Posts

Historia Sylwii

Dołączenie do AIESEC było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęłam podczas studiów licencjackich. Żałuję tylko, że nie zrobiłam tego wcześniej i przyszłam na rekrutację dopiero pod koniec drugiego roku studiowania.

 

katowice-sylwia-1

 

Ale od początku. Będąc jeszcze w liceum, w ramach programów wolontariackich organizowanych przez AIESEC przyjeżdżali do nas studenci zza granicy i prowadzili zajęcia w języku angielskim. Już wtedy wydawało mi się to świetną inicjatywą. Kiedy zaczęłam studia na Uniwersytecie Ekonomicznym myślałam o dołączeniu do AIESEC, jednak ciągle odkładałam tę decyzję do czasu kolejnej rekrutacji. W końcu w maju 2014, razem z koleżanką zdecydowałyśmy się aplikować, robiąc tym samym ogromny krok naprzód. Na początku pracowałam w projektach wolontariatu przychodzącego. Wyszukiwaliśmy szkoły, które byłyby zainteresowane wzięciem udziału w projekcie, a następnie przeprowadzaliśmy selekcję wolontariuszy z zagranicy tak, aby do projektu trafiły najlepsze osoby. Projekt sprawiał mi wielką radość, poznałam ludzi z całego świata, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Po tym doświadczeniu zdecydowałam się aplikować na pozycję liderską.

 

katowice-sylwia-2

 

Będąc liderem prowadziłam zespół, złożony ze wspaniałych ludzi. To doświadczenie dało mi wiele i traktuję je jako jedno z najlepszych w moim życiu. Poprawiłam swoje umiejętności językowe, stałam się bardziej pewną siebie i otwartą osobą. Przed przystąpieniem do AIESEC nie przypuszczałabym, że mogę prowadzić po angielsku Galę kończącą projekt, na którą przyjechało prawie 200 osób! Prowadzę także szkolenia dla ludzi z całego świata, co sprawia mi ogromną przyjemność. Po zakończeniu mojego projektu, postanowiłam zmienić obszar, w którym działam i zdecydowałam dołączyć do struktury marketingowej jako koordynator. Zostałam PR managerem Oddziału Lokalnego AIESEC Katowice. Byłam odpowiedzialna za kontakty z mediami. Nawiązywałam partnerstwa z telewizją, radiami, prasą. Dbałam o ukazania medialne na nasz temat, a także o dobry wizerunek organizacji w środowisku lokalnym. Rozwinęłam się pod wieloma względami, chociaż przed objęciem tej pozycji nie wiedziałam czym tak naprawdę zajmuje się PR.

Obecnie jestem członkiem Rady Wykonawczej, obejmuję pozycję Wiceprzewodniczącej do spraw Projektów Społecznych i Edukacyjnych. Jestem odpowiedzialna za wszystkich zagranicznych wolontariuszy przyjeżdżających do Katowic na projekty społeczno-edukacyjne, które pokazują dzieciakom z naszego miasta nowe możliwości, uczą ich tolerancji i szacunku dla innych religii i kultur, a także uczą, że warto korzystać z różnorodności.

To, co najlepsze w AIESEC, to możliwość rozwoju pod wieloma aspektami. Zmieniając obszary, w których działamy – możemy rozwijać różne umiejętności i aktywnie wpływać na otoczenie, z którym współpracujemy.

AIESEC to dla mnie niesamowite doświadczenie, możliwość rozwoju osobistego, ale to przede wszystkim ludzie. Niesamowici ludzie, zawsze chętni do działania, którzy każdego dnia motywują mnie, aby dać z siebie więcej. To także wspaniałe międzynarodowe przyjaźnie, które otwierają umysł i dają możliwość poznania całego świata bez opuszczania Katowic.

Historia Asi

Ewelina poleciała do Brazylii – kraju futbolu, samby i brigadeiro. Do Florianopolis, do miasta, gdzie dzieci z biednych rodzin są tak samo spragnione miłości i uznania, jak każde inne poszkodowane dzieci na świecie. Ewelina wybrała właśnie Gira Mundo, czyli pracę z dziećmi.

 

lublin-asia

 

Co kilka dni wymieniałyśmy wiadomości – ja dorabiając wakacyjnie przez pilnowanie małej dziewczynki w Polsce, a Ewelina opiekując się grupą dzieci z tamtejszych faweli. Ponad jedenaście tysięcy kilometrów dalej, poświęcając swój wolny czas wakacyjny na wolontariat. Była w innym kraju wykonując zajęcie, które nie jest ani powszechne, ani łatwe – dzieci były nieposłuszne i oddane jednocześnie, przywiązane i rozbrykane, ale przede wszystkim mocno lgnące do wolontariuszy przez zbyt duży – jak na swój wiek – bagaż doświadczeń.

 

Ewelina była moją „podopieczną” w ramach projektu Global Volunteer, poprzez który młodzi ludzie mogą doświadczyć na własnej skórze innej kultury, poznać bliższe i dalsze kraje, ich mieszkańców i problemy, z którymi się borykają. Jako członek zespołu zajmujący się rekrutacją wolontariuszy z Lublina, przez kilka miesięcy towarzyszyłam jej w poszukiwaniu wymarzonej oferty wolontariatu i przygotowaniach do wyjazdu. Dzięki temu stałam się częścią jej niesamowitej historii.

 

Ewelina już w trakcie wyjazdu relacjonowała mi, że takie doświadczenie otwiera oczy na wiele spraw, zmienia podejście i światopogląd. Zachęcała mnie do podobnego wyjazdu: „jeśli siedzenie w domu ci odpowiada – to spoko, ale jeśli nie to pakuj plecak, jedź na taki wyjazd lub nawet na stopa i po prostu zmień perspektywę”. I tak słuchając opowieści z przygody jej życia uznałam, że ma rację i że czas na to, żebym napisała swoją historię. Poszukałam, wysłałam kilka zgłoszeń i sama wyjechałam na krótki projekt do Europy – żeby trochę poszerzyć horyzonty, poznać ludzi ze świata, ich radości i troski.

 

Dzięki temu, że w lutym zdecydowałam się aplikować do AIESEC, miałam okazję być członkiem projektu Global Volunteer i poznać Ewelinę – zrozumiałam, że być w organizacji zajmującej się wymianami to super sprawa, ale samemu wyjechać na wymianę – to sprawa jeszcze lepsza.

 

Na pewno nie zdziwi Was fakt, że zdecydowałam się kontynuować swoją historię w AIESEC – zostałam koordynatorem projektu, który zajmuje się rekrutacją studentów z zagranicy na projekty społeczno-edukacyjne, które organizujemy dla placówek z naszego województwa.

 

Już za kilka miesięcy kilkanaście osób z różnych zakątków świata, zrekrutowanych przez mój zespół, będzie – podobnie jak Ewelina w Brazylii – uczyło nasze dzieciaki i młodzież języka angielskiego, swoich tradycji, ale przede wszystkim – otwartości na inne kultury.

— — — — — — — — — — — —

To historia Asi – jaka będzie Twoja?

Pierwsze kroki w AIESEC

artyku__4

Formularz zgłoszeniowy, rozmowa rekrutacyjna, zadanie grupowe i w końcu – konferencja. Cztery etapy dołączenia do organizacji nie tylko przybliżają uczestnikom procesu naszą misję i sposób, w jaki ją realizujemy. Są wprowadzeniem do dynamicznego środowiska AIESEC oraz przygotowaniem do zadań, które stoją przed nowymi członkami organizacji.

