Natalia może więcej!

Moja historia z AIESEC zaczęła się w marcu bieżącego roku. Nie zastanawiałam się długo nad złożeniem aplikacji. Pomyślałam: ”Jak nie teraz to kiedy?”. KLIK i aplikacja wysłana. Przeszłam pierwszy etap rekrutacji i zostałam zaproszona na rozmowę. Szczerze? Byłam mega zestresowana, jak się później okazało – zupełnie niepotrzebnie. Rozmowa przebiegła w bardzo miłej atmosferze. Zostało mi tylko czekać na telefon z informacją o dostaniu się bądź nie. Zadzwonili, że jadę na wyjazd szkoleniowo-integracyjny dla nowych członków! Kompletnie nie wiedziałam ‘z czym to się je’, co mnie tam czeka. Wróciłam do mieszkania z przekonaniem, że były to jedne z najlepszych dni w tym roku akademickim. To niesamowite jak bardzo ludzie są inspirujący i motywujący. Projekt do jakiego zostałam przydzielona to PR Management. Ze swoim team’em od razu się dogadaliśmy. Mieliśmy plany i cele, dzieliliśmy sie zadaniami i mieliśmy rewelacyjnego lidera, który wiedział jak obudzić w nas ten projekt. Z przyczyn losowych niestety, musiałam go zastąpić i przejąć jego obowiązki. I w tym momencie moja historia staje się nietypowa jak dla nowego członka organizacji. Stwierdziłam, że dam radę i doprowadzę ten projekt do końca. Poprzez determinację i współpracę z ludźmi z team’u udowadniamy, że wszystko jest możliwe. Ostatnio zorganizowaliśmy Global Village, czyli wydarzenie, na którym nasi wolontariusze z całego świata przygotowywali dla studentów UE swoje regionalne kulinarne specjały. Po wydarzeniu wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że to było niesamowite przeżycie i wspaniale spędzony dzień. Projekt nadal trwa, czeka nas jeszcze jedno duże przedsięwzięcie jakim jest AIESEC Party, które odbędzie się właśnie dzisiaj! Długo zastanawiałam się co robić w wakacje i jak je zaplanować. Zdecydowałam się aplikować na pozycję liderską. Udało się! Jestem w trakcie planowania swojego projektu. Ja, jak i wszyscy nowi liderzy, jesteśmy nieziemsko podekscytowani i już nie możemy doczekać się poznania nowych AIESECerów. Wakacje to świetny czas żeby zrobić coś więcej, a o kolokwiach i egzaminach możemy chociaż na te kilka miesięcy zapomnieć:) Dzięki AIESEC widzę jak się rozwijam i inwestuję w siebie bez żadnego wkładu finansowego, a jedynie za pomocą własnego zapału i chęci. Bez owijania w bawełnę – gdybym miała jeszcze raz wybór aplikowania do organizacji, bez wątpienia byłby to jeszczce raz AIESEC. Spróbować nic Ci nie zaszkodzi, prawda? 😉

Aplikuj już teraz na ue.aiesec.pl/Aplikuj!