Szersze spojrzenie na świat- z perspektywy wolontariatu w Chorwacji

Poszerz swoje horyzonty! Nie bój się wyzwań! Jedź, baw się, doświadczaj – tak jak Ewa w Chorwacji!

Opowiedz o swoim projekcie, w którym uczestniczyłaś w ramach międzynarodowego programu wolontariatów Global Citizen.

Byłam 6 tygodni na wschodzie Chorwacji, w mieście Osijek. Projekt, w którym brałam udział nazywał się “Action, not reaction”. Pracowałam z pięcioma innymi wolontariuszami w szkołach ponadgimnazjalnych. W projekcie brało udział dziesięć szkół o bardzo różnym poziomie zaawansowania. Zajęcia odbywały się w języku angielskim i dotyczyły ćwiczenia „umiejętności miękkich”. Razem z resztą wolontariuszy planowaliśmy zajęcia na dany tydzień dla wszystkich szkół z projektu. Zrealizowaliśmy takie tematy jak: teamwork and collaboration, creativity and problem solving, personal finance, self-motivation. Oprócz tego pierwsze zajęcia w każdej ze szkół były poświęcone prezentacji krajów, z których pochodzili wolontariusze. Ostatnie zajęcia stanowiły podsumowanie zrealizowanych podczas projektu tematów. Wszystkie zajęcia planowaliśmy i prowadziliśmy wspólnie, w szóstkę.

Dlaczego właśnie ten projekt?

W pierwszej kolejności miał dla mnie znaczenie opis konkretnego projektu, kraj wyjazdu nie był najważniejszy. Tematyka zajęć, które mieliśmy prowadzić była ściśle związana z moją specjalizacją na studiach- komunikacja społeczna. Duże znaczenie dla mnie miała współpraca z uczniami szkół ponadgimnazjalnych. Z założenia nie chciałam pracować z dziećmi, a większość ofert dotyczy wolontariatu w przedszkolach i szkołach podstawowych.

Z kim pracowałaś podczas wolontariatu?

Pracowałam z piątką innych wolontariuszy- z Niemiec, Kanady, Australii i Brazylii. Podczas zajęć w szkołach miałam również kontakt z nauczycielami chorwackimi, którzy wyznaczali nam daty i sale gdzie mogliśmy prowadzić kolejne zajęcia.

Jakie były Twoje oczekiwania a jaka okazała się rzeczywistość?

Bałam się trochę współpracy z ludźmi z innych krajów, innych poglądów, kwestii komunikacyjnych. Już w pierwszym tygodniu przekonałam się, że moje obawy były bezpodstawne ponieważ wszyscy okazali się naprawdę sympatyczni. Przed wyjazdem bałam się również tego, że będę tam zupełnie sama, nie będę miała na miejscu przyjaciół, rodziny. Jednak ludzie z AIESEC Osijek okazali się być bardzo opiekuńczy! Od pierwszego dnia zajmowali się nami, nie było nawet jednego dnia w którym nie miałabym kontaktu z kimś od nich.

Czego się tam nauczyłaś?

Nauczyłam się pracy zespołowej w międzynarodowym towarzystwie, przezwyciężania problemów komunikacyjnych. Myślę, że doświadczenie pracy za granicą dodało mi pewności siebie, otwartości. Zawsze chciałam patrzeć szerzej na świat niż z perspektywy miejsca, w którym żyję na stałe. Myślę, że właśnie dzięki takiemu namacalnemu poznawaniu świata, w rezultacie można osiągnąć więcej niż by się przypuszczało.

Czy powtórzyłabyś to doświadczenia jeszcze raz?

Z miłą chęcią:)

Paweł

Wyprowadzając się z domu byłem niesamowicie szczęśliwy, bo perspektywa studiowania była świetna! Nie masz praktycznie żadnych ograniczeń, same w sobie studia nie zajmują aż tak dużo czasu (i nic specjalnego również nie dają) no i wreszcie możesz zostać kapitanem własnego okrętu i robić to na co tylko masz ochotę.

Jakoś na początku października kumpel napisał mi o rekrutacji do AIESEC i streścił mi czym owa organizacja w ogóle się zajmuję. Podszedłem do tego ze sporym dystansem, ale postanowiłem zaaplikować (skoro mogę robić wszystko to czemu nie spróbować by i tego?)

