Michał

Moja historia związana z AIESEC jest trochę inna niż wszystkie. Idąc na studia, wiedziałem, że chciałbym robić coś więcej niż tylko studiować. Jestem osobą, która nie lubi marnować czasu i potrzebuje mieć wypełniony dzień, by wiedzieć, że żyje. O szerokiej ofercie organizacji działających przy Uniwersytecie Ekonomicznym, dowiedziałem się na obozie integracyjnym dla studentów pierwszego roku. Prawdę mówiąc, zastanawiałem się nad dwiema organizacjami, ale o wyborze AIESEC zdecydował trochę przypadek.

Po pierwsze, AIESEC jako pierwszy rozpoczynał i kończył rekrutację dla przyszłych członków, co zmotywowało mnie do bliższego poznania ich działalności.

Po drugie, ale to mniej oficjalne, dziewczyna, którą poznałem na wyjeździe miała zalajkowany na Facebooku fanpage AIESEC 😉

Te dwa czynniki bardzo zachęciły mnie do wysłania aplikacji. Zwłaszcza, że po zapoznaniu się z ofertą organizacji i przeczytaniu historii członków, wyglądało to bardzo obiecująco i atrakcyjnie.

Podczas pracy w grupie, która była elementem rekrutacji, nie wypadłem najlepiej. Dopiero w czasie rozmowy rekrutacyjnej otworzyłem się, co jak widać miało pozytywny skutek, ponieważ przyjęto mnie do organizacji. Poczułem się wtedy bardzo doceniony i wiedziałem, że nie chcę zawieść zaufania jakim mnie obdarzono. Dlatego też podczas pracy w projekcie starałem się dawać ze swojej strony jak najwięcej. To właśnie przez taką postawę, bardzo dużo z tego wyniosłem. Oprócz umiejętności sprzedażowych czy nawiązywania kontaktów z potencjalnymi partnerami, AIESEC pozwolił mi na obracanie się w międzynarodowym środowisku, a co za tym idzie, szlifowanie języka angielskiego. Poza tym sądzę, że jest to najlepsze miejsce do zdobywania tak cennego w dzisiejszych czasach doświadczenia.

Nie zwlekałem długo z decyzją o aplikowaniu na pozycję lidera w AIESEC. Przekonałem się, że mój wkład w działalność Oddziału Lokalnego jest naprawdę zauważalny, ponieważ po raz kolejny zaufano mi i powierzono tym razem mój własny projekt, mimo że nie jestem najbardziej przebojową osobą na świecie (tak, dla takich osób też  jest u nas miejsce;) ).

Poza tym, o czym nie można zapominać, AIESEC tworzą ludzie pełni zaangażowania i pasji. To właśnie takie osoby napędzają do działania i są wsparciem w trudnych chwilach. Mam wrażenie, że znajomości zawierane podczas wspólnej pracy, przetrwają na bardzo długie lata.

Uważam, że decyzja o przystąpieniu do AIESEC była świetną decyzją. Teraz widzę, że organizacja ta w pewnym stopniu odmieniła moje życie.

Z nami możesz więcej! http://ue.aiesec.pl/formularz

Michał Bogusławski