Posts

Coś więcej niż tylko studia

Doświadczenie międzynarodowe, nowe znajomości, perspektywy rozwoju zawodowego – są to rzeczy, które można realizować podczas 3 lub 5 letnich studiów. Ale jak duży procent studentów naprawdę z tego korzysta? I co właśnie warto zrobić, żeby pod koniec studiów czuć satysfakcje ze spędzonego czasu oraz wiedzieć że czas był wykorzystany efektywnie?

Życie studenckie – to najpiękniejszy czas w życiu każdego człowieka. Pierwsze lata studiów są z reguły najtrudniejsze. Przy wyborze uczelni oraz kierunku studiów, studenci rzadko zastanawiają się nad aktywnością pozauczelnianą. Większość studentów dopiero na ostatnich latach studiów uświadamia sobie, że poza studiami i pracą dorywczą nie zrobiła po prostu nic. Wtedy zaczyna się gorączkowe poszukiwanie rozwiązań. Tak też było i ze mną.

Dopiero na 3 roku studiów uświadomiłam sobie prostą rzecz: zarówno w życiu, jak i na rynku pracy, ceni się ludzi aktywnych, którzy robią więcej niż inni. Właśnie dlatego na uczelniach istnieje bogata oferta kół naukowych oraz niezależnych organizacji studenckich, stażów, praktyk zawodowych czy wolontariatu.

A więc poniżej przedstawię swoją receptę na udane studia!

Jedną z najlepszych decyzji które podjęłam było dołączenie do organizacji AIESEC (jest to niezależna pozarządowa organizacja młodych ludzi, która ma swoje oddziały w ponad 120 krajach na całym świecie). Znajomość z tą organizacją rozpoczęła się od zapisania na kursy językowe AIESEC University. Są to warsztaty języków obcych, prowadzone przez lektorów zagranicznych. Jest to przyjemna i ciekawa nauka języka, której daleko do nudnych lekcji, które pamiętamy ze szkoły. Moim nauczycielem była dziewczyna z Chin. Podczas zajęć opowiadała o sobie, o swoim kraju, jego tradycjach, co spowodowało, że nauka języka była dla mnie przyjemnością, a na kolejne lekcje czekałam z niecierpliwością.

AIESEC to nie tylko lekcje udzielane przez lektorów z różnych kultur. Organizacja tworzy projekty wolontariatu, które mają na celu zmianę środowiska lokalnego. Członkowie AIESEC organizują projekty dla wolontariuszy z zagranicy, którzy przyjeżdżając do Rzeszowa, przyczyniają się do poznania ich kultury i lepszego zrozumienia między ludźmi i różnymi kulturami. W ramach AIESEC, młodzi ludzie z Podkarpacia także mogą wyjechać na wolontariat zagraniczny i przyczynić się do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju stworzonych przez ONZ, a mocno przez AIESEC wspieranych.

W AIESEC nauczyłam się pracować w zespole, cierpliwości we współpracy z ludźmi oraz kreatywnego myślenia, poprzez szukanie nowych rozwiązań. Organizacja okazała się być idealnym miejscem, do spotkania ludzi o podobnych zainteresowaniach i wartościach. Głównym celem AIESEC jest kreowanie liderów. Dlatego właśnie działanie w organizacji dało mi wystarczająco pewności siebie, żeby zdecydować się na wyjazd do Stanów w ramach programu Work&travel.

Kolejnym wezwaniem, które mam przed sobą, jest wyjazd na praktyki z AIESEC do Grecji – na razie tylko 2 miesięczny w ramach programu Global Entrepreneur, później planuję wyjechać na płatne praktyki profesjonalne w ramach programu Global Talent. Oba programy są częścią oferty AIESEC, skierowaną do młodych ludzi. 

Dlaczego Grecja? Tak naprawdę można wyjechać do Azji, obu Ameryk, Afryki czy do kraju europejskiego. Lubię duże miasta i kraje z bogatą historią. Panuje tam ciepły klimat i jest ok. 8 km do morza Egejskiego. I chociaż na początku myślałam nad projektem socjalnym w Indiach, ostatecznie zadecydowały kwestie formalne – do Grecji nie potrzebuję wizy, specjalnych ubezpieczeń czy szczepionek, a lot do Grecji trwa tylko kilka godzin.

Ponadto projekt, który będę realizować, jest związany z moim kierunkiem studiów. Będę pracować w organizacji pozarządowej, która zajmuje się ochroną dziedzictwa kulturowego oraz środowiska naturalnego. Moim zadaniem będzie koordynacja działań marketingowych instytucji oraz prowadzenie strony internetowej i organizacja eventów.

Niewątpliwą zaletą programu Global Volunteer jest to, że oprócz przełamania bariery językowej, wolontariusz przełamuje bariery kulturowe. W ramach wielu projektów uczestnicy wymiany mieszkają u lokalnych rodzin, przez co jeszcze lepiej poznają kulturę kraju, do którego wyjeżdżają. Wolontariusze kształtując cechy liderskie, stają się samodzielni i odpowiedzialni.

Ale umiejętności liderskie można kształtować także nie wyjeżdżając z miasta. Już teraz AIESEC rekrutuje nowych członków do Oddziału Lokalnego w Rzeszowie. Jeśli chcesz robić coś więcej niż studia, dołącz do organizacji i zmieniaj z nami środowisko lokalne.