Poza tym usłyszałem, że korzyści czy doświadczenie jakie zyskam to tylko zwielokrotnienie wysiłku jaki sam włożę, jednym słowem same +, w najgorszym wypadku zostanę w tym miejscu gdzie znajduję się teraz. Złożyłem więc aplikację, potem poszedłem na rozmowę rekrutacyjną, kilka dni potem dostałem telefon, że się dostałem, spoko.

Przez pierwszy miesiąc robiłem tylko wymagane minimum i dalej żyłem swoim wymarzonym samodzielnym życiem. Szybko jednak zaczął nudzić mnie taki bezproduktywny styl życia. To, co przestraszyło mnie najbardziej, to fakt, że po zmianie miejsca zamieszkania czy otoczenia zaczynam też powoli zatracać wartości, którymi zawsze starałem się kierować. Wtedy zacząłem coraz więcej zastanawiać się nad wszystkim co otacza mnie teraz i nad tym, jak moje życie ma wyglądać za jakiś czas. Doszedłem do wniosku, że furtką, którą dosyć starannie omijałem i traktowałem trochę, ‘po macoszemu’ jest właśnie AIESEC. Zacząłem więc poświęcać temu coraz więcej czasu i zaczęło mi być głupio, że wcześniej nie zwracałem uwagi na tych wszystkich fantastycznych ludzi, którzy w zasadzie non stop byli na wyciągnięcie ręki.

Proporcjonalnie do ilości włożonego czasu i chęci korzyści zacząłem dostrzegać niemal natychmiast, z dnia na dzień stawałem się bardziej świadomy, widziałem ile już się nauczyłem, jak mogę to wykorzystać i ile jeszcze nauczyć się muszę. To trochę uzależniające – fakt, że masz miejsce, do którego możesz przyjść w każdej chwili i z dowolnym nastawieniem, a widząc ludzi wokół natychmiast nabierzesz motywacji do robienia wszystkiego! Mimo, iż dalej nie byłem do końca pewny swoich możliwości po namowach złożyłem aplikację liderską, teraz mam już własny projekt, który mam nadzieję będę realizował razem z Tobą i oprócz ciągłego samorozwoju mam teraz możliwość wpłynąć na życie innych – zarówno osób z mojego zespołu jak i wspólnie możemy zmienić życie osób, których dotyczy realizacja projektu, w jaki sposób?

Aplikuj do nas a dowiesz się na pewno! Pamiętaj, że studia to nie wszystko i zajmując się tylko nimi składając w przyszłości podanie o pracę Twoje CV będzie wyglądało dokładnie tak przeciętne i nudne tak jak tysiące innych – zapełnione jedynie wpisem ukończenia szkoły wyższej, jak wszystkie…

Z nami możesz więcej! http://ue.aiesec.pl/formularz

Paweł Szpakiewicz

“Wiele razy musiałem wychodzić z własnej strefy komfortu, ale to właśnie w tych momentach najwięcej się nauczyłem”

Wszystko zaczęło się gdy byłem jeszcze w liceum. Wówczas do mojej szkoły przyjechali wolontariusze zagraniczni, od których po raz pierwszy usłyszałem o AIESEC. To, że dziś działam w organizacji, zawdzięczam jednak mojej koleżance. W momencie gdy się poznaliśmy, była ona aktywnym członkiem AIESEC. Opowiedziała mi o możliwościach jakie otrzymała dołączając do organizacji i zaszczepiła nadzieję, że ja również mogę wiele osiągnąć. Wtedy właśnie podjąłem decyzję, że wraz z rozpoczęciem studiów, zaaplikuję do AIESEC. Był to świetny wybór, ponieważ od zawsze zależało mi na własnym rozwoju i wpływaniu na otoczenie. Ekscytował mnie również fakt, że już jako student będę mógł nawiązywać relacje z przedstawicielami firm.

Moje początki w AIESEC były dokładnym spełnieniem moich marzeń. Podczas rekrutacji zostałem przydzielony do programu praktyk przychodzących. Projekt ten pozwala łączyć w sobie kontakt z przedstawicielami różnych branż gospodarki z niesamowitą atmosferą organizacji studenckiej. Dodatkowo fakt, że dzięki mojej pracy wpływam na rozwój nie tylko studentów, ale także lokalnych firm, dawał mi ogromną motywację do działania.

