Posts

Wolontariat w Chinach | Rozmowa z Gosią

gosia

Co było dla Ciebie motywacją do wyjazdu?

Zawsze lubiłam działać, próbować nowych możliwości, poznawać nowych ludzi, podróżować. Decyzja o samotnym wyjeździe małej blondynki na koniec świata brzmiała może dość ekstremalnie, ale chyba o to właśnie chodzi – jest ryzyko, jest zabawa!

Jak AIESEC pomógł Ci w przygotowaniach?

Od AIESEC otrzymałam dużo wsparcia – doskonale pamiętam moje pierwsze spotkanie z Różą i Piotrkiem, którzy z pasją opowiedzieli mi o tej ogromnej szansie. Prawdę mówiąc decyzja o wyjeździe zapadła właśnie wtedy.

Jak przywitała Cię miejscowa społeczność?

Zaraz po lądowaniu przekonałam się, że wylądowałam we właściwym miejscu – telefon automatycznie zablokował mi dostęp do wszelkich aplikacji, co upewniło mnie, że jestem już w Chinach. Nieco przerażona stanęłam z walizką i właśnie wtedy poznałam pierwszego obywatela Chin, który okazał się być taki, jak oni wszyscy – pomocny, ciepły, niezwykle przyjazny. Tacy też byli local volunteers, czy host family – rodzina, u której mieszkałam, bez której ten wyjazd nie byłby taki sam.

Czym zajmowałaś się w ramach projektu?

Projekt, w którym brałam udział polegał na pracy w szkole z dzieciakami. Opowiadaliśmy im o naszych krajach, kulturze, prowadziliśmy dla nich różne zajęcia, zabawy. Wiele z nich po raz pierwszy w życiu widziało obcokrajowców, przez co może na początku był między nami jakiś dystans, ale z czasem nie chcieliśmy nawet myśleć o tym, że to wszystko kiedyś się skończy. Do dziś mam przed oczami moment, kiedy jedna z uczennic przynosi mi prezent i mówi żebym otworzyła go jak już wyjadę, a w środku list z podziękowaniami dla najlepszej nauczycielki, co więcej – list ten był po polsku.

W jaki sposób wolontariat wpłynął na Ciebie i otoczenie, w którym działałaś?

Wyjazd był dla mnie niezapomnianym przeżyciem. Miałam okazję sprawdzić sama siebie, przejść jakąś próbę – chyba dałam radę! Ludzie, których miałam okazję tam spotkać na zawsze pozostaną gdzieś głęboko w moim sercu, bo to właśnie oni sprawili, że ten wyjazd był tak niesamowity. Ja mogłam poznać ich kulturę, oni zaś moją. Byliśmy dla siebie wzajemnie takimi nauczycielami życia- niesamowite doświadczenie! Myślę, że gdybym jeszcze raz stanęła przed decyzją o takim wyjeździe nie zastanawiałabym się ani chwili!

Ty też możesz wyjechać do Chin, już w te wakacje – sprawdź Global Volunteer

Historia Kasi | Jaka będzie Twoja?

Nazywam się Katarzyna Śniadkowska, działam w AIESEC od dwóch lat. Aktualnie jestem koordynatorem jednego z projektów, które realizujemy. Jesteście ciekawi, jak wygląda moja historia w naszej organizacji?

Zaczynając od początku – jeden z projektów, którego byłam członkiem zajmował się kontaktowaniem szkół i sprzedażą warsztatów kulturowo-edukacyjnych prowadzonych w języku angielskim przez wolontariuszy z różnych stron świata. Wszystkie osoby, które zawitały tej zimy do Lublina były niesamowite, pełne tolerancji, otwarte na ludzi, nowe doświadczenia i wyzwania. Jeden z nich szczególnie utkwił mi w pamięci. Był to Adam z Australi, który tak zainspirował się pomaganiem innym, że sam postanowił zrobić coś więcej w swoim życiu, być aktywnym i mieć wpływ na swoje lokalne środowisko. I tak zaczęła się jego historia. Po powrocie do swojego kraju szybko dołączył do organizacji AIESEC w swoim mieście. Dzięki temu odkrył, co chce robić w życiu. Zaczął motywować, wspierać i inspirować innych do aktywnego działania, aby jego lokalne otoczenie z każdym dniem stawała się coraz lepsza. Z członka zespołu aplikował na koordynatora projektu, po czym zdecydował się na następny odważny krok w swoim życiu zgłaszając się na przewodniczącego swojego oddziału lokalnego.

