Informację o AIESEC znalazłam, przeglądając Facebook’a. Zobaczyłam, że grupa młodych ludzi zajmuje się czymś interesującym. Bardzo mnie to zaintrygowało i chciałam dowiedzieć się więcej, więc zaaplikowałam. Uznałam, że w życiu trzeba robić coś więcej, interesować się światem który nas otacza, rozwijać się!

 

W AIESEC przygodę rozpoczęłam jako członek zespołu zajmującego się praktykami przychodzącymi, zajmowałam się wstępną rekrutacją osób, które chciałyby pracować w krakowskich firmach oraz z drugiej strony szukałam firm, które chciałyby zatrudnić młodych, ambitnych ludzi z zagranicy.

W międzyczasie pomagałam w organizacji konferencji narodowej dotyczącej dostarczania wartościowych sesji. Ponadto, w czasie wakacji wspierałam projekt zajmujący się praktykami wychodzącymi. Byłam również wolontariuszką podczas wydarzenia przedstawiającego kulturę krajów całego świata w czasie międzynarodowego kongresu AIESEC. Następnie zostałam liderem projektu zajmującego się praktykami przychodzącymi, którym jestem do końca stycznia. Od lutego będę zajmować się organizacją Gali Partnerów. Myślę, że jako członek AIESEC zrobiłam wiele dobrych rzeczy.

Będąc członkiem AIESEC mam większą świadomość tego, że każdy z nas jest odpowiedzialny za otaczające środowisko, to od nas zależy jak ono wygląda i jak nam się w nim mieszka.

Dzięki naszej organizacji wielu młodych ludzi zaczyna interesować się otaczającym światem, myśli o samorozwoju. Wiele osób zdobyło też profesjonalne doświadczenie w Krakowie,a firmy mogły otworzyć się na nowe perspektywy, dzięki motywacji ze strony zagranicznego praktykanta. Wspieramy również lokalne społeczeństwo, między innymi zorganizowaliśmy zbiórkę żywności dla schroniska w pobliżu Krakowa.

Myślę, że to co robimy w AIESEC ma ogromny sens. Rozwijamy wielu młodych ludzi dążąc do spełnienia naszej wizji, która ma ogromne znaczenie w dzisiejszym świecie. Każda konferencja jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to czym się zajmujemy jest naprawdę istotne. Warto robić coś poza studiami, myślę, że ludzie wykształceni powinni być wszechstronni, interesować się współczesnym światem, myśleć o przyszłości, cały czas się rozwijać. Uważam, że tylko studiowanie to obecnie za mało. Czas spędzony w organizacji od marca był świetny. To jak się rozwinęłam, to ile nauczyłam się podczas tego doświadczenia jest niesamowite. Przeżyłam wiele niezapomnianych chwil. W AIESEC poznałam również ludzi, którzy zostali moimi przyjaciółmi już na zawsze, ludzi, na których zawsze mogę polegać i wiem, że nigdy mnie nie zawiodą. Trzeba stawiać sobie cele w życiu, jesteśmy młodzi, trzeba próbować. Myślę, że jeśli ktoś tylko będzie chętny do działania to na pewno nie będzie żałował swojej decyzji.

W organizacji nauczyłam się bardzo wiele. Nauczyłam się cierpliwości; tego, żeby nigdy się nie poddawać, wierzyć, że wszystko jest możliwe, ciężko pracować dążąc do wyznaczonych celów, cieszyć się z nawet najmniejszych sukcesów swoich jak i członków zespołu. Nauczyłam się działać pod presją czasu, ale też czerpać wiele radości z pracy, którą wykonuję. Rozwinęłam umiejętności liderskie, zarządzanie sobą w czasie oraz znajomość języka angielskiego.

Dzięki AIESEC zostałam Ambasadorem firmy Deloitte. Będąc na drugim roku studiów mam możliwość poznania firmy od środka, zdobycia doświadczenia, podzielenia się swoją wiedzą z innymi studentami.

AIESEC wyróżnia to, że zrzesza mnóstwo ludzi na całym świecie, ma wizję do której dąży od wielu lat, a ta wizja – pokój i pełne wykorzystanie potencjału ludzkiego – jest zawsze aktualna.

Rekrutując się do AIESEC obawiałam się, że sobie nie poradzę, że mój angielski nie będzie wystarczający, że nie pogodzę wszystkiego ze studiami, że braknie mi czasu. Jednak teraz wiem, że wszystko można pogodzić, trzeba wierzyć w siebie.

-Asia