Projekt ten bardzo mi się spodobał i bardzo szybko postanowiłem zostać liderem. Dzięki pracy z innymi nauczyłem się jak prowadzić zespół, planować pracę, a kontakty z firmami nauczyły mnie otwartości oraz umiejętnego przeprowadzania spotkań biznesowych.

To jednak nie wszystko czego udało mi się dokonać podczas swojego pierwszego roku w AIESEC. Mogłem się sprawdzić także podczas organizowania konferencji jako koordynator logistyczny i zostałem ambasadorem firmy EY. AIESEC zawdzięczam więc bardzo dużo w kwestii rozwoju i długo nie zastanawiałem się nad chęcią kontynuowania swojej przygody w organizacji. Postanowiłem, że nadszedł czas by wejść na kolejny poziom – którym jest członkostwo w zarządzie krakowskiego oddziału. Duży wpływ na moją decyzję mieli ludzie, których spotkałem na swojej drodze w AIESEC. To oni zmotywowali mnie to tego, abym zawsze chciał osiągać więcej.

Mieli racje! Dziś czerpię niesamowitą satysfakcję z wyzwań stojących przede mną! W krakowskim oddziale AIESEC pełnię funkcję wiceprzewodniczącego ds. finansów. Jest to funkcja, która idealnie łączy się zarówno z moimi studiami jak i zainteresowaniami. Zarządzanie finansami w komitecie jest zajęciem wymagającym wielu kompetencji miękkich oraz analitycznego, a także syntetycznego myślenia. Niezbędne umiejętności czerpię z tego, czego nauczyłem się od samego początku pobytu w organizacji. A jest tego całkiem sporo! Już w trakcie pierwszych szkoleń dowiedziałem się jak powinny wyglądać spotkania biznesowe. Ze swoich początków w AIESEC pamiętam także, czym jest networking. W trakcie projektu wiele razy musiałem wychodzić z własnej strefy komfortu, ale to właśnie w tych momentach najwięcej się nauczyłem i dziś czerpię z tego bardzo wiele.

Członkostwo w AIESEC dało mi niezwykle dużo! Dzięki organizacji mam znacznie lepszy pogląd na sytuację na rynku pracy, jestem świadomy własnych możliwości, a także mam plan na rozwój swojej przyszłej kariery. To podczas działalności w AIESEC podjąłem decyzję, w którym kierunku chcę podążać w przyszłości. Członkostwo w komitecie sprawiło, że stałem się osobą otwartą na nowe wyzwania, wspierającą innych oraz nastawioną na rozwiązania. To właśnie dzięki organizacji wiem z jakimi wyzwaniami, będę musiał się zmierzyć na rynku pracy, lecz jestem pewny, iż dzięki chwilom w AIESEC będę gotowy, by stawić im czoła!

Łukasz – student II roku finansów i  rachunkowości. W chwili obecnej wiceprzewodniczący ds. finansów w oddziale lokalnym AIESEC Kraków.


Jeśli po przeczytaniu artykułu czujesz, że chcesz zaangażować się w działalność studencką – nic prostszego! Wejdź na stronę kr.aiesec.pl/future-leaders i dowiedz się jak dołączyć do AIESEC!

CO ZYSKASZ DOŁĄCZAJĄC DO AIESEC?

Cały czas powtarzamy, że AIESEC to niesamowita szansa na rozwój. Co jednak dokładnie kryje się pod tymi tajemniczymi 4 słowami?

Przygotowaliśmy dla Was listę 10 najważniejszych rzeczy, które możecie zyskać dzięki działalności w tej organizacji.

1. Praktyczne umiejętności – przychodząc do AIESEC od razu zaczynasz działać w projekcie. Nie ma tu miejsca na jakieś długie wykłady – uczysz się działając. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać w jaki sposób można nauczyć się więcej…

2. Nowe znajomości – w naszej organizacji nie tylko poznasz najbardziej aktywnych studentów z UE, UWr, WSB, a nawet PWr, ale z całego świata. Wspólne gotowanie z Włochami, czy nauka portugalskiego z Brazylijką to w AIESEC codzienność.