Podczas konferencji poznasz lokalny zarząd, koordynatorów oraz osoby, z którymi będziesz przez najbliższe miesiące realizować jeden z projektów. To właśnie na tym kilkudniowym wyjeździe masz możliwość zintegrowania się ze swoim kilku- lub kilkunastoosobowym zespołem, porozmawiania o oczekiwaniach i umówienia się na pierwsze spotkanie po powrocie.

Podstawą działalności AIESEC są programy wymianowe, dlatego projekty, do których zostaniesz zrekrutowany będą dotyczyły organizacji wolontariatu lub praktyk zagranicznych na jeden z dwóch sposobów:

  • zaangażowanie w procesy informacyjno-rekrutacyjne Global Volunteer lub Global Talent – są to nasze propozycje dla młodych ludzi, którzy chcą zdobywać międzynarodowe doświadczenie i aktywnie pracować na rozwiązanie problemów świata;
  • tworzenie możliwości rozwoju dla studentów z zagranicy i – jednocześnie – Twojego miasta poprzez realizację projektów edukacyjnych dla placówek oświatowych, które pomagają dzieciom i młodzieży poznać świat i inne kultury, a także przełamać bariery językowe.
    W niektórych miastach otwieramy również pozycje dla nowych członków w zespołach organizujących Dni Kariery – jednych z największych w Polsce targów pracy praktyk i staży. Współtworząc je, wesprzesz studentów w początkach ich kariery zawodowej, a przedsiębiorców – w znalezieniu wartościowych pracowników.

Na konferencji dowiesz się nie tylko tego, czym będzie zajmował się Twój projekt, ale również poznasz swoją rolę w jego realizacji. Promocja, poszukiwanie partnerów, czy prowadzenie procesów rekrutacyjnych? Przez kolejne miesiące będziesz mógł sprawdzić się w którymś z tych segmentów. Podczas regularnych spotkań zespołu oraz szkoleń będziemy dostarczać Ci niezbędną wiedzę i dzielić się własnymi doświadczeniami, a także – niecierpliwie czekać na Twoje spostrzeżenia i pomysły! W międzyczasie z pewnością pojawią się kolejne możliwości, z których będziesz mógł skorzystać – organizacja konferencji, wydarzenia, praca w innym projekcie – lokalnym, narodowym lub międzynarodowym – od Ciebie będzie zależało, czy zechcesz spróbować czegoś więcej.

Już po kilku miesiącach możesz zostać koordynatorem projektu, podczas kolejnej konferencji dostać swój zespół i razem z nim realizować zaplanowane wcześniej zadania, dbając o rozwój jego członków.

Każdego dnia, korzystając z możliwości, jakie daje nam AIESEC, tworzymy historie pełne różnorodności i wyzwań. Jaka będzie Twoja?

Dołącz do AIESEC

Trwa rekrutacja

Jesteś studentem, chcesz kształtować środowisko lokalne i mieć wpływ na otaczający Cię świat?
Dowiedz się, dlaczego warto do nas dołączyć.

Historia Natalii

Zamykam oczy, myślę „AIESEC” … lawina wspomnień nie pozwala mi wrócić do rzeczywistości.

szczecin-natalia

Luty 2015

„Co oni tam, w tym AIESEC, robią? Chyba mają coś wspólnego z międzynarodowością… Tego mi trzeba po przygodzie z Erasmusem!” Rekrutacja na ostatnią chwilę, rozmowa z członkiem organizacji… Hurra, udało się! Jadę na konferencję!

Trzy dni szkoleń, śmiechu i inspiracji. Nieznani dotąd ludzie pokazują mi, że działać może każdy. Ze zniecierpliwieniem czekam na przydzielenie do projektu. Zmotywowana jak nigdy dotąd!

Maj 2015

Do Szczecina przyjeżdżają pierwsi wolontariusze. Z dumą podkreślam- MOI wolontariusze! Hong Kong, U.S.A., Singapur, Brazylia, Indie… Wspaniale jest pokazywać Szczecin tak różnorodnemu towarzystwu. Czuję, że mogę wiele. Nowa przygoda dopiero się zaczęła!

Październik 2015

„Podołam, nie podołam? Czy naprawdę jestem liderem zespołu? Czy to MNIE wybrali?” Lekko oszołomiona zaczynam pracę z nowym zespołem. MOIM WŁASNYM zespołem. Kilka niewinnych miesięcy pracy równa się milionom wyzwań. Z uśmiechem na twarzy przyglądam się rezultatom projektu. Z dumą patrzę na wolontariuszy, którzy dodają Szczecinowi kolorów. Z satysfakcją myślę, że zdałam jeden z najważniejszych egzaminów. Ten z odpowiedzialności… za drugiego człowieka.

Marzec 2016

Zaspana biegnę na dworzec. Przecież nie mogę spóźnić się na własny wolontariat! Lecę po własną przygodę. Ciekawa doświadczeń swoich wolontariuszy, pragnę poczuć, jak to jest być po tej drugiej stronie. I bardzo mi się, to doświadczenie, podoba! Do Szczecina wracam pełna inspiracji i… świadomości. Siebie oraz świata.

Kwiecień 2016

Moja codzienność to pogawędki z obywatelami różnych państw, mieszkańcami wszystkich kontynentów. Kandydatów chętnych na przyjazd do Polski nie brakuje!
Ja to mam fajne życie. Poznawać historie płynące z całego świata, bez ruszania się z domu! Rozmowa uczy mnie słuchania. Słuchanie sprawia, że jestem lepszym człowiekiem.

 

„Idziesz czy nie idziesz? Obudź się!” Otwieram oczy, chyba… pora wracać! Z sentymentem patrzę na codzienność, która dodaje życiu kolorów. Zerkam w lustro. Nos ten sam, oczy niezmienione… tylko serce i dusza jakieś szczęśliwsze.
Czy uwierzysz, że najwspanialszą historię możesz przeżywać… każdego dnia?
Możesz być bohaterem, z pozoru będąc zwyklakiem. Moja historia może być Twoją historią.
A może… stworzysz własną?

Historia Oktawii

Cześć,

Nazywam się Oktawia. Właśnie z uśmiechem szeroko wymalowanym na twarzy wspominam swoją przygodę z organizacją, zastanawiając się, w jaki sposób powinnam się Wam przedstawić. Jeszcze do niedawna zabrzmiałoby to mniej więcej tak: „Cześć! Jestem Oktawia i mam ogromną przyjemność być członkiem największej międzynarodowej organizacji AIESEC, tworząc jej Zarząd w Katowicach pośród ósemki przewspaniałych ludzi, dzielących mój entuzjazm i pasje”. Teraz, z perspektywy czasu, zmieniłabym wyłacznie część dotyczącą Zarządu – wybrano nowy, jak co roku … 🙂  AIESECerem zostaje się, jednak do końca życia, wynosząc z organizacji szereg wartości, którymi także obecnie kieruję się, podejmując jakiekolwiek decyzje.

katowice-oktawia

 

Niespelna 3 lata spędzone w AIESEC, a więc cale mnóstwo nieprzespanych nocy, długich rozmów, kilkudniowych konferencji, wyjazdów, wpłynęło w znacznym stopniu na mój charakter. Stałam się bardziej wrażliwa na potrzeby innych, otaczających mnie osób, a także zwiększyłam swoją samoświadomość oraz poczucie własnej wartości. Stało się tak nie tylko za sprawą wysiłku, jaki wkładałam w każdą podejmowaną przeze mnie czynność. Największymi porcjami motywacji karmili mnie ludzie, których spotykałam na każdym kroku swojej przygody z organizacją.

