Posts

Poradnik studenta pierwszego roku

poradnik-studenta-pierwszego-roku-grafika-1

Jak trudno odnaleźć się na pierwszym roku studiów, wie ten, kto to przeżył :). Chyba każdy, a przynajmniej większość z Was odczuwała lekką trwogę i pojawia się wiele retorycznych pytań: -Czy poradzę sobie na uczelni? -Ilu poznam ludzi? -Akademik, a może stancja? -Czy podołam finansowo? -Czy moje lokum będzie wystarczająco blisko uczelni by zaoszczędzić na bilecie? -Jak zaoszczędzić na bilecie miesięcznym? ….

Bardzo pomocny może okazać się Poradnik studenta pierwszego roku stworzony z myślą o Tobie (studencie pierwszego roku, ale i nie tylko), przez serwis http://kontostudenta.pl

Omówione są w nim wszystkie finansowe aspekty studiowania: od wydatków na zakwaterowanie, poprzez wyżywienie, komunikację miejską i opłaty uczelniane, skończywszy na tym, skąd wziąć pieniądze na samodzielne utrzymywanie się. W poradniku znajdziesz również listę organizacji studenckich, które pozwolą Ci zdobyć doświadczenie niezbędne do dobrego startu na rynku pracy – wśród nich jest oczywiście AIESEC.

Poradnik jest dostępny na wszystkie urządzenia (w tym tablety i smartfony) pod adresem: http://kontostudenta.pl/oszczednosci/poradnik-studenta-pierwszego-roku.html

Czy żeby móc – wystarczy chcieć? Tak!

Plakat na uczelni był duży i biały, napis AIESEC – niebieski. Mówił coś o międzynarodowości, rozwoju i ludziach. Nazwę organizacji zapisałam, schowałam „na kiedyś” i studiowałam dalej. Brzmi znajomo?

Często czekasz na inny, bardziej odpowiedni moment żeby coś zmienić, zacząć? Na szczęście jakiś czas później przypomniałam sobie o zapisanej nazwie i skorzystałam z możliwości wyjazdu na wolontariat. Ale nie o wyjeździe tutaj będzie, 2 miesiące na wolontariacie w Meksyku sprawiło, że po powrocie chciałam jak najszybciej dołączyć do organizacji i działać lokalnie. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z tego ile rzeczy można tutaj robić. Chciałam tylko mieć stały kontakt z międzynarodowością i otaczać się ambitnymi ludźmi, a przy tym wszystkim cieszyć się z tego, co robię. Nic zbyt poważnego ani zobowiązującego.

Aplikację wysłałam w pierwszych minutach rozpoczęcia rekrutacji, w maju 2013 roku. Spóźniłam się na poprzednią, więc tym razem byłam pierwsza. Moją motywacją była możliwość kontaktu z osobami z zagranicy, szkolenie j. angielskiego i wizja współpracy z ciekawymi osobami. Skoro inni mogą pogodzić studia i dodatkowe aktywności to ja pewnie też? Dostałam się i trafiłam do zespołu, który zajmował się wolontariuszami przyjeżdżającymi do Rzeszowa. Zorganizowaliśmy m.in. Global Village, podczas którego 50 osób z ponad 20 różnych krajów prezentowało u nas swoją kulturę, zwyczaje, tańce. Z niektórymi do dziś wymieniamy pocztówki.

Miałam dołączyć na kilka miesięcy, ale każdy kolejny pokazywał mi, że warto. Konferencje lokalne, narodowe, prowadzenie własnego zespołu, promocja i rekrutacja kolejnych studentów. W pewnych momentach łączyłam ze sobą studia, pracę i organizację. Im większa odpowiedzialność – tym więcej mogłam się nauczyć. Niby organizacja studencka i projekty, ale naprawdę ktoś przyleciał z Indonezji i teraz za niego odpowiadamy. Albo wysyłasz kogoś do Chin, a wcześniej zapewniasz, że w razie czego jesteś pod telefonem. Po pewnym czasie prowadziłam rozmowy rekrutacyjne z kandydatami na wolontariat zagraniczny, później również na praktyki profesjonalne. Czy to wszystko kiedyś mi się przyda? Już miałam okazję przekonać się o ile łatwiej idą teraz moje własne rozmowy o pracę. O przydatności umiejętności autoprezentacji nie trzeba mówić wiele.

Czy jest coś czego żałuję? Na pewno tego, że nie dołączyłam wcześniej. Do dziś mam kartkę z zapisaną po raz pierwszy nazwą organizacji. W AIESEC popełniamy błędy i na nich się uczymy, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, ale to właśnie możliwość uczenia się na błędach i od innych oraz dawanie innym możliwości do rozwoju sprawia, że chce się tu być. Ostatnie 2 lata nauczyły mnie więcej niż kilka lat studiów. Organizację tworzą studenci różnych uczelni i kierunków, o różnych charakterach i pomysłach, ale tak samo ambitni i chętni żeby robić coś więcej niż tylko studiować.

Jest wiele organizacji, najlepiej przekonać się samemu czy warto, nawet krótki czas tutaj to mnóstwo nowych osób i wspomnień, które zostają na zawsze! Nie byłabym tu gdzie jestem, nigdy nie dowiedziałabym się tego wszystkiego – gdybym kiedyś nie spróbowała. Warto dać sobie szansę!

Każdy tworzy własną historię. Z nami możesz więcej!

****Rekrutacja do AIESEC Rzeszów trwa do 4 marca! Aplikuj na: bit.ly/FL_Rzeszow

kolaz

Co przyszła Doktor Nauk Biologicznych ceni w AIESEC? Przeczytajcie historię Karoliny!

Moja przygoda z organizacją rozpoczęła się w maju 2013 roku. O rekrutacji dowiedziałam się zupełnie przypadkiem od współlokatorki, która była namawiana przez koleżankę by zgłosiła się na rekrutację. Jak to nieśmiali ludzie mają w zwyczaju nie chciała pójść sama, więc wyciągnęła mnie z sobą. Akurat był to dla mnie taki moment w życiu, gdy nie wiedziałam co dalej robić. Czułam, że studia to dla mnie o wiele za mało. Postanowiłam spróbować czegoś innego i zaaplikowałam.

Dołączyłam do organizacji jako studentka 2 roku biologii i 2 roku technika farmacji i nie było to dla mnie dużym problemem, by wszystkie z tych obowiązków połączyć. Dobre zarządzanie czasem- a w AIESEC bez niego ani rusz- może zdziałać cuda. Mój początek działania w organizacji wspominam  bardzo dobrze. Poznałam mnóstwo otwartych ludzi, od których wręcz czuło się pozytywną energię, każdy z nich przedstawiał inną historię mówiącą jak bardzo organizacja zmieniła jego/jej nastawienie do innych ludzi czy jakie umiejętności zyskali będąc tutaj.

Swoją przygodę rozpoczęłam jako członek projektu organizującego warsztaty językowe w Rzeszowie- AIESEC University. Miałam okazję w praktyce wykorzystać narzędzia HR-owe podczas rozmów kwalifikacyjnych z praktykantami z takich krajów jak Tunezja, Chiny czy Australia. To doświadczenie sprawiło że początkowy strach w nawiązywaniu kontaktów z innymi osobami minął. Miałam również okazję rozmawiać z native speakerami, dzięki czemu mogłam praktycznie używać języka angielskiego, co do tej pory nie było możliwe ani w szkole ani też w trakcie nauki na studiach.

Po kilku miesiącach w organizacji postanowiłam podjąć kolejne wyzwanie, którym było prowadzenie własnego projektu. Jako lider czteroosobowego zespołu miałam przyjemność uczyć się efektywnego zarządzania ludźmi, planowania, nadzorowania procesu wyboru wolontariuszy, jak i kontaktowanie ośrodków, które chciałyby wziąć udział w projekcie. Kolejnym naszym zadaniem było badanie podkarpackiego rynku organizacji pozarządowych co dało mi lepszą orientację we wszelakich stowarzyszeniach czy inicjatywach przez nich podejmowanych, na obszarze naszego województwa. Była to również świetna okazja nawiązania wielu nowych kontaktów z ludźmi z tej branży.

Obecnie jestem członkiem zarządu oddziału lokalnego. Odpowiadam za organizację kilku projektów społecznych i edukacyjnych. Przez 6 miesięcy swojej kadencji miałam okazję poznać ponad 40 osób między innymi z Iranu, Chin, Brazylii, Meksyku,  Gruzji, Maroko czy Indii. Koordynuję pracę zespołów odpowiedzialnych za poszczególne projekty. Jednym z nich jest Enter Your Future realizowany w szkołach ponadgimnazjalnych na całym podkarpaciu już 11 raz. Czego się nauczyłam? Planowania strategicznego, efektywnego korzystania z narzędzi komunikacji, zarządzania zasobami ludzkimi, efektywnej pracy pod presją oraz zyskałam niesamowitych przyjaciół na całym świecie, a dzięki nim mam o wiele szerszą perspektywę i świadomość sytuacji w ich krajach.

Ostatnio miałam zaszczyt ubiegać się o pozycję przewodniczącego zarządu oddziału lokalnego, na która zostałam w procesie rekrutacji wybrana przez członków naszego oddziału. Nie podejmowałabym się takich wyzwań gdybym nie wierzyła w to, że ta organizacja nie jest kluczem do przyszłości dla polskich studentów. Wykształcenie to nie wszystko, czego oczekuje od nas rynek pracy, a AIESEC jest organizacją, w której możemy zdobyć całą resztę, by stać się osobą jak najbardziej pożądaną w firmie.

Według mnie nie wspomnienie o klimacie tej organizacji byłoby wręcz nieodpowiedzialne. Ludzie, którzy ją tworzą są ambitni, odważni i odpowiedzialni. Gotowi przezwyciężyć nie jedno wyzwanie. Ludzie pełni pasji i marzeń, nie czekający biernie na ich spełnienie lecz robiący krok na przód by je spełnić – ludzie tacy jak ja.

Czy mogę znacznie więcej? Wydaje mi się że moja historia jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie. Mam nadzieję że każdy kto przeczyta tą wypowiedź nie będzie miał wątpliwości że bycie częścią tej organizacji ubogaca życie każdego z jej członków i umożliwia im ciekawą możliwość rozwoju. Odważ się, zmień coś w szarej rzeczywistości i dołącz od nas – do ludzi nie bojących się wyzwań!


Tylko do 4 marca masz czas, żeby zaaplikować na działalność w Oddziale Lokalnym w Rzeszowie. Aby zrobić ten pierwszy krok, wypełnij aplikację: bit.ly/FL_Rzeszow

Może to Ty już wkrótce będziesz mógł wpisać międzynarodowość do swojego CV! 🙂

AIESEC University – Summer Edition

Już po raz 10 w Rzeszowie, organizujemy warsztaty językowe AIESEC University.

Kursy językowe w Rzeszowie prowadzone są w co najmniej kilkunastu szkołach językowych, dlaczego więc powinniście wybrać te nasze? 🙂

AIESEC University to nie “kursy”, to “warsztaty”. U nas nie będzie wkuwania słówek czy nauki gramatyki. Będą za to gry, zabawy i konwersacje, dzięki którym będziecie mieć możliwość, żeby przełamać swoje ewentualne bariery i po prostu mówić.

W edycji Summer 2014, do wyboru są 4 języki:

  • francuski
  • angielski
  • chiński
  • hiszpański
    każdego z języków uczył będzie lektor, który na co dzień żyje w środowisku, gdzie mówi się w konkretnym języku, więc:
  • angielski: Stephen-USA, Julie-Nowa Zelandia, Albert-Australia
  • hiszpański: Julian-Kolumbia
  • francuski: Zineb-Maroko
  • chiński: Chu-Yin-Chiny
    Dlaczego warto wybrać AIESEC University?

Powód 1: Lektorzy – nie mówią po polsku, więc musisz mówić przynajmniej po angielsku, żeby się dogadać. Nawet jeśli uczysz się chińskiego, to wszystko tłumaczone jest po angielsku, czyli tak jakby angielski masz gratis!

Powód 2: Language Tours – co piątkowe wyjścia z lektorem na miasto! Co będziecie robić w czasie takich wyjść zależy tylko od Was. Jeżeli chcecie nauczyć się, jak w chińskim Tesco kupić marchewkę, możecie pójść do Tesco! Jeżeli lubicie zwiedzać, wybierzcie się z lektorem na rynek, do zamku! Słownictwo związane z obiektami turystycznymi samo przylepi się do głowy! Chcecie poznać nazwy smaków soków w knajpie? Nie ma problemu!

Powód 3: Małe grupy – w grupach warsztatowych nie będzie więcej niż 12 osób, dzięki temu lektor może poświęcić uwagę każdemu z uczestników!

Powód 4: Dawka zagranicznej kultury – to, że  w Azji na obiad je się inne potrawy niż w Polsce nie jest tajemnicą! Ale czy kiedykolwiek mieliście okazję spróbować chińskich przekąsek? Poproście lektora! Może przygotuje Wam trochę smaków innego kraju!

Jeżeli z jakiegoś powodu nie pasują Wam warsztaty grupowe, zachęcamy do wyboru warsztatów indywidualnych! Godzina i miejsce “lekcji” ustalane są z lektorem.

Czas trwania warsztatów:

7 lipca – 28 sierpnia!

Gdzie sprawdzić grafik:

www.learnbyplay.pl – po wybraniu miasta, języka oraz poziomu pokażą się wszystkie możliwe grupy językowe!

Cena:

22o zł – warsztaty zwykłe, grupowe

420 zł – warsztaty indywidualne

W razie pytań, służymy pomocą: aiesec.university.rzeszow@gmail.com

Zapraszamy!!

Fotor0702130542