3. Większa świadomość społeczna i wrażliwość kulturowa – skoro już jesteśmy przy międzynarodowych znajomościach, to kto jak nie rodowity mieszkaniec danego kraju przedstawi Ci lepiej jego kulturę? A Polska oczami cudzoziemców? Kontakt z ludźmi z wielu krajów całego świata i kultur pozwoli Ci na poznanie innych perspektyw, zmianę sposobu myślenia i zburzenia niejednego stereotypu.

4. Kontakt z największymi firmami i korporacjami w kraju – marzy Ci się niesamowita kariera w stylu Jordana Belforta? Co prawda Wrocław to nie Nowy Jork, ale zawsze dobrym pomysłem jest poznanie lokalnego środowiska biznesowego. W ramach programu Ambasador możesz zostać uczelnianym przedstawicielem takich firm jak EY, Mars, Deloitte, czy Nestle, a to już całkiem niezły początek!

5. Konferencje i szkolenia – dla niejednego “to” najlepsze w AIESEC. Konferencje lokalne, narodowe i międzynarodowe są czymś, co zostaje w pamięci jeszcze długi czas po ich zakończeniu 😀 Szkolenia zaś, zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne, są świetną okazją do zdobycia praktycznych umiejętności.

6. Umiejętność pracy w zespole – bycie “teamplayerem” jest czymś, co pracodawcy cenią coraz bardziej. W AIESEC pracujemy zespołowo. Sukces projektu zależy od pracy całego zespołu, a nie jednostki, dlatego każdy wkłada do zespołu tyle ile może, a stąd już prosta droga do sukcesu.

7. Rozwój kompetencji miękkich – czyli między innymi wspominana już umiejętność pracy w zespole, efektywna komunikacja, autoprezentacja, zdolność dopasowywania się do zmieniających okoliczności, zarządzanie sobą w czasie czy radzenie sobie ze stresem. Niestety gwarantowany brak zdobycia ich na uczelni, za to w AIESEC jak najbardziej!

8. Poprawa znajomości języków obcych – jeśli myślisz, że poprawisz swój angielski tylko, gdy będziesz pracował w projekcie wymianowym to jesteś w błędzie. “Ajseki” lubią gadać po angielsku 😀 Wiele angielskich słówek doczekało się już spolszczenia przez Ajsekerów, jak choćby “zmeczować”! Konferencje zarówno lokalne jak i międzynarodowe prowadzone są głównie w języku angielskim. Możesz zostać Buddym, czyli opiekunem wolontariusza z zagranicy, więc od razu ćwiczysz angielski i dodatkowo masz możliwość nauczyć się jego ojczystego języka. No i oczywiście AIESEC Univeristy, czyli kursy języków obcych prowadzone przez native speakerów z całego świata.

9. Zdobycie umiejętności zarządzania projektem oraz zespołem ludzi – jeśli zechcesz zostać w AIESEC na dłużej (a na pewno zechcesz) możesz zostać liderem własnego projektu. Nauczysz się wtedy jak zaplanować projekt, delegować zadania, budować zespół, czy motywować jego członków.

10. Punkt ostatni, ale chyba najważniejszy – odkryjesz swoją pasję i pomysł na karierę zawodową – mało jest osób, które idąc na studia mają już dokładnie zaplanowaną swoją karierę. W AIESEC możesz sprawdzić się w wielu różnych dziedzinach biznesu i znaleźć tę która najbardziej Cię pasjonuje. Marketing, HR, sprzedaż? Wybór zależy tylko od Ciebie!

Rekrutacja do AIESEC trwa do 22.02 23:59!

Nie zmarnuj szansy na rozwój osobisty i aplikuj już TERAZ:

ue.aiesec.pl/formularz

Z nami możesz więcej!

Michał

Moja historia związana z AIESEC jest trochę inna niż wszystkie. Idąc na studia, wiedziałem, że chciałbym robić coś więcej niż tylko studiować. Jestem osobą, która nie lubi marnować czasu i potrzebuje mieć wypełniony dzień, by wiedzieć, że żyje. O szerokiej ofercie organizacji działających przy Uniwersytecie Ekonomicznym, dowiedziałem się na obozie integracyjnym dla studentów pierwszego roku. Prawdę mówiąc, zastanawiałem się nad dwiema organizacjami, ale o wyborze AIESEC zdecydował trochę przypadek.