Wystarczy, że wejdziesz na stronę www.aiesec.pl/rekrutacja i wypełnisz formularz rekrutacyjny. Rekrutacja potrwa do 28 stycznia.

Moja przygoda z AIESEC zaczęła się dopiero na 3 roku studiów. Ty możesz zacząć działać i rozwinąć się już teraz!

 

Autor: Marina Akhmedova

 

Poradnik studenta pierwszego roku

poradnik-studenta-pierwszego-roku-grafika-1

Jak trudno odnaleźć się na pierwszym roku studiów, wie ten, kto to przeżył :). Chyba każdy, a przynajmniej większość z Was odczuwała lekką trwogę i pojawia się wiele retorycznych pytań: -Czy poradzę sobie na uczelni? -Ilu poznam ludzi? -Akademik, a może stancja? -Czy podołam finansowo? -Czy moje lokum będzie wystarczająco blisko uczelni by zaoszczędzić na bilecie? -Jak zaoszczędzić na bilecie miesięcznym? ….

Bardzo pomocny może okazać się Poradnik studenta pierwszego roku stworzony z myślą o Tobie (studencie pierwszego roku, ale i nie tylko), przez serwis http://kontostudenta.pl

Omówione są w nim wszystkie finansowe aspekty studiowania: od wydatków na zakwaterowanie, poprzez wyżywienie, komunikację miejską i opłaty uczelniane, skończywszy na tym, skąd wziąć pieniądze na samodzielne utrzymywanie się. W poradniku znajdziesz również listę organizacji studenckich, które pozwolą Ci zdobyć doświadczenie niezbędne do dobrego startu na rynku pracy – wśród nich jest oczywiście AIESEC.

Poradnik jest dostępny na wszystkie urządzenia (w tym tablety i smartfony) pod adresem: http://kontostudenta.pl/oszczednosci/poradnik-studenta-pierwszego-roku.html

Czy żeby móc – wystarczy chcieć? Tak!

Plakat na uczelni był duży i biały, napis AIESEC – niebieski. Mówił coś o międzynarodowości, rozwoju i ludziach. Nazwę organizacji zapisałam, schowałam „na kiedyś” i studiowałam dalej. Brzmi znajomo?

Często czekasz na inny, bardziej odpowiedni moment żeby coś zmienić, zacząć? Na szczęście jakiś czas później przypomniałam sobie o zapisanej nazwie i skorzystałam z możliwości wyjazdu na wolontariat. Ale nie o wyjeździe tutaj będzie, 2 miesiące na wolontariacie w Meksyku sprawiło, że po powrocie chciałam jak najszybciej dołączyć do organizacji i działać lokalnie. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tego ile rzeczy można tutaj robić. Chciałam tylko mieć stały kontakt z międzynarodowością i otaczać się ambitnymi ludźmi, a przy tym wszystkim cieszyć się z tego, co robię. Nic zbyt poważnego ani zobowiązującego.

Aplikację wysłałam w pierwszych minutach rozpoczęcia rekrutacji, w maju 2013 roku. Spóźniłam się na poprzednią, więc tym razem byłam pierwsza. Moją motywacją była możliwość kontaktu z osobami z zagranicy, szkolenie j. angielskiego i wizja współpracy z ciekawymi osobami. Skoro inni mogą pogodzić studia i dodatkowe aktywności to ja pewnie też? Dostałam się i trafiłam do zespołu, który zajmował się wolontariuszami przyjeżdżającymi do Rzeszowa. Zorganizowaliśmy m.in. Global Village, podczas którego 50 osób z ponad 20 różnych krajów prezentowało u nas swoją kulturę, zwyczaje, tańce. Z niektórymi do dziś wymieniamy pocztówki.

Miałam dołączyć na kilka miesięcy, ale każdy kolejny pokazywał mi, że warto. Konferencje lokalne, narodowe, prowadzenie własnego zespołu, promocja i rekrutacja kolejnych studentów. W pewnych momentach łączyłam ze sobą studia, pracę i organizację. Im większa odpowiedzialność – tym więcej mogłam się nauczyć. Niby organizacja studencka i projekty, ale naprawdę ktoś przyleciał z Indonezji i teraz za niego odpowiadamy. Albo wysyłasz kogoś do Chin, a wcześniej zapewniasz, że w razie czego jesteś pod telefonem. Po pewnym czasie prowadziłam rozmowy rekrutacyjne z kandydatami na wolontariat zagraniczny, później również na praktyki profesjonalne. Czy to wszystko kiedyś mi się przyda? Już miałam okazję przekonać się o ile łatwiej idą teraz moje własne rozmowy o pracę. O przydatności umiejętności autoprezentacji nie trzeba mówić wiele.

Czy jest coś czego żałuję? Na pewno tego, że nie dołączyłam wcześniej. Do dziś mam kartkę z zapisaną po raz pierwszy nazwą organizacji. W AIESEC popełniamy błędy i na nich się uczymy, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, ale to właśnie możliwość uczenia się na błędach i od innych oraz dawanie innym możliwości do rozwoju sprawia, że chce się tu być. Ostatnie 2 lata nauczyły mnie więcej niż kilka lat studiów. Organizację tworzą studenci różnych uczelni i kierunków, o różnych charakterach i pomysłach, ale tak samo ambitni i chętni żeby robić coś więcej niż tylko studiować.

