Wybij się ponad przeciętność!

„Dzięki mojej działalności mogę pomagać osobom z różnych stron świata zdobywać doświadczenie wolontariackie w Polsce. Dzięki nim wiem, że mogę znacznie więcej!”

Wszystko zaczęło się na pierwszym roku studiów, gdy po niezbyt motywującym i obfitującym w wydarzenia semestrze zimowym stwierdziłam, że pora coś zmienić. Samo studiowanie nie dawało mi satysfakcji, a zawsze byłam osobą, która chętnie udziela się w różnych inicjatywach. Za namową znajomych, stało się – dołączyłam do międzynarodowej organizacji studenckiej. Było to w marcu 2012 roku, kiedy jeszcze nie przypuszczałam jak potoczy się ta przygoda.

Początkowo trafiłam do zespołu, który był odpowiedzialny za promowanie wśród polskich studentów wolontariatów (obecnie program Global Citizen) oraz praktyk (Global Talents), jak również za proces rekrutacyjny kandydatów i opiekę nad nimi. Szybko okazało się, że działanie w zasobach ludzkich sprawia mi olbrzymią frajdę. Ponadto nauczyłam się jak ważne jest doświadczenie w zespole, podczas którego mogliśmy się wzajemnie od siebie uczyć.

Po kilku miesiącach działalności przyszedł mi do głowy szalony pomysł. Skoro sama przedstawiam kandydatom oferty praktyk i wolontariatów oraz zajmuję się ich doświadczeniem, dlaczego miałabym sama nie skorzystać z takiej szansy? Dlatego już pod koniec czerwca kompletnie spakowana i gotowa do drogi oczekiwałam na swój lot na Tajwan. Decyzja o wolontariacie przyszła zupełnie naturalnie, chciałam aby moje doświadczenie w organizacji było jeszcze pełniejsze. I wiecie co?

Nie zamieniłabym tamtych 8 tygodni na nic innego. Nowa kultura, nowe miejsca, ludzie – to wszystko sprawiło, że postanowiłam zrobić coś więcej, a mianowicie – zaczęłam ubiegać się o pozycję wicelidera, którą udało mi się otrzymać.

Moim nowym zadaniem, oprócz współprowadzenia, zespołu było poszukiwanie zagranicznych praktykantów, którzy prowadziliby warsztaty językowe w ramach projektu AIESEC University. Wspólnie z moim zespołem przygotowaliśmy warsztaty na naszym uniwersytecie oraz pozwoliliśmy 6 praktykantom na zdobycie doświadczeń w Polsceczy to nie wspaniałe?

Kolejnym krokiem było podjęcie się przeze mnie przygotowania warsztatów kulturowych prowadzonych przez zagranicznych wolontariuszy w szkołach podstawowych oraz przedszkolach na terenie całego Śląska. Wyzwanie było duże, ale dlaczego miałoby się to nie udać?

Dzięki pracy mojego zespołu dzieciaki z katowickich(i nie tylko) placówek edukacyjnych mogły poznać wolontariuszy z Chin, Turcji oraz Indonezji. To doświadczenie nauczyło mnie, że w swoim dążeniu do celu należy być konsekwentnym. Mieliśmy przed sobą różne problemy, ale dzięki naszemu pozytywnemu nastawieniu widzieliśmy je bardziej w formie wyzwań. Projekt ten zdecydowanie wpłynął na moje podejście do możliwości przygotowywania doświadczeń dla innych, dlatego też pod koniec 2013 roku podjęłam decyzję o ubieganiu się o pozycję w zarządzie Komitetu Lokalnego. Po przejściu wszystkich niezbędnych etapów- udało się!

Zostałam wybrana osobą odpowiedzialną za program wolontariatu i tą pozycję piastowałam do ubiegłego miesiąca. Elementami mojej pracy było planowanie strategiczne, szkolenie przyszłych liderów oraz członków zespołów oraz przede wszystkim reprezentowanie Katowic na arenie krajowej.