Po pierwsze, AIESEC jako pierwszy rozpoczynał i kończył rekrutację dla przyszłych członków, co zmotywowało mnie do bliższego poznania ich działalności.

Po drugie, ale to mniej oficjalne, dziewczyna, którą poznałem na wyjeździe miała zalajkowany na Facebooku fanpage AIESEC 😉

Te dwa czynniki bardzo zachęciły mnie do wysłania aplikacji. Zwłaszcza, że po zapoznaniu się z ofertą organizacji i przeczytaniu historii członków, wyglądało to bardzo obiecująco i atrakcyjnie.

Podczas pracy w grupie, która była elementem rekrutacji, nie wypadłem najlepiej. Dopiero w czasie rozmowy rekrutacyjnej otworzyłem się, co jak widać miało pozytywny skutek, ponieważ przyjęto mnie do organizacji. Poczułem się wtedy bardzo doceniony i wiedziałem, że nie chcę zawieść zaufania jakim mnie obdarzono. Dlatego też podczas pracy w projekcie starałem się dawać ze swojej strony jak najwięcej. To właśnie przez taką postawę, bardzo dużo z tego wyniosłem. Oprócz umiejętności sprzedażowych czy nawiązywania kontaktów z potencjalnymi partnerami, AIESEC pozwolił mi na obracanie się w międzynarodowym środowisku, a co za tym idzie, szlifowanie języka angielskiego. Poza tym sądzę, że jest to najlepsze miejsce do zdobywania tak cennego w dzisiejszych czasach doświadczenia.

Nie zwlekałem długo z decyzją o aplikowaniu na pozycję lidera w AIESEC. Przekonałem się, że mój wkład w działalność Oddziału Lokalnego jest naprawdę zauważalny, ponieważ po raz kolejny zaufano mi i powierzono tym razem mój własny projekt, mimo że nie jestem najbardziej przebojową osobą na świecie (tak, dla takich osób też  jest u nas miejsce;) ).

Poza tym, o czym nie można zapominać, AIESEC tworzą ludzie pełni zaangażowania i pasji. To właśnie takie osoby napędzają do działania i są wsparciem w trudnych chwilach. Mam wrażenie, że znajomości zawierane podczas wspólnej pracy, przetrwają na bardzo długie lata.

Uważam, że decyzja o przystąpieniu do AIESEC była świetną decyzją. Teraz widzę, że organizacja ta w pewnym stopniu odmieniła moje życie.

Z nami możesz więcej! http://ue.aiesec.pl/formularz

Michał Bogusławski

Każdego dnia ćwiczę angielski w praktyce

Moja przygoda w AIESEC zaczęła się zaledwie niecałe cztery miesiące temu. Na początku wszystko było nowe- nowi ludzie, nowa terminologia, nowe zadania, ale już po pierwszym tygodniu bycia w organizacji czułam, że jestem na właściwym miejscu. Ludzie których tu poznałam są otwarci, ambitni, energiczni i wciąż pełni nowych pomysłów. Dzięki nim zapomniałam co to nuda. Pierwsze kroki tutaj stawiałam w projekcie AIESEC University- jest to projekt organizujący profesjonalne kursy językowe prowadzone przez native speakerów. Jestem w dziale delivery, którego głównym zadaniem jest kontaktowanie oraz rekrutowanie wolontariuszy i praktykantów zza granicy.