Jest wiele organizacji, najlepiej przekonać się samemu czy warto, nawet krótki czas tutaj to mnóstwo nowych osób i wspomnień, które zostają na zawsze! Nie byłabym tu gdzie jestem, nigdy nie dowiedziałabym się tego wszystkiego – gdybym kiedyś nie spróbowała. Warto dać sobie szansę!

Każdy tworzy własną historię. Z nami możesz więcej!

****Rekrutacja do AIESEC Rzeszów trwa do 4 marca! Aplikuj na: bit.ly/FL_Rzeszow

kolaz

Wolontariat w kraju krecika – co tam robiła Justyna :)

Główną ideą wolontariatu, w którym wzięłam udział było przedstawienie swojego kraju oraz dzielenie się polską kulturą,  porównując ją to tego, co mamy w Czechach, więc korzystały obie strony. Uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół średnich mogli bliżej przyjrzeć się jednemu ze swoich sąsiadów, ja natomiast mogłam zobaczyć jak wiele nas łączy, a jeszcze więcej różni.

……………….

IMG_20140831_155607

Typowy tydzień na wolontariacie w Czechach równał się się paru nieprzespanym nocom, ale było warto. Zależnie od szkoły, trzeba było przygotowywać prezentacje na przeróżne tematy, takie jak polska kultura, święta, historia, potrawy czy realia, a nawet i polityka! Ale taki wolontariat to nie tylko czysta teoria, trzeba było to wszystko przedstawić w kreatywny i zachęcający sposób, adekwatny do wieku uczniów, którzy w moim przypadku mieli od 10 do 18 lat. Szkołę zmieniałam co tydzień, niektóre był poza Ostrawą. Co tydzień zmieniałam też rodzinę u której mieszkałam- zawsze był to dom albo ucznia, albo nauczyciela danej szkoły, z którym codziennie rano od poniedziałku do piątku chodziło się do szkoły.

IMG_20140827_100214

………..

Weekendy były dla nas, tj. wolontariuszy, których w moim przypadku było ponad 20, co jest dość rzadkie, ale bardzo pozytywne. Nie było weekendu zmarnowanego, co tydzień wolontariusze wspólnie podróżowali po Europie Środkowej. Miałam okazję poznać ludzi dosłownie z całego świata, a konkretnie z Brazylii, Włoch, Hiszpanii, Grecji, Niemiec, Gruzji, Turcji, Egiptu, Maroka, Rosji, Indii, Pakistanu, Chin, Japonii oraz Wietnamu. W tym momencie zupełnie inaczej patrzę na świat, bardziej globalnie.

Dlaczego Czechy?

Główną motywacją mojego wyjazdu było zdobycie doświadczenia, nie zwiedzanie, stąd padło na kraj, który graniczy z Polską. Jestem żywym dowodem na to, że nie trzeba jechać na drugi koniec świata, aby poznać ludzi kilkunastu innych narodowości i przeżyć przygodę, której nie zapomina się do końca życia, głównie z powodu ludzi – pozostałych wolontariuszy których spotkałam.

…………………

………………….


Na wolontariat z AIESEC można wyjechać w dowolnym czasie.

Jako cel podróży możemy wybrać takie kraje jak Rumunia, Rosja, Egipt, Węgry, Brazylia, Włochy, Chiny i wiele innych.

Więcej informacji o naszych wolontariatach można znaleźć na stronie: www.globalcitizen.pl,

a oferty z konkretnych krajów znajdziecie na internships.aiesec.org – wystarczy się zarejestrować i cały świat stanie dla Was otworem!

W przypadku pytań jesteśmy do dyspozycji: aiesec.rzeszow@gmail.com

Bułgaria oczami rzeszowskiej wolontariuszki

Magda w ubiegłe wakacje spędziła 6 tygodni w Plovdiv, małym mieście w środkowej części Bułgarii.

Dlaczego na miejsce wolontariatu wybrała Europę? Co ją tam spotkało? Przeczytajcie, warto!


DSC_2404Decyzja o wyjechaniu na wolontariat była podjęta spontanicznie, tak samo  jak i wybór samego kraju. Szukałam konkretnego projektu, który zaczynał by się dokładnie 1 lipca i takim był właśnie World Playground in Plovdiv. Zaaplikowałam i zostałam zaakceptowana na mojej pierwszej rozmowie, mimo, że nie wiedziałam zbyt wiele o kraju, do którego miałam wyjechać. Wszyskie pytania, jak i sam szok kulturowy, przyszły z czasem.

Rekrutacja:

Nad tym projektem nie zastanawiałam się w ogóle. Od samego początku wiedziałam, że to ten. Chciałam uczyć dzieci angielskiego i dzielić się z nimi moją kulturą. Lubię góry więc wybór miasta, w którym miałabym odbyć praktykę, nie stanowił żadnego problemu, choć na każdym kroku słyszałam pytanie: “Czemu góry, a nie morze!?”

Jednak nie ukrywam, że szukanie projektu z konkretną datą realizacji to wyzwanie jakie sobie sama postawiłam, szukając praktyki właściwie na ostatnią chwilę.

Pierwsze zaskoczenie:IMG_0210

Wjeżdzając do stolicy Bułgarii byłam bardzo rozczarowana biedą jaką tam zastałam. Budynki, drogi, światła drogowe… Wszystko to było w opłakanym stanie. Nie mogłam niczego zrozumieć, gdyż nie znam Cyrylicy. Pierwsze moje myśli – co ja tu robię i dlaczego nie sprawdziłam wcześniej jak na prawdę wygląda życie w Bułgarii?!  Nie myślałam o wyjeździe do kraju biedniejszego niż Polska, a tak się stało.

