześć tygodni zdążyłam poznać osoby z ponad 16 krajów całego świata. Po zakończeniu projektu zostałam członkiem zespołu zajmującego się opieką wolontariuszy i organizacją czasu wolnego dla osób uczestniczących w projekcie.

W styczniu 2016 roku zaczęłam koordynować projekt zajmujący się rekrutacją wolontariuszy z całego świata oraz poszukiwaniem placówek oświatowych, w których będą uczyć dzieci języka angielskiego. W ramach obszaru “Sales” odbywałam spotkania biznesowe, poznałam dyrektorów szkół, poprawiłam moje zdolności autoprezentacji oraz poszerzyłam sieć kontaktów. Dodatkowo przez ponad pół roku zarządzałam zespołem, który kontaktował partnerów i dbał o jakość sprzedawanych produktów.

DSC_ klzzwxh:0001155klzzwxh:0002

Podczas realizacji projektu dołączyłam również do zespołu organizującego konferencję dla nowych członków AIESEC. Zajmuję się pozyskiwaniem firm i partnerów rzeczowych wspierających przedsięwzięcie. Jest to jedno z największych wyzwań podczas mojej całej pracy w AIESEC. Projekt wymaga ode mnie pełnej mobilizacji i uczy zarządzania czasem w sytuacjach kryzysowych. Organizacja konferencji to praca nad jednym z najważniejszych wydarzeń w organizacji, która pozwala nowym członkom zapoznać się z kulturą i zasadami AIESEC. Jeśli bierzesz udział w procesie rekrutacji, być może już 20 maja będziesz mógł zobaczyć efekty naszej pracy 🙂

Pół roku działalności w AIESEC umożliwiło mi odnalezienie i rozpoczęcie mojej drogi rozwoju zawodowego. Praca w różnych zespołach pozwoliła mi zobaczyć, w jakiej działce czuję się najlepiej oraz jaką pracę chcę podjąć w przyszłości.

Jeśli nadal wahasz się, co chciałbyś robić po studiach i szukasz doświadczenia, które pomoże Ci znaleźć wymarzoną pracę – dołącz do AIESEC i zacznij pracować na swoją karierę już teraz.

Paulina Pukaluk

——————————————

Formularz rekrutacyjny oraz więcej informacji o programie Future Leaders: http://lb.aiesec.pl/aplikuj

Future Leaders | Nauczyłem się pewności siebie

Cześć! Mam na imię Radek, moja przygoda z AIESEC rozpoczęła się w październiku 2015 roku. Wtedy postanowiłem, że chcę sprawdzić, czym zajmuje się organizacja, o której tyle słyszałem.

Aplikowałem. Kiedy pojechałem na konferencję, trafiłem do zespołu organizującego największe na Lubelszczyźnie targi pracy, praktyk i staży – mowa tu oczywiście o Dniach Kariery! W zespole byłem osobą odpowiedzialną za logistykę – początkowo to stanowisko brzmiało dla mnie trochę tajemniczo, nie miałem pojęcia czym dokładnie będę się zajmował. Jak się potem okazało, do moich obowiązków należało m. in kontaktowanie i umawianie się na spotkania z firmami w celu uzyskania wszelkich materiałów promocyjnych i dogadywanie z nimi szczegółów dotyczących ich stoisk. Byłem również odpowiedzialny za tworzenie pism urzędowych. Razem z zespołem, do którego trafiłem, stworzyliśmy coś, czego nigdy nie zapomnę. Po 6 miesiącach wytrwałej pracy zorganizowaliśmy targi, na których zjawiło się ponad 4 tysiące studentów chcących spełniać się zawodowo w firmach obecnych na naszych Dniach Kariery.

Co dał mi projekt? Na pierwszym miejscu pewność siebie, której z pewnością nie nauczyłem się sam – to zasługa całego zespołu, na którego wsparcie zawsze można było liczyć. Początkowo wykonanie telefonu do jakiejkolwiek firmy stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie, teraz – to żaden problem!