 

CIĘŻKA PRACA?

Tak, owszem. Nie ma w tym jednak nic zlego, wręcz przeciwnie. To właśnie poprzez podejmowanie działań przybliżamy się do realizacji ustalonych przez siebie celów. Ja, na przykład, zawsze marzyłam o pracy, która będzie dawała mi satysfakcję, poczucie szczęścia oraz samorealizacji.

W AIESEC odkryłam swoje zainteresowanie technikami sprzedaży oraz budowaniem relacji międzyludzkich. Możliwość sprawdzenia swoich sił w tym zakresie pojawiła się bardzo szybko. Zostałam liderem projektu mającego na celu przekonanie firm, także tych bardzo dużych i liczących się na rynku, o wartości jaką daje zaangażowanie się w Międzynarodowy Program Praktyk Zagranicznych lub udział w targach pracy – Dniach Kariery.

Bardzo mi się spodobało wszystko, co wówczas wypełniało mój czas, postanowiłam więc pójść o krok dalej.

 

katowice-oktawia-1

 

Pełna obaw i wątpliwości, zaaplikowalam do Zarządu AIESEC w Katowicach i udało się… 🙂  Miałam odpowiadać za strategię sprzedażową całego Oddziału, kontakt z największymi firmami, które zdecydowały się podjąć współpracę z AIESEC. Najistotniejsze było jednak to, ze wkrótce także miałam bliżej poznać 5 niesamowitych osób, z którymi każdego dnia chciałam walczyć o realizację zamierzonych celów, składajacych się na spójną strategię sprzedażową AIESEC Katowice.

Wykonałam przez miniony rok ponad 300 telefonów do firm, odbyłam z cześcią z nich niemalże 50 spotkań i muszę przyznać, że gra warta była świeczki. Każdego dnia dowiadywałam się czegoś na swój temat, pogłębiałam wiedzę z zakresu sprzedaży, a także przyczyniłam się do rozwoju organizacji poprzez pozyskiwanie dla niej nowych, godnych zaufania partnerów. Najważniejsze jednak, że dzięki mojej pracy nasza lokalna społeczność otworzyła się na międzynarodowość i powstała w niej przestrzeń do rozwoju dla studentów z Katowic oraz różnych zakątków świata.

Bardzo cenię sobie także szereg wartościowych kontaktów, które zdobyłam dzięki ogromnej ilości spotkań biznesowych w siedzibach firm, czy podczas spotkań networkingowych. Tym właśnie sposobem trafiłam na konferencję do sopockiego Sheratonu z grupą przyjaciół, podczas której jednym z prelegentów był mój guru motywacji i sprzedaży – Mateusz Grzesiak. Marzenia się jednak spełniają, trzeba o nie tylko troszkę zawalczyć.

 

Jak stałam się nieomylna…

Nijak. Zrozumiałam i – co istotne – pogodziłam się z faktem, że stan ten jest nieosiągalny. Ku mojemu początkowemu zaskoczeniu, popełniane błędy przestawały mi doskwierać, zmieniło się „tylko” podejście. Mogę śmiało przyznać, że każde doświadczenie zaczęłam traktować jak lekcję, nie taką podczas której biernie siedzę w ławce, a podejmuję kolejne działania i uczę się na własnych błędach. „It’s kind of fun to do the impossible”- wracałam do tej uwielbianej przez siebie sentencji zawsze, kiedy wydawało mi się, że coś staje się dla mnie niewykonalne. Zdawałam sobie wówczas sprawę, że takie rzeczy po prostu nie istnieją i to jest cudowne.

 

Co dalej?

Obecnie pracuję w dużej firmie, spełniając swoje aspiracje. Na rozmowie byłam przede wszystkim pytana o elementy CV, w których zawarłam to, co opisałam powyżej. Rozpoczęłam także studia ścisłe powiązane z finansami w języku angielskim. Nie zdobyłabym się na to, gdyby nie całe mnóstwo osób z zagranicy, które poznałam w AIESEC i dzięki którym odkryłam, że mój poziom angielskiego wcale nie jest taki zły 🙂

Dołącz do AIESEC

Trwa rekrutacja

Jesteś studentem, chcesz kształtować środowisko lokalne i mieć wpływ na otaczający Cię świat?
Dowiedz się, dlaczego warto do nas dołączyć.

7 osób, które zainspirują Cię do zmian

untitled-design

 

Nelson Mandela

Nelson Mandela został głową państwa RPA w 1994 roku. To jeden z najsłynniejszych prezydentów świata, który nie zgadzał się z niesprawiedliwością świata i poświęcił swoje życie walce o lepsze jutro dla swoich rodaków. Mandela wiedział, że aby dokonywać zmian trzeba mieć jasno sprecyzowany cel, a bunt dla samego buntu nie ma sensu. Dlatego też w latach 60-tych XX. w. skupił się na poznawaniu kultury i języka białych mieszkańców RPA – to oni stworzyli apartheid i to z ich światopoglądem chciał walczyć, dlatego tak ważne było poznanie przeciwnika – jego kultury, historii, przekonań i wartości. Mandela został nagrodzony ponad 600 razy, otrzymał również pokojową Nagrodę Nobla. Jego historia pokazuje prawdziwość słów, które kiedyś wypowiedział: „nie znajdziesz pasji, zadowalając się małymi rzeczami, żyjąc poniżej tego, co naprawdę jesteś w stanie osiągnąć.”

 

Bono

Jeden z największych artystów naszych czasów. Otrzymał wiele nagród za swoją działalność artystyczną oraz charytatywną. Królowa Elżbieta II nadała mu tytuł szlachecki, a w 2005 nominowano go do Pokojowej Nagrody Nobla. Bono nie skupia się jedynie na karierze swojego zespołu U2, ale przede wszystkim jest aktywnym działaczem na rzecz ludzi potrzebujących – walki z AIDS, biedą i brakiem edukacji. W 1987 roku wraz ze swoją żoną Ali pojechał do Etiopii, gdzie przez miesiąc oboje pomagali w szpitalu na rzecz organizacji World Vision. W jednym z wywiadów powiedział „nie możemy naprawić całego zła, ale możemy znaleźć ludzi, którzy pomogą nam tego dokonać.”

 

Jakub Orłowski

Mieszkaniec Poznania, absolwent filologii węgierskiej, a obecnie student na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. W 2013 roku podjął decyzję, która wpłynęła na całe jego późniejsze życie – zdecydował się na udział w wolontariacie w obozie dla uchodźców na Węgrzech. Po powrocie poczuł, że jest coś, co chciałby przekazać światu, co jest warte tego, żeby o tym mówić i pisać. Stąd narodził się pomysł, który obecnie jest realizowany na światową skalę – „Power of exchange book”. Jakub zawsze chciał wydać książkę, było to jednak mgliste marzenie, na którego realizację nie miał pomysłu. Koncepcja narodziła się na wolontariacie – wydanie zbioru opowiadań o doświadczeniach uczestników wymian międzynarodowych. Obecnie Kuyba zbiera materiały do książki, w której ukażą się historie ludzi żyjących w Indiach, Chinach, Hiszpanii, Polsce i wiele innych. Tym, co napędza Jakuba do działania i nie poddawania się w realizacji celów jest cytat z utworu Paktofoniki: „Dla pewnego swego i chcącego – nic trudnego”.