Obecnie studiuję Filologię Angielską, dlatego dzięki projektowi mogłam w praktyce sprawdzić i rozwinąć swoje zdolności językowe, poznać i utrzymywać kontakt z nowymi ludźmi z całego świata, a także nauczyć się przeprowadzać rozmowy rekrutacyjne. Co więcej, nauczyłam się podstaw obsługi Photoshopa. Praca w tym projekcie tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam spróbować czegoś więcej. Miesiąc temu zdecydowałam się zaaplikować na pozycję Koordynatora ds. Partnerstw Międzynarodowych i… udało się! Teraz już nie muszę się martwić, że kiedy zakończy się czas realizacji projektu AIESEC University nie będę miała z kim prowadzić rozmów w języku angielskim, ponieważ przez najbliższy rok jestem odpowiedzialna między innymi za utrzymywanie stałego kontaktu z partnerskimi oddziałami na całym świecie. 🙂 Aby dobrze wywiązać się ze wszystkich swoich obowiązków jako koordynatorka muszę wykazać się odpowiedzialnością i zorganizowaniem, dzięki czemu wciąż uczę się planowania i właściwego rozporządzania swoim czasem.Najnowszym doświadczeniem jakie obecnie zdobywam w AIESEC jest praca w dziale HR, tym razem w języku polskim.  Dzięki temu mam szansę rozwinąć swoje umiejętności interpersonalne, a także dowiedzieć się więcej na temat tego na co rekruterzy zwracają największą uwagę oraz jakie cechy i zachowania kandydata wpływają na jego pozytywny wizerunek podczas rozmowy rekrutacyjnej.

AIESEC jest organizacją dającą tyle możliwości, że z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Dzięki pracy w projektach można rozwinąć  wiele kompetencji  miękkich takich jak np. umiejętność pracy w zespole, zarządzanie czasem czy komunikatywność. Przede wszystkim jednak organizacja to Ci wszyscy niesamowici ludzie jakich tu poznałam- zaangażowani, pomocni, dający energię i motywację do podejmowania kolejnych wyzwań każdego dnia, dlatego jestem pewna, że to dopiero początek mojej przygody tutaj.

weronika IO

Dominika

Kiedy poszłam na studia wszystko było dla mnie przerażające. Znalezienie odpowiedniego budynku na kampusie Politechniki Wrocławskiej było dla  mnie jak szukanie igły w stogu siana. Przez rok przystosowywałam się do życia studenta we Wrocławiu i ta roczna bierność była wielką głupotą. No ale cóż, czasu się nie cofnie. Wreszcie stwierdziłam, że trzeba się ruszyć i zrobić coś ze swoim życiem. Postanowiłam zdobyć doświadczenie, wiec zaaplikowałam do AIESEC. Wybrałam tę organizację, ponieważ moja siostra dzięki niej zdobyła pracę.  Stwierdziłam, że skoro pracodawcy tak sobie ją cenią, to musi ona być naprawdę wartościowa.

Moją przygodę z AIESEC zaczęłam jako członek zespołu PR Dni Kariery.  Chciałabym zobaczyć swoją minę kiedy moja liderka powiedziała: „Będziemy tworzyć kampanię marketingową na cały Wrocław jednych z największych targów pracy, praktyk i staży”. Musiałam wyglądać komicznie, twarz wyrażająca połączenie przerażenia z podekscytowaniem.

Dzięki temu projektowi miałam okazję negocjować warunki współpracy na uczelniach wyższych we Wrocławiu oraz organizować patronaty medialne. Początki były bardzo stresujące. Swojego pierwszego  wykonywanego telefonu z trzęsącym się głosem nie zapomnę do końca życia. Jednak dzięki temu, że zostałam rzucana na głęboką wodę, otworzyłam się i zdobyłam pewność siebie. Podczas realizacji projektu nauczyłam się również obsługi programów graficznych oraz tego jak tworzyć kampanię marketingową od początku do końca.

Po kilku miesiącach bycia w AIESEC zdobyłam umiejętności, których z pewnością nie uzyskałabym jedynie studiując. Nadal chcę się piąć w górę i zdobywać doświadczenie, dlatego będę kontynuowała swoją karierę w AIESEC tym razem na pozycji lidera! Ty też weź życie w swoje ręce i aplikuj do nas!

Z nami możesz więcej! ue.aiesec.pl/formularz

Dominika Zienkiewicz

Patrycja Urbańska opowiada o swojej historii w AIESEC

Do AIESEC przekonała mnie współlokatorka, która działała w organizacji już od jakiegoś czasu. Długo zastanawiałam się nad podjęciem tego kroku, miałam wiele wątpliwości. Uznałam jednak, że może warto podjąć ryzyko i coś zmienić. Nie mogłam podjąć lepszej decyzji…