Jednak, gdy dojechałam do Plovdiv, wszyskie moje złe myśli odeszły w niepamięć. Miasto było przepiękne i stare. Chodniki zrobione z kamieni, tak samo jak i część budynków, dookoła Siedem Wzgórz, na niebie pełno mew, które dla mnie kojarzą się jedynie z morzem. Przez całą drogę do miasta, jadąc dziurawymi, białymi autostradami, mijałam pola pełne słoneczników. Jak się później dowiedziałam, Bułgaria jest jednym z największych dostawców oleju słonecznikowego w Europie.

Co było zaskakujące, to na pewno zasady ruchu ulicznego – każdy uważa na samochód z przodu, a także brak koszów na śmieci i wystarczającej ilości przejść dla pieszych.

Jeżeli chodzi o inne dobre strony- jedzenie było przepyszne! W każdej restauracji tradycyjny bułgarski ser, wszędzie świeże owoce i warzywa. Niektórymi uliczkami jeździł pan “Dyna”, który na wozie sprzedawał ogromne arbuzy!DSC_2088

Szok kulturowy:

Wielokrotnie! Pierwszy, to obca mi Cyrylica, którą bardzo szybko załapałam. Język bułgarski ma podobne rzeczowniki do polskich, jednak czasowniki znaczą kompletnie co innego! “Obiczam te”, nie ma żadnego związku z biczowaniem, a oznacza “kocham Cię”.

Ludzie są bardzo uprzejmi a gdy tylko usłyszeli, że w mieście jest jakaś Polka, od razu chcieli mnie poznać.

Podczas wakacji, ulice wieczorami były puste, tak samo jak dyskoteki i puby. To wszystko przez to, że większość studentów wyjechała za granicę pracować. Ludzie tam zarabiają podobnie jak my, lecz ceny w sklepach są trochę niższe. Zaskoczyła mnie niska cena taksówek – nigdy w życiu nie jeździłam nimi tyle co w Plovdiv. Edukacja na Wyższych Uczelniach jest płatna, ale ceny akademików są 10 razy niższe! Jeżeli chodzi o toalety na Uniwersytecie Plovdiv, miał on ubikacje kucane, na styl chiński, to znaczy dziura w płytkach.:)

Na Rynku co jakiś czas można było napić się naturalnej wody z czegoś w rodzaju naszych źródełek, lecz w centrum miasta. Woda jest tam przepyszna i dobrze wpływa na cerę.

DSC_4919Jak w każdym mieście, w Plovdiv także są gangi powiązane z mafią. Batka to mężczyźni bardzo nielubiani przez mieszkańców miasta. Wyróżniali się budową ciała (spędzają całe dnie na siłowni), ubiorem (dresy i buty z Addidasa), pojazdami (tylko i wyłącznie BMW) i sposobem życia. Każdy batka wieczorami wychodził na dyskotekę, gdzie tańczył Chalgę (tradycyjna bułgarska muzyka i taniec ludowy).

Plovdiv jest dużo mniejszy od Rzeszowa a jest w nim wiele kultur, skrajnych grup społecznych i religii. Dominuje tam Prawosławie, są nieliczni Katolicy i Muzułmanie, którzy mają w mieście swoje miejsca kultu. Co ciekawe, w Sofii mówi się o pięciu religiach świata w jednym miejscu. Otóż w odległości do 1 km jest meczet, synagoga, kościół prawosławny, katolicki oraz MC Donald uznawany za piątą religię w Bułgarii.

Na Rynku Ploviv znajduje się meczet dookoła którego przesiadują mali Cyganie będący atrakcją dla turystów. Są oni tam najbiedniejszą grupą społeczną i mieszkają na obrzeżach miasta.

Najciekawsza rzecz podczas wolontariatu:

Ciężko wymienić tylko jedną rzecz, ale pomijając sam kraj i jego walory przyrodnicze, ważną rolę odegrali dla mnie inni wolontariusze, od których dowiedziałam się więcej o ich świecie, życiu, tradycjach i problemach zarówno społecznych jak i gospodarczych. To oni “wlali” we mnie tą chęć dzielenia się doświadczeniem i zmienili moje życie na zawsze. Cudowne jest mieć znajomych na całym świecie, którzy przez jedynie 6 tygodni, stali się bliscy mojemu sercu i wiem, że w każdej chwili mogę ich odwiedzić.DSC_1649

Jeżeli nie znasz jeszcze swojego celu w życiu, albo może nie jesteś go pewny, albo chcesz po prostu coś zmienić – wolontariat na Ciebie czeka. Byłam raz i wiem, że to nie koniec, bo to niesamowita przygoda na całe życie. Dzięki wyjazdowi przełamałam swoje bariery językowe,  jestem bardziej otwarta na świat i nowe wyzwania i jestem pewna, że mi się uda. Mam pełno pomysłów na życie a dodatkowo, praca w AIESEC Rzeszów po powrocie z praktyki, ułatwia mi to wszystko i daje wiele możliwości. Jeśli się wahasz, zacznij od dołączenia do AIESEC Rzeszów i zobaczysz jak to jest być potem po drugiej stronie.


Na wolontariat z AIESEC można wyjechać w dowolnym czasie.

Jako cel podróży możemy wybrać takie kraje jak Rumunia, Rosja, Egipt, Węgry, Brazylia, Włochy, Chiny i wiele innych.