 

Alvaro Jimenez

Alvaro pochodzi z Hiszpanii, a obecnie studiuje na Uniwersytecie w Granadzie. Właśnie ukończył studia na kierunku biznes i administracja, które jednak nie były nigdy jego pasją. Tym, w czym się spełniał i co sprawiało mu przyjemność, był już od dawna marketing. Alvaro nie zdecydował się na zmianę kierunku studiów, ponieważ chciał ukończyć to, co zaczął. Jednak postanowił poświęcić każdą wolną chwilę na rozwój swojego hobby. Realizował je na zdobywając wiedzę praktyczną, ucząc się obsługi programów graficznych, czytając profesjonalne artykuły branżowe. Jego poświęcenie (o ile o realizacji pasji można mówić jako o poświęceniu), przyniosło rezultaty. W 2014 roku Alvaro spędził wakacje w jednym z czterogwiazdkowych hotelów w Polsce, jako osoba odpowiedzialna za akcję promocyjną ośrodka. Niedawno Alvaro współpracował przy realizacji akcji marketingowej obejmującej ponad 120 krajów. Tym, co inspiruje Alvaro są słowa: „żeby być kreatywnym, musisz wyzbyć się strachu, że się mylisz”.

 

Ana Saldarriaga

Ana pochodzi z Kolumbii. Na uniwersytecie ukończyła kierunek zarządzanie projektami, zrobiła też podstawowy kurs robotyki. Mówi o sobie, że jest umysłem ścisłym i lubi, kiedy wszystko ma poukładane. Ana wiele razy doznawała porażek, ale nigdy się nie poddawała. Często podejmowała decyzje, które przerosłyby nawet wielu dorosłych z kilku letnim doświadczeniem. Przykładem może być zdobycie 9 narodowych partnerstw o wartości prawie 100 tys. euro, dzięki którym finansowano lekcje nauki języka angielskiego w Kolumbii. Ana tamten okres wspomina jako bardzo nerwowy – nie zrealizowanie ustalonych umów niosło za sobą poważne konsekwencje. Mimo to nigdy nie przestała wierzyć w swój zespół i razem udało im się zrealizować o wiele więcej, niż zakładali. Ana nie przestała jednak stawiać sobie kolejnych celów. Niedawno brała udział w spotkaniu Narodów Zjednoczonych, gdzie wygłosiła przemowę na temat obecnej sytuacji na świecie. W przeciągu kilku lat z osoby, która nie widziała różnicy pomiędzy wizą a paszportem, stała się liderem, którego opinia ma znacznie na arenie międzynarodowej.

 

Mick Jagger

Czy jest tu ktoś, kto nie zna The Rolling Stones? Współzałożycielem zespołu był właśnie Mick. Wywodził się z rodziny z średniej klasy, jego ojciec był nauczycielem. Jako młody chłopiec, Mick wolał poświęcać czas muzyce – zamiast nauce, ale mimo wszystko postanowił zacząć studia ekonomiczne. Nawet gdy jego kariera muzyczna zaczęła nabierać tępa, nikt nie spodziewał się, że stanie się tak sławny. Nie zapomniał jednak nigdy o pomaganiu innym i interesowaniu problemami świata. Ponieważ muzyka zawsze była całym jego życiem również przez nią postanowił pomagać innym – wydał kilka charytatywnych singli oraz zagrał nie jeden koncert, którego celem była pomoc potrzebującym. Jego działalność doceniła Królowa Elżbieta II, od której otrzymał tytuł szlachecki. W wywiadzie w 2010 roku, powiedział: „Wszyscy kiedyś umieramy. Trzeba wciąż iść naprzód i robić to, co się lubi, do samego końca.”

 

Bill Clinton

Był prezydentem Stanów Zjednoczonych w latach 1993-2001. Obecnie zajmuje 49 miejsce wśród najbogatszych polityków świata, chociaż urodził się w biednej rodzinie mieszkającej w małym miasteczku. Był świetnym uczniem zainteresowanym wydarzeniami dziejącymi się na świecie. Słynnego przemówienia Martina Luthera Kinga nauczył się na pamięć. Z biedy, w której żył wybił się dzięki dostaniu się na prestiżowy uniwersytet i stypendiom. W sumie ukończył trzy kierunki na trzech prestiżowych uczelniach. Pomimo tego, że jego prezydentura spotykała się z dużą krytyką, nie można zlekceważyć faktu, że w 1997 został wybrany na drugą kadencję. W jego biografii zacytowano jego słowa: „Myślę, że najważniejszą rzeczą, jakiej się dowiedziałem jest to, że zawsze można się nauczyć czegoś więcej.”

 

Ty?

Tak, tak właśnie TY! Pomyśl o swoim dotychczasowym życiu, planach i marzeniach. Ile razy zrealizowałeś coś, co wydawało się niemożliwe? Ile razy podjąłeś ryzyko, zrezygnowałeś z przyjemności dla realizacji wyższego celu? Wydaje Ci się, że napisaliśmy o jakichś super bohaterach? Prawda jest taka, że każdy z nas ma w sobie siłę i potencjał, które tylko czekają, by je wykorzystać.

 

Wiesz co łączy te 7 osób? Wrażliwość na otaczające ich problemy, chęć zmieniania lokalnego środowiska i nieustannego rozwoju. Jednak to nie wszystko, Każdy z nich był lub nadal jest członkiem AIESEC.

Każdy z nas może tworzyć niesamowite historie. Jaka będzie Twoja? Zdecyduj sam.

Zosia Sidorowicz

Dołącz do AIESEC

Trwa rekrutacja

Jesteś studentem, chcesz kształtować środowisko lokalne i mieć wpływ na otaczający Cię świat?
Dowiedz się, dlaczego warto do nas dołączyć.

 

 

4 sposoby na wiosenne porządki

Jeżeli nie mielibyśmy zimy, wiosna nie byłaby taka przyjemna. Wiosna to czas pozytywnych zmian. Orzeźwienie, słońce, pozytywna energia. Czujesz, że odkładasz sylwestrowe postanowienia „na potem”? Brakuje Ci odwagi, by zdecydować się na zmianę?  Potrzebujesz inspiracji, by rozpocząć aktywne życie? Oto 4 sposoby jak uporządkować swoje życie wiosną!

1. Zatrzymaj tylko te rzeczy, które kochasz

Kto trafił na listę 100 najbardziej wpływowych osób według magazynu „Time” w 2015 roku? Papież Franciszek, Angela Merkel, Barack Obama, Kanye West oraz Emma Watson. W kategorii “Artysta” zwyciężyli: Taylor Swift, Bradley Cooper oraz Marie Kondo. Marie Kondo to japońska konsultantka w zakresie organizacji i sprzątania oraz autorka poradników.  Jej książka „Magia sprzątania” prezentuje proste techniki pozwalające uporządkować domowy bałagan. „Zatrzymaj tylko te przedmioty, które wywołują radość! A resztę rzeczy wyrzuć. W taki sposób oczyścisz swoje otoczenie z dotychczasowego bałaganu, rozpoczynając odmieniony styl życia” radzi Kondo. Metoda Kondo szybko znalazła odzwierciedlenie w sferze prywatnej. Pokazuje, by zmienić ludzkie przyzwyczajenia najpierw trzeba zmienić swój sposób myślenia. Kluczem do osiągania sukcesów, zyskania pewności siebie oraz odwagi do zmiany swojego życia jest porządkowanie w prawidłowej kolejności. Zatrzymaj tylko te rzeczy, które kochasz. W taki sposób uwolnisz się od zajęć, które nie przynoszą Ci satysfakcji i przyjemności. Uporządkuj życiową przestrzeń, dla osoby, którą się stajesz, a nie dla osoby, którą byłeś w przeszłości.