profile_photo

Na początku zostałam przydzielona do projektu, który zajmował się opieką nad wolontariuszami zza granicy. Razem z moim zespołem organizowaliśmy ważne wydarzenia oraz prowadziliśmy szkolenia dla zagranicznych studentów. Dzięki temu mój poziom języka angielskiego znacznie się poprawił poprzez praktyczne jego używanie oraz nauczyłam się działać w sytuacjach kryzysowych. Następnie zostałam członkiem zespołu organizującego konferencję dla nowych członków AIESEC. Miałam okazję zobaczyć, jak wygląda organizacja takich eventów od kuchni oraz kontaktowałam się z różnymi firmami, a to wszystko jednocześnie miło spędzając czas. Kolejnym etapem mojej przygody z AIESEC był projekt AIESEC University, gdzie razem z moim zespołem szukaliśmy wolontariuszy, którzy prowadzili kursy językowe dla studentów. Miałam okazję prowadzić rozmowy rekrutacyjne z ludźmi z różnych zakątków świata przez co pojęcie “bariera językowa” przestało dla mnie istnieć. Kiedy spoglądam rok wstecz nadal jestem zdumiona tym jak wiele się nauczyłam i jak bardzo się zmieniłam, a to wszystko za sprawą AIESEC.

W ciągu roku miałam okazję poznania wielu niesamowytych osób z różnych krajów, doświadczenia ich kultury i zwyczajów, bez wyjeżdżania za granicę. Musiałam zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, ale dzięki temu tak bardzo się rozwinęłam i otworzyłam. Po roku działalności odważyłam się zostać koordynatorem projektu, gdzie to ja będę zarządzać grupą ludzi. Przed dołączeniem do AIESEC nie wyobrażałam sobie, że znajdę się w miejscu w którym jestem dziś. Jednak niesamowici ludzie, którzy motywują cię do działania i zawsze wspierają, sprawiają, że nie boję się się*gać wyżej i stawiać przed sobą n*owych wyzwania! 🙂

Teraz wiem, że KAŻDY ma w sobie potencjał i jest zdolny do niesamowitych rzeczy, jeśli tylko uwierzy w siebie i własne możliwości! I to właśnie daje mi AIESEC, bo jeśli inni we mnie wierzą, to czemu ja miałabym nie wierzyć?

Kontaktuję największe lubelskie firmy

Do AIESEC dołączyłam w marcu 2015 roku. Nawet nie zauważyłam kiedy zleciał ten rok… Tutaj dużo się dzieje 🙂 Swoją przygodę zaczęłam w projekcie Share it!, gdzie wraz z kilkoma innymi osobami kontaktowałam placówki pozarządowe chętne do zorganizowania wakacyjnych warsztatów kulturowych dla dzieci i młodzieży. Wtedy poznałam podstawy sprzedaży, negocjacji, nauczyłam się jak wiele można zdziałać uśmiechem i pozytywnym nastawieniem do ludzi. Z pewnością też nabrałam odwagi i pewności siebie. Bardzo szybko przekonałam się, że telefon nie gryzie, a osoba siedząca po drugiej stronie jest również człowiekiem.

Ledwo zakończyliśmy projekt ‘Share It’!, kiedy pojawiła się nowa możliwość rozwoju – projekt Company Days. Tym razem nie chodziło o podmiejskie biblioteki, czy domy kultury. Dostałam szansę nabycia doświadczenia w kontaktowaniu największych lubelskich firm, poszukiwania partnerów w ramach organizacji konferencji dla nowych członków Oddziału Lokalnego AIESEC Lublin. Był to projekt nowy, pilotażowy i z tego względu – dość trudny. Jednak właśnie o to chodzi – podejmij wyzwanie i wyjdź ze swojej strefy komfortu, zrób coś, co wydaje się być niemożliwe do zrobienia i pokaż, że się da! Tak też zrobiłyśmy. Projekt wyszedł świetnie. Trzydniowa konferencja dla około 100 osób się udała, a te wszystkie miłe słowa, które później usłyszałyśmy uświadomiły nam, że robimy coś bardzo ważnego i robimy to dobrze! Aktualnie jestem koordynatorem dwóch projektów – Q1 Sales, który objęłam w październiku oraz… Company Days 🙂 Razem z moim zespołem zajmuję się kontaktowaniem przedszkoli, gimnazjów oraz szkół ponadgimazjalnych w naszym województwie. Przedstawiamy im ofertę współpracy i negocjujemy jej warunki tak, by były korzystne dla obu stron. Ustalamy terminy oraz tematy warsztatów kulturalno-językowychdla dzieci i młodzieży. Już wkrótce zaczynamy realizację – co to oznacza? W ciągu najbliższych dwóch tygodni w Lublinie pojawią się 24 wspaniałe osoby z odległych krańców świata (takich jak Chiny, Wietnam, Jordania, Brazylia, Egipt i wiele innych), które poprowadzą zajęcia dla uczniów placówek, z którymi nawiązaliśmy współpracę. To szansa dla każdego! AIESEC daje możliwość poznania, a nawet hostowania naszych wolontariuszy, poznania bliżej ich kultury, obyczajów, tradycyjnych potraw (których można spróbować także podczas organizowanego przez nas wydarzenia Global Village).

