Historia Nikoli

Do organizacji dołączyłam zaraz po rozpoczęciu studiów. Czy miałam jakieś obawy? Z jednej strony AIESEC był moim małym marzeniem. Wiedziałam, że to miejsce dla mnie – międzynarodowa organizacja, która daje wiele możliwości, pozwala poznać interesujących ludzi, nowe kultury, a przede wszystkim umożliwia odkrycie i rozwinięcie samego siebie. Z drugiej strony, dopiero co przeprowadziłam się do Wrocławia – nowe miasto, początek studiów i to w języku angielskim, mała liczba znajomych. Moje obawy dotyczyły głównie tego, czy dam sobie radę, czy będę umiała zorganizować sobie czas, a co jeśli się nie uda… Stwierdziłam jednak, że od tego jest się studentem by próbować nowych rzeczy! I zdecydowanie nie żałuję.

Trafiłam do projektu zajmującego się wolontariuszami przyjeżdżającymi do Polski. Mnóstwo obowiązków, duża odpowiedzialność, jednak wcale nie było strasznie! Dodatkowo miałam okazję spotkać osoby z Chorwacji, Meksyku czy Malezji. Poznać ich kulturę, zobaczyć ich reakcję na pierwszy śnieg czy pierogi. Praca w projekcie nauczyła mnie także dużej organizacji czasu, ustalania priorytetów, by pogodzić uczelnię, AIESEC i życie studenckie. Wiecie co? DA SIĘ!

AIESEC daje niesamowicie wiele. Będąc w organizacji zaledwie 3 miesiące, miałam okazję uczestniczyć w wielu szkoleniach, a także zostać liderem własnego projektu. Gdzie indziej dostałabym możliwość koordynowania pracy kilkuosobowego zespołu na pierwszym roku studiów? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wokół znajdują się wspaniali ludzie, którzy są ambitni i ciekawi świata, otwarci na innych, pomocni i kreatywni. Na każdym kroku widoczny jest prawdziwy TEAM SPIRIT.

AIESEC to dla mnie miejsce, w którym dostaję szansę na rozwijanie siebie i innych, a przede wszystkim na zdobywanie nowych doświadczeń. Nie zamieniłabym mojej decyzji i już nie mogę się doczekać co jeszcze przydarzy mi się w tej organizacji.

Nikola, 19 lat, studentka Bachelor in Finance