Dziś wiem, że mogę więcej! Dołacz do nas i Ty! Aplikuj na: bit.ly/mozesz-wiecej !

kurzeix

Agnieszka,

22 lata.

Mateusz: Mogę pracować w dużym, międzynarodowym zespole

Mateusz3

Jak dołączyłem do AIESEC?

Moja historia z organizacją rozpoczęła się zupełnie przypadkowo. Wszystko zaczęło się od rozmowy z koleżanką na korytarzu uczelni. Była ona członkiem AIESEC już od dłuższego czasu. Zaintrygowany, wziąłem udział w rekrutacji październikowej w 2013 roku. W organizacji jestem do dziś i nie żałuję podjętej decyzji. Początkowo dołączenie do AIESEC uważałem za kolejną krótkotrwałą przygodę, podczas której poznam dużo ludzi z kraju i zagranicy, a potem szybko wrócę do poprzedniego trybu życia. Nie widziałem w organizacji szans na rozwój umiejętności, które uznałbym za pomocne w przyszłej karierze inżyniera. Nie wiedziałem wtedy, jak bardzo się mylę.

Czym zajmowałem się w organizacji?

W związku z moimi zainteresowaniami dołączyłem do zespołu odpowiedzialnego za międzynarodowy program wolontariatów. Rekrutowałem zagranicznych wolontariuszy na przyjazd do Gdańska. Dzięki temu mieliśmy okazję wspólnie wpłynąć na rozwój trójmiejskich dzieci i młodzieży. Po zaledwie miesiącu odważyłem się spróbować swoich sił w sztuce negocjacji i sprzedaży w nowym zespole. Nabytą w tym czasie praktyczną wiedzę wykorzystuję do dziś, a uśmiechy dzieci, które pojawiały się gdy przyjeżdżali wolontariusze zapamiętam na bardzo długo.

Nie minęło wiele czasu, a zostałem koordynatorem kolejnego projektu powiązanego z programem wolontariatu. Byłem odpowiedzialny za koordynowanie 5-osobowego zespołu. Było to niesamowite doświadczenie, które polecam każdemu. Każda chwila spędzana z moim zespołem uczyła mnie czegoś nowego, a każdy dzień przynosił nowe wyzwania. Wisienką na torcie było zakończenie projektu – 3 osoby również podjęły się wyzwania, jakim jest prowadzenie zespołu, natomiast wolontariusze, którzy przyjechali do Trójmiasta dzięki mojemu projektowi, zżyli się z nami i nie chcieli opuszczać Polski. Jestem pewien, że przyjaźnie które nawiązałem przetrwają bardzo długo.

W międzyczasie zostałem też osobą odpowiedzialną za infrastrukturę biurową i informatyczną w gdańskim Oddziale AIESEC. Było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, które nauczyło mnie między innymi podstaw promocji w Social Media.

Co zyskuję?

Wszystkie te doświadczenia przeplatane były udziałem w konferencjach lokalnych i narodowych. Udział w takim wydarzeniu jest nie do opisania – wyobraźcie sobie ponad 300 osób z całej Polski, które wspólnie dążą do postawionego sobie celu. W tym momencie człowiek zdaje sobie sprawę, że drzwi na świat tak naprawdę stoją przed nami otworem. Musimy tylko odważyć się przejść przez próg.

Teraz, po nieco ponad roku od dołączenia do AIESEC zostałem Wiceprzewodniczącym ds. Projektów Edukacyjnych i Społecznych. Przede mną kolejne wyzwania, ale nie boję się ich. Oprócz posiadanej wiedzy, którą stale poszerzam, wiem, że mam obok siebie ludzi, z którymi mogę przenosić góry. Tego nie można się nauczyć – tego trzeba doświadczyć.

Mateusz, 22 lata

Możesz… pracować w dużym, międzynarodowym zespole

Z nami możesz więcej!

Nie muszę, a chcę!

Zacznijmy od początku.