Czym zajmuję się teraz? Bo przecież nie mogłem przerwać działalności w organizacji, która tyle mi daje! Jestem koordynatorem projektu Global Talents, w ramach którego razem z moim zespołem przeprowadzamy procesy rekrutacyjne dla studentów chcących zdobyć profesjonalne doświadczenie zawodowe w różnych zakątkach świata. Stały kontakt z ludźmi otworzył mi oczy na ich potrzeby i zaangażowanie w zmienianie siebie i świata. Kiedy przeglądamy CV kandydatów, jesteśmy pod wrażeniem doświadczenia tych młodych osób, co jest naszym motywatorem do tego, by pomóc im w zdobyciu doświadczenia za granicą.

DSC_0631

Jeśli chcecie mieć wpływ na przyszłość studentów lubelskich uczelni i pomóc w kreowaniu ścieżki ich kariery, a także sami zdobywać umiejętności, które z pewnością sprawią, że będziecie konkurencyjni na rynku pracy – wybierzcie International Operations i aplikujcie do AIESEC!

Radosław Gruszczyk

——————————————

Formularz rekrutacyjny oraz więcej informacji o programie Future Leaders: http://lb.aiesec.pl/aplikuj

Future Leaders | Co zyskałem dzięki AIESEC?

Cześć! Nazywam się Mateusz Olszewski. Moja historia na osi czasu AIESEC Lublin  rozpoczyna się w październiku 2015 roku. Wtedy postanowiłem, że chcę sprawdzić czym jest AIESEC – czy rzeczywiście nauczę się tam wielu przydatnych rzeczy i rozwinę się jak inni moi znajomi, którzy przystąpili do tej największej międzynarodowej organizacji studenckiej. Zostałem przyjęty jako członek zespołu organizującego Dni Kariery.

Początkowo nie miałem pojęcia, na czym będzie polegała moja rola jako sprzedawcy, co tak naprawdę będę sprzedawał ani czego się nauczę. Jednak 6 miesięcy pracy nad projektem skutecznie rozwiało moje wszelkie wątpliwości. Okazało się, że trafiłem do teamu liczącego dziesięć ambitnych, kreatywnych i ciężko pracujących osób. Razem udało nam się stworzyć niezapomniane wydarzenie. Największe tagi pracy, praktyk oraz staży na Lubelszczyźnie to nasza zasługa! Na czym polegała moja rola jako sprzedawcy? Wraz z pozostałymi osobami odpowiadającymi za sprzedaż, stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem poszukiwania partnerów oraz wystawców Dni Kariery 2016. To, co początkowo wydawało się stresujące i nie do przejścia, po krótkim okresie przygotowań, pomocy innych AIESECerów oraz przełamaniu pierwszych lodów stało się przyjemnym wyzwaniem. Niezliczone telefony, maile i przede wszystkim spotkania biznesowe, zaowocowały wielkim sukcesem, jakim było uczestnictwo ponad 30 firm w projekcie.

1930414_1004857479585070_8220453143716962231_n

Co dzięki temu zyskałem? Pewność siebie, umiejętność negocjacji, przełamanie obaw zetknięcia się ze światem biznesu. Przede wszystkim jednak – chęć dalszej pracy nad sobą i rozwijania się dzięki możliwościom, jakie daje AIESEC. Obecnie jestem członkiem struktur sprzedażowych i odpowiadam za kontakt z lubelskimi firmami. Koordynuję również projekt Train Yourself, w ramach którego razem z moim zespołem, współpracując z licznymi firmami, organizujemy dwudniowy cykl szkoleń skierowanych dla studentów.

Jeśli chcesz poznać tajniki sprzedaży, rozwinąć sztukę negocjacji, stać się częścią świata biznesu, nie zastanawiaj się – aplikuj do obszaru Sales, aplikuj do AIESEC!

Mateusz Olszewski

——————————————

Formularz rekrutacyjny oraz więcej informacji o programie Future Leaders: http://lb.aiesec.pl/aplikuj

Konkurs EY

Zapraszamy do udziału w pierwszym w Polsce audytowym konkursie dla studentów. W pakiecie podróż po świecie biznesu, dużo wiedzy z różnych branż, nagrody pieniężne, szkolenie ACCA i praktyki w EY.

AuditOdyssEY #najlepiEY

Rejestrujcie zespoły na stronie: http://www.auditodyssey.pl/

Macie czas do 31 marca 2016. Nie przegapcie tego!

EY1