Więcej informacji o naszych wolontariatach można znaleźć na stronie: www.globalcitizen.pl,

a oferty z konkretnych krajów znajdziecie na internships.aiesec.org – wystarczy się zarejestrować i cały świat stanie dla Was otworem!

W przypadku pytań jesteśmy do dyspozycji: aiesec.rzeszow@gmail.com

AIESEC University- 11 raz w Rzeszowie

AIESEC University – czyli kolejna edycja warsztatów językowych z Native Speakerami!

Już 1 grudnia rozpoczyna się kolejna edycja warsztatów językowych. Nasza bogata oferta językowa daje możliwość rozwoju ciekawego hobby, jak również lepszego poznania kultury innych krajów. To perspektywa udanych i ciekawych podróży oraz nawiązania nowych międzynarodowych znajomości. Nasze kursy stanowią świetne przygotowanie przed wyjazdem za granicę na wakacje, praktykę zagraniczną czy też stypendium Erasmusa.

Tylko u nas możesz za dobrą cenę i w przyjaznym środowisku nauczyć się jednego z trzech języków: hiszpańskiego, angielskiego lub francuskiego.

Warsztaty są prowadzone w języku angielskim, co dodatkowo tworzy uczestnikom sprzyjające środowisko do nauki. Native Speakerzy, czyli osoby mówiące w konkretnym języku na codzień, starają się jak najbardziej ułatwić porozuiewanie w ich ojczystym języku. Tym razem do Rzeszowa przyjedzie pięć dziewczyn, z Nowej Zelandii, Australii, Tunezji i Meksyku. Idea warsztatów – Learn By Play – pozwala uczestnikom i lektorom na czerpanie radości z nauki jak i naukę poprzez zabawę. Nie skupiamy sie na regułkach i odmianach, ale na żywym mówionym jezyku. Language Tours Language Tours to kilkugodzinne spotkania z lektorem, który podczas spaceru po mieście uczy popularnych zwrotów i nazw, które mogą być przydatne w realnych sytuacjach, w sklepie, w podróży, w restauracji czy w pubie. Dzięki interaktywnej formie uczestnicy nie tylko przyjemnie spędzają czas z lektorem, ale też dowiadują się wielu przydatnych rzeczy. Jeśli chcesz w ciekawy sposób nauczyć się nowych słówek i zwrotów języka, z którym wcześniej nie miałeś styczności zapraszamy na nasze warsztaty. Zapisać można się poprzez stronę internetową: www.learnbyplay.pl Cena warsztatów grupowych to 240zł, czyli zaledwie 10zł/h!

Zapraszamy!

Liczba miejsc ograniczona. W razie pytań, prosimy o kontakt: aiesec.university.rzeszow@gmail.com

Co przyszła Doktor Nauk Biologicznych ceni w AIESEC? Przeczytajcie historię Karoliny!

Moja przygoda z organizacją rozpoczęła się w maju 2013 roku. O rekrutacji dowiedziałam się zupełnie przypadkiem od współlokatorki, która była namawiana przez koleżankę by zgłosiła się na rekrutację. Jak to nieśmiali ludzie mają w zwyczaju nie chciała pójść sama, więc wyciągnęła mnie z sobą. Akurat był to dla mnie taki moment w życiu, gdy nie wiedziałam co dalej robić. Czułam, że studia to dla mnie o wiele za mało. Postanowiłam spróbować czegoś innego i zaaplikowałam.

Dołączyłam do organizacji jako studentka 2 roku biologii i 2 roku technika farmacji i nie było to dla mnie dużym problemem, by wszystkie z tych obowiązków połączyć. Dobre zarządzanie czasem- a w AIESEC bez niego ani rusz- może zdziałać cuda. Mój początek działania w organizacji wspominam  bardzo dobrze. Poznałam mnóstwo otwartych ludzi, od których wręcz czuło się pozytywną energię, każdy z nich przedstawiał inną historię mówiącą jak bardzo organizacja zmieniła jego/jej nastawienie do innych ludzi czy jakie umiejętności zyskali będąc tutaj.

Swoją przygodę rozpoczęłam jako członek projektu organizującego warsztaty językowe w Rzeszowie- AIESEC University. Miałam okazję w praktyce wykorzystać narzędzia HR-owe podczas rozmów kwalifikacyjnych z praktykantami z takich krajów jak Tunezja, Chiny czy Australia. To doświadczenie sprawiło że początkowy strach w nawiązywaniu kontaktów z innymi osobami minął. Miałam również okazję rozmawiać z native speakerami, dzięki czemu mogłam praktycznie używać języka angielskiego, co do tej pory nie było możliwe ani w szkole ani też w trakcie nauki na studiach.

Po kilku miesiącach w organizacji postanowiłam podjąć kolejne wyzwanie, którym było prowadzenie własnego projektu. Jako lider czteroosobowego zespołu miałam przyjemność uczyć się efektywnego zarządzania ludźmi, planowania, nadzorowania procesu wyboru wolontariuszy, jak i kontaktowanie ośrodków, które chciałyby wziąć udział w projekcie. Kolejnym naszym zadaniem było badanie podkarpackiego rynku organizacji pozarządowych co dało mi lepszą orientację we wszelakich stowarzyszeniach czy inicjatywach przez nich podejmowanych, na obszarze naszego województwa. Była to również świetna okazja nawiązania wielu nowych kontaktów z ludźmi z tej branży.