 

jhbkl

 
Jedną z nauczycielek języka angielskiego w szkole, w której odbywały się warsztaty z udziałem Luisa z Meksyku i Trace z Chin była Pani Barbara. Zachwyciła się pracą naszych wolontariuszy, jak i całej organizacji – teraz sama chce mieć wpływ na rozwój wrażliwości kulturowej wśród uczniów, aby kształtować ich postawę tolerancji i wzbudzać w młodych ludziach chęć poznawania świata i języków obcych. Zaprosiła mnie na wydarzenie, które organizowała w szkole w Opolu abyśmy mogli powiedzieć kim jesteśmy, co robimy i jak ważne są inicjatywy, które podejmujemy.
Aktualnie jestem koordynatorem i jednym z wolontariuszy biorących udział w moim projekcie jest Mark z Filipin. Przed przyjazdem do Polski postanowił nie tylko zapoznać się z nasza historią i tradycjami, ale także – nauczyć się języka polskiego! Zaczął zaledwie dwa miesiące temu, a już potrafi odmieniać rzeczowniki przez przypadki i samodzielnie konstruować zdania złożone 🙂 Nikt mi teraz nie powie, że nauka języka obcego w kilka tygodni jest niemożliwa!
 
Dzięki działalności w AIESEC i ludziom, których tutaj poznałam, odkryłam swój potencjał i teraz wiem, co chcę robić w życiu. Wszystkie napotkane historie umocniły mnie w przekonaniu, że są ludzie, którzy chcą mieć wpływ na lokalne środowisko i dzięki którym świat staje się lepszy.

———————————————————————————

REKRUTACJA DO AIESEC LUBLIN TRWA DO 14 PAŹDZIERNIKA

Aplikuj na: www.lb.aiesec.pl/dolaczdonas

Rekin Biznesu

Przypowiastka o Rekinie, czyli o tym jak nie zostać Płotką zjedzoną przez biznes.

Rekinem Biznesu można się urodzić. Ale można również się tego nauczyć. Nie stanie się to oczywiście podczas jednej nocy, jednakowoż używając tradycyjnej metody, czyli nabywania umiejętności przez praktykę, da się wyłowić takie cechy i skille, dzięki którym świat biznesu będzie leżał u Twoich stóp.

Samodyscyplina
Brian Tracy, jeden z czołowych coachów w skali świata, powiedział, że osiąganie sukcesu wcale nie jest podyktowane w pierwszej kolejności motywacją, a właśnie dyscypliną. Umiejętność ta zapewni Ci wykonywanie wszelkich zadań w ustalonym czasie, dzięki czemu po pierwsze, będziesz potrafił ocenić ich hierarchie, a po drugie, wszystko zostanie skompletowane przed deadlinem. Jeśli chcesz być skuteczny
i efektywny, nie powinieneś czekać na ponaglanie ze strony swojego koordynatora lub wspólnika, a samodzielnie wykonywać, sprawdzać, wyszukiwać i uzupełniać.

Publiczne występowanie
Biznes to ciągłe poszukiwanie nowych inwestorów, spotykanie się z kontrahentami, bezpośrednia sprzedaż produktów etc. Jeśli bierzesz udział w którejkolwiek
z przedstawionych sytuacji musisz potrafić wywierać skuteczny wpływ na swojego odbiorcę. Dlatego potrzebne są ćwiczenia, dzięki którym Twoja dykcja, zasób słownictwa, gesty i cała mowa ciała będzie pod Twoją kontrolą. Pąsy na twarzy, niekontrolowane ruchy dłońmi, czy drżący głos nigdy nie idą w parze z sukcesem Rekina Biznesu. Jeśli umiesz wywrzeć wrażenie samym sobą, produkt czy usługa „same będą wychodzić z Twoich rąk”.

