Na co powinniśmy zwracać uwagę podczas procesu rekrutacji? – Pięć sposobów na zdobycie wymarzonego stanowiska.

Jeśli jesteś studentem albo młodym, samoświadomym człowiekiem prawdopodobnie zacząłeś już myśleć o karierze zawodowej lub rozumiesz, że jest ku temu najwyższy czas.

Niestety, wysłanie CV od dawna nie jest jedynym etapem rekrutacji. Co więcej, rozmowa kwalifikacyjna i jej cechy charakterystyczne stały się już tak popularne, że firmy chętne wydobycia naprawdę najlepszych kandydatów, nie tych obytych ze „standardowymi” metodami, wymyślają nowe sposoby selekcji potencjalnych przyszłych pracowników. Czy to znaczy, że proces ten może nas całkowicie zaskoczyć? Że nie możemy się do niego w żaden sposób przygotować? Na co powinniśmy zwracać uwagę i  na co zwracają uwagę nasi przyszli pracodawcy? Przeszukując znane nam źródła informacji, postanowiliśmy znaleźć odpowiedź na te pytania, by ułatwić trochę ten i tak już wystarczająco stresujący proces rekrutacji.

1. Pracodawcy zatrudniają człowieka, a nie jego umiejętności!

W dobie szerokiego dostępu do edukacji i zdobywania doświadczenia, ciężko jest się wybić przewagą konkurencyjną w podstawowym tych słów znaczeniu. Ponadto, pracodawcy zdają sobie też sprawę z tego, że prawdziwy sukces przynosi człowiek, nie jego zdolności. Szczególnie, że w wielu przypadkach można je łatwo i szybko nabyć. Niektórzy specjaliści twierdzą, że sukces rekrutacyjny wynika z podziału 70/30 – 70% nastawienia i 30% umiejętności. Dlatego nie bój się starać się o pracę, jeśli nie dysponujesz wymaganym doświadczeniem w stu procentach; zastąp jego braki idealnym przygotowaniem: znajomością firmy do której chcesz trafić, jej idei i wartości (pokaż że je dzielisz i masz odpowiednie nastawienie do stanowiska, miejsca pracy, a nawet do życia). Często ważniejsze dla pracodawców są takie cechy jak: pracowitość, ambicja czy otwartość umysłu,a na drugi plan spada np. obsługa programów graficznych – jeśli im się spodobasz, zadbają o to, żebyś te umiejętność nabył.

2. Myślenie „poza pudełkiem”

Pracodawcy od zawsze szukali i będą szukać pracowników, którzy przyniosą im najwięcej zysków. W czasach industrializacji największy nacisk kładło się na tanią siłę roboczą, później na umiejętność pracy w grupie. Teraz, najwięcej zysku przynosi kapitał twórczy, który charakteryzuje się kreatywnym, nie szablonowym sposobem myślenia. Dlatego też, rozmowy kwalifikacyjne coraz częściej urozmaica się łamigłówkami. Niektórzy sądzą nawet, że podczas każdej rozmowy, szczególnie w branżach IT, marketingowych i consultingowych, pojawi się co najmniej jedna zagadka. Uważa się, że nie można ich przewidzieć, czy się do nich przygotować. Jednak wiemy, że dzielą się one na 7 grup (w języku angielskim, ze względu na ich pochodzenie):

– Illusive Questions

– Visual-explanation Questions

– Wording Questions

– Pattern/Trend Questions

– Logical Questions

– Wordplay Questions

– Market-sizing and guesstimate Questions

Każdą z tych grup charakteryzują dane zasady, co pomaga wyszkolić sposób myślenia i znaleźć wzory i tropy jak można odpowiednio na nie odpowiedzieć. Według nas, w tym przypadku praktyka czyni mistrza – im więcej takich pytań się znajdzie i rozwiąże, tym lepiej wypadnie się podczas sprawdzania.

3. Pracodawcy, współpracownicy i ja

Niezmiernie ważnym elementem każdej rekrutacji są listy polecające czy tzw. „Background checks” (sprawdzanie przeszłości). Pracodawcy chcą wiedzieć, czego mogą się spodziewać po potencjalnym pracowniku i jak oceniają go ludzie z którymi pracował wcześniej. Dlatego zwróć uwagę na dobre stosunki z obecnym szefem i współpracownikami, nie odchodź z hukiem, zadbaj, żeby Twoje nazwisko budziło pozytywne konotacje, a Twój wizerunek w miejscu pracy był nienaganny.

4. Social Media

Pozostańmy przy dobrym wizerunku. W dobie facebooka, instagramu, twittera itd., każdy może sprawdzić każdego. Często jest to wykorzystywane przez pracodawców; ja sama jedną ze swoich prac dostałam, jeszcze zanim przeszłam rozmowę – moje szefowe sprawdziły moje konto na facebooku. Zadbaj więc o wizerunek swoich kont: usuń niereprezentacyjne zdjęcia z alkoholem, papierosami itp., przestań „lubić” dziwne strony (takie, których można się wstydzić przed szefem). Załóż konto na LinkedIn i postaraj się, żeby było jak najlepsze. No i niby oczywisty, a jednak wciąż częsty błąd – jeśli Twój jedyny adres mail przypomina buzipączuś125ajć@hotmail.com, to zdecydowanie pora założyć nowy (najlepiej imięnazwisko@gmail.com).

5. „Wszystko zrobione, czy mogę zrobić coś jeszcze?”

Pierwsze wrażenie

Ma się tylko jedną okazję na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia. Przyjedź wcześniej, żeby na pewno się nie spóźnić, ubierz się odpowiednio do sytuacji (źle odbierane jest nie tylko bycie „underdressed” ale także „overdressed”!), pamiętaj nawet o szczegółach, takich jak zabłocone buty, czy obgryzione paznokcie. I UBIERZ UŚMIECH! Nie idziesz na skazanie (pamiętaj jednak, by był naturalny, niewymuszony)!

Umiej się sprzedać

Pomimo społecznego (niepisanego) panującego w Polsce przymusu skromności, pamiętaj żeby znać i umieć sprzedać swoje wartości. Reklamuj siebie tak, jak sprzedawcy reklamują swoje produkty. Jesteś jedyną osobą, która może sprawić, że Cię zapamiętają – zadbaj o to, by mieli wrażenie, że bez Ciebie ich firma wiele straci! Ale pamiętaj, żeby nie przesadzić – pracodawcy nie chcą współpracować z ludźmi, którzy uważają się za lepszych od wszystkich.

Mówi się, że nieznane przeraża najbardziej. Ale teraz już wiesz, co możesz napotkać podczas rekrutacji do wszelakich organizacji (bo np. studenckie też coraz częściej wykorzystują podobne metody). Więc na co czekasz? Do dzieła!

I na koniec ostatnia rada, najważniejsza – Starasz się o pracę? To traktuj to poważnie, a Twój pracodawca też będzie traktował tak Ciebie 😉

Joanna Mierzejewska