Spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy…

Do San Marino wyruszamy z samego rana. Pierwszą część trasy pokonujemy pociągiem do Rimini, skąd autobus zabiera nas na wzgórze San Marino. Droga na szczyt prowadzi krętymi uliczkami, którym wraz z wysokością towarzyszą coraz wspanialsze widoki na otaczające nas miasta. Wysiadając z autobusu jesteśmy zauroczeni otaczającym krajobrazem, a im bardziej zagłębiamy się w historyczną część San Marino, tym bardziej urzeka nas ono swoim pięknem. W spacerowym tempie część miasta zwiedzamy w niecałe trzy godziny, a przez resztę dnia czerpiemy z pięknej pogody, wystawiając buzie do słońca i przechadzając się uliczkami San Marino. Tym właśnie większość Europejczyków różni się od Chińczyków, którzy podczas takiej pogody bez parasola przeciwsłonecznego wolą nie wychodzić na zewnątrz.

SONY DSC

Wieczorem okazuje się, że mamy dwa powody do świętowania. Do naszej ekipy dołączyła sympatyczna Angelina z Rosji, która razem z Julianną będzie brała udział w projekcie AIESEC University. Po drugie, moja współlokatorka Jessica została zaakceptowana na praktykę w Kanadzie, którą rozpocznie po powrocie z Włoch. Ostatni dzień przed rozpoczęciem projektu jest dla nas wszystkich bardzo udany.

O 9 rano spotykamy się na Uniwersytecie z profesorem Cuculelli, który przybliża nam szczegóły naszej pracy w projekcie o oficjalnej nazwie “Switchpoint Project.” Swój projekt będziemy realizować poprzez badanie zagranicznych rynków dla małych i średnich włoskich przedsiębiorstw, które chcą rozszerzyć swoją działalność  poprzez ekspansję produktów w innych krajach. Każdy z nas, wolontariuszy, przydzielony został do innej firmy oraz grupy studentów. Naszym zadaniem będzie kierowanie zespołem, pomoc w stworzeniu ostatecznego raportu i wypracowanie strategii dla przedsiębiorstwa, a także nadawanie działaniom grupy szerszej, globalnej perspektywy.

SONY DSC

SONY DSC

Podczas spotkania jestem mile przyjęta przez wszystkich. Najpierw rozmawiamy z profesorem, który przybliża nam informacje o dotychczasowych działaniach przedsiębiorstwa i dostarcza potrzebne materiały. Gotowi do pracy spotykamy się już następnego dnia, by wstępnie omówić działania i podzielić obowiązkami.

Początek projektu stawia przede mną wiele wyzwań. Swój czas spędzam na zapoznawaniu się ze specyfiką pracy nad takimi badaniami, szukam informacji i planuję pracę ze swoją grupą. Kolejnym wyzwaniem jest komunikacja. Niestety poziom języka angielskiego Włochów nie jest najlepszy, jednak nie poddajemy się. Większość osób z mojego zespołu boi się używać tego języka, co bardzo ogranicza naszą komunikację. Może jest to szansa dla mnie, by przełamać ich barierę  językową, ale także podszkolić swój włoski? 

Ciekawy sposób na spędzenie niedzieli Jessica, Maggie i Alberto znajdują na jednej z pocztówek podczas spaceru po mieście. Riviera del Conero okazuje się nadmorską miejscowością oddaloną o paręnaście kilometrów od Ancony, do której, jak później się dowiadujemy, w sezonie letnim dotrzeć można jedynie autem. I tak po prawie dwóch tygodniach pobytu we Włoszech w końcu po raz pierwszy zanurzam nogi w Adriatyku. Na ten moment czekałam od dawna.

13 dni spędzonych we Włoszech dały mi możliwość spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy. Na co dzień zagonieni, pochłonięci bieżącymi sprawami często zapominamy o tym co jest dla nas ważne, jakie są wartości, którymi chcemy się kierować w życiu. Pobyt w nieznanym miejscu, z dala od bliskich osób pozwala dostrzec to, czego nie widzimy przytłoczeni nadmiarem różnych spraw. Mimo obowiązków związanych z codziennym sprawami, realizowaniem projektu, pobyt w Anconie pozwala mi nabrać dystansu, dostrzec to, co naprawdę jest dla mnie istotne, a co niepotrzebnie zabiera czas i zaprząta moją głowę.

SONY DSC

Poprzez wspólne mieszkanie z osobami z różnych zakątków świata projekt uczy mnie jak odnaleźć się w nowych warunkach, znaleźć wspólny język na różnych etapach codziennego życia, zrozumieć i zaakceptować różnice kulturowe jakie nas dzielą. Jest to lekcja, która daje ogrom satysfakcji, kiedy z dnia na dzień więcej o sobie wiemy, coraz lepiej się rozumiemy i wspólnie piszemy naszą własną, niezapomnianą historię.

A to dopiero początek przygody w Anconie. W najbliższych dniach wraz z grupą studentów wybieramy się na spotkanie z firmą, po którym nasze działania nabiorą wyższych obrotów, stawiając przede mną kolejne wyzwania.

Do usłyszenia wkrótce!

Napisz swoją własną historię: http://kato.aiesec.pl/GlobalCitizen 🙂