Networking
Poruszając się w świecie biznesu należy pamiętać o ciągłym kształtowaniu relacji.
Być może osoba, z którą właśnie rozmawiasz, w przyszłości okaże się świetnym partnerem dla nowych transakcji Twojej firmy. Dlatego trzeba nauczyć się empatii
i aktywnego słuchania. Jeśli będziesz potrafił nawiązać kontakt z drugą osobą, później skuteczniej i łatwiej zawiążesz z nią/ z nim partnerstwo biznesowe. Mówi się, że umiejętność rozmawiania z obojętnie kim, na obojętnie jaki temat jest cennym atutem każdego Rekina Biznesu.

Balans
Rekin Biznesu wykonuje jednocześnie kilka zadań, ma podzielną uwagę na wszystkie sektory firmy, a w efekcie jest najczęściej przepracowany. Znajdowanie balansu pomiędzy pracą a odpoczynkiem to również element składający się na Twój sukces. Zbyt wiele pracy w długim okresie objawia się spadkiem energii i motywacji. Dlatego prawidłowa ocena swoich sił i możliwości oraz umiejętne spędzanie czasu wolnego, to także ważny aspekt efektywnego funkcjonowania w świecie biznesu.

Niektórzy rodzą się Rekinami Biznesu, co oczywiście nie oznacza, że nie powinni pracować nad samodoskonaleniem. Inni z kolei początkowo są jak Płotki, które szybko lecz chaotycznie pływają w morzu biznesu. Jednak to od indywidualnego przypadku zależy, czy dacie się zjeść przez inne Rekiny, czy wzrastając w siłę wytrenujecie swój sukces, dołączając do innych drapieżników.

JG

Wyjdź światu na spotkanie!

 

gvEgzotyczna kuchnia, narodowe tańce, praktyczne rozmowy w obcym języku. Już 8 października zapraszamy na wydarzenie Global Village, które odbędzie się o godz. 16:00 w The Coffee Factory w Tarasach Zamkowych!

Marzysz o dalekich podróżach? A czy wiesz, że nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku? Dlatego już w tę sobotę wpadnij do Tarasów Zamkowych! Global Village to wydarzenie organizowane przez organizację studencką AIESEC, które pozwoli lepiej poznać takie kraje jak Jordania, Algieria, Gruzja czy Filipiny.

Wolontariusze z różnych zakątków świata zaprezentują tradycyjne stroje, muzykę, gry czy tańce. Doradzą Wam jak przygotować się w podróż do ich krajów. Lubisz próbować nowych smaków? Spróbuj kuchni hinduskiej lub armeńskiej już w sobotę!

Wydarzenie daje szansę, by dowiedzieć się, jak wygląda Polska oczami zagranicznych wolontariuszy, którzy od 6 tygodni realizują w Lublinie program wymiany. Odkryjesz, jakie jest ulubione polskie danie osoby z Australii czy Egiptu oraz jakie są stereotypy Polaków w Rosji czy Maroko.

„Global Village” to doskonała okazja, by wyjść światu na spotkanie i spędzić sobotnie popołudnie w międzynarodowym towarzystwie.

Spotkanie jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych (wstęp wolny!). Zapraszamy!

KIEDY? 08/10/2016 godz. 16:00-19:00

GDZIE? The Coffee Factory, Tarasy Zamkowe (I piętro)

poster Global Village loga

Sztuka pisania CV

cv

Czy wiesz, że na 50 wysłanych CV kandydat otrzymuje około 3 zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne? Wynik może być lepszy. Niektórzy chodzą na rozmowy nawet 5 razy częściej. Można? Owszem! Czasem jedno zdanie może sprawić, że nasza aplikacja nie znajdzie się w koszu. Dzięki temu poradnikowi dowiesz się, jak napisać CV, które przybliży Cię do zdobycia wymarzonej pracy.