Obecnie jestem członkiem zarządu oddziału lokalnego. Odpowiadam za organizację kilku projektów społecznych i edukacyjnych. Przez 6 miesięcy swojej kadencji miałam okazję poznać ponad 40 osób między innymi z Iranu, Chin, Brazylii, Meksyku,  Gruzji, Maroko czy Indii. Koordynuję pracę zespołów odpowiedzialnych za poszczególne projekty. Jednym z nich jest Enter Your Future realizowany w szkołach ponadgimnazjalnych na całym podkarpaciu już 11 raz. Czego się nauczyłam? Planowania strategicznego, efektywnego korzystania z narzędzi komunikacji, zarządzania zasobami ludzkimi, efektywnej pracy pod presją oraz zyskałam niesamowitych przyjaciół na całym świecie, a dzięki nim mam o wiele szerszą perspektywę i świadomość sytuacji w ich krajach.

Ostatnio miałam zaszczyt ubiegać się o pozycję przewodniczącego zarządu oddziału lokalnego, na która zostałam w procesie rekrutacji wybrana przez członków naszego oddziału. Nie podejmowałabym się takich wyzwań gdybym nie wierzyła w to, że ta organizacja nie jest kluczem do przyszłości dla polskich studentów. Wykształcenie to nie wszystko, czego oczekuje od nas rynek pracy, a AIESEC jest organizacją, w której możemy zdobyć całą resztę, by stać się osobą jak najbardziej pożądaną w firmie.

Według mnie nie wspomnienie o klimacie tej organizacji byłoby wręcz nieodpowiedzialne. Ludzie, którzy ją tworzą są ambitni, odważni i odpowiedzialni. Gotowi przezwyciężyć nie jedno wyzwanie. Ludzie pełni pasji i marzeń, nie czekający biernie na ich spełnienie lecz robiący krok na przód by je spełnić – ludzie tacy jak ja.

Czy mogę znacznie więcej? Wydaje mi się że moja historia jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie. Mam nadzieję że każdy kto przeczyta tą wypowiedź nie będzie miał wątpliwości że bycie częścią tej organizacji ubogaca życie każdego z jej członków i umożliwia im ciekawą możliwość rozwoju. Odważ się, zmień coś w szarej rzeczywistości i dołącz od nas – do ludzi nie bojących się wyzwań!


Tylko do 4 marca masz czas, żeby zaaplikować na działalność w Oddziale Lokalnym w Rzeszowie. Aby zrobić ten pierwszy krok, wypełnij aplikację: bit.ly/FL_Rzeszow

Może to Ty już wkrótce będziesz mógł wpisać międzynarodowość do swojego CV! 🙂

8 FAKTÓW, czyli dlaczego AIESEC nie jest dla Ciebie! ;)

Właśnie rozpoczynasz kolejny rok akademicki, a może to w ogóle pierwszy rok w Twojej studenckiej karierze? Z każdej strony otaczają Cię studenckie kluby i organizacje, które wręcz zasypują korytarze uczelni ulotkami, obklejają wszystko co się da plakatami i kuszą innymi gadżetami?

Wśród nich AIESEC – największa międzynarodowa organizacja na świecie! Osoby, które działają w AIESEC, na pewno chętnie opowiedzą Ci o korzyściach z działania w organizacji, o tym, jak umożliwiamy studentom zostanie pełnymi pasji liderami!

Jeżeli jednak nie jesteście tym zainteresowani, nie musicie nawet szukać wymówek- przygotowaliśmy je dla Was!

#1

Jesteś zadowolony z tego, czego uczysz się z książek i na studiach W AIESEC nie ma książek. Nie ma gotowego podręcznika w wygórowanej cenie, który pozwoliłby poznać organizację po przeczytaniu. W AIESEC bazujemy na doświadczeniu zdobytym dzięki próbom i uczeniu się na błędach. Nie mamy zbioru najczęściej powtarzających się problemów, mamy za to ludzi, którzy zawsze są gotowi podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Jeżeli jednak wolisz siedzieć przy biurku czerpiąc wiedzę z książek, nie mamy nic przeciwko 🙂 Każdy ma swój sposób na naukę.

#2

Nie jesteś zainteresowany zdobywaniem dodatkowego doświadczenia poza studiami

Jeżeli chcesz mieć proste, krótkie i łatwe do przeczytania CV, zdecydowanie nie powinieneś dołączać do organizacji. Ilość doświadczeń i możliwości w AIESEC jest właściwie nieograniczona. Praktyki w Chinach, wolontariaty w Brazylii, konferencje, zarówno lokalne, narodowe i te poza granicami Polski, możliwość prowadzenia własnego zespołu- to tylko niektóre z nich. Całkiem sporo jak na jedno CV, prawda? Dlatego jeżeli nie chcesz chwalić się przed przyszłym pracodawcom, pokazując swoje zdobyte w czasie studiów doświadczenie, zdecydowanie nie powinieneś dołączać do AIESEC.

#3

Nie interesują Cię międzynarodowe znajomości

AIESEC to 124 kraje i terytoria, ponad 800 Oddziałów Lokalnych (takich jak np. ten rzeszowski) i 2500 uczelni na całym świecie! Obecnie w organizacji działa około 100 000 studentów, a ponad 1 000 000 skończyło już przygodę z AIESEC.

