Ewa

AIESEC miałam okazję poznać dość wcześnie, bo jeszcze przed studiami. Brałam udział w warsztatach o wielokulturowości i prowadząca poleciła nam program “Global Host”, polegający na goszczeniu wolontariusza zza granicy, zapewnianiu mu dachu nad głową i zaznajamianiu z polską kulturą. Dzięki tej inicjatywie zaprzyjaźniłam się z dziewczyną z drugiego końca świata, prosto z Auckland w Nowej Zelandii. Początkowo miałam zapewnić jej nocleg na tydzień, później się okazało, że zapraszałam ją jeszcze do siebie kilkakrotnie, gdyż udało nam się zaprzyjaźnić i znaleźć wspólny język.

Po powrocie wolontariuszki do kraju zapragnęłam w przyszłości pracować w takiej organizacji, gdzie mogę rozwijać swoje zainteresowania i ćwiczyć języki obce. Uniwersytet Ekonomiczny, który wybrałam, oferował całe multum różnorakich kół i organizacji, ale w związku z wcześniejszym doświadczeniem, zdecydowałam się na aplikację do AIESEC Wrocław UE. Udało mi się pomyślnie przejść etap rekrutacji i jednocześnie rozpocząć nowy etap w moim życiu.

Początek nie należał do łatwych, musiałam stawiać czoło zupełnie nowym sytuacjom, przystosować się do panujących warunków. Najmilej wspominam przeprowadzanie rozmów rekrutacyjnych z potencjalnymi wolontariuszami. Do dziś utrzymuję kontakty z kilkoma osobami, które dzięki mnie znalazły się w Polsce. Za każdym razem podkreślają, że są mi bardzo wdzięczni i jak wiele im pomogłam. Dla takich chwil warto działać w AIESEC 🙂

Z nami możesz więcej!

PRZYCISK

Ewa Fedyczkowska