Wyjazd na wolontariat w trakcie semestru? To możliwe!

Pamiętacie Karinę i jej meksykańskie wakacje? Postanowiła powtórzyć swoją przygodę z wolontariatem i wyjechać ponownie. Tym razem do… egzotycznej Tajlandii! Jak to możliwe? Opowie Wam w drugiej części wywiadu!

1. Na wolontariacie w Meksyku byłaś ponad rok temu. Planujesz kolejne podróże?

Jasne! Najbliższa już w styczniu. Wybieram się do Tajlandii, także w ramach wolontariatu Global Citizen.

2. Dlaczego Tajlandia?

Tajlandia kusi mnie swoimi plażami. Gdybym pojechała tam czysto turystycznie to na pewno by mi się tam nudziło, bo lubię spędzać czas aktywnie, mieć jakieś dodatkowe zajęcia, dlatego Tajlandia z Global Citizen.

3. Jakie będą Twoje zadania?

Moim zadaniem będzie uczenie języka angielskiego dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat ze środowisk wiejskich. Zajęcia będą o tyle ciekawsze, że moim zadaniem będzie również pełnienie funkcji ambasadora naszego kraju i zapoznanie uczestników z kulturą Polski.

4. Jak pogodzisz studia z wyjazdem?

Studiuję dwa kierunku, ale zgodnie z zasadą dla chcącego nic trudnego w styczniu lecę do Tajlandii. Wymaga to trochę wysiłku, bo wszystkie egzaminy i zaliczenia muszę napisać sama już do Świąt Bożego Narodzenia, ale niczym się nie zrażam, gdy mam spadki motywacji to myślę o tym ile nowych ludzi, emocji i przygód czeka na mnie już w styczniu!

5. Proszę zachęć niepewnych studentów do wyjazdu na wolontariat!

Dla mnie możliwość wyjazdu do Meksyku była przygodą życia. Dzięki temu doświadczeniu nabrałam większej pewności siebie, otworzyłam się na nowych ludzi, stałam się bardziej tolerancyjna. Czułam się dumna, że pochodzę z Polski i mogę o niej opowiadać dzieciom z odległego Meksyku. Pokonałam też barierę językową, teraz posługuję się angielskim o wiele swobodniej. Szczególnie istotne jest dla mnie to, że podczas wolontariatu poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi jestem w stałym kontakcie.  Przeżycia na wolontariacie były niesamowite, dlatego postanowiłam powtórzyć i wyjechać ponownie. Załatwienie tego na uczelni zajęło mi trochę czasu, jednak dla takich przygód w tak odległym miejscu – z pewnością było warto!

Karina wyjeżdża już za kilka tygodni. Jej przygody będziecie mogli śledzić na naszym blogu!