Wszyscy Ci ludzie dzielą tę samą pasję i ambicje oraz łączy ich chęć zmiany w świecie. Wyznawanie tych samych wartości sprawia, że ​​zawieranie nowych znajomości jest trochę trudne do uniknięcia.

To może być właściwie przytłaczające, jeżeli silne znajomości i przyjaźnie nie są tym, czego szukasz w życiu.

#4

Nie chcesz mieć wpływu na swoją przyszłość

Myślenie o przyszłości może być czasem trudne, szczególnie jeżeli wyznajesz zasadę “nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej”.

Członkowie AIESEC nie mają oczywiście zaplanowanego całego życia, ale dzięki możliwości sprawdzenia się w wielu dziedzinach, mają szansę na znalezienie dziedziny, która da im satysfakcję i pomoże podjąć decyzję, o tym co chcą w życiu robić. Wolisz jednak, żeby to przypadek zdecydował za Ciebie?

#5

Uważasz, że osoby, które rządzą Twoim miastem/państwem robią to idealnie

W AIESEC jesteśmy przekonani, że świat potrzebuje mocnych liderów, którzy są innowacyjni i potrafią szybko dostosować się do zmian zachodzących w pędzącym świecie.

Chcesz pomóc zmienić świat? A może według Ciebie obecni przywódcy wystarczająco ustabilizowali już współczesną gospodarkę i ekonomię, wykorzystują 100% możliwości, aby chronić środowisko naturalne i zagrożone gatunki? Czy uważasz, że na świecie nie ma już problemu biedy i głodu na świecie, a wszystkie działania podejmowane są z pełnią dobroci i miłości?

#6

Nie chcesz zdobywać umiejętności, które mogą Ci pomóc w realizacji Twoich planów i marzeń

Nie ma sensu pracować nad sobą, żeby zdobyć wymarzoną pracę i spełnić swoje marzenia, w końcu wszystko może stać się idealne wtedy kiedy śpisz. Zawsze lepiej odpocząć, przecież czasami droga do realizacji marzeń może być ciężka i czasochłonna, więc lepiej poczekać aż “przyjdzie samo”.

Jeżeli Twoja opinia jest podobna, zdecydowanie powinieneś omijać AIESEC. Możliwości w AIESEC są tak różnorodne i nieograniczone, że nauczenie się, jak sięgać po swoje marzenia jest nie tylko bardzo możliwe, ale właściwie gwarantowane.

#7

Nie widzisz żadnego pożytku z poznawania innych kultur

Tyle czasu spędziłeś w polskiej kulturze, że poznawanie kolejnej wydaje Ci się stratą czasu. Po co stawać się świadomym innych kultur i uczyć się jak komunikować się z ludźmi tak innymi od Ciebie, kiedy w Twojej własnej bańce jest tak ciepło i przyjemnie?

AIESEC daje Ci możliwość “zanurzyć” się w innym środowisku, w innej kulturze. To organizacja, która pozwala uczyć się od ludzi na całym świecie!

#8

Nie wierzysz, że jedna osoba może zmienić coś w świecie na lepsze

W świecie, który posiada tyle narzędzi do wprowadzania zmian, nie ma szans, żeby jedna mała osoba była w stanie zmienić cokolwiek istotnego. Zdecydowanie nie ma żadnych znanych przykładów na to, że jeden lider zmienił coś na lepsze. AIESEC musi być całkowicie szalony, jeżeli wierzy, że niewielkie działanie może zainicjować wielki odzew!


AIESEC to globalna organizacja prowadzona przez młodych ludzi, która od ponad 65lat realizuje program praktyk i wolontariatów, docierając do 124 krajów i terytoriów. W Polsce jesteśmy obecni w 17 największych ośrodkach akademickich, gdzie poprzez realizowane projekty i pracę zespołową umożliwiamy studentom rozwój osobisty i profesjonalny. Kształtujemy wśród nich postawę przedsiębiorczości oraz umiejętności komunikacyjne. Rozwijamy przyszłych liderów, którzy w odpowiedzialny sposób będą wpływali na swoje lokalne otoczenie.

Tylko do 4 marca możesz do nas dołączyć.

Dowiedz się więcej o programie członkowskim: www.aiesec.com.pl/futureleaders

Lub zaaplikuj: bit.ly/FL_Rzeszow

“Najwięcej można zrobić, mając przy sobie ludzi o takich samych wartościach, celach, wizji.”

Moja przygoda z AIESEC Rzeszów rozpoczęła się w 2009 roku. Tak, tak. Dobrze czytacie, chociaż to wcale nie jest tak, że od właśnie tego roku jestem AIESECerem. Właśnie wtedy,  w 2009 roku moje liceum wzięło udział w projekcie Enter Your Future. Zostałam wtedy na tydzień Host Family dla jednego z wolontariuszy- Niki z Gruzji. Rok później, kiedy byłam już szczęśliwą studentką na uczelni wpadła mi w ręce ulotka z informacją o rekrutacji. Wiedziałam, że chcę dołączyć do organizacji, że chcę mieć styczność z osobami z zagranicy, chcę mówić po angielsku, jeździć na konferencje i uczyć się innych rzeczy niż na studiach. Po wypełnieniu aplikacji był telefon, ćwiczenia grupowe, rozmowa indywidualna i w końcu wyniki- nie dostałam się.

Trudno, pomyślałam. I studiowałam dalej.

