Niesamowite przyjęcie na Tajwanie

Grzegorz Późniak wyjechał do miejscowości Taoyuan na Tajwanie, żeby odbyć zagraniczne praktyki w szwedzkiej firmie SHL-Group. Na stażu był członkiem działu Manufacturing Engineering Departament na stanowisku inżynier/stażysta produkcji. Zdecydował się na wyjazd jako absolwent studiów inżynierskich na mechatronice oraz  studiów magisterskich w języku angielskim na kierunku mechanika i budowa maszyn. Obecnie studiuje zarządzanie i inżynierię produkcji.

Skąd dowiedziałeś się o programie i dlaczego postanowiłeś wyjechać?

Na program zdecydowałem się ze względu na moje zainteresowania oraz pasje. Najważniejszą z nich jest podróżowanie, poznawanie odmiennych kultur, miejsc i ludzi.

Na swoim koncie miałem już staże zagraniczne w Norwegii, jak również dwa programy wymiany studenckiej w krajach europejskich. Wyjazdy, nauka i zdobywanie doświadczenia międzynarodowego stało się dla mnie ogromną przyjemnością, a także idealnym sposobem na ulepszanie moich zawodowych kwalifikacji.

O organizacji AIESEC słyszałem od kilku lat, od wielu znajomych, zagranicznych studentów zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju, a z kolei sam program GT „wygooglowałem” szukając hasła „internship abroad”.

DSC_0271

Czym kierowałeś się przy wyborze praktyk?

Jednym z moich pierwszych kryteriów był wyjazd do państwa spoza Europy, bo na naszym kontynencie odwiedziłem już praktycznie każdy kraj, więc mniej więcej wiedziałem, czego się spodziewać, jeśli chodzi o kulturę czy zwyczaje. Kolejnym kryterium był wyjazd do wschodniej Azji, która od zawsze mnie interesowała i w pewien sposób przyciągała, ze względu na całkowitą odmienność. Naturalnie Tajwan stał się jednym z krajów branych pod uwagę. Później trafiła się firma SHL-Group, odbyłem z jej przedstawicielami udaną rozmowę przez Skype’a, której towarzyszyło mnóstwo humoru oraz pozytywnego podejścia, więc nie miałem już żadnych wątpliwości, że to właśnie tam spędzę najbliższe pół roku.

Czy miałeś jakieś obawy przed wyjazdem?

Przed samym wyjazdem nie miałem żadnych obaw, podróżowałem już wcześniej do krajów Europy, Azji i Afryki, więc wiedziałem, że mogę spodziewać się tzw. „szoku kulturowego”. Miałem bardzo pozytywne nastawienie, nie mogłem się doczekać samego wyjazdu. Pod względem zdrowotnym, wykonałem kilka dodatkowych szczepień, więc nie martwiłem się już o nic. Dużo osób przy dłuższych wyjazdach obawia się z kolei o przystosowanie się do lokalnej kuchni, w moim przypadku jednak nie było żadnych wątpliwości, ponieważ uwielbiam dania azjatyckie.

Jak wyglądał Twój dzień?

Każdy dzień zaczynał się nieco później w stosunku do moich polskich przyzwyczajeń. W firmie, dzień pracy rozpoczynał się o godzinie 9, a kończył o godzinie 18. Do tego w trakcie godzin pracy mieliśmy również godzinną przerwę na lunch. Generalnie, ludzie w ogóle nie gotują w domach, a wszyscy stołują się „na mieście” w lokalnych małych restauracyjkach, które ja raczej nazwałbym jadłodajniami. Przez to sporo czasu spędza się na wspólnym spożywanie posiłków ze znajomymi i kolegami z pracy. Podczas całego wyjazdu ani razu nic nie ugotowałem w domu, z wyjątkiem przysłowiowej „zupki chińskiej”, przez co większość dnia spędzałem na poznawaniu sekretów kuchni tajwańskiej.

Wolny czas tak naprawdę miałem codziennie dopiero po godzinie 18, kiedy zazwyczaj było już ciemno, jednak dla Tajwańczyków życie zaczyna się wieczorem. Praktycznie w każdej większej miejscowości, codziennie organizowane są nocne markety, na które przychodzi mnóstwo ludzi po to, aby zjeść kolację, jak również spotkać się ze znajomymi i zrobić zakupy. Ja na tego typu targach byłem tylko kilka razy, a większość czasu po pracy spędzałem na poznawaniu „miejscowych”, jak również na nauce języka chińskiego. Nie chodziłem na żaden kurs, ze względu na późne godziny kończenia pracy, jednak sporo nauczyłem się, dzięki codziennemu kontaktowi z językiem, a moimi najlepszymi nauczycielami byli koledzy z pracy.

W wolnym czasie udało mi się również zwiedzić praktycznie wszystkie najważniejsze zakątki wyspy, które sporo różnią się od siebie. Ponadto, podczas Chińskiego Nowego Roku, kiedy cały Tajwan przestał pracować na kilka dni, aby świętować, skorzystałem z wolnego w pracy i wybrałem się na Filipiny na kilka dni.

