Wywiad z Moniką Korczyńską

Dlaczego dołączyła Pani do AIESEC?

Po zdanych egzaminach na studia starsza koleżanka poleciła mi, żebym wybrała się na wyjazd adaptacyjny, który był organizowany przez AIESEC. Pojechałam i muszę powiedzieć, że było to jedno z najciekawszych wydarzeń w moim życiu. Podczas wyjazdu poznałam specyfikę działalności organizacji, jednocześnie, zostałam oczarowana sposobem w jaki przekazywana była wiedza, ale była też niesamowita zabawa w gronie młodych i ambitnych ludzi. Obóz odbywał się w Pokrzywnej niedaleko Głuchołaz. Do dziś pamiętam charakterystyczne dla AIESEC cechy, które tak przyciągają ludzi m.in. międzynarodowość organizacji. Podczas trwania obozu pierwszy raz doświadczyłam w praktyce co to jest globalne myślenie, odpowiedzialność społeczna, przeżyłam niesamowite chwile podczas wspólnych imprez, do dziś pamiętam niektóre tańce, których układy były wykonywane jedocześnie przez wszystkich uczestników – wszystko charakterystyczne dla AIESEC i to mnie właśnie ujęło. Od pierwszych dni, kiedy przekroczyłam próg uczelni, już wiedziałam, że chce z tym stowarzyszeniem współpracować. Na początku nie były to skomplikowane zadania, ale z biegiem czasu nabywałam nowe umiejętności i współtworzyłam coraz trudniejsze projekty.

W jakich latach była Pani członkiem AIESEC i jaką funkcję pełniła Pani w organizacji?

Działałam w latach 1995- 2000. W 1997/98 sprawowałam funkcję Wice Prezydenta ds. Projektów. To było moje najwyższe stanowisko w komitecie lokalnym.

Jak działalność w AIESEC wpłynęła na Pani karierę i dalszą pracę?

Powiem szczerze, że miała bardzo duży wpływ. Z natury byłam osobą dosyć nieśmiałą. Dzięki pracy w organizacji, nabrałam pewności siebie i odwagi. Podczas wyjazdów lokalnych, krajowych, czy też międzynarodowych przeszłam przez wiele szkoleń, treningów interpersonalnych, w których kształtowane były przede wszystkim miękkie umiejętności jak np. public speaking. Można powiedzieć, że dość wcześniej zaczęła się moja kariera zawodowa, bo już na studiach. Moi koledzy wolny czas spędzali na akademickich imprezach, popołudnia mieli raczej spokojne, a ja większość wolnego czasu poświęcałam na samodoskonalenie, na uczestnictwo w szkoleniach, licznych wyjazdach na seminaria, kongresy międzynarodowe i inne projekty. Uczestniczyłam w wyjazdach do Niemiec, Danii czy Finlandii na projekty, organizowane przez AIESEC. Po każdym wyjeździe dostawałam niesamowitej energii do dalszej pracy. Podczas odbytych podróży wiele się nauczyłam, miałam okazję poznać wyjątkowych ludzi, zawiązywać nowe przyjaźnie. Była to szansa na poznanie  charakterystycznych dla danego regionu zwyczajów, potraw, a także doskonalenie języka. Takie doświadczenia, budują, uskrzydlają, dają motywację do działań. Tak wiele oferuje ta organizacja! Czerpałam pełnymi garściami to, co AIESEC mi dawał. Dzięki temu nabyłam umiejętności i doświadczenia zawodowego wcześniej niż moi koledzy i dzięki temu już na początku piątego roku studiów dziennych dostałam ofertę pracy na stanowisku w dziale finansowym spółki akcyjnej. Z osobami, które spotkałam podczas swoich pierwszych doświadczeń zawodowych współpracuję do dziś. Dzięki nabytym w organizacji umiejętnościom, ale również dzięki odrobinie szczęścia trafiłam na człowieka, który bardzo dużo mnie nauczył, już na początku mojej kariery zawodowej we mnie uwierzył, dostrzegł ogromny zapał i potencjał. Potencjał, który został osiągnięty dzięki AIESEC. Tak zaczęła się moja kariera zawodowa. Mogę powiedzieć dużymi literami, że jej przebieg zawdzięczam organizacji, gdzie nabrałam pewności siebie, umiejętności, doświadczeń, dzięki którym było mi łatwiej przejść przez rozmowę kwalifikacyjną – sprzedać siebie. Pamiętam jak w drugim roku mojej działalności odbywał się kongres światowy AIESEC w Warszawie, był to pierwszy kongres organizowany w Polsce. Podczas kongresu mogłam uścisnąć dłoń premierowi, prof. Balcerowiczowi i wielu innym wyśmienitym osobistościom! AIESEC otwiera wiele drzwi, umożliwia tak łatwy dostęp do znanych ludzi. Jedną z imprez towarzyszących kongresowi był Global Village. Dziewięćdziesiąt krajów reprezentowanych przez studentów z całego świata! To właśnie ta międzykulturowość robiła tak ogromne wrażenie. Podczas pracy w organizacji nabywa się umiejętności, które w późniejszym życiu zawodowym są bardzo cenne.

Czy dążenie do doskonałości, czyli jedna z wartości AIESEC spowodowała, że skończyła Pani tyle licznych kierunków podyplomowych?

Na pewno AIESEC miał duży wpływ na moją karierę naukową, jednakże moje własne podejście do kształcenia stawia na ciągłe samodoskonalenie. W obszarze finansów, którym się zajmuję, niezbędne jest ciągłe szkolenie. Aby zdobywać kolejne szczeble w karierze zawodowej nie można poprzestać na wiedzy, którą się zdobyło podczas studiów, należy ją ciągle poszerzać i zgłębiać. Ta chęć poszerzania wiedzy spowodowała, iż bardzo chętnie kończyłam kolejne studia podyplomowe w dziedzinie analizy finansowej, prawa podatkowego oraz rachunkowości i kontroli finansowej. Ukończyłam również studia doktoranckie w Instytucie Rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Jakie są Pani najlepsze wspomnienia z AIESEC?

Latem 1998 roku miałam przyjemność uczestniczyć w programie wymiany międzykulturowej. Wyjechałam  na okres dwóch miesięcy do Gwatemali, położonej w Ameryce Środkowej. Nasza wyprawa liczyła pięciu uczestników, były to dwie osoby z Gdańska, jedna z Katowic i jedna z Nowego Sącza. Przekazywaliśmy członkom AIESEC Guatemala nasze umiejętności i wiedzę. Jednocześnie przygotowywaliśmy konferencję o polskiej drodze do demokracji, która była dużym wydarzeniem w życiu uczelni i odbyła się pod patronatem Konsula RP. Na konferencję zostały zaproszone władze uczelni oraz miasta. Sala kongresowa była w całości zapełniona, nasza piątka prowadziła prezentację, na koniec otrzymała ogromne brawa. Oprócz pracy na uczelni  bardzo dużo zwiedzaliśmy, każdą wolną chwile poświęcaliśmy na podróże. Gościli nas lokalni studenci, nie pozwalając nam odczuć, iż jesteśmy w obcym kraju, czuliśmy się jak u siebie w domu. Ten wyjazd na pewno bardzo dużo nas nauczył, w szczególności cierpliwości…. Charakterystyczny dla tego kraju brak pośpiechu niejednokrotnie doprowadzał nas do szału. Na pewno nauczyliśmy się tolerancji. Mogę śmiało powiedzieć, iż była to podróż mojego życia i doświadczenie, które miało bardzo duży wpływ na mój charakter. Podczas przygotowań do wyjazdu mogłam sprawdzić nabyte w AIESEC umiejętności zdobywania funduszy na projekt. Całość wyjazdu sfinansowałam samodzielnie z pomocą instytucji, którym zaoferowałam wymierne korzyści w postaci ich promocji i reklamy podczas wyjazdu. Do dzisiaj zachowałam koszulkę z wyjazdu z logiem sponsorów. Zdobywając fundusze na wyjazd wykazałam się ogromną determinacją w dążeniu do celu, której nauczyłam się w AIESEC. Pierwsze doświadczenia w tworzeniu biznes planu przedsięwzięcia oraz zdobywaniu funduszy zdobywałam przy organizacji „Dni Kariery”, następnie samodzielnie prowadziłam projekt „Najlepszy pracodawca w województwie dolnośląskim”.

Jakimi aspektami zajmował się AIESEC podczas Pani działalności, oprócz tych o które już Pani przywołała? 

W 1997 roku prowadzony był przez komitet lokalny projekt, który stanowił część większego przedsięwzięcia. Projekt był prowadzony na szeroką skalę,  sprowadzony został angielski dwupiętrowy autobus, który nazywał się „Eurobus”. Projekt miał miejsce przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Projekt był bardzo mocno promowany. Przyjechało wiele osób z całego świata!

O tym jak AIESEC wpłynął na rozwój osobisty już Pani dużo wspominała, ale może chce Pani jeszcze coś dodać?

W swojej karierze zawodowej wiele zawdzięczam pewnemu zbiegowi okoliczności – w odpowiednim momencie trafiłam na odpowiednią osobę. Jako studentka piątego roku w bardzo szybkim tempie wspinałam się po kolejnych szczeblach kariery zawodowej. Dzięki determinacji w dążeniu do celu i umiejętnościom zdobytym w AIESEC szybko awansowałam od specjalisty ds. finansowych, następnie kontrolera finansowego osiągając stanowisko dyrektora finansowego w spółce notowanej na warszawskiej GPW. Rozwijane i pielęgnowane cechy charakteru, którymi darzyliśmy się w AIESEC takie jak: wzajemny szacunek, przychylność, prawdomówność, lojalność, przyjaźń, uśmiech zaprocentowały w moim życiu. Niezależnie od tego w jakiej kulturze żyjemy, czy pochodzimy z takiego czy z innego kraju, czy jesteśmy biedniejsi czy bogatsi to musimy się wzajemnie szanować i tego właśnie uczy AIESEC. Dzięki organizacji uświadomiłam sobie wagę tych cech i kierując się nimi osiągam duże sukcesy i z powodzeniem realizuję swoje plany.

Może Pani powiedzieć kilka słów dla osób, które dopiero stoją przed decyzją dołączenia do AIESEC?

Chciałabym podkreślić, iż warto działać w takich stowarzyszeniach jak AIESEC. Uważam, że przedsięwzięcia, które mają miejsce poza życiem studenckim są bardzo istotne, udział w nich procentuje w przyszłości. Dzięki temu, że należymy do członków organizacji możemy z łatwością poznać władze uczelni, oraz zewnętrzne otoczenie sektora biznesu. Mamy możliwość zaprezentowania się, nawiązania kontaktów, doskonalenia siebie, nabywania doświadczenia zawodowego już na etapie studiowania. Jesteśmy krok przed naszymi rówieśnikami! Pewne zdarzenia mogą mieć wpływ na naszą karierę zawodowa i już na etapie studiów możemy trafić na sektor czy firmę, w której będziemy pracować przez długie lata. Podczas trwania nauki na uczelni można już określić kierunek, który podjęlibyśmy po jej zakończeniu. W trakcie nauki możemy poznać różne branże od strony praktycznej i zdecydować, z którą z nich chcemy wiązać przyszłość. Ponadto ważne są te wartości, o których już wspomniałam:  takie jak możliwość nawiązywania nowych, bardzo często międzynarodowych kontaktów, złamanie barier. Na pewno dzięki AIESEC, osoby które uczestniczyły w szkoleniach, wyjazdach, konferencjach krajowych i  międzynarodowych nabierają umiejętności, które w przyszłości będą ich przewagą konkurencyjną wśród innych studentów. Działalność w stowarzyszeniu umożliwia zdobywanie praktycznych doświadczeń, a efekty własnej pracy dają ogromną motywację do dalszych działań.

Dziękuje bardzo za rozmowę. 

Z Moniką Korczyńską rozmawiał Nicolas Sitko