2. Zaktualizuj swoje cele

Twoje marzenia są twoimi marzeniami do momentu, w którym ich nie zapiszesz … wtedy stają się Twoimi celami. Wróć wspomnieniami do Nowego Roku. Większość z nas wzięła wtedy do ręki kartkę i długopis i spisała niekończącą się listę postanowień na nadchodzący rok. Rezygnacja ze słodyczy, uprawianie aktywnego trybu życia, codzienna nauka języka obcego, wyjazd do Australii. Wiosna to czas, by spojrzeć na wszystko realnie, ale z nutką optymizmu i świeżego myślenia! Przeczytaj swoje postanowienia ponownie, sprawdź postępy oraz porażki, a następnie odśwież swoje cele. Większość osób nie dotrzymuje swoich postanowień, gdyż wyznacza je nieadekwatnie do swoich możliwości. Zamiast słowa „zrezygnuje” użyj „ograniczę”, zamiast „codziennie” powiedz „przynajmniej dwa razy w tygodniu”. Żeby wytrwać dłużej w swoich postanowieniach, zadaj sobie pytanie „dlaczego chcesz ich dotrzymać?” Patrzenie w przyszłość pozwoli Ci odkryć korzyści Twoich ograniczeń oraz ciężkiej pracy. Gdzie szukać motywacji? Rozmawiaj o swoich postanowieniach ze znajomymi, którzy mają podobne cele, wzajemna motywacja przybliży Was do osiągnięcia celu. Pamiętaj – mniej planowania, więcej robienia. Mniej narzekania, więcej wiary w siebie

3. Zapisz swoje radosne chwile

– Oglądałam wschód słońca w pidżamie na plaży w Egipcie. Zjadłam prawdziwą włoską pizzę w Rzymie. Usłyszałam „Kocham Cię” od mojej młodszej siostry. Przygotowałam kolację dla całej rodziny – to tylko niektóre z 365 radosnych chwil, które skrywa słoik szczęścia. „Słoik szczęścia” to akcja, która zyskała na popularności dzięki amerykańskiej pisarce, autorce książki „Jedz, módl się, kochaj” – Elizabeth Gilbert. Przez cały rok, każdego wieczora bierzesz do ręki kartkę i długopis i zapisujesz najszczęśliwszy moment swojego dnia. Następnie wrzucasz karteczkę do słoika, do którego możesz wrócić w każdej chwili. Pomimo poniesionych porażek, niespełnionych oczekiwań na pewno odnajdziemy jedną rzecz w ciągu dnia, która przywoła uśmiech na naszej twarzy. Kiedy potrzebujesz motywacji do działania? Kiedy brak Ci inspiracji? Otwórz słoik i wróć wspomnieniami do pięknych momentów ze swojego życia. Jeżeli jeszcze nie założyłeś swojego słoika, zacznij dziś! Poświęć 30 sekund, by zapisać swoje wspomnienia, które zaowocują w przyszłości dawką motywacji.

4. Słuchaj więcej muzyki

Because I’m happy, clap along if you feel like happiness is the truth” – wystarczy raz posłuchać chwytliwej piosenki Pharrella’s Williams’a by uśmiech pojawił się na twarzy! Heriot-Watt University ukazał w badaniu, że słuchanie muzyki wpływa pozytywnie na życie człowieka, a także kształtuje naszą osobowość w zależności od gatunku muzyki, jakiej słuchamy. Blues wpływa na rozwój kreatywności oraz podwyższa samoocenę. Osoby słuchające muzyki country stają się bardziej pracowite oraz towarzyskie. Słuchając reggae, staniesz się bardziej uśmiechnięty oraz pracowity. Włącz YouTube, wpisz w wyszukiwarkę “Best Day Of My Life” wykonywaną przez American Authors. Piosenka kieruje do nas jedno proste przesłanie – Jeżeli nastawisz się, że nadchodzący dzień będzie najlepszy dniem w Twoim życiu, tak się stanie. Miłego słuchania!

Autor: Klaudia Ceglarz

Szef 2.0 – jak okiełznać igreki i zetki w miejscu pracy?

Kiedy przełożeni zaczęli przyzwyczajać się do igreków, na horyzoncie pojawiły się zetki. Przed kadrą kierowniczą stanęło kolejne wyzwanie. Jak można z niego wybrnąć? Jak nie pogubić się w starciu pokoleń? Oto kilka wskazówek.

Pozytywny feedback to dobry feedback

Igreki dorastały w poczuciu wyjątkowości. Poprzednie pokolenie wychowało ich jako pewnych siebie i wartościowych ludzi. Byli chwaleni za wysiłek, nie za wyniki. Otrzymywali dyplomy za udział, nie za zwycięstwo. I to przekłada się na ich zachowanie w miejscu pracy. Szefowie często o tym zapominają, mimo, że swoje dzieci traktowali podobnie.

I tu popełniają błąd. Chwalenie za wykonywanie nawet regularnych obowiązków może wydawać się dziwne, ale to klucz do serca każdego igreka! Pokazuje to, że kierownik dba o pracownika i go docenia. Działa to motywująco. Sprawia, że podwładny pracuje na najwyższym poziomie i łatwiej osiąga sukcesy. A jaki jest najprostszy sposób by dotrzeć do milenialsa? Poprosić go o pomoc, bądź radę. Poczucie znaczenia własnych umiejętności i wiedzy u pracownika działa obustronnie. Ty szanujesz jego i jego kompetentność. W zamian on uszanuje twoją.

Brak powyższych elementów może doprowadzić do znacznego spadku wydajności pracy

Work hard, play hard

Igreki cenią sobie czas wolny. Chcą pracować 8 godzin dziennie i ani minuty dłużej. Ponadto dobrze by było, żeby grafik był w miarę możliwości elastyczny. To nie znaczy wcale, że są leniwi. Po prostu potrzebują spotkać się ze znajomymi, przebywać z rodziną, realizować swoje hobby. Dlatego warto zastanowić się dwa razy, zanim każemy pracownikowi zostać po godzinach.

Status: online!

Mówiąc o generacji Y, nie można nie wspomnieć o ogromnym wpływie technologii na ich życie. Właśnie ona sprawia, że igreki potrzebują z nią kontaktu. By skutecznie komunikować się i przekazywać wiedzę należy zapewnić jak najwyższy stopień interakcji. Pracodawcy przyzwyczajeni są do tradycyjnych metod szkoleniowych, takich jak np. wykład. Często nie zdają sobie sprawy z nieskuteczności tych metod w przypadku młodszych pracowników.

Masz 30 nowych zaproszeń do znajomych

Jak wspomnieliśmy wcześniej – igreki potrzebują życia towarzyskiego. Dotyczy to też miejsca pracy. Dobry szef kumpluje się ze swoimi pracownikami! Przynajmniej tak powinno być według młodego pokolenia. To oznacza wielu nowych znajomych na Facebooku. I więcej integracyjnych spotkań po pracy. Kuszenie samymi możliwościami awansu i zarobkami już nie wystarczy. Atmosfera i przyjazne relacje w zespole okazują się być znacznie cenniejsze.

