Historia Oktawii

Cześć,

Nazywam się Oktawia. Właśnie z uśmiechem szeroko wymalowanym na twarzy wspominam swoją przygodę z organizacją, zastanawiając się, w jaki sposób powinnam się Wam przedstawić. Jeszcze do niedawna zabrzmiałoby to mniej więcej tak: „Cześć! Jestem Oktawia i mam ogromną przyjemność być członkiem największej międzynarodowej organizacji AIESEC, tworząc jej Zarząd w Katowicach pośród ósemki przewspaniałych ludzi, dzielących mój entuzjazm i pasje”. Teraz, z perspektywy czasu, zmieniłabym wyłacznie część dotyczącą Zarządu – wybrano nowy, jak co roku … 🙂  AIESECerem zostaje się, jednak do końca życia, wynosząc z organizacji szereg wartości, którymi także obecnie kieruję się, podejmując jakiekolwiek decyzje.

katowice-oktawia

 

Niespelna 3 lata spędzone w AIESEC, a więc cale mnóstwo nieprzespanych nocy, długich rozmów, kilkudniowych konferencji, wyjazdów, wpłynęło w znacznym stopniu na mój charakter. Stałam się bardziej wrażliwa na potrzeby innych, otaczających mnie osób, a także zwiększyłam swoją samoświadomość oraz poczucie własnej wartości. Stało się tak nie tylko za sprawą wysiłku, jaki wkładałam w każdą podejmowaną przeze mnie czynność. Największymi porcjami motywacji karmili mnie ludzie, których spotykałam na każdym kroku swojej przygody z organizacją.

 

CIĘŻKA PRACA?

Tak, owszem. Nie ma w tym jednak nic zlego, wręcz przeciwnie. To właśnie poprzez podejmowanie działań przybliżamy się do realizacji ustalonych przez siebie celów. Ja, na przykład, zawsze marzyłam o pracy, która będzie dawała mi satysfakcję, poczucie szczęścia oraz samorealizacji.

W AIESEC odkryłam swoje zainteresowanie technikami sprzedaży oraz budowaniem relacji międzyludzkich. Możliwość sprawdzenia swoich sił w tym zakresie pojawiła się bardzo szybko. Zostałam liderem projektu mającego na celu przekonanie firm, także tych bardzo dużych i liczących się na rynku, o wartości jaką daje zaangażowanie się w Międzynarodowy Program Praktyk Zagranicznych lub udział w targach pracy – Dniach Kariery.

Bardzo mi się spodobało wszystko, co wówczas wypełniało mój czas, postanowiłam więc pójść o krok dalej.

 

katowice-oktawia-1

 

Pełna obaw i wątpliwości, zaaplikowalam do Zarządu AIESEC w Katowicach i udało się… 🙂  Miałam odpowiadać za strategię sprzedażową całego Oddziału, kontakt z największymi firmami, które zdecydowały się podjąć współpracę z AIESEC. Najistotniejsze było jednak to, ze wkrótce także miałam bliżej poznać 5 niesamowitych osób, z którymi każdego dnia chciałam walczyć o realizację zamierzonych celów, składajacych się na spójną strategię sprzedażową AIESEC Katowice.

Wykonałam przez miniony rok ponad 300 telefonów do firm, odbyłam z cześcią z nich niemalże 50 spotkań i muszę przyznać, że gra warta była świeczki. Każdego dnia dowiadywałam się czegoś na swój temat, pogłębiałam wiedzę z zakresu sprzedaży, a także przyczyniłam się do rozwoju organizacji poprzez pozyskiwanie dla niej nowych, godnych zaufania partnerów. Najważniejsze jednak, że dzięki mojej pracy nasza lokalna społeczność otworzyła się na międzynarodowość i powstała w niej przestrzeń do rozwoju dla studentów z Katowic oraz różnych zakątków świata.

Bardzo cenię sobie także szereg wartościowych kontaktów, które zdobyłam dzięki ogromnej ilości spotkań biznesowych w siedzibach firm, czy podczas spotkań networkingowych. Tym właśnie sposobem trafiłam na konferencję do sopockiego Sheratonu z grupą przyjaciół, podczas której jednym z prelegentów był mój guru motywacji i sprzedaży – Mateusz Grzesiak. Marzenia się jednak spełniają, trzeba o nie tylko troszkę zawalczyć.

 

Jak stałam się nieomylna…

Nijak. Zrozumiałam i – co istotne – pogodziłam się z faktem, że stan ten jest nieosiągalny. Ku mojemu początkowemu zaskoczeniu, popełniane błędy przestawały mi doskwierać, zmieniło się „tylko” podejście. Mogę śmiało przyznać, że każde doświadczenie zaczęłam traktować jak lekcję, nie taką podczas której biernie siedzę w ławce, a podejmuję kolejne działania i uczę się na własnych błędach. „It’s kind of fun to do the impossible”- wracałam do tej uwielbianej przez siebie sentencji zawsze, kiedy wydawało mi się, że coś staje się dla mnie niewykonalne. Zdawałam sobie wówczas sprawę, że takie rzeczy po prostu nie istnieją i to jest cudowne.

 

Co dalej?

Obecnie pracuję w dużej firmie, spełniając swoje aspiracje. Na rozmowie byłam przede wszystkim pytana o elementy CV, w których zawarłam to, co opisałam powyżej. Rozpoczęłam także studia ścisłe powiązane z finansami w języku angielskim. Nie zdobyłabym się na to, gdyby nie całe mnóstwo osób z zagranicy, które poznałam w AIESEC i dzięki którym odkryłam, że mój poziom angielskiego wcale nie jest taki zły 🙂

Dołącz do AIESEC

Trwa rekrutacja

Jesteś studentem, chcesz kształtować środowisko lokalne i mieć wpływ na otaczający Cię świat?
Dowiedz się, dlaczego warto do nas dołączyć.