Mery Świerblewska

Dlaczego zdecydowałaś się zaaplikować do zarządu?

Tę decyzję miałam okazję podejmować już dwa razy, pierwszy ponad rok temu gdy aplikowałam do zarządu na pozycję Wiceprzewodniczącej ds. Międzynarodowego programu praktyk dla firm. Wtedy moja decyzja nie była do końca przemyślana, ale wiedziałam że bycie w zarządzie będzie niesamowitą okazją do rozwoju osobistego i poznania lepiej samej siebie. To co dostałam przerosło moje oczekiwania. W naszej organizacji każdy ma okazję do poznania świetnych osób i rozwinięcia umiejętności na których mu zależy, ale na poziomie zarządu to doświadczenie jest wzbogacone o poczucie niesamowitego spełnienia dzięki odpowiedzialności jaką się bierze za inne osoby, które dzięki nam mogą się rozwijać. W skrócie, rozwijamy siebie dzięki rozwijaniu innych. I chociaż brzmi to może jak utarty frazes, to właśnie robimy w AIESEC, a będąc częścią zarządu ma się największy wpływ na to w jaki sposób to robimy. Dlatego też jestem teraz Przewodniczącą AIESEC Warszawa SGH, bo doszło do mnie, że czuję się odpowiedzialna za osoby w naszym oddziale i chcę móc wpływać na ich doświadczenie żeby było tak samo wartościowe jak moje. I z całą pewnością mogę powiedzieć, że to były jedne z najlepszych decyzji jakie kiedykolwiek podjęłam. 🙂

Jakie zdarzenie/sytuacja związana z przygotowywaniem się do objęcia kadencji wywarła na Tobie największy wpływ?

Mogę wymienić dwa takie momenty, bo w dużej mierze miały wpływ na to kim jestem teraz jako lider mojego zespołu i całego oddziału. Pierwszym z nich był 4-dniowy zjazd Wszystkich nowo wybranych przewodniczących różnych oddziałów AIESEC w Polsce. Było to niecały tydzień po moich wyborach i szczerze mówiąc jeszcze nie do końca do mnie trafiało co tak na prawdę mnie czeka. Ale w ciągu tych 4 dni zrozumiałam jak intensywne, odpowiedzialne i angażujące wyzwanie przede mną, a co ważniejsze, uświadomiłam sobie co tak na prawdę chcę wnieść do organizacji będąc przewodniczącą. Na integrację też nie można było narzekać! 😀

Drugim bardzo ważnym momentem była konferencja narodowa MultiTo, czyli wyjazd szkoleniowo-integracyjny dla nowych zarządów. Oczywiście cały nasz zespół mógł sporo się nauczyć, integrowaliśmy się z innymi członkami zarządów, ale myślę że dla każdego z nas było przede wszystkim doświadczenie zespołowe. Jako team byliśmy wtedy jeszcze na początku naszej drogi, a ta konferencja sprawiła że mogliśmy poznać się lepiej nawzajem i poczuć że jesteśmy prawdziwym zespołem. Ale wiem że takich chwil jeszcze przed nami wiele i nie mogę się ich doczekać!!

Opowiedz coś ciekawego o sobie.

To chyba nie jest zbyt ciekawe, ale co tam! Mój zarząd zawsze się ze mnie śmieje że często płaczę w dziwnych momentach i czasami nie są pewni o co mi chodzi…no ale to chyba normalne że czasami się płacze ze smutku, czasami z radości, a jeszcze kiedy indziej ze złości prawda?