Dodatkowo, aplikując do organizacji masz szansę praktycznego wykorzystania wiedzy zdobytej podczas studiów, podszkolenia się w sprzedaży, marketingu czy zarządzaniu zasobami ludzkimi, poszerzenia swojej sieci kontaktów, tworzenia niesamowitych projektów z niesamowitymi ludźmi i wiele innych 🙂

Zostań częścią największej międzynarodowej organizacji studenckiej!

mieczkowska

“AIESEC to nie tylko rozwijanie talentów, kształtowanie kariery, praca nad własnymi słabościami, ale to przede wszystkim ludzie”

Każdy, kto ma w sobie pasję i chęć rozwoju, szuka sposobu by móc gdzieś ulokować swój potencjał – tak natrafiłem na AIESEC. Wypełniłem aplikację, następnie czekała mnie rozmowa rekrutacyjna, potem pomyślnie przeszedłem zadanie grupowe i…. udało się! Zostałem członkiem organizacji i trafiłem do teamu marketingu kreatywnego B2C. Warto wspomnieć, że na koniec procesu aplikacyjnego czekała mnie wspaniała konferencja, która jest najlepszym doświadczeniem dla każdego nowego członka! Mnóstwo wspaniałych ludzi, inspiracji do działania i pozytywnej energii! Sam proces rekrutacyjny jest profesjonalnie przygotowany i już na samym początku daje niesamowite doświadczenie i sprawdzian własnych kompetencji interpersonalnych.

Team kreatywny marketingu B2C to wspaniała działka dla tych, którzy tak jak ja, kochają nie tylko marketing i w tym kierunku chcą się rozwijać, ale mają głowę pełną pomysłów, potrafią zaskakiwać, mają smykałkę do copywriting’u, potrafią odnaleźć się w programach graficznych lub bardzo chcą się tego nauczyć!

Będąc w AIESEC mam poczucie misji. To, że moja praca przynosi korzyść, zarówno dla mnie, dla organizacji  jak i całej społeczności, daje mi wielką satysfakcję. Dodatkową motywacją jest fakt, iż rezultaty mojej pracy są bezpośrednio widoczne chociażby na facebook’owym fanpage’u (zapraszam do lajkowania!) Tworząc grafiki, mogę nieustannie rozwijać moją kreatywność, poznając jednocześnie zasady branding’u. Praca w AIESEC to również cała masa dodatkowych szkoleń dotyczących zarówno praktycznej wiedzy marketingowej, jak i tzw. umiejętności miękkich.

Nie mogę zapomnieć o tym, że AIESEC to nie tylko rozwijanie talentów, kształtowanie kariery, praca nad własnymi słabościami, ale to przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Nigdzie nie znajdziecie tylu wspaniałych, zmotywowanych, chcących od życia czegoś wyjątkowego, osobowości w jednym miejscu! To wspaniałe, że będąc tutaj, mogę ich wszystkich poznać i od każdego czerpać inspirację. Pamiętaj, że i Ty możesz więcej! 😉

Damian – absolwent technikum informatycznego, obecnie student I roku marketingu. Z pasji filmowiec i amator dalekich podróży.


Jeśli po przeczytaniu artykułu czujesz, że chcesz zaangażować się w działalność studencką – nic prostszego! Wejdź na stronę kr.aiesec.pl/future-leaders i dowiedz się jak dołączyć do AIESEC!