Wywiad z Bartoszem Broniarczykiem

Rozmawiamy dziś z Bartoszem Broniarczykiem – przedsiębiorcą z bogatym doświadczeniem z zakresu marketingu i zarządzania, który od 2011 roku prowadzi firmę Bathier specjalizującą się w krawiectwie miarowym.

Bartku, właściwie dlaczego dołączyłeś do AIESEC? Powodów było kilka. Po pierwsze kończąc liceum, zawsze po lekcjach angażowałem sie w projekty dodatkowe, aby móc wyżyć się organizacyjnie. Tego mi brakowało na studiach, więc postanowiłem zaaplikować do AIESEC. Po drugie, od początku studiów wiedziałem, że aby coś w życiu osiągnać, studia nie wystarczą. Chciałem więc zdobyć praktyczne doświadczenie w zarządzaniu projektami. Profil AIESEC pasował idealnie. No i po trzecie, a to  okazało się najcenniejsze, ludzie. A konkretniej, chciałem poznać ciekawych ludzi, równie rąbniętych jak ja. Co się świetnie udało.

Czym się zajmowałeś już w organizacji? Zacząłem od Akademii Perspektyw, gdzie byłem odpowiedzialny za pozyskiwanie sponsorów projektu. To był mój pierwszy kontakt z telefonem i statystyką, że na sto wykonanych połączeń udaje się umówić na  spotkanie z jedną firmą. Krótką mówiąć walenie głową w ścianę. Nie mniej jednak projekt zdołaliśmy domknąć. Dalej były targi NGO. Awansowałem na człowieka odpowiedzialnego za przekonanie NGO, żeby na tych targach się wystawili. Genialny projekt i genialne doświadczenia, jakie mnie spotkały przy spotkaniach z tak barwnymi ludźmi. To tak naprawdę był jeden z największych moich sukcesów w organizacji. Myślę, że również kilku innych osób, które brały udział w projekcie. Jedna została nawet później przewodniczącym naszego Oddziału. Następnie był Zarząd Oddziału Lokalnego, w którym byłem Wiceprzewodniczącym ds. komunikacji. Dalej był National Support Team (zespół wspierający projekty w Oddziałach AIESEC w całym kraju) gdzie byłem odpowiedzialny za ogólnopolską promocję projektu Dni Kariery. Na koniec wyjechałem na praktykę z programem Global Talents do Ghany.

Jak działalność w organizacji wpłynęła na Twoją karierę i obecną pracę? AIESEC napewno daje każdemu, kto się zaangażuje w realizowanie projektu, olbrzymią dawkę pewności siebie. Jeżeli nie posiadając  zbyt wiele kapitału, doświadczonych managerów i samego w sobie doświadczenia biznesowego można zrobić projekt, który samemu się wymyśliło, to jest kapitalna sprawa. Mając taki fundament można dojść do wniosku  – dam sobie wszędzie i zawsze radę. Natomiast, żeby nie było tak miło, realizacja tego projektu niesie za sobą konieczność 100% zaangażowania i zwalczania przeciwności. Wynosimy więc upór w dążeniu do celu i pasję, z którą te inicjatywy tworzymy. AIESEC dał mi właśnie te trzy elementy. Pewność siebie, upór w dążeniu do celu i pasję do wszystkiego, za co się zabieramy. Te trzy elementy to moim zdaniem fundament do własnego biznesu, na który bym się pewnie nie odważył bez AIESEC i bez doświadczeń z tą organizacją związanych.__

Co poleciłbyś nam, studentom płci męskiej, którzy nie dysponują zbyt dużym budżetem, odnośnie mody? Po pierwsze uszyć sobie jeden dobry uniwersalny garnitur. Najlepiej granatowy. Taki garnitur posłuży nam na bardzo wiele okazji od egzaminów, przez imprezy rodzinne po ślub włącznie. Wszystko zależy od zastosowanych dodatków. Jak już będziemy mieć dobry garnitur, to w resztę garderoby możemy się zaopatrzyć w standardowych sklepach, a następnie wybrać sie do krawca, aby dokonać na nich poprawek. Piszę to dlatego, gdyż każdy z nas jest inny pod kątem sylwetki. Z tego względu standardowe rozmiary sklepowe rzadko idealnie pasują.  Krawiec natomiast może te błędy wyłapać i za bardzo niewielkie pieniądze poprawić. Natomiast bazą jest wspomniany jeden uniwersalny garnitur. Jest w naszej branży takie prawidło “Twój styl pozwala innym osobom zdać sobie sprawę z kim mają do czynienia bez potrzeby odzywania się”. Życzę więc wszystkim, aby taki własny styl posiadali. Dzięki temu wywieramy świetne pierwsze wrażenie, które bardzo ułatwia życie.

Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z AIESEC? Moim najlepszym wspomnieniem związanym z AIESEC było prowadzenie ogólnopolskiej konferencji prasowej w ramach projektu Dni Kariery. Na sali było wielu dziennikarzy z topowych mediów, a ja musiałem zainteresować ich tematem na tyle, aby napisali o projekcie możliwe najwięcej. Efektem było zaproszenie do Polskiego Radia na 30 minutowy wywiad na żywo, zaproszenie do Telewizji Polskiej do popularnego programu „Kawa czy Herbata” oraz kilka innych mniejszych wywiadów. Odzew medialny był naprawdę duży, co myślę mocno przyczyniło się do ogólnego wyniku projektu w tamtej edycji.

Co byś powiedział osobom, które myślą o dołączeniu do organizacji? Wszystkim, którzy zastanawiają się nad dołączeniem do AIESEC powiedziałbym, że warto.  Szczególnie dobrze odnajdą się w niej osoby ambitne, proaktywne i otwarte na nowe doświadczenia, zarówno biznesowe jak również międzykulturowe. Aby wyciągnąć jak najwięcej warto przejść całą ścieżkę AIESEC – pracować w Polsce z projektami lokalnymi, a później jechać na praktykę zagraniczną. Powodzenia!

Z Bartoszem Broniarczykiem rozmawiał Norbert Gąsior

Posłuchaj rady Bartka i aplikuj do nas do 31.05 na ue.aiesec.pl/Aplikuj