Jednak w czasie studiów cały czas czegoś mi brakowało. Nie wybrałam sobie szczególnie ambitnego kierunku, studiowałam dla studiowania i niesamowicie się nudziłam. Na drugim roku do mojej grupy dołączyła Marjanka, ówczesny prezydent AIESEC Rzeszów. W czasie przerw opowiadała o życiu AIESECera i kiedy kolejny raz dotarła do mnie informacja o rekrutacji, zaaplikowałam znowu.

Tym razem się udało. Trafiłam do zespołu Artura, byliśmy odpowiedzialni za realizację projektu Enter Your Future. Jako członek zespołu byłam odpowiedzialna za rekrutowanie wolontariuszy z każdego zakątka świata oraz kontaktowanie szkół zainteresowanych projektem. Do dzisiaj pamiętam ten strach, niepewność, ekscytację, które towarzyszyły mi przed moim pierwszym Skype – z Mahsą z Iranu!

Dwa miesiące później zostałam wybrana na lidera zespołu AIESEC University. Razem z Karoliną i Karolem byliśmy odpowiedzialni za organizację warsztatów językowych dla prawie 200 osób z całego Podkarpacia! W tym samym czasie zostałam też PR Managerem- odpowiadałam za prowadzenie fanpage i strony internetowej Komitetu. Był to bardzo intensywny czas  w mojej AIESEC-karierze. Jednak widząc efekty swojej pracy czułam ogromną satysfakcję– fanpage „żył pełnią życia”, strona internetowa wyglądała bardziej i bardziej profesjonalnie, ośmiu praktykantów przyjechało do Rzeszowa, liczba aplikacji na warsztaty wzrastała z dnia na dzień, a ja stawałam się coraz bardziej pewna siebie.

W październiku 2013 roku zostałam wybrana na lidera zespołu odpowiedzialnego za organizację jesiennej konferencji. W moim zespole byli też Sarahi i Łukasz. Organizacja miejsca, transportu,  sal, kateringu, imprez (;)) przygotowywanie folderu informacyjnego dla nowych członków… Nie udało by mi się to, bez pomocy mojego zespołu. Właśnie wtedy zobaczyłam, jak wiele można zrobić, mając przy sobie ludzi o takich samych wartościach, celach, wizji.

Obecnie jestem członkiem zarządu. Odpowiadam za cały obszar marketingu- planuję strategie promocyjne, razem z Anią- PR managerem, zajmuję się promocją online, a z osobami odpowiedzialnymi za wolontariaty i praktyki zagraniczne staramy się dotrzeć do wszystkich studentów, zainteresowanych zdobywaniem rozwoju osobistego za granicą.

Czego nauczyłam się przez te kilkanaście miesięcy? Przede wszystkim pracy w grupie, planowania i realizacji planu, potrafię prowadzić szkolenia- zarówno po polsku jak i po angielsku, wiem jak mówić, żeby ktoś mnie słuchał i wiem, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych!

Gdybym jednym zdaniem miała podsumować, dlaczego AIESEC jest tak wyjątkowy, powiedziałabym, że zachowuje idealny balans pomiędzy ilością zabawy i integracji, a możliwościami zdobycia doświadczenia!

Czy warto dołączyć? Tę decyzję pozostawiam Wam. Mogę tylko dodać, że nie macie przecież nic do stracenia 😉


Tylko do 4 marca trwa rekrutacja do naszego oddziału, przeczytaj o możliwości rozwoju i dołącz do nas: aiesec.com.pl/futureleaders

Aplikację możesz złożyć tutaj: bit.ly/FL_Rzeszow

Fotor01005163628

Rekrutacja do AIESEC Rzeszów

Future Leaders to program rozwoju skierowany do studentów zainteresowanych pracą w zespole oraz dążących do rozwoju personalnego i profesjonalnego. Realizowany przez naszą organizację we wszystkich oddziałach lokalnych umożliwia zaangażowanie się w naszą działalność i realizowanie wspólnych projektów. Poprzez program Future Leaders i tym samym realizację różnorodnych projektów w AIESEC masz szansę na zdobycie bogatego doświadczenia, rozwinięcie w sobie przedsiębiorczości i innych cech niezbędnych w dzisiejszym świecie. To jak to doświadczenie będzie wyglądać zależy od Ciebie, Twoich preferencji oraz zaangażowania w działalność w AIESEC jako uczestnik programu Future Leaders.

Osoby biorące udział w programie mogą skorzystać z jednego z trzech opcji:

 0ca894_22429b3112e7451da0177c536bd99a52

Social Entrepreneurs – Program polega na przeprowadzaniu międzynarodowych projektów społeczno-edukacyjnych. Umożliwia rozwój z zakresu m.in. human resources oraz kształtuje wrażliwość społeczną, daje możliwość poznania ludzi z innych krajów

0ca894_18e9ff1d119b45f6b7346c6ba3c9f72a

Business Sales  – Uczestnicy programu mają ciągły kontakt z lokalnym środowiskiem biznesu. Umożliwia zdobycie umiejętności negocjacji, sprzedaży czy autoprezentacji.

0ca894_ac26ca5223f14757af8d85604d662646

Marketing – Osoby działające w marketingu  mogą poznać jego podstawy i realizować kampanie promocyjne czy mieć kontakt z lokalnymi mediami. Umożliwia zdobycie doświadczenia i rozwój w obszarze marketingu i Public Relations.

**Co możesz zyskać** dzięki Future Leaders?

**Dowiedz się więcej o podprogramach.**

**Wyślij zgłoszenie**!

Masz pytanie? Napisz do nas