Jak zabierzesz mi telefon, to dam ci wypowiedzenie

Pokolenie Z jest jeszcze niewidoczne na rynku pracy. Ale niebawem nadciągną! Jak sprawić, żeby zderzenie z tym nowym tworem nie było zbyt bolesne? Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że zetki są online praktycznie cały czas. Kiedy z jakichś powodów zostaną odłączeni od sieci, wtedy pojawia się frustracja. I nie chodzi wcale o to, żeby pozwolić im siedzieć na Facebooku, Instagramie i Youtubie, zamiast pracować. Chodzi przede wszystkim o odpowiednie wykorzystanie nowych technologii przy komunikowaniu i przydzielaniu obowiązków. Zetki to osoby, które chętnie wykonują zadania zdalnie np. z domu. Dodatkowo są pozytywnie nastawieni na to, aby szef komunikował się z nimi za pomocą portali społecznościowych.

Korzystanie z nowoczesnych rozwiązań to nie jedyne potrzeby zetek, jakie szef musi spełnić. Młodzi ludzie obawiają się, że praca nie będzie pasować do ich predyspozycji i osobowości. Ciężko podchodzić do każdego pracownika indywidualnie, ale są narzędzia ułatwiające ten proces. Najpopularniejszym są testy, sprawdzające zarówno charakter i usposobienie, jak i kwalifikacje i predyspozycje. Wiele z nich zostało opracowanych przez profesjonalistów, więc raczej można im zaufać.

Tradycyjne wykształcenie dla zetek ma znacznie mniejsze znaczenie. Oczekują, że prawdziwe umiejętności zdobędą dopiero w pracy. Zatrudniając taką osobę należy zadbać o jej rozwój.

Już teraz przedsiębiorcy mają problem z krnąbrnymi igrekami. Ale nie ma co panikować – na wszystko znajdzie się sposób! Nawet na zetki, które mogą okazać się nie takie straszne, jak je malują.

Autorem wpisu jest: Kamil Strząbała z Oddziału Lokalnego Kielce

Znajomość języka angielskiego – bezterminowy paszport do każdego kraju

__Jak zabrać się za skuteczną naukę języka i sprawić, by przynosiła rezultaty, byśmy nie marnowali cennego czasu? W jaki sposób sprawnie opanować słownictwo i struktury gramatyczne, aby móc biegle władać językiem? Jak się uczyć, aby nauka języka była dla nas przyjemna i nie stała się źródłem nieprzespanych nocy oraz niepotrzebnego stresu?

Biegła znajomość języka angielskiego stanowi szeroki wachlarz udogodnień, dzięki któremu możemy podjąć pracę za granicą, podróżować po świecie i utrzymywać kontakty międzynarodowe. Język ten opanował między innymi świat biznesu, handlu oraz nauki. Jego znajomość powoduje, że przestajemy w sposób bierny tylko patrzeć na świat, a zaczynamy go widzieć i dostrzegać możliwości, jakie nam daje. Wiele osób twierdzi, że skuteczna nauka języka angielskiego wiąże się tylko z niebagatelnymi kosztami obejmującymi kursy, korepetycje, podręczniki etc. A nieprawda! Bo jedynie, co Cię to kosztuje to: motywacja, determinacja, samozaparcie i odpowiednie nastawienie. Oraz naturalnie- nutka cierpliwości. 🙂

Sprawy najistotniejsze – odpowiednie nastawienie i motywacja

Czy jesteś świadom tego, w jakim celu uczysz się języka? Zastanów się, co stanowi dla Ciebie priorytet nauki języka obcego. Czy to zaliczenie kartkówki, egzaminu, zadowolenie rodziców, pochwalenie się wśród rówieśników dobrą oceną, chęć swobodnego porozumiewania się na wakacjach za granicą, chęć pracy w międzynarodowej korporacji, chęć samorozwoju. Wszystkie te czynniki są motorem do podjęcia nauki. Jednak jeśli uczysz się języka tylko po to, aby zaliczyć sprawdzian ze słówek na 5 i nic więcej z tym nie zrobić, to nie oczekuj, że Twoja „nauka” przyniesie jakiekolwiek efekty. Nauka języka nie polega na zaliczaniu egzaminów, zdobywaniu certyfikatów, czy chwaleniu się osiągnięciami. Powinieneś zrozumieć istotę nauki języka obcego. Znajomość języka angielskiego jest bowiem narzędziem do komunikacji ze znacznie szerszym gronem odbiorców (czyli jakieś 1/7 światowej ludności).

 

Zyskaj pewność siebie

 Znam mnóstwo osób, które mówią, że nie zamierzają się uczyć języków obcych, bo nie mają zdolności lingwistycznych, bo nie potrafią pojąć zasad gramatyki, bo „nie mają głowy do języków”, do zapamiętywania słówek, ponieważ są już za stare… i można byłoby tak wymieniać bez końca. Wszystkie tego rodzaju „usprawiedliwienia” są zupełnie bezpodstawne, ponieważ nie ma czegoś takiego, że ktoś nie posiada zdolności językowych. Każdy może nauczyć się języka obcego. Skoro my Polacy opanowaliśmy język polski (w mniejszym lub większym stopniu J), który uważany jest za najtrudniejszy język świata, to dlaczego nie moglibyśmy się nauczyć języka angielskiego, który jest znacznie łatwiejszy? Obudź drzemiący w sobie potencjał i zacznij działać!

Bądź systematyczny

Postaraj się znaleźć 30 minut dziennie w swojej zatłoczonej agendzie na naukę języka. Regularna nauka przynosi lepsze rezultaty niż wkuwanie przez 4 godziny, raz czy dwa razy tygodniu. Nauka w „mniejszych dawkach” jest bardzo praktyczna, ponieważ łatwiej jest zorganizować sobie 20, 30 minut dziennie niż 4 godziny tygodniu. Mniejsza ilość materiału jest łatwiej przyswajana przez mózg. Systematyczna nauka poprzez powtarzanie i utrwalanie materiału ćwiczy zdolność mózgu do zapamiętywania większej ilości informacji na dłużej, a systematyczna nauka przyniesie Ci zadowolenie z siebie i motywację do podjęcia nowych wyzwań.

Oducz się mechanicznego zapamiętywania słówek – wskazówki do wykorzystania

1. Język obcy należy przyswajać w ten sam sposób jaki przyswojono ten ojczysty. Czy w młodości rodzice zasypywali Cię listami słówek w języku polskim, które musisz wykuć? Nie. Uczyłeś się słów na zasadzie wychwytywania ich z kontekstu. Uczyłeś się znaczenia danego słowa na podstawie określonej sytuacji. Nauczyłeś się komunikować w sposób naturalny. Zatem staraj się nie wkuwać listy słówek w sposób mechaniczny, ponieważ pozbawia Cię to możliwości posługiwania się językiem w sposób płynny.

2. Kiedy tylko opanujesz najbardziej elementarne słownictwo, zacznij uczyć się kolejnych słówek na podstawie ich prostych definicji w języku angielskim aby poznać ich dokładne znaczenie i przeznaczenie. Mózg ciężko przyswaja coś niezrozumiałego, nieczytelnego. Przypomnij sobie ile razy tak masz, że czytasz jedno zdanie siedem razy i nie umiesz go zapamiętać? Dzieje się tak, ponieważ treść jest niejasna i w rezultacie mózg nie umie przyswoić danego materiału. Musisz wówczas sparafrazować, przeanalizować dane informacje aby móc je przyswoić. Tak samo jest w przypadku nauki słówek.

3. Zamiast pojedynczych słówek, ucz się całych fraz, zwrotów, aby łatwiej i przede wszystkim sprawniej wypowiedzieć się w języku angielskim. Słówka łatwiej będzie Ci skojarzyć, kiedy będziesz je poznawał w określonych zdaniach. Poznasz wtedy konkretne zastosowanie danego słowa/frazy. Przy tej technice nauki polecam: British National Corpus (BNC) http://corpus.byu.edu/bnc/. Jest to pewnego rodzaju słownik, w którym możemy znaleźć zastosowanie danego słowa, danej kolokacji w różnych kontekstach. Jeśli chodzi o słowniki angielsko- angielskie, to polecam: http://dictionary.cambridge.org/ oraz http://www.thefreedictionary.com/.

Nie wkuwaj zasad gramatyki. Najważniejsze abyś znał podstawy. Kiedy rodzice uczą dziecko mówić, to nie każą mu zapamiętywać zasad gramatyki, bo zaznajamia się z nią stopniowo poprzez mówienie w danym języku. Zatem, posługując się językiem w sposób naturalny, intuicyjnie, podświadomie oswajasz się z gramatyką i zaczynasz używać poprawnych konstrukcji gramatycznych.

4. Staraj się, aby język angielski towarzyszył Ci na każdym kroku. Podczas przeglądania Facebook’a, sprzątania, jazdy samochodem lub komunikacją miejską możesz włączyć sobie radio internetowe w języku angielskim. Nie chodzi o to, żebyś rozumiał każde słowo. Poprzez słuchanie Twój mózg będzie stopniowo oswajał się z językiem. Będziesz zaznajamiał się z określonymi kolokacjami, idiomami a przede wszystkim nauczysz się poprawnej wymowy.

5. Przy nauce słówek zwracaj uwagę na fonetykę, sprawdzaj w słownikach, w jaki sposób wypowiedzieć dane słowo, a następnie powtarzaj je na głos. Wzbogacisz wtedy swoją naukę o kolejną aktywność- słuchanie. Łatwiej również zapamiętasz dane słowo, bo będziesz używać dwóch zmysłów wzroku: i słuchu.

6. Kiedy będziesz się czuł oswojony z językiem, zabierz się za czytanie różnych książek, prasy, artykułów naukowych, stron internetowych, blogów, czy nawet serwisów plotkarskich! Wykonuj treściwe notatki, zapisuj główne myśli, analizuj i parafrazuj tekst. Postaraj się zrozumieć sens, znaczenie całego tekstu, a nie tylko poszczególnych wyrazów. Wychwytuj słowa kluczowe. Zrób sobie zakładki artykułów, które Cię zainteresowały, abyś mógł je ponownie przeczytać, utrwalić informacje i słownictwo. Zacznij oglądać filmy w języku angielskim. Nie przejmuj się, kiedy nie zrozumiesz każdego słowa. Postaraj się zrozumieć ogólny sens na podstawie kontekstu, określonej sytuacji, intonacji głosu aktora, czy sposobu gestykulacji. Tego typu aktywności stanowią przyjemną oraz aktywną formę nauki języka. Poznawanie kultury danego kraju, „zagłębienie się” w jego ojczystym języku zapewnia czynny udział w przyswajaniu języka.

7. Zaplanuj sobie naukę tak, aby Cię nie nudziła. Zapewnij sobie różnorodność. Nie skupiaj się tylko na jednej aktywności. Postanów, że jednego dnia będziesz słuchał radia i oglądał serial, innym razem przeczytasz artykuł, który Cię interesuje, następnym razem napiszesz na przykład recenzję z filmu, który niedawno zobaczyłeś, a kiedy indziej porozmawiasz przez Skype ze znajomym z Wielkiej Brytanii czy USA lub chociażby z inną osobą, która dobrze zna język angielski. Bardzo ważne jest aby nauka nie stała się monotonna, aby cię nie wyczerpywała. Istotą nauki języka obcego jest zachowanie urozmaicenia. Niech będzie to dla Ciebie przyjemne i atrakcyjne!

8. Uzupełnij swoje słownictwo wypisując synonimy danego wyrazu. Łatwiej Ci będzie użyć odpowiedniego słowa w określonej sytuacji. Spróbuj wzbogacić i uatrakcyjnić swoją wymowę wszelkimi idiomami oraz związkami frazeologicznymi. Tego typu konstrukcje są bardzo powszechne w mowie Brytyjczyków czy Amerykanów.

Nie bój się popełniać błędów

Główną barierę językową stanowi strach przed popełnieniem błędu. Często zdarza się tak, że uczeń będąc na zajęciach języka angielskiego nie będzie chciał się wypowiedzieć, bo boi się, że zostanie wyśmiany przez rówieśników. Ktoś inny będąc na wakacjach w Wielkiej Brytanii będzie odczuwał lęk, żeby zapytać przechodnia o drogę do kina, bo obawia się, że użyje złej konstrukcji gramatycznej i w rezultacie skompromituje się.

Mówiąc w innym języku nie skupiaj się tylko na tym, żeby wypowiedzieć zdanie całkowicie poprawnie pod względem gramatycznym. Ważne jest opanowanie podstawowych zasad, a bardziej wyszukane konstrukcje gramatyczne opanujesz z praktyką. Skup się na tym, aby przekazać informację. Nie tłumacz sobie w myślach po kolei słówko polskie na angielskie, bo wypowiedzenie prostego zdania zajmie Ci o wiele za długo. Wypowiedz się w sposób naturalny oraz jak najprostszy dla Ciebie i nie obawiaj się, że się pomylisz. W jaki inny sposób chcesz się nauczyć komunikować z innymi jak nie na swoich błędach? Tylko ten, który nic nie robi nie popełnia błędów.

Przykład – wytłumaczę tutaj różnicę pomiędzy angielskimi słówkami: mistake & error. Oba słowa znaczą to samo: błąd. Jednak podstawowa różnica polega na tym, że mistake popełniamy okazjonalnie, nieświadomie; znamy daną regułę, ale mylimy się ze względu np. na zmęczenie. Error, natomiast, jest poważnym „potknięciem językowym”, ponieważ jest to taki rodzaj błędu, który już się utrwalił, zakorzenił poprzez stosowanie nieodpowiedniego nawyku podczas nauki. Możemy popełniać błędy w nauce. Jednak starajmy się unikać właśnie takich „errorów”, ponieważ takie błędy stanowią pewien zdradliwy impuls do nabycia złego przyzwyczajenia, którego bardzo ciężko się oduczyć, (problematyczne jest to zwłaszcza w przypadku małych dzieci, kiedy wpadną w pewien zły nawyk językowy, wówczas bardzo ciężko jest je odzwyczaić). Jest to aspekt, na który należy zwrócić szczególną uwagę.

Podczas nauki języka postaraj się być elastyczny na stosowanie wielu technik. Miej otwarte i krytyczne myślenie oraz pozytywne nastawienie. Spróbuj wprowadzić język angielski w swoje życie; „zanurz się” w nim.

Nie ma złotego środka, jedynej, najlepszej zasady czy techniki nauki języka obcego. To od Ciebie zależy, jak długo zajmie Ci nauka, czy będzie efektywna, czy podejdziesz do tego poważnie oraz rzetelnie i z odpowiednim nastawieniem. Jeśli zawsze będziesz utrzymywał w swoich myślach sentencję austriackiego filozofa Ludwig ‘a Wittgenstein ‘a: „Granice mojego języka są granicami mojego świata”, to osiągniesz sukces.

Źródła:

http://www.angielski.czteryjezyki.pl/

http://szybkanauka.pro/

http://biznesflow.pl/nauka-jezyka-obcego/

Wpis gościnny: Przemysław Wawrzyczek

5 porad, które poprawią stan studenckiego budżetu

Oszczędzanie pieniędzy jest trudniejsze niż ich zarabianie – wystarczy jednak kilka wskazówek, by osiągnąć efekty. Skorzystaj z darmowych aplikacji mobilnych, poświęć czas na rozsądne planowanie swoich wydatków oraz zainwestuj w siebie!

Nie mam się w co ubrać

Kiedy spoglądam na moje studenckie konto bankowe, dochodzę do jednego wniosku. „Jestem bardzo ubogą kobietą… Nie dość, że nie mam się w co ubrać, to jeszcze mi się szafa nie domyka” – złota myśl, która pada z moich ust co najmniej 7 razy w tygodniu. Spróbuję zamienić stwierdzenie „nie mam się w co ubrać” w zdanie „nie mam pomysłu, w co się ubrać”, by udowodnić, że to właśnie nasze własne pomysły są bezcenne! W Polsce wciąż mamy pęd do konsumpcjonizmu, nieustannie nabywamy nowe produkty, zamiast zainwestować w alternatywne rozwiązania. Zainstaluj aplikację „ClosetSpace” i zrób zdjęcie każdej części twojej garderoby. To pierwszy krok, by odkryć ubrania, które leżą i czekają na nas w zapomnieniu. Po wykonaniu fotografii znajdziesz wszystkie ubrania w jednym miejscu, a twój wirtualny stylista otworzy Cię na nowe rozwiązania. Zapewni Ci dawkę inspiracji, doradzi, z których ubrań i dodatków warto stworzyć stylizację. Dodatkowo zaplanuje, w co ubrać się każdego dnia, w zależności od warunków pogodowych lub rangi wydarzenia. Porady i wskazówki zapewnią blogerzy modowi, którzy przedstawią najnowsze trendy. W ten sposób nauczysz się wykorzystywać to, co już zakupiłeś, co uchroni Cię przed wydaniem pieniędzy!  To aplikacja, dla każdego, kto chce zacząć nosić kupione wcześniej ubrania w odmieniony sposób!

Marnowanie jedzenia

Studenckie przepisy – to jeden z najczęściej wyszukiwanych terminów przez studentów, którzy szukają jak jeść pysznie, zdrowo, a przede wszystkim tanio. „Osoby, które kochają jeść to najlepsi ludzie!”, czy można zatem oszczędzać na gotowaniu? Oczywiście! Badania Polskiego Banku Żywności informują, że przeciętny Polak wyrzuca do kosza 50zł miesięcznie. Aby tego uniknąć, poświęć 10 minut, by zaplanować, jakie potrawy chcesz przygotować w nadchodzącym tygodniu. Przygotuj listę zakupów i ściśle trzymaj się jej w supermarkecie, gdzie tysiące produktów kusi na każdym kroku. Żelazna zasada dietetyków głosi – „Pamiętaj o śniadaniu”. To właśnie starannie przygotowany posiłek o poranku zapewni Ci energię na cały dzień, a w dodatku pomoże uniknąć jedzenia niezdrowych przekąsek lub jedzenia typu fast food przez cały dzień. Jak przygotować zdrową kanapkę? Potrzebujesz: razowy chleb, awokado, zieloną sałatę, jajko oraz dowolny rodzaj warzyw.

Monitoruj swoje wydatki

Uważam, że nie ważne ile pieniędzy zarabiasz, ważne czy potrafisz je dobrze monitorować i zagospodarować. Mobilna aplikacja „MoneyZoom” pomaga zarządzać budżetem. W łatwy sposób zapiszesz swoje wydatki, wpisując zakupione spodnie w kategorii „odzież”, a zjedzonego hamburgera między zajęciami jako „fast food”. Dodatkowo ustalisz tygodniowe, miesięczne limity wydatków, które pozwolą Ci kontrolować stan swojego konta. Jeżeli często zdarza Ci się pożyczać komuś pieniądze, a szybko zapominasz – kto? kiedy? ile? od ciebie pożyczył, skorzystaj z pomocy „Collect”. Bezpłatna i przyjemna aplikacja zapamięta drobne transakcje i zapewni przyjemne stosunki ze znajomymi. – Nawyk oszczędzania jest edukacją: uczy samozaparcia, przezorności, porządkuje nasze życie i poszerza horyzonty – mówił T.T.Munger. Czy znasz zasadę 10 sekund? Jeśli zastanawiasz się nad zakupem nowego produktu, zatrzymaj się na chwilę, policz do dziesięciu. Po upływie czasu zapytaj siebie, dlaczego i czy naprawdę potrzebujesz ten produkt. Jeśli odpowiedź jest satysfakcjonująca, możesz kupić przedmiot, jeśli nie, odstaw na półkę i ciesz się uniknięciem błędnej spontanicznej decyzji.

Darmowa rozrywka

„Legalna Kultura” to fundacja zajmująca się promocją legalnych źródeł korzystania z dóbr kultury. To właśnie na ich stronie internetowej znajdziemy kalendarium darmowych wydarzeń kulturalnych dostępnych na terenie Polski. Dowiemy się, że w dniach 15 – 24 kwietnia w Warszawie odbędzie się 22. Festiwal Filmowy „Wiosna Filmów”, gdzie zaprezentuje się 80 filmów docenionych przez jury, dziennikarzy i publiczność na całym świecie. Bilety na każdy pokaz będą kosztowały 8zł!  Dodatkowo fundacja dostarcza wiedzy, gdzie w Internecie legalnie i za darmo obejrzeć film, przeczytać książkę lub posłuchać muzyki. Cineman.pl to kino internetowe, które oferuje ponad 900 tytułów, a co miesiąc wzbogacane jest o dziesięć nowych filmów. Ambling Audio Books to portal, który umożliwia dostęp do tysiąca bezpłatnych książek audio.

Zainwestuj w siebie!

– Codzienność jest naszym kontem bankowym, a czas naszą walutą. Nikt nie jest bogaty, nikt nie jest biedny, każdy z nas ma 24 godziny do wykorzystania – powiedział Christopher Rice. Z roku na rok zwiększa się świadomość ludzi odnośnie do tego, jak ważny jest rozwój osobisty. Global Citizen to międzynarodowy program wolontariatu, który pozwoli Ci zdobyć wartościowe doświadczenie i rozwinąć umiejętności miękkie. Praca z dziećmi podczas letniego obozu w Brazylii nauczy Cię zorganizowania, empatii oraz postawy lidera. Podróżowanie do 10 miast w Egipcie ma na celu wspieranie lokalnych agencji turystycznych. Projekt zmobilizuje do kreatywnego myślenia oraz nauczy współpracy w grupie. – Nauczyłam się postaw lidera oraz tego, jak moją pasją mogę mieć pozytywny wpływ na życie innych ludzi – wspomina swój udział w projekcie Jasmine Dasgupta.

Autor: Klaudia Ceglarz