1. Masz chwilę. Sekretem nie jest osiem zapisanych drobnym druczkiem stron. To nic nie da. Niezbyt długie CV to odpowiednio opisane doświadczenie i umiejętności oraz dopasowanie swojej kandydatury do wzorca osoby, której poszukuje potencjalny pracodawca. Masz około 7 sekund, żeby zainteresować rekrutera swoją osobą. Jeśli w tym czasie nie przyciągniesz do siebie uwagi, twoje CV i świetlana przyszłość trafią do kosza. Tutaj jednak należy obalić mit: twój życiorys nie musi zmieścić się na jednej stronie A4. Naturalne jest, że długość CV wzrasta wraz z każdym kolejnym doświadczeniem.

2. Od czego zacząć? I co potem? Istnieje wiele różnych modeli krótkiego życiorysu. Najpopularniejszy i najbardziej przejrzysty jest następujący: dane osobowe i kontaktowe** – warto zrezygnować z wpisywania nagłówka dane osobowe i po prostu zacząć od swojego imienia i nazwiska. Dzięki temu będzie to lepiej widoczne, a co za tym idzie – zapamiętane. Imię zawsze wpisuj przed nazwiskiem, nigdy na odwrót. Takie są zasady przedstawiania się w języku polskim. Adres e-mail powinien mieć oficjalne brzmienie. “Buziaczek93” albo “truskaweczka15” nie sprawią, że pracodawca potraktuje nas poważnie. doświadczenie – dla rekrutera najbardziej istotne jest Twoje ostatnie stanowisko pracy, dlatego w CV stosuj zasadę achronologii (na początku umieszczaj najbardziej aktualne doświadczenia). Doświadczenie to nie tylko zatrudnienie w firmach. To także praktyki studenckie, wolontariat, staże, działalność w organizacjach pozarządowych, partiach, kołach naukowych, czy klubach sportowych. Wszystko to, co sprawia, że jesteśmy najlepszymi kandydatami na miejsce, o które się ubiegamy. wykształcenie** – tutaj także stosujemy zasadę achronologii. Nie wpisujemy do dokumentów aplikacyjnych, jaką szkołę podstawową czy gimnazjum skończyliśmy – to nie ma większego znaczenia. Skupiamy się na wykształceniu wyższym. Daty rozpoczęcia i zakończenia studiów powinny składać się z miesiąca i roku. Uwaga – nie mieszamy cyfr arabskich z rzymskimi. Podajemy też nazwę uczelni oraz kierunek i specjalność studiów. Można też umieścić informacje o ukończonej szkole średniej, zwłaszcza jeśli zdobyliśmy w niej kwalifikacje zawodowe. szkolenia i kursy – warto pochwalić się dodatkowymi aktywnościami. Wybieramy jednak te, które mają związek z pracą, o którą się staramy. Tu także piszemy, kto prowadził kurs lub szkolenie, jaki był temat i czas jego trwania. umiejętności** – to przede wszystkim miejsce na języki obce, którymi się posługujemy, prawo jazdy, obsługiwane programy komputerowe. Można pochwalić się np. negocjacjami sprzedażowymi lub organizacją czasu. Ważne, by nie pisać obsługiwanie pakietu Microsoft Office, gdy nie potrafimy korzystać ze wszystkich programów tego pakietu. Wystrzegamy się także wypisywania cech charakteru. Informacje typu jestem solidny i punktualny mogą znaleźć się w liście motywacyjnym. zainteresowanianie odpuszczaj tej części. Zaskocz rekrutera!** Wiadomo, że gdy jesteś dziennikarzem podróżniczym, to interesujesz się podróżami. Wyjdź poza szablon. Niestandardowa pasja sprawi, że osoba czytająca CV bardziej zapamięta to, że szydełkujesz, lubisz loty balonem, lub jesteś kobietą pasjonującą się motocrossem, niż to, że potrafisz wymienić 15 branżowych czasopism. Zainteresowania mają pokazać jak ciekawym jesteś człowiekiem. Trzeba jednak uważać, by nie były to informacje zbyt ogólne. Jeśli lubimy czytać, sprecyzujmy to np. literatura faktu, reportaż wojenny. Nie piszmy “sport”, lecz podajmy konkretną dyscyplinę. Muzyka? To za proste – lepiej brzmi “rock lat 80. w Polsce”.

3. Nie kłam. Prawda i precyzja ma znaczenie. Będąc fotografem w pewnej firmie od października 2015 do marca 2016, nie pisz, że pracowałeś tam w latach 2015 – 2016. Z tego wynika, że masz rok doświadczenia. Prawdą jest jednak, że to pięć miesięcy. Pracodawca i tak się o tym dowie, a dzięki precyzji, doceni Twoją szczerość.

4. Nie ufaj czcionce Times New Roman. Czcionka Times New Roman, rozmiar 12 to standard w pisaniu prac dyplomowych. Do CV lepiej nadadzą się Tahoma, Arial lub Verdana. Dlaczego? Po pierwsze -wszyscy piszą Timesem, a my chcemy się wyróżnić. Po drugie – w tej czcionce przerwy między literami są nieregularne, co obniża atrakcyjność naszego dokumentu. Używaj czarnego koloru czcionki. Jeśli chcesz się bardziej wyróżnić, pomyśl nad delikatną ramką wokół zdjęcia, które musi znaleźć się w CV. Możesz także zmienić tło. Oprócz białej, dopuszczalna jest kartka o kolorze kremowym lub w jasnym odcieniu szarości.

5. Zgódź się. Ostatnia lub tak naprawdę pierwsza decydująca rzecz o tym, czy nasze CV odpadnie na pierwszym etapie. Na samym dole musimy zawrzeć klauzulę: Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji. Bez niej z pewnością nie dostaniemy zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną.

_ Izabela Gałach_

Konkurs EY

Zapraszamy do udziału w pierwszym w Polsce audytowym konkursie dla studentów. W pakiecie podróż po świecie biznesu, dużo wiedzy z różnych branż, nagrody pieniężne, szkolenie ACCA i praktyki w EY.

AuditOdyssEY #najlepiEY

Rejestrujcie zespoły na stronie: http://www.auditodyssey.pl/

Macie czas do 31 marca 2016. Nie przegapcie tego!

EY1

Każdego dnia ćwiczę angielski w praktyce

Moja przygoda w AIESEC zaczęła się zaledwie niecałe cztery miesiące temu. Na początku wszystko było nowe- nowi ludzie, nowa terminologia, nowe zadania, ale już po pierwszym tygodniu bycia w organizacji czułam, że jestem na właściwym miejscu. Ludzie których tu poznałam są otwarci, ambitni, energiczni i wciąż pełni nowych pomysłów. Dzięki nim zapomniałam co to nuda. Pierwsze kroki tutaj stawiałam w projekcie AIESEC University- jest to projekt organizujący profesjonalne kursy językowe prowadzone przez native speakerów. Jestem w dziale delivery, którego głównym zadaniem jest kontaktowanie oraz rekrutowanie wolontariuszy i praktykantów zza granicy.

Obecnie studiuję Filologię Angielską, dlatego dzięki projektowi mogłam w praktyce sprawdzić i rozwinąć swoje zdolności językowe, poznać i utrzymywać kontakt z nowymi ludźmi z całego świata, a także nauczyć się przeprowadzać rozmowy rekrutacyjne. Co więcej, nauczyłam się podstaw obsługi Photoshopa. Praca w tym projekcie tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam spróbować czegoś więcej. Miesiąc temu zdecydowałam się zaaplikować na pozycję Koordynatora ds. Partnerstw Międzynarodowych i… udało się! Teraz już nie muszę się martwić, że kiedy zakończy się czas realizacji projektu AIESEC University nie będę miała z kim prowadzić rozmów w języku angielskim, ponieważ przez najbliższy rok jestem odpowiedzialna między innymi za utrzymywanie stałego kontaktu z partnerskimi oddziałami na całym świecie. 🙂 Aby dobrze wywiązać się ze wszystkich swoich obowiązków jako koordynatorka muszę wykazać się odpowiedzialnością i zorganizowaniem, dzięki czemu wciąż uczę się planowania i właściwego rozporządzania swoim czasem.Najnowszym doświadczeniem jakie obecnie zdobywam w AIESEC jest praca w dziale HR, tym razem w języku polskim.  Dzięki temu mam szansę rozwinąć swoje umiejętności interpersonalne, a także dowiedzieć się więcej na temat tego na co rekruterzy zwracają największą uwagę oraz jakie cechy i zachowania kandydata wpływają na jego pozytywny wizerunek podczas rozmowy rekrutacyjnej.

AIESEC jest organizacją dającą tyle możliwości, że z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. Dzięki pracy w projektach można rozwinąć  wiele kompetencji  miękkich takich jak np. umiejętność pracy w zespole, zarządzanie czasem czy komunikatywność. Przede wszystkim jednak organizacja to Ci wszyscy niesamowici ludzie jakich tu poznałam- zaangażowani, pomocni, dający energię i motywację do podejmowania kolejnych wyzwań każdego dnia, dlatego jestem pewna, że to dopiero początek mojej przygody tutaj.

weronika IO

Kontaktuję największe lubelskie firmy

Do AIESEC dołączyłam w marcu 2015 roku. Nawet nie zauważyłam kiedy zleciał ten rok… Tutaj dużo się dzieje 🙂 Swoją przygodę zaczęłam w projekcie Share it!, gdzie wraz z kilkoma innymi osobami kontaktowałam placówki pozarządowe chętne do zorganizowania wakacyjnych warsztatów kulturowych dla dzieci i młodzieży. Wtedy poznałam podstawy sprzedaży, negocjacji, nauczyłam się jak wiele można zdziałać uśmiechem i pozytywnym nastawieniem do ludzi. Z pewnością też nabrałam odwagi i pewności siebie. Bardzo szybko przekonałam się, że telefon nie gryzie, a osoba siedząca po drugiej stronie jest również człowiekiem.

Ledwo zakończyliśmy projekt ‘Share It’!, kiedy pojawiła się nowa możliwość rozwoju – projekt Company Days. Tym razem nie chodziło o podmiejskie biblioteki, czy domy kultury. Dostałam szansę nabycia doświadczenia w kontaktowaniu największych lubelskich firm, poszukiwania partnerów w ramach organizacji konferencji dla nowych członków Oddziału Lokalnego AIESEC Lublin. Był to projekt nowy, pilotażowy i z tego względu – dość trudny. Jednak właśnie o to chodzi – podejmij wyzwanie i wyjdź ze swojej strefy komfortu, zrób coś, co wydaje się być niemożliwe do zrobienia i pokaż, że się da! Tak też zrobiłyśmy. Projekt wyszedł świetnie. Trzydniowa konferencja dla około 100 osób się udała, a te wszystkie miłe słowa, które później usłyszałyśmy uświadomiły nam, że robimy coś bardzo ważnego i robimy to dobrze! Aktualnie jestem koordynatorem dwóch projektów – Q1 Sales, który objęłam w październiku oraz… Company Days 🙂 Razem z moim zespołem zajmuję się kontaktowaniem przedszkoli, gimnazjów oraz szkół ponadgimazjalnych w naszym województwie. Przedstawiamy im ofertę współpracy i negocjujemy jej warunki tak, by były korzystne dla obu stron. Ustalamy terminy oraz tematy warsztatów kulturalno-językowychdla dzieci i młodzieży. Już wkrótce zaczynamy realizację – co to oznacza? W ciągu najbliższych dwóch tygodni w Lublinie pojawią się 24 wspaniałe osoby z odległych krańców świata (takich jak Chiny, Wietnam, Jordania, Brazylia, Egipt i wiele innych), które poprowadzą zajęcia dla uczniów placówek, z którymi nawiązaliśmy współpracę. To szansa dla każdego! AIESEC daje możliwość poznania, a nawet hostowania naszych wolontariuszy, poznania bliżej ich kultury, obyczajów, tradycyjnych potraw (których można spróbować także podczas organizowanego przez nas wydarzenia Global Village).

Dodatkowo, aplikując do organizacji masz szansę praktycznego wykorzystania wiedzy zdobytej podczas studiów, podszkolenia się w sprzedaży, marketingu czy zarządzaniu zasobami ludzkimi, poszerzenia swojej sieci kontaktów, tworzenia niesamowitych projektów z niesamowitymi ludźmi i wiele innych 🙂

Zostań częścią największej międzynarodowej organizacji studenckiej!

mieczkowska

Global Host – przyjmij wolontariusza pod swój dach!

Od tygodnia w naszym mieście gościmy 14 wolontariuszy z Meksyku, Brazylii, Chin i Australii. Już dzisiaj macie szansę, aby poznać ich osobiście dzięki programowi Global Host.

Global Host to inicjatywa umożliwiająca przyjęcie wolontariusza z zagranicy do własnego domu na okres od 1 do 6 tygodni. Nasi wolontariusze pracują w szkołach, przedszkolach i organizacjach pozarządowych na terenie całego województwa lubelskiego. Host to osoba przyjmująca gościa z zagranicy w swoje progi – poznając inne kultury, wpływa równocześnie na rozwój środowiska lokalnego.

Global_Host_Steps Jeżeli chcesz :

– ZA DARMO podszkolić komunikację w języku angielskim, – spędzić ciekawie i wartościowo swój wolny czas, – skonfrontować swoją wiedzę o egzotycznym kraju z osobą tam mieszkającą -planujesz podróż w ciekawe miejsca, program Global Host jest dla Ciebie! Co jest potrzebne? Jedno wolne miejsce do spania i dużo pozytywnego humoru! Swoje zgłoszenie możesz wysłać koordynatorowi projektu Hubertowi: hubertpajaczkowski@gmail.com

Wyjazd na wolontariat w trakcie semestru? To możliwe!

Pamiętacie Karinę i jej meksykańskie wakacje? Postanowiła powtórzyć swoją przygodę z wolontariatem i wyjechać ponownie. Tym razem do… egzotycznej Tajlandii! Jak to możliwe? Opowie Wam w drugiej części wywiadu!

1. Na wolontariacie w Meksyku byłaś ponad rok temu. Planujesz kolejne podróże?

Jasne! Najbliższa już w styczniu. Wybieram się do Tajlandii, także w ramach wolontariatu Global Citizen.

2. Dlaczego Tajlandia?

Tajlandia kusi mnie swoimi plażami. Gdybym pojechała tam czysto turystycznie to na pewno by mi się tam nudziło, bo lubię spędzać czas aktywnie, mieć jakieś dodatkowe zajęcia, dlatego Tajlandia z Global Citizen.

3. Jakie będą Twoje zadania?

Moim zadaniem będzie uczenie języka angielskiego dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat ze środowisk wiejskich. Zajęcia będą o tyle ciekawsze, że moim zadaniem będzie również pełnienie funkcji ambasadora naszego kraju i zapoznanie uczestników z kulturą Polski.

4. Jak pogodzisz studia z wyjazdem?

Studiuję dwa kierunku, ale zgodnie z zasadą dla chcącego nic trudnego w styczniu lecę do Tajlandii. Wymaga to trochę wysiłku, bo wszystkie egzaminy i zaliczenia muszę napisać sama już do Świąt Bożego Narodzenia, ale niczym się nie zrażam, gdy mam spadki motywacji to myślę o tym ile nowych ludzi, emocji i przygód czeka na mnie już w styczniu!

5. Proszę zachęć niepewnych studentów do wyjazdu na wolontariat!

Dla mnie możliwość wyjazdu do Meksyku była przygodą życia. Dzięki temu doświadczeniu nabrałam większej pewności siebie, otworzyłam się na nowych ludzi, stałam się bardziej tolerancyjna. Czułam się dumna, że pochodzę z Polski i mogę o niej opowiadać dzieciom z odległego Meksyku. Pokonałam też barierę językową, teraz posługuję się angielskim o wiele swobodniej. Szczególnie istotne jest dla mnie to, że podczas wolontariatu poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi jestem w stałym kontakcie.  Przeżycia na wolontariacie były niesamowite, dlatego postanowiłam powtórzyć i wyjechać ponownie. Załatwienie tego na uczelni zajęło mi trochę czasu, jednak dla takich przygód w tak odległym miejscu – z pewnością było warto!

Karina wyjeżdża już za kilka tygodni. Jej przygody będziecie mogli śledzić na naszym blogu!