DSC_0270

 Na czym polegała Twoja praca?

Moja praca była głównie związana z procesami produkcji oraz montażu wyprodukowanych już elementów poprzez wszelkiego rodzaju rozwiązania polegające na wprowadzaniu usprawnień i ulepszeń, jak również rozwiązywaniu problemów, które tę produkcję spowalniały lub całkowicie zatrzymywały. W celu dążenia do doskonałości większość zadań polegała na przygotowaniu nowych konceptów maszyn montażowych, a także ulepszaniu tych obecnych. W przypadku nowych projektów, sugerowanie oraz przygotowywanie potencjalnych rozwiązań znanych z tych obecnie już stosowanych i sprawdzonych.

DSC_0266

Jak zostałeś przyjęty w firmie przez kolegów z pracy?

Ja wraz z trojgiem pozostałych stażystów, zostaliśmy przyjęci w niesamowity sposób. Pierwszy dzień w pracy był w pełni przeznaczony na nasze powitanie. Najpierw zorganizowane zostało spotkanie z nowymi zatrudnionymi osobami, gdzie każdy pokrótce powiedział, co nieco o sobie i swoich zainteresowaniach. W ten sposób poznałem pozostałych stażystów, z którymi szybko nawiązałem dobry kontakt.

Drugie spotkanie odbyło się z pracownikami mojego działu. Początkowo było to oficjalne przedstawianie się każdego z nich, jak również przydzielenie nam opiekunów, a całość zakończyła się degustacją lokalnych przysmaków oraz napojów. Atmosfera była bardzo pozytywna, utrzymała się przez cały okres mojego pobytu w firmie SHL-Group.

Co więcej, podczas całego stażu bardzo często organizowana była spora ilość wspólnych wyjść na lunch, kolację, do kina itp. Ponadto, kilka dni przed Chińskim Nowym Rokiem zorganizowany był huczny bal dla wszystkich pracowników firmy, aby razem powitać nowy rok.

Jaki według Ciebie jest Tajwan?

Jest to niesamowity kraj, który bardzo różni się od Polski. Całkowicie odmienna kultura, tradycje i jedzenie. Kuchnia Tajwanu tak jak każda inna azjatycka, charakteryzuje się bogactwem odmian ryżu, noodlami, zupkami oraz wszelkimi innymi rodzajami pikantnych potraw. Do tego sposób spożywania posiłków – zawsze używa się pałeczek, a wszystkie dania podawane są zazwyczaj na obrotowym stole.

Z drugiej strony, zachowanie ludzi jednak nie różni nas tak wiele. Każdy jest bardzo miły otwarty i przede wszystkim gościnny. Ludzie są bardzo poczytywanie nastawieni do życia jak również do obcokrajowców. Bardzo często zdarzyły mi się sytuacje, gdy ktoś na ulicy zaczepiał mnie i pytał czy nie potrzebuje pomocy, jak również pytał się o to, co robię na Tajwanie i dlaczego właśnie tutaj przybyłem. W dodatku, ludzie bardzo często lubią robić zdjęcia z obcokrajowcami i z reguły przesyłają szczery uśmiech.

Szczególnie podobały mi się wspólne wyjścia na kolacje, szczególnie na tzw. gorący kociołek, podczas którego samemu należało ugotować lub upiec daną potrawę.

zebra

 Czy ten wyjazd coś w Tobie zmienił?

Wszystkie moje wyjazdy zagraniczne zawsze dodają mi sporo odwagi oraz otwartości na inne kultury i zwyczaje. W przypadku Tajwanu, podczas mojego pobytu poznałem ogromną liczbę ludzi z różnych środowisk, z różnych krajów, z różnymi doświadczeniami i przygodami, którymi chętnie się ze mną podzielili. Dodało mi to sporo odwagi do działania, jak również podrzuciło sporo ciekawych pomysłów na przyszłość. Ponadto, podczas mojego pobytu, dzięki codziennemu kontaktowi z językiem chińskim nauczyłem się jego podstaw, więc zamówienie jedzenia w restauracji czy zapytanie o drogę nie stanowi już dla mnie żadnego problemu. Do tego, uzyskałem całkowitą pewność w posługiwaniu się językiem angielskim, ze względu na to, że przez pół roku był on moim głównym, jeżeli nie jedynym językiem, którego używałem.

 Jakie korzyści dał Ci program Global Talents?

Korzyści z programu Global Talent jest bardzo wiele. Z jednej strony niesamowita możliwość odkrycia całkowicie innej części świata, innego kraju, odmiennej kultury jak również wspaniałych ludzi. Ponadto, jest to idealna szansa na poznanie lokalnych zwyczajów oraz tradycji, co zupełnie zmienia spojrzenie na świat. Z drugiej strony, wyjazd z Global Talents jest idealną możliwością zdobycia profesjonalnego doświadczenia w międzynarodowym środowisku, a także poznanie nowoczesnych technologii i rozwiązań w pracy.

Autor: Laura Piórek

Więcej o Global Talents: http://pwr.aiesec.pl/praktykazglobaltalents