Przychodząc na studia wiedziałam, że będę chciała poświęcić się im na 100% i nie chciałam angażować się w działalności, które nie przybliżały mnie do upragnionego dyplomu i pracy – czyli ograniczałam się do aktywności związanych ściśle z kierunkiem studiów. Uważałam, że studiując farmację nie będę miała nic wspólnego z ludźmi z innego otoczenia. Słyszałam o wielu organizacjach studenckich działających w moim mieście i od samego początku skreślałam siebie jako potencjalną kandydatkę, z wymienionych wyżej powodów. Nic bardziej mylnego – to nie kierunek studiów definiuje możliwość aplikowania do organizacji, tylko odpowiednie cechy charakteru.

Miesiąc przed rekrutacją do organizacji AIESEC udało mi się poznać duże grono osób oraz zostać Buddy’m- czyli osobą, która opiekuje się przyjeżdżającym wolontariuszem lub praktykantem. Niesamowite doświadczenie, bo okazuje się, że osoba przyjeżdżająca z Egiptu nigdy w życiu nie widziała lasu – wyobraź sobie więc jej minę, kiedy zobaczyła tyle drzew w jednym miejscu. Dla nas to coś normalnego, ale czy nasza reakcja nie byłaby taka sama, kiedy stanęlibyśmy pierwszy raz na pustyni?

Później oficjalnie dołączyłam do organizacji i trafiłam do zespołu zajmującego się obszarem Public Relations. Każdy ze znajomych pytał, po co to robię, skoro kompletnie nie jest to związane z moimi studiami? Odpowiedź jest bardzo prosta – żeby dbać o swój rozwój osobisty i poszerzać swoją strefę komfortu. Wszystko jest ładnie i pięknie, kiedy znajdujemy się w znanym nam, przyjemnym środowisku. Problem pojawia się, kiedy trzeba z tej strefy wyjść, podjąć decyzję, zmienić COKOLWIEK. Bo właśnie o to w życiu chodzi.

Pisząc ten post siedzę w siedzibie organizacji w Warszawie, zajmując się kampanią narodową dotyczącą promocji kolejnej rekrutacji. Brzmi konkretnie, prawda? A dołączyłam do organizacji zaledwie 3 miesiące temu. To jest dopiero wyjście ze strefy komfortu – dołączenie do projektu na skalę narodową! Jest to duża odpowiedzialność, ale nie tylko, bo nie mogę się doczekać, aż zobaczę efekty swojej pracy w postaci kolejnych członków na marcowej konferencji!

Co właściwie dała mi ta decyzja? Już samo jej podjęcie była dużym krokiem. Nigdy nie lubiłam polegać na własnych osądach i zostawiałam takie rzeczy innym. Jednym słowem, wolałam podążać za kimś, niż być liderem. Dzięki dołączeniu do organizacji nauczyłam się wychodzić poza swoją strefę komfortu – zwłaszcza, że kilka lat temu miałam jeszcze opory, żeby zadzwonić i zamówić pizzę… Serio! A co dopiero porozmawiać z obcą osobą w innym języku. Nie zrobiłam tego sama, ale z pomocą ludzi, którzy popchnęli mnie do zmiany.

Nie musiałam, a chciałam coś zmienić. Nie musiałam, a chciałam pójść do przodu. Nie musiałam, a chciałam, żeby inni mi pomogli. Wiesz, dlaczego? Bo z nami możesz więcej!

Paulina Pierzyńska

———————————————————————————————————————————————————

Future Leaders jest programem członkowskim największej organizacji studenckiej AIESEC, w którym młodzi ludzie mogą rozwijać się poprzez dostarczanie wymian kulturowych i profesjonalnych praktyk na całym świecie. Naszym celem jest rozwój przyszłych liderów, którzy będą wpływać na pozytywny rozwój swojego otoczenia.

Jeśli jesteś zainteresowany/a programem, nasza rekrutacja właśnie ruszyła! Więcej informacji znajdziesz tutaj!

Zuzanna Krzemińska

1. Dlaczego zdecydowałaś/zdecydowałeś się zostać koordynatorem projektu?

Zdecydowałam się na bycie koordynatorem, ponieważ projekt International Kindergarten jest mi bardzo bliski jako że już w nim działałam. W edycji grudniowej zajmowałam się w głównej mierze działką sprzedaży, ale miałam też do czynienia z innymi jak np. wymiana czy logistyka. Mam masę pomysłów na udoskonalenie tego przedsięwzięcia i chcę wcielić je w życie. Chciałabym też sprawdzić się w roli lidera zespołu. IK to wspaniała okazja by poznać nie tylko ludzi pracujących przy projekcie, ale także niesamowitych obcokrajowców, którzy przyjeżdżają do Polski w ramach wolontariatu. Można przy tym poznać ich kulturę i zwyczaje, a także podszkolić swoje zdolności posługiwania się językiem angielskim i nie tylko! Dla mnie satysfakcja z dobrze zorganizowanego pobytu dla nich będzie bezcenna. Mam nadzieję, że tak jak w poprzedniej edycji cały team zdobędzie przyjaciół z przeróżnych zakątków Ziemi.

 2. Czym będzie zajmował się Twój projekt i na czym będzie polegać praca?

Projekt International Kindergarten jest skierowany do przedszkoli. Polega on na tym, że do Warszawy przyjeżdżają obcokrajowcy, którzy prowadzą warsztaty językowe w przedszkolach. Zajęcia te są prowadzone w formie zabawy podczas której praktykanci wolontariusze dzielą się ciekawostkami na temat swojego kraju tym samym poszerzając wiedzę przedszkolaków. Celem projektu jest szerzenie wrażliwości i zdobywanie świadomości kulturowej u najmłodszych a także promowanie idei wolontariatu. Ponieważ zajęcia odbywają się w języku angielskim, dzieci już od małego mają szansę na rozwój swoich zdolności językowych.

3. Opisz jeden moment z Twojej przygody w AIESEC, który zapamiętałaś/zapamiętałeś najlepiej. Dlaczego ten?

Moment ten wiążę się oczywiście z projektem International Kindergarten. Jak wcześniej wspomniałam, działałam przy nim w edycji grudniowej, a więc w okresie świątecznym. Z wolontariuszami złapałam dobry kontakt od pierwszych wspólnie spędzonych chwil. Pomysł zaproszenia dwójki z nich do siebie na święta zrodził się nagle, ale ani przez chwilę tego nie żałowałam! Zaprosiłam do siebie Australijkę Naomi i Brazylijkę Juliane. Dziewczyny od razu zaaklimatyzowały się w nowym miejscu. Moja rodzina przyjęła je bardzo ciepło, każdy chciał pokazać jak najwięcej Polskich, świątecznych tradycji, a także podszkolić swój angielski. Nawet babcia, która nie potrafi posługiwać się obcym językiem porozumiewała się z dziewczynami bez słów, w końcu razem ulepiły prawie 200 pierogów 🙂 Mogę całkowicie szczerze powiedzieć, że to były najpiękniejsze święta!

Dzisiaj student, jutro Ambasador!

Nie wszyscy decydują się by zaaplikować już na pierwszym roku, ciągle jest to później i później. Jeśli w końcu się zdecydują to ich ścieżka może potoczyć się podobnie jak Justyny.

Justyna dopiero na 3. roku studiowania Zarządzania Zasobami Ludzkimi zdecydowała się dołączyć do organizacji, choć myślała o tym już od jakiegoś czasu. Początkowo chciała się zajmować HR – rozmowami kwalifikacyjnymi. Na przekór jej oczekiwaniom została przypisana do projektów sprzedażowych  i –  jak sama mówi – było to najlepsze co mogło ją spotkać. Rozpoczynając od telefonów do firm, spotkań z przedstawicielami, obsługę VIP-ów podczas wydarzeń, zaczęła swoją przygodę z biznesem.

Właśnie dzięki kontaktom biznesowym udało jej się poznać wielu inspirujących ludzi, którzy od lat zajmują się HR. Ten bodziec spowodował, że jeszcze bardziej poczuła motywację do rozwoju, a także szansę na spełnienie swoich marzeń.

Wkrótce pojawiła się aplikacja na ambasadora firmy Ernst and Young – firmy, która jak sama wspomina – wcześniej wydawała się nie do osiągnięcia. Udało jej się dostać, a jako że EY był partnerem strategicznym komitetu, Justyna starała się sumiennie wykonywać swe obowiązki, za co wielokrotnie była doceniana przez firmę.

W końcu dostrzeżono jej potencjał i zaproponowano jej pozycję koordynatorki ambasadorów i praktyki w dziale HR.

Stawiając swoje pierwsze, odważne kroki w przyszłość, nigdy nie wiemy, dokąd nas ścieżka zaprowadzi. Dziś Justyna spogląda z 20. piętra budynku na Warszawę i z uśmiechem wspomina początki w organizacji!

A jak to wyglądało z Patrycją?

„Mam na imię Patrycja i działam w AIESEC od ponad roku.

Podczas tego okresu byłam członkiem zespołu, potem jego liderem, koordynatorem PR, a obecnie jestem Ambasadorem strategicznego partnera AIESEC – firmy EY. Podczas bycia liderem nauczyłam się zarządzać swoim czasem, zespołem, projektem oraz w jaki sposób motywować swój team. Zdobyłam doświadczenie w przeprowadzaniu rozmów kwalifikacyjnych oraz szkoleń.

Jako koordynator PR Konferencji Youth & Business CoAction nauczyłam się tworzenia oraz wdrażania planu promocji. Nawiązywałam kontakty z partnerami medialnymi, prowadziłam promocje wydarzenia na portalu społecznościowym i w  środowisku lokalnym.

Bycie ambasadorem również przyniosło mi szereg nowych doświadczeń oraz umiejętności. Zobaczyłam jak wygląda praca w wielkiej korporacji –  jestem zachwycona kulturą organizacyjną oraz stylem pracy. Jestem odpowiedzialna za promocję konkursów oraz rekrutacji na praktyki dla studentów. Ważne jest dbanie o wizerunek firmy w środowisku studenckim, dlatego nawiązuję współpracę z kołami naukowymi oraz wykładowcami. W grudniu otrzymałam wyróżnienie od firmy EY za wyniki oraz aktywne działanie. Było mi niezmiernie miło, kiedy moja praca została zauważona i doceniona.

Takie własnie są firmy współpracujące z AIESEC –  otwarte, zaangażowane,  wspierające i nagradzające aktywnych studentów.

Dzięki dołączeniu do AIESEC nie jestem jednym z wielu studentów kończących studia – posiadam ciekawe doświadczenia, nowe znajomości i chęć podejmowania nowych wyzwań pełna wiary w sukces!’’

Daj szansę swojej karierze!

Już 11 marca 2015r. podczas Dni Kariery® – targów pracy, praktyk i staży – będziecie mieli okazję zrobić pierwszy krok w kierunku sukcesu zawodowego.

Podczas wydarzenia uczestnicy zyskają możliwość skonsultowania swojego CV, uzyskania specjalistycznych porad odnoszących się do takich tematów jak np. autoprezentacja podczas rozmowy rekrutacyjnej oraz będą mieli okazję porozmawiać z przedstawicielami firm. Pracę, praktykę lub staż będą mogły znaleźć m.in. osoby zainteresowane branżą finansową, IT, czy marketingiem , a także władające językami obcymi. Najwięcej ofert pracy znajdą studenci 3, 4 lub 5 roku i absolwenci kierunków ekonomicznych, finansowych, konsultingowych, marketingowych oraz filologii – znajomość języków obcych będzie ogromnym atutem.

Dokładne informacje o firmach obecnych na Dniach Kariery® będą na bieżąco publikowane na stronie www.dnikariery.pl/krakow.

Zachęcamy do dołączenia do wydarzenia na Facebooku: http://bit.ly/Dni_Kariery_Kraków

Co pcha nas do przodu?

Od zwierząt odróżnia nas nie tylko zdolność mówienia, ale też dążenie do rozwoju. Większość z nas przecież nie chce skończyć w wieku 40 lat na kanapie, ćwicząc mięśnie kciuka poprzez zmienianie kanałów telewizyjnych. Dlaczego decydujemy się na odważny krok w stronę przepaści, nie będąc pewnym, czy mamy zabezpieczenie? Co w takim razie popycha nas do zmiany? Co powoduje, ze rośnie w nas poczucie nienasycenia?

Ambicja. To taki cichy głosik w Twojej głowie mówiący, że egzystencja nie wystarczy. To poczucie, ze możesz zrobić coś więcej, podjąć decyzję, ruszyć z miejsca. Nawet jeśli zrobisz jeden krok w przód i dwa kroki w tył – w końcu to ciągle ruch do przodu, prawda? Coś, co robisz nie dla kogoś, tylko dla siebie. Dla zaspokojenia swoich potrzeb z górnych półek piramidy Masłowa.

Chęć rywalizacji. Nie oszukujmy się, każdy z nas lubi wygrywać. Dlaczego więc nie wygrać życia? Każda decyzja o zmianie, którą podejmujesz, jest małą wygraną, a małe wygrane kumulują się w jedną, wielką NAGRODĘ. A porażki? To przecież też kroki w przód, jeśli umiesz z nich wyciągać wnioski. Wtedy można zmienić metodę, w końcu tylko szaleńcy powtarzają jedną czynność mnóstwo razy i oczekują innego efektu. Chyba, ze jesteś szalony, ale prawdopodobnie wtedy nie czytałbyś tego posta.

Emocje. Wielu z nas się ich boi, mimo że są nieodłącznym elementem naszego życia. Przyzwyczajenie i rutyna wzmagają w nas strach przed podjęciem decyzji, ale chyba każdy z nas potrzebuje od czasu do czasu chociaż małej dawki adrenaliny. I nie chodzi tu o skok na bungee czy ze spadochronem (ale przyznaj, brzmi ekstremalnie pozytywnie!), tylko o oczekiwanie na coś znaczącego, coś wielkiego, coś tylko naszego!

Biorąc pod uwagę, że właśnie podjąłeś decyzję o zmianie swojego życia, co dalej z tym zrobisz? Dróg jest wiele. Ja proponuję Ci jedną z nich, jaka jest dołączenie do międzynarodowej organizacji, która pozwoli rozwinąć skrzydła w przeróżnych dziedzinach. W jaki sposób? Możesz spróbować swoich sił w pracy zespołowej, prowadzeniu teamu czy poznać ludzi z całego świata. Trochę zaskakujące, prawda? Dlaczego by nie przełamać swoich blokad i podjąć wyzwania? Dlaczego by nie ruszyć się w końcu z tej kanapy? Nie martw się, mięśnie kciuka się nie zmniejszą. Zwiększy się za to Twoje postrzeganie świata i poszerzą horyzonty. W końcu wszyscy wewnętrznie dążymy do rozwijania siebie i swoich umiejętności, prawda?

Organizacja ma to do siebie, ze zrzesza ludzi ambitnych i ciekawych świata, takich jak Ty. Jak wspomniałam, przede wszystkim daje możliwość poznania osób, które zapadają w pamięć. Nie będę szczegółowo rozpisywać, jakie projekty są realizowane, bo takie informacje znajdziesz praktycznie wszędzie. Ale mogę wspomnieć o ludziach, którzy tę organizację tworzą. O ludziach, którzy dostarczają niesamowitych emocji i z którymi współpraca daje ogromne efekty, nawet jeśli zadania do wykonania wydają się ciężkie jak skała Herkulesa. Wiesz, dlaczego tak jest? Bo skupiamy się na osobach, które chcą coś zrobić ze swoim życiem. I pomóc Ci zrobić coś z Twoim.

Wykonaj krok. Podejmij decyzję. Pokonaj rutynę.

Paulina Pierzyńska

———————————————————————————————————————————————————

Future Leaders jest programem członkowskim największej organizacji studenckiej AIESEC, w którym młodzi ludzie mogą rozwijać się poprzez dostarczanie wymian kulturowych i profesjonalnych praktyk na całym świecie. Naszym celem jest rozwój przyszłych liderów, którzy będą wpływać na pozytywny rozwój swojego otoczenia.

Jeśli jesteś zainteresowany/a programem, nasza rekrutacja właśnie ruszyła! Więcej informacji znajdziesz tutaj!

Z nami możesz więcej!

Czym jest międzynarodowość?

Co sprawiło, że zaczęłam dbać o rozwój swój i innych? Jaki krok stał się tym jednym jedynym, dzięki któremu mam znajomych w ponad trzydziestu krajach na świecie? Jaka decyzja sprawiła, że wiem czym chcę się zajmować w przyszłości?

Gdzie znalazłam ludzi, którzy swoim wsparciem sprawiają, że cały czas podejmuję nowe wyzwania aby rozwinąć swoje umiejętności? Gdzie jest to miejsce, w którym miałam możliwość zarządzać ośmioosobowym zespołem, organizując warsztaty językowe? Kto mi powiedział, że dzięki mnie spełnia swe marzenia?

Odpowiedź na te wszystkie pytania jest jedna – AIESEC!

Pamiętam jak wiosną 2013 roku poszukiwałam organizacji studenckiej, do której mogłabym dołączyć i robić coś więcej niż tylko studiować. Taki błahy i jakże popularny powód. Przypomniały mi się wtedy słowa mojego kuzyna, który zachwalał AIESEC. Postanowiłam spróbować. Zaaplikowałam, poszłam na rozmowę i dostałam się! Właśnie w taki sposób zaczęła się najlepsza jak dotąd przygoda mojego życia. Ale nie chciałabym żebyście zrozumieli mnie źle. Pisząc przygoda mam na myśli niezwykłą mieszankę rozwoju osobistego, wystawiania na próbę własnych umiejętności i nabywania nowych, obcowania z przeróżnymi kulturami.

Jednak zacznijmy od początku. Po przystąpieniu do organizacji byłam członkiem zespołu, który zajmował się organizacją czasu wolnego dla kilkunastu wolontariuszy z przeróżnych krajów, takich jak: Gruzja, Egipt, Brazylia, Maroko czy Albania. Wtedy właśnie poczułam się jak ryba w wodzie obcując z ta mieszanką kulturową!

Kolejnym krokiem była pozycja koordynatora zespołu. Jak już wspomniałam byłam odpowiedzialna za ośmioosobowy zespół, który zorganizował warsztaty językowe dla ponad 30 osób. Warsztaty były prowadzone przez Toma z Nowej Zelandii, który przyjechał do Polski na kilka tygodni w ramach wymiany wolontariackiej. Prowadząc zespół nauczyłam się wiele, rozwinęłam swoje umiejętności miękkie i stałam się pewniejsza siebie. Jednak co dla mnie jest najważniejsze – doświadczyłam tego wspaniałego uczucia, jakim jest pomoc w rozwijaniu umiejętności innych osób.

W każdym z nas drzemią ukryte talenty i umiejętności. Musimy je tylko dostrzec i sprawić aby w nas wzrastały. Następnym przystankiem w organizacji była pozycja koordynatora zajmującego się organizacją rekrutacji do organizacji. W tym czasie zajmowałam się również prowadzeniem programu Ścieżek Kariery dla członków naszego oddziału lokalnego w Katowicach. Program ten obejmował prowadzenie spotkań indywidualnych, które miały na celu rozwój osobisty uczestników. To właśnie wtedy, obejmując tą funkcję, odkryłam co chcę robić w przyszłości. Doświadczyłam jeszcze jednej cudownej rzeczy. Jedna z osób powiedziała mi, że dzięki programowi Ścieżek Kariery nie boi się dążyć do spełniania swoich celów i tym samym stała się bardziej świadoma siebie i odważniejsza.  ****

Dzięki osobom, które poznałam w AIESEC wiem, że nie ma problemów. Są wyzwania, których już nie boję się podejmować. Kto wie jakie wyzwania jeszcze przede mną!

Gosia, 22 lata.

Dowiedz się więcej o programie Social Entrepreneur i aplikuj na : http://bit.ly/mozesz-wiecej !

1402215_580708805312280_83856258_o

10303465_729963627045202_4278096736084572618_n

Jak zacząć prowadzić biznes jeszcze podczas studiów? Mamy odpowiedź!

Już dziś zapraszamy wszystkich studentów na darmowe szkolenie, które przygotowaliśmy specjalnie z myślą o młodych osobach, w których drzemie duch przedsiębiorczości, ale którzy nie do końca wiedzą od czego zacząć swój własny biznes. Obiecujemy, że dowiesz się samych praktycznych i przydatnych rzeczy!

Szkolenie zorganizowane jest w ramach prowadzonej rekrutacji Future Leaders i jest darmowe. Jednak ze względu na spore zainteresowanie i ograniczoną ilość miejsc, obowiązują zapisy na: http://biznes-szkolenie-aiesec.evenea.pl/

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy na nasze wydarzenie na facebooku.

Do zobaczenia już dziś! 10.02,  godzina 17:00 w Business Link Szczecin. Szkolenie poprowadzi Marcin Kobiela- dyrektor inkubatora AIP.

“Od pierwszych chwil organizacja mnie zaskoczyła…”

A teraz czas na Maćka, który opowie Wam – między innymi – co czuł po pierwszym zetknięciu z AIESEC!

Moja przygoda z AIESEC Białystok rozpoczęła się w marcu 2014 roku kiedy to po nieudanej „przygodzie” z programem Erasmus postanowiłem zaaplikować. Nie ukrywam, że nie oczekiwałem zbyt wiele od organizacji, gdyż na początku nie wiedziałem na czym w ogóle jej działalność polega. Głównym czynnikiem, który na mnie wpłyną, była chęć podszkolenia języka angielskiego oraz wpis w CV.

Już od pierwszych chwil organizacja mnie zaskoczyła, choć można by nawet rzec, że zszokowała. Pierwszą rzeczą, która we mnie uderzyła było pozytywne nastawienie ludzi, którzy od samego początku wspierali mnie i pomagali ze wszystkich sił. Drugą rzeczą, którą od razu da się wyczuć, jest międzynarodowy charakter. Już na lokalnej konferencji poznałem osoby z Turcji, Łotwy a nawet z Meksyku!

Zostałem przydzielony do projekty AIESEC University (organizującego warsztaty językowe), gdzie odpowiadałem za kontakty z zewnętrznymi partnerami. Wiedza tam zdobyta nie jest w żadnym stopniu porównywalna z tą zdobytą na studiach.

Chcąc jeszcze bardziej wykorzystać dany mi czas i jeszcze więcej czerpać z organizacji postanowiłem aplikować na Koordynatora projektu AIESEC University. Nauczyło mnie to pracy i zarządzania zespołem, reagowania w sytuacjach kryzysowych i wielu innych rzeczy. Nigdy wcześniej nie pomyślałbym, że uda mi się zorganizować warsztaty z 4 języków dla 80 OSÓB! Było to najlepsze doświadczenie i zabawa jaką przeżyłem.

Obecnie zostałem wybrany na Wiceprzewodniczącego ds. Kontaktów z Partnerami i czeka mnie rok pracy pełnej wyzwań. Jednakże bez wyzwań i pracy nie zdobyłbym tych umiejętności, które z pewnością zdobędę w najbliższym czasie.

Wstąpienie do organizacji było jedną z moich najbardziej spontanicznych decyzji, jednak wpływu, jaki ta organizacja na mnie wywarła, nie da się opisać słowami, nie ważne ile ich bym tu użył. Jeżeli chcesz zrobić coś dla innych, a przy okazji dla siebie, nie wahaj się tylko APLIKUJ! “

Posłuchaj rady